Posty

Wyświetlanie postów z 2010

Szczęśliwego Nowego 2011 Roku:)

Obraz
Wypijmy za ten, który minął. Każdemu z nas przyniósł pewnie wiele niespodzianek, radości, smutków, nieszczęść, euforii, rozczarowań, uśmiechu. Jak w kalejdoskopie. Ale gdy dotrwaliśmy do końca i pomimo niepowodzeń, z nadzieją spoglądamy w przyszłość, jest dobrze:)
I dlatego życzę i Wam i sobie, aby w 2011 było troszkę lepiej, żeby w tej szalonej karuzeli wrażeń, spotykało nas jak najwięcej tych lepszych rzeczy, a tym gorszym stawiajmy czoła i róbmy swoje, zbierając siły i nie poddając się. Niejedno potknięcie przed nami, ale najważniejsze jest, żeby wciąż trzymać się w pionie.
Jeszcze lepszego Nowego 2011 Roku, kochani:) Oby się ta nasza karuzela wciąż kręciła!!!

Świeżutkie recenzje "Zakrętów losu" plus bonus dla recenzentek:)

Pojawiają się jedna za drugą, ciesząc moje serce, duszę, umysł, ciało i wszystko co jest jeszcze możliwe do zacieszenia. Dziękuję serdecznie, nawet nie wiecie jaki ogrom radości mi przynosicie, swoimi recenzjami:)

po kolei:
Recenzja na blogu Leny:
http://recenzje-leny.blogspot.com/2010/12/agnieszka-lingas-oniewska-zakrety-losu.html

Recenzja na blogu Selene:
http://recenzje-selene.blogspot.com/2010/12/zakrety-losu-agnieszka-lingas-oniewska.html

Recenzja na blogu Sabinki:
http://sabinkat1.blogspot.com/2010/12/zakrety-losu-agnieszka-lingas-oniewska.html


Specjalnie dla Was, krótki fragment z części drugiej, całkiem inny, niż ten wydrukowany w książce:) Czy wiecie o kim na końcu myśli Kaśka? :)

"Zakręty losu-Braterstwo krwi" (fragment)
Kaśka szła cmentarną alejką. Zbliżało się święto zmarłych i wolała pojechać wcześniej do swoich bliskich, nie chcąc potem brać udziału w tej paradzie pamięci o zmarłych, która wybuchała w okolicach pierwszego listopada, aby zaraz potem zamilknąć na cały dług…

Noworoczne losowanie:)

Obraz
W związku z końcem roku i czystkami, jakie robię w mojej bibliotece, mam dla Was kolejne losowanie. Wygrać można książkę "Uprowadzona" autorstwa Lucy Christopher.

"Ta historia mogła się przydarzyć każdej dziewczynie. Tak, tobie też. Lotnisko. Oczekiwanie na przygodę. Przystojniak, który proponuje ci kawę. A po chwili jesteś na końcu świata, zdana na łaskę i niełaskę porywacza.
Czy przetrwasz?
Czy wrócisz do swojego życia?
A co będzie, jeżli się zakochasz??"

W komentarzach proszę zgłaszać chęć otrzymania tejże lektury, losowania dokonam w niedzielę, 2 stycznia.

POWODZENIA:)

Wesołych Świąt:)

Obraz
Kochani Życzę Wam, aby te święta były dla Was niezapomnianą, magiczną chwilą. Kiedy otoczeni rodziną, przyjaciółmi, zasiądziecie do wigilijnej wieczerzy, miejcie poczucie, że to jest właśnie życie. Z tego składa się nasza egzystencja. Z ulotnych chwil magii, kiedy wolni od trosk, codzienności, pogoni, siadamy przy stole i czujemy jedność i radość. I choć potem to mija, wracamy do codziennej rutyny, to wiemy, że za rok, o tej samej porze, znowu będziemy mogli nawdychać się trochę tego magicznego afrodyzjaku, który da nam siłę do przeżycia kolejnych dwunastu miesięcy. Dziękuję także wszystkim za życzenia i słowa życzliwości. WESOŁYCH ŚWIĄT!

Wywiad wirtualny nakanapie.pl

Obraz
Zapraszam do zadawania pytań na portalu Nakanapie.pl, gdzie mam przyjemność gościć na wirtualnej kanapie:)
http://nakanapie.pl/forum/autorzy/1117/agnieszka-lingas-loniewska-polscy-autorzy-dla-nakanapie-pl

Przyjaciele są jak ciche anioły...

Obraz
"Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła zapominają, jak latać."

Tymi słowami Antoine'a de Saint-Exupery'ego rozpoczęłam moją ostatnią wydaną książkę, "Zakręty losu". Nie umiałam w inne słowa ubrać wdzięczności przepełniającej moją duszę, wdzieczności, którą czuję w stosunku do moich przyjaciół. Którzy mnie wspierają, motywują i zawsze są przy mnie. I zawsze mogę na nich liczyć. To chyba jedna z większych łask, na jakie możemy trafić w naszym życiu.
A dzisiaj dostałam wspaniały prezent od świetnej babki, którą poznałam na FB i fajnie się nam online'owo rozmawia.
Rysiu, dziękuję:)
I powiedzcie...
Czy w tym cytacie nie ma ukrytej prawdy?
Wspierajmy się. Uśmiechajmy się do siebie. Bo tak naprawdę, gdy zapomnimy jak latać, dobrze mieć koło siebie kogoś, kto nam o tym przypomni...
Bo bez tego... spadniemy... boleśnie uderzając o rzeczywistość samotności, odrzucenia i braku wokół siebie choćby jednej przyjaznej twarzy. A to chyba na…

"Zakręty losu"-recenzja na blogu Słowem Malowane

Podsyłam link do kolejnej recenzji mojej najnowszej książki, której oddałam serce i duszę.
Cieszę się, że ta recenzentka dostrzegła właśnie "to coś".

Beata Woźniak, blog "Słowem malowane":
http://slowemmalowane.blogspot.com/2010/12/agnieszka-lingas-oniewska-zakrety-losu.html

Love actually

Obraz
Pamiętacie ten film?
Czyż nie jest lepszy okres na oglądanie tego filmu, niż własnie teraz?
Choć jestem zwolenniczką sensacji, thrillerów i horrorów, to ten film kocham miłością wieczną. Miłością romantyczki ukrytej pod powłoką pragnienia krwi, przemocy, akcji i wydarzeń zmieniających się jak w kalejdoskopie.
Bo przecież każdy z nas potrzebuje odrobiny ciepła, garstkę uczucia, oddania, obecności drugiego człowieka.
I tu nie chodzi o to aby te święta były wesołe, radosne... One muszą być pełne miłości, nieważne jakiej, ale to dziwne uczucie, postrzegane przez niektórych tylko jako  reakcja chemiczna, musi w nas tkwić.
Musi.
Bo inaczej... po co to wszystko?
Przecież rodzimy się właśnie po to. Aby kochać. I być kochanym. Niech to będą różne rodzaje miłości, ale niech ona istnieje w nas, niech nadaje naszemu życiu cel, sens, niech pokazuje to co za horyzontem. Niech będzie zawsze obecna w naszym kolejnym, przeżywanym dniu.
I tego Wam życzę na te święta.
Ogromu miłości, uczuć i pasji.
Oddania.
Spe…

This is War - 30 Seconds to Mars *FULL NEW SONG*

Obraz
To też kocham!!!!

Type O Negative - Everything Dies

Obraz
Kocham to!!!!!!!!!!

takie wspominki dużej dziewczynki;)

Tak mnie coś wzięło...
Może dlatego, że mój syn kończy dzisiaj 15 lat?
Może dlatego, że Maria Ulatowska podesłała wczoraj muzykę z okresu mojego dzieciństwa?
Może dlatego, że okres świąteczny sprzyja wspominkom, pragnieniu powrotu do przeszłości, do beztroskich lat, kiedy ja i moja mama ubierałyśmy choinkę, przybierając ją ozdobami, pamiętającymi jeszcze dzieciństwo mojej mamy?
Może dlatego, że mam poczucie upływającego czasu i jestem wdzięczna za to co otrzymałam od losu do tej pory?
I cieszę się tym co mam.
Rodziną.
Zdrowiem.
Przyjaciółmi.
Zwierzakami.
Tym co udało mi się osiągnąć.

I chociaż czasami dopada mnie straszna deprecha, zwłaszcza gdy atakują mnie ludzie, którzy mnie nie znają i nic o mnie nie wiedzą, ale uzurpują sobie prawo do oceniania i wygłaszania bezkarnych opinii, tylko dlatego, że są anonimowi i czują się bezkarnie, ja podnoszę się.
I idę dalej.
I robię swoje.
Bo... (posługując się słowami bohaterki opowieści, którą właśnie tworzę):

"Życie jest dane człowieko…

Recenzja "Zakrętów losu"

niesamowita kobieta
świetna interlokutorka
dostrzegająca cudowność świata ale równie dobrze znająca jego okrucieństwo
napisała recenzję mojej książki
nie czyta takiej literatury ale zrobiła to!
i dlatego...
chylę czoła i dziękuję
Dzięki Wronko!!!
Dzięki...
http://7smoki.eu/?page_id=1073

Jak to było z tymi Zakrętami losu?

Tak mnie męczyła dzisiaj jedna babka. Świetna kobieta, super człowiek i zapalona miłośniczka książek wszelkiej maści.
- Skąd ci się to wzięło? Jak to było?
Zaczęłam sięgać pamięcią wstecz i przypominać sobie...
Jak to było?

Pamiętam, że postanowiłam stworzyć historię, w której będzie swoisty trójkąt. One dwie i on jeden. A najlepiej niech będą jakoś spokrewnione. Ale nie chciałam, aby doszukiwano się kalki trójkąta z "Jeźdźca miedzianego", więc nie były w końcu siostrami. I tak naprawdę to nie był trójkąt. Bo gdy napisałam pierwszy rozdział, stwierdziłam "nieee, nie zrobię z tego opowieści o miłości, przeszkodach, tej trzeciej..., nieeee. Ja muszę mieć coś więcej, potrzebuję akcji, potrzebuję złych ludzi, potrzebuję... złego brata!"

I tak narodził się Lukas.

Kto czytał "Zakręty losu" wie, jakim bezdusznym draniem był ten facet.
Ale...
Czy do końca?
Kończąc "Zakręty losu", które finał mają jaki mają (nie chcę spoilerów wrzucać;)), na początku n…

baz'Art Targ Ludzi Kreatywnych, Wrocław, 12.12.2010r.

Obraz
Zmarznięta i zmęczona wróciłam:)
Jakie wrażenia? Podziwiam ludzi umiejących pracą własnych dłoni wyczarować takie cuda, jakie spotkałam na baz'Arcie. Piękne bombki, aniołki, korale, kolczyki, torby, suknie, wspaniałości z decoupage, obrazy, ręcznie robione torby na laptopy, komórki. Olbrzymi przekrój artykułów, które cieszyły oko i na pewno i duszę.
Atmosfera była przemiła, pomimo przejmującego zimna, gdyż w starych leżakowniach Browaru Mieszczańskiego ogrzewania nie zaznaliśmy. Za to rozgrzewaliśmy się gorącą herbatą z cytryną i miodem, gulaszem z bramborów i grzanym piwem.
Spotkałam się z kilkoma osobami, które były zainteresowane moją twórczością, rozmawiałam z właścicielem portalu Biblionetka, może już wkrótce zorganizujemy coś razem dla moich czytelników.
Do przyjemnych chwil należało także spotkanie z pisarką, Beatą Andrzejczuk, która przybyła specjalnie, aby się ze mną spotkać i obdarowała mnie swoimi książkami z cyklu "Pamiętnik nastolatki". Za to ja odwdzięczył…

"Szczątki" Belinda Bauer

Obraz
Niniejszą książkę otrzymałam od serwisu nakanapie.pl, któremu serdecznie dziękuję:)





Postanowiłam zajrzeć do Wikipedii i zobaczyć, jak ta wirtualna skarbnica haseł tłumaczy słowo „rodzina”. Co znalazłam? W ujęciu socjologicznym rodzina to:
Związek intymnego, wzajemnego uczucia, współdziałania i wzajemnej odpowiedzialności, w którym akcent pada na wzmacnianie wewnętrznych relacji i interakcji.

Czyli wzajemne wspieranie się, darzenie uczuciem, dzielenie odpowiedzialnością, które mają na celu pielęgnowanie wszystkich więzi łączących bliskich sobie ludzi w jedną spójną całość.

A co gdy pojawi się coś, co uniemożliwi tę ważną pielęgnację więzi? A co gdy zjawi się ktoś, kto zniszczy wszystko co było ważne, co było uznawane za świętość, co było podstawą istnienia? Kto zbruka swoimi niecnymi działaniami te wszystkie wartości i swoimi niecnymi, brudnymi, makabrycznymi uczynkami zakończy życie niewinnych osób? Bo jednych naprawdę zabije, a w drugich zabije wolę życia. O tym właśnie jest książka …

Reklamy i konkursy w radio

Już niedługo rozpocznie się cykl konkursów radiowych, w których będzie można wygrać moją najnowszą książkę "Zakręty losu".
Poniżej podaję listę stacji radiowych, gdzie będzie się mówiło o książce i gdzie pojawią się konkursy dla słuchaczy:)



Radio UWM FMRadio Gdańsk
RMF Classic
Polskie Radio Pomorza i Kujaw (Radio PiK)
Polskie Radio Merkury Poznań
Polskie Radio Szczecin
Akademickie Radio LUZ
Katolickie Radio Podlasie
Radio Lublin
Polskie Radio Białystok
Polskie Radio Łódź
Katolickie Radio Zamość

"Historia pewnego zakładu"- kolejna odsłona

Choroba mu służy. Dzisiaj napisałam caly jeden rozdział. Czyli wbrew zdrowemu rozsądkowi... katarze! Nie odpuszczaj!

Mały fragmencik dla zainteresowanych:

Uniosłam dłoń i pogłaskałam go po policzku. Zrobił ruch, jakby chciał wtulić się w moją dłoń, ten gest, tak bezbronny, tak ufny sprawił, że ścisnęło mi się serce. Widziałam, że targają nim złe emocje, jakieś przeżycia z przeszłości, które nie pozwalały mu na wyrażanie własnych uczuć, które blokowały ciepło, jakie w nim tkwiło, uwięzione, dobrze strzeżone, pilnowane przez tego Cichego, drania i egoistę.



- Powiedz to co naprawdę czujesz. Po prostu, Aleks. Szczerość przede wszystkim. Pamiętaj.


Dostrzegłam w jego oczach przerażenie, ale był to tylko ułamek sekundy. Teraz jego niebieskie tęczówki błyszczały jak w gorączce. Ścisnął moje ramiona jeszcze mocniej i przygarnął do siebie. Nasze usta niemal się stykały. Nasze oddechy się mieszały. Czułam go całą sobą i wiedziałam, że on także czuł mnie. Widziałam pragnienie w jego oczach. Głód. N…

Jacek Skowroński "Mucha"

Obraz
Jak najlepiej rozprawić się z mafijnym bossem gangu zajmującego się wszystkim tym, co stoi na bakier z prawem? Zastosować efekt synergii. Takim środkiem posłużył się bohater książki Jacka Skowrońskiego, pt.:”Mucha”. Jest to kryminał, pełen nieoczekiwanych zwrotów akcji, pomysłów rodem z sensacyjnego filmu o Jamesie Bondzie i zaskakujących odsłon poszczególnych postaci. Zaczynając czytać „Muchę” wsiadacie na rollercoastera i możecie zapomnieć o jeździe bez trzymanki. Tutaj trzeba się mocno trzymać, żeby nie wypaść z tej szalonej huśtawki. I nadążyć za pomysłowością bohaterów. A wszystko zaczyna się od niewinnej biznesowej wizyty głównego bohatera Apoloniusza, będącego agentem ubezpieczeniowym, w pewnym domu pod Warszawą, celem sprzedania polisy. W okazałej rezydencji zostaje przyjęty przez roznegliżowaną panią Jolę, która zachowuje się dziwnie i dwuznacznie. Oprócz obrazów miłych dla oka każdego faceta, naszemu bohaterowi udaje się zobaczyć coś o wiele więcej. I nie ma to nic wspólnego…

nagrody w konkursie na CPA przygotowane do wysyłki

Obraz
"Bez przebaczenia" wraz z plakatami i ulotkami lecą w tygodniu do:
Anuli
Jolanty i
Aleksandry
Oczywiście z dedykacjami:)
Gratuluję i dziękuję za przepiękne wypowiedzi:*

Jarmark Bożonarodzeniowy Wrocław 2010

Obraz
Podjechaliśmy dzisiaj do Rynku. Ludzi już było sporo, więc wyobrażam sobie, co dzieje się wieczorem, kiedy można podziwiać świetlną iluminację. Ale nas natchnęło dzisiaj przed południem.
Na Jarmarku można zjeść pieczone kasztany, wprawdzie nie z Placu Pigalle, ale też smaczne. Poza tym grillowane przysmaki, jabłka, banany, winogrona w czekoladzie, orzeszki wszelkiej maści no i Grzańca Wrocławskiego w takich oto kubeczkach:

Dla dzieciaków wiele atrakcji, między innymi Świat Bajek, gdzie umiejscowiono budki z bohaterami popularnych bajek, przy których można się zatrzymać i posłuchać treści. Było całkiem sympatycznie:)

Co tu będę dużo mówić... kocham moje miasto:)

Gdzie kupować moje książki w sieci? Mały rekonesans:)

Taki mały przegląd po sieci, gdzie można kupić moje książki.

Oczywiście polecam zakupy w księgarni mojego wydawnictwa na stronie http://zaczytani.pl/ksiazki/agnieszka_lingas-loniewska
Tutaj macie przesyłkę za darmo a "Zakręty losu" można zakupić z moim autografem:)

Poza tym:

Merlin.pl
http://merlin.pl/Agnieszka-Lingas-Loniewska/browse/search/1.html?offer=O&sort=rank&person=Agnieszka+Lingas+Loniewska

Empik.com
http://www.empik.com/szukaj/produkt?author=Lingas-+%C5%81oniewska+Agnieszka&start=1&catalogType=all&searchCategory=all

Gandalf
http://www.gandalf.com.pl/a/lingas-loniewska-agnieszka/

Amazonka.pl
http://www.amazonka.pl/autor/agnieszka-lingas-loniewska.bhtml

Klub Dla Ciebie
http://www.kdc.pl/agnieszka-lingas-loniewska_a133561.html

Świat Książki (tylko "Bez przebaczenia"
http://www.swiatksiazki.pl/shop/product,174740,,Bez-przebaczenia,Agnieszka-Lingas-Loniewska

No i szereg mniejszych księgarni internetowych:)

Konkurs mikołajkowy na portalu iThink

Jeśli ktoś chce zawalczyć o "Zakręty losu" z plakatem i dedykacją to zapraszam:)

http://www.ithink.pl/artykuly/kultura/polecamy/konkurs-mikolajkowy/

Pozdrowienia od Bibliotekarzy i Czytelników z Biesiekierza:)

Zmęczona, obładowana zakupami, przybyłam do domostwa.
Jako osoba uzależniona, włączyłam laptopa.
Odebrałam pocztę.
I co?
Uśmiech nie schodzi mi z twarzy.
Bo na poczcie czekał na mnie mail takiej oto treści:

"Witamy!



Dziś po raz kolejny usłyszałyśmy od naszej czytelniczki, że Pani książka (Bez przebaczenia) sprawia, że chce się żyć oraz że już dawno nie czytały nic tak wzruszającego Z całego serca przyłączamy się do tych słów!


Serdecznie pozdrawiamy i prosimy o jeszcze!


Bibliotekarze z Biblioteki Publicznej Gminy Biesiekierz "

No czyż życie nie jest piękne???
DZIĘKUJĘ!!!!

miła końcówka dnia

Generalnie uważałabym, że dzień był z kategorii:
- idź i nie wracaj
- zamknij drzwi z drugiej strony
- wyglądasz jak własna babka
- kiedyś byłaś piękna i młoda, teraz tylko "i" zostało
- z dupy...
Pomijam kwestię pogody, bo koń jaki jest każdy widzi, nie mam nic do dodania.
Pomijam kwestię umoczenia frędzelków szalika w keczupie i potem umazania artystycznie sweterka, podczas jedzenia posiłku w pracy.
Pomijam moje artystyczne wchodzenie po schodach do domu, gdzie po remoncie nie dorobiliśmy się jeszcze poręczy, za to mamy super extra śliskie schody, a ja kozaki na obcasie (w sumie wchodzenie na czworakach o 17, może być opacznie zrozumiane przez sąsiadów... No nic, potem będą z politowaniem spoglądać na mnie, współczująco na małżonka i z żalem na dzieci).
To wszystko jest mało ważne, bo dostałam właśnie kolejne listy od czytelników.
Jeden od czytelniczki, która przeczytała "Bez przebaczenia" i dwa od czytelników "Zakrętów losu".
Jeden z czytelników, mężcz…

Najnowsza recenzja "Bez przebaczenia"

Podesłana przez Czytelniczkę, znaleziona na blogu "Tektonika Uczuć":
http://tektonika-uczuc.blogspot.com/2010/11/bez-przebaczenia-agnieszka-lingas.html

Dziękuję:)

za oknem śnieg, w oczach łzy a w sercu wzruszenie, czyli kilka nowych opinii o "Bez przebaczenia"

W ostatnich dniach dostałam na maila kilka świeżych, na gorąco, pełnych ekspresji opinii Czytelniczek i Czytelników o książce "Bez przebaczenia". Na rózne rzeczy była zwracana uwaga, jedna z pań bardzo osobiście odebrała tę historię, gdyż jest żoną żołnierza i to żołnierza na misji. Więc w końcowych rozdziałach, gdy Piotr wyjechał na akcję do Afganistanu wielokrotnie odkładała lekturę, gdyż odczuwała to samo, co Paulina i nie mogła sobie z tym poradzić.
Napisał tez jeden pan, żołnierz... Nie chcę przytaczać czym się ze mną podzielił, bo to bardzo osobiste, powiem jedynie, że było to bardzo wzruszające.
Inna czytelniczka ma bardzo skomplikowany układ z ojcem i zauważyła dużo analogii pomiędzy swoją sytuacją a sytuacją głównej bohaterki "Bez przebaczenia".
Jeszcze inna pani napisała, że weszła w ten świat i bezskutecznie tłumaczyła sobie, że to tylko książka, że to tylko wymyślona historia, że nie można się aż tak wzruszać.
Te wszystkie listy, pełne ciepłych słów, pe…

Konkurs na facebooku

Na stronie Czytajmy polskich autorów można powalczyć o moją książkę "Bez przebaczenia":
http://www.facebook.com/pages/Agnesscorpio/327081306707#!/event.php?eid=178313608847220

Zapraszam:)

zimowo weekendowo

Ja i koc. Do tego herbata z cytryną. I oglądanie po raz setny filmu "Pojutrze".
Czy może być coś lepszego?
Pewnie tak.
Weekend w spa. Narty we Włoszech. Nordic walking w parku.
Powinnam się ruszyć, oczyścić, rozruszać stare kości zasiedziałe przez codzienne, dwunastogodzinne ślęczenie przed komputerem, najpierw w pracy, potem w domu.
och...
Jak wiele rzeczy powinnam zrobić...
Pójść do lekarza.
Kupić czapkę.
Pojechać autem na myjkę.
Poukładać ciuchy w szafce.
Skończyć książkę.
Częściej się uśmiechać.
Mniej martwić.
Nie złościć się i nie unosić.
Słuchać ludzi.
Nie zamykać się w sobie.
Nie wierzyć, że tylko ja mam rację i tylko ja wiem najlepiej.
Podlać kwiaty...
A tymczasem...
Ja i koc. Do tego herbata z cytryną. I oglądanie po raz setny filmu "Pojutrze".

Na wszystkie inne rzeczy przyjdzie czas jutro.
Albo... pojutrze...

baz'Art Targ Ludzi Kreatywnych-ZAPRASZAM:)

Obraz
Zapraszam na baz'Art Targ Ludzi Kreatywnych, który odbędzie się we Wrocławiu, w Browarze Mieszczańskim, przy ul. Hubskiej, w godzinach od 12 do 18. Stoisko numer 13:)

Będzie można się tam ze mną spotkać, porozmawiać, napić grzanego piwa i zakupić moje książki.

Do zobaczenia!
http://bazart-tlk.blogspot.com/p/uczestnicy-bazartu.html

Najnowsza recenzja "Zakrętów losu"

Recenzja opublikowana na Blogu Prowincjonalnej Nauczycielki:)
http://prowincjonalnenauczycielstwo.blogspot.com/2010/11/agnieszka-lingas-oniewska-zakrety-losu.html

Dziękuję:)

aaaa jeszcze ciepła, jeszcze pachnąca;)

Obraz
ściskam nóż w trzęsącej się dłoni
w oczach szaleństwo
w sercu nieznośne oczekiwanie
pragnienie
denerwująca niecierpliwość
szybciej
tnij
szarp
wyrywaj
rzucaj za siebie strzępy
docieraj do środka
tak
nareszcie
mam
jeszcze ciepła
pachnąca
moja...















A myśleliście, że co?
;)

Jestem odświeżona:)

Właściwie nie ja, tylko moja strona autorska:)
http://www.agnesscorpio.pl/

W zakładce Playlista, gdy klikniecie na "Dirty world", możecie posłuchać bezpośrednio ze strony piosenek, które inspirowały mnie do pisania tej właśnie książki.
Już wkrótce taka możliwość będzie przy pozostałych wydanych książkach.

Nad tym wszystkim i nad wieloma innymi rzeczami, związanymi z moją twórczością, pracuje moja managerka Katarzyna Zabłotna, która wierzy we mnie a ja w nią:)
Dziękuję:)

"Ostatnia wieczerza" Rachel Cusk

Obraz
Książka Rachel Cusk „Ostatnia wieczerza” to studium kobiety spełnionej, zarówno jako matka i żona, jak i pisarka, która jednak przeżywa pewien kryzys. Tak twórczy jak i osobowościowy. Nie umiejąc tego nazwać, zdefiniować, zaczyna odczuwać dziwny przymus wędrówki, poznawania nowego, wyjścia ku nieznanemu, które może okaże się lepsze, a może wcale nie, ale coś się zmieni w życiu jej i jej rodziny. I tak pewnego dnia, ona, jej mąż i jej córki, pakują się i ruszają w stronę promu, aby po drugiej stronie kanału La Manche odnaleźć odpowiedzi na pytania, a może i same pytania, aby dopełnić się jako artystka, aby poznać nowe życie, nowych ludzi, nowy świat, którego korzenie są dziedzictwem nas wszystkich. Książka opowiada o życiu autorki podczas pobytu we Włoszech, gdzie odkrywa, a może dokładniej poznaje kulturę tego kraju, jego tradycję, kuchnię, umiłowanie sztuki, rodziny, przeszłości. W obrazach włoskich artystów szuka inspiracji, szuka swojej drogi, którą ma wrażenie, że gdzieś zagubiła,…

Konkurs z "Szóstym"- kto uda się na socjopatyczną randkę?

Obraz
Mój magiczny program wylosował dwie osoby:
izusr
edith,
które to otrzymają ode mnie thriller "Szósty" wraz z dedykacją:)






Bardzo proszę o maila z adresem domowym na: agnieszka.loniewska@gmail.com

A już wkrótce nowe konkursy:)
Zapraszam:)

Pierwsza recenzja "Zakrętów losu"

no no, pierwsze koty za płoty;)
Pewnie niekiedy zapłaczę po przeczytaniu kilku gorzkich słów, ale póki co...
dusza ma raduje się i dziękuje... ta dusza, a ja wraz z nią:)
http://nakanapie.pl/book/500642/review/2257/zakrety-losu.htm

Książka do wygrania-tym razem moja:)

Tak sobie siedzę i myślę...
Zrobię mały konkursik:)
Nagrodą będzie moja książka "Szósty", która sprzedała się w całym nakładzie i na razie nie będzie dostępna w księgarniach. Zatem, jeśli lubicie thriller romantyczny (jak to nazwała cudowna Anna Klejzerowicz w swojej recenzji "Szóstego": http://zbrodniawbibliotece.pl/ksiegozbior/1573,thrillerromantyczny/), to zapraszam:)
Wystarczy napisać w komentarzach tytuł thrillera/horroru/kryminału, który zapamiętacie na zawsze.
Do wygrania/rozdania są 2 egzemplarze "Szóstego" wraz z autografem oczywiście:)

Tutaj opis książki:

"W szóstym dniu Bóg stworzył człowieka - mężczyznę i kobietę. W szóstym dniu… odbiorę Ci życie, bo ja jestem twoim Bogiem…" To motto seryjnego zabójcy, który poluje na zielonookie blondynki. Sprawę prowadzi Śląska Grupa Śledcza pod dowództwem inspektora Marcina Langera. Pomaga mu profilerka - Alicja Szymczak. Okazuje się, że tych dwoje łączy nie tylko praca ale i przeszłość, chociaż je…

Jak to jest z tą muzyką w końcu???

Jadę sobie.


Co się da to omijam, czasami stoję, lub pykam po trochu, ale zmierzam do celu. Czyli do domu. A tak na marginesie, to ja protestuję! Niech ktoś na tym dworze włączy światło! No bo jak to jest, że rano gdy wyjeżdżam do pracy i po południu, gdy wracam do domostwa mego, jest tak samo? Czyli szarawo? Że się elegancko zapytam: o so chozi? Reklamację do elektrowni mam złożyć? Ba... tylko do której? Ale wracając do tematu. Jadę sobie. Śpiewam kawałki Within Temptation, które huczą we wnętrzu mojego auta, a ja jestem szczęśliwa, bo naprawdę nic mnie tak nie odpręża jak jazda samochodem pełnym mojej muzy. Zjeżdżam już w kierunku mojej dzielnicy, pomykając długą prostą, otoczoną polami. Przede mną wyrasta tył jakiegoś poloneza, który nieoczekiwanie włącza prawy kierunkowskaz i wyraźnie chce gdzieś skręcać.

- Jasne stary... w pole? - mruczę do niego, bez najmniejszej nadziei, że mnie usłyszy, ale jakoś lepiej mi z tym. Wrzucam lewy kierunek i wyprzedzam. Nagle gdzieś do zakamarków m…

"Zakręty losu" trylogia

Obraz
Chyba każdy autor ma swoją naj... historię? Nie wiem. Ze mną różnie bywa, ale z całą otwartością muszę przyznać, że bohaterowie "Zakrętów losu" na długo zapadli mi w pamięć i nadal żyję ich losami. W końcu trzy tomy, po około 350 stron każdy, odbiły się na mnie i na moim życiu. Poza tym sensacja, w połączeniu z historią miłosną, to coś co lubię i już:)

Plan wydawania poszczególnych części jest taki:
"Zakręty losu" - oficjalna premiera 19 listopada 2010r (teraz jest w przedsprzedaży na http://www.zaczytani.pl/)
"Zakręty losu-Braterstwo krwi" - marzec 2011r.
"Zakręty losu-Historia Lukasa" - listopad 2011r.
Oczywiście wydawnictwo Novae Res

A tutaj okładki:

urodzinki:)

Obraz
Dzisiaj mam, wczoraj obchodziłam:)
Hucznie, oczywiście.
Przyjechały moje przyjaciółki i wierne czytelniczki.
Sylwia upiekła takie cudo (z napisem Agnes Scorpio):














Najpierw, standardowo, byliśmy na kolacji (bo płeć męska też nas nawiedziła). Tam dostałam prezent. Który jest czytelny i zrozumiały tylko dla osób, które towarzyszą mi od początku mojej pisarskiej drogi. Bo gdyby nie CCB Team, nie wiem czy miałabym siłę iść dalej:) A geneza tej zagadkowej nazwy na zawsze pozostanie naszą słodką tajemnicą;)
Oto moje cudo:















Zdradzę tylko tyle, że ma to związek z jedną z moich książek, która także będzie wydana:)

Dziękuję dziewczyny:*
I posłużę się cytatem, który znajduje się na początku "Zakrętów losu", a który w pełni oddaje to wszystko co robicie dla mnie i kim dla mnie jesteście:)

"Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła zapominają, jak latać."


taki sobie fragment

Pracuję nad kolejną książką. Będzie to opowieść o miłości, zdradzie, fałszu, wyborach, złej przeszłości i niejasnej przyszłości.
Fragment specjalnie dla tych, którzy lubią mnie czytać:)

Kolejny dzień mojego życia. Niby taki sam, a całkiem inny. Niby ta sama twarz w lustrze, ale jednocześnie jakaś obca. Niby to samo spojrzenie, ale jednak coś więcej pojawiło się w tych zielonych tęczówkach. Czy to naprawdę byłam ja? Czy to naprawdę było moje życie? Czy to naprawdę był mój świat? Tyle pytań... Gdzie wcześniej były? Czy żyłam w jakimś dziwnym transie? Nie zastanawiając się nad sensem tego co robię? Nad decyzjami, które podejmuję? Nad ludźmi, których spotykam na swojej drodze. A może to po prostu najzwyklejsza fascynacja nieznajomym facetem. Może... Na pewno fascynacja. Ale jego wczorajsze słowa uświadomiły mi coś jeszcze. Tak, do tej pory byłam tchórzem. Bałam się. Nie chciałam zranić bliskich, nie chciałam zniszczyć tradycji, nie chciałam zostać sama i dlatego związek z Marcelem uznałam …

"Zakręty losu" do kupienia z autografem:)

Zapraszam na stronę: http://zaczytani.pl/ksiazka/zakrety_losu,druk
gdzie w przedsprzedaży można zakupić moją książkę "Zakręty losu", wraz z moim podpisem:) Dla pierwszych 200 kupujących!
MIŁEJ LEKTURY:)

"Zakręty losu"-fragment

Książka w przyszłym tygodniu trafi do sprzedaży, a tymczasem... krótki fragment:

Kaśka mrugnęła, dając mu znak, że już panuje nad sobą i może ją puścić. Popatrzył na nią uważnie, uznał, że się już uspokoiła i puścił jej twarz.


− Skup się! I posłuchaj! − Łukasz wpatrywał się w nią, zmuszając, żeby na niego spojrzała. Od razu tego pożałowała, bo cholernie przypominał Krzyśka.

− Czego chcesz? − spytała cicho.

− Musisz położyć tę sprawę. Nie masz wyjścia. Musisz podać nam nazwiska świadków.

− Nie zrobię tego... nie mogę... − pokręciła głową.

− Kaśka, ty chyba czegoś nie rozumiesz! − krzyknął, aż podskoczyła.

− To ty nie rozumiesz, ja nie mogę wynieść nazwisk świadków. Wywalą mnie i oskarżą. Nie zrobię tego, nie ma mowy... − patrzyła na niego, już bez strachu, a w jej wzroku rosła determinacja.

− To zrób coś, żeby nie zeznawali. Powiedz im, że jest ryzyko, że ich nazwiska wypłyną, że już wypłynęły, że już coś wiemy. Wymyśl jakieś wiarygodne kłamstwo, piękna Kasiu, na pewno potrafisz... − u…

Bez przebaczenia - Agnieszka Lingas-Łoniewska

Film autorstwa Ani Barszcz do mojej debiutanckiej książki "Bez przebaczenia", Novae Res, styczeń 2010.

"Jest książka, jest impreza!" czyli wywiad dla "Dużego Ka"

Zapraszam do lektury wywiadu ze mną w drukowanym "Dużym Ka", specjalnie na Targi Książki w Krakowie:)
http://www.agnesscorpio.pl/wywiady/wywiad01.jpg

"Uciec przed cieniem" Ewa Kopsik

Obraz
"Uciec przed cieniem" Ewa Kopsik, Novae Res, 2010

"Bez twojego przyzwolenia nikt nie może sprawić, że poczujesz się gorszy” te słowa Eleanor Roosevelt kołatały się w mojej głowie niemal przez całą lekturę książki Ewy Kopsik „Uciec przed cieniem”. Chciałam je wypowiadać wciąż i wciąż. Ba! Chciałam złapać główną bohaterkę powieści, potrząsnąć jej ciałem i wykrzyczeć jej to w twarz. Może wówczas obudziłaby się ze swojego neurotycznego snu, w którym ciągle była bezwolną marionetką w rękach innych ludzi i zaczęła być normalnym człowiekiem. Jednak im bardziej wnikałam w jej świat, tym mój zapał opadał i potem już tylko obserwowałam jej kolejne poczynania, poznawałam jej jadowite myśli i wiedziałam, że nie ma ratunku.


Książka Ewy Kopsik wciąga od pierwszych wersów. Jest jak fala pochłaniająca czytelnika, pomimo że przedstawia trudny temat uzależnienia człowieka od człowieka, prześladowanego przez nieswoje grzechy przeszłości. Przeszłości, która tak silnie oddziałuje na ludzkie…

Zakręty losu-trylogia-zapraszam na fanowską stronę:)

http://www.facebook.com/pages/Zakrety-losu-trylogia/157165240988812

Zajrzyjcie i polubcie:)
Na stronie ciekawostki związane z moją najnowszą książką "Zakręty losu", także z kontynuacjami:
"Zakręty losu-Braterstwo krwi" - marzec 2011
"Zakręty losu-Historia Lukasa" - listopad 2011

Cytaty, obszerniejsze fragmenty, muzyczne kawałki z playlisty, która umieszczona została na końcowych stronach każdej części trylogii o braciach Borowskich.

Zapraszam:)))

"Zakręty losu"
Dramat sensacyjny będący opowieścią o życiu pełnym pokus i zagrożeń, o zgubnych nałogach, fałszywych ideałach, mafii i oczywiście o wielkiej miłości. Krzysztof Borowski, adwokat, broniący bossów narkotykowej mafii. Katarzyna Kochańska, prokurator, oskarżająca w procesie zorganizowanej grupy przestępczej, zwanej „Grupą z Centrum”. Łukasz „Lukas” Borowski, starszy brat Krzysztofa, od najmłodszych lat działający w mafijnych strukturach. Małgorzata Filipiak, dziewczyna, której tragiczny los na …

lubimy 69

stronę... Lubimy 69 stronę w książce, którą właśnie czytamy...
I wrzucamy pierwsze zdanie z tej strony na swojego bloga.
Taka zabawa;)
proszę:

"...fanaberie, ukarać za brak poszanowania dla pracy przy..."


"Uciec przed cieniem" Ewa Kopsik

Wywołuję wszystkich, którzy chcą się w to pobawić:)

Wyniki losowania:)

Obraz
A było tak:
Komisja przygotowała karteczki z imionami wszystkich kandydatów:
Potem pieczołowicie pozaginała wszystkie losy:
Skorzystała z pomocy własnej rodzonej córki Magdy, która wylosowała szczęśliwą karteczkę:

Na której to był taki oto napis:

Tak więc zwyciężczynią tego konkursu okazała się być Kasandra_85, której serdecznie gratuluję i proszę o przesłanie adresu domowego na mojego maila: agnieszka.loniewska@gmail.com

To była fajna zabawa, wkrótce nowe książki do rozdania!!!

Książka do wygrania:)

Obraz
Hej kochani
Mam dla Was książkę "Ja, diablica" Katarzyny Bereniki Miszczuk. Recenzję tej powieści możecie przeczytać w zakładce "moje recenzje".
Zasada losowania jest taka: do jutra, do godziny 15 wpisujcie się w komentarzach, kto chce wziąć udział w losowaniu. Po tej godzinie wypiszę Wasze imiona/nicki na karteczkach i Wielka Komisja w składzie: Ja i Ja i Ja dokona uroczystego zwolnienia pieczęci i wylosuje szczęśliwego posiadacza/posiadaczkę niniejszego tytułu:) ZAPRASZAM:)))

Pisadło, pomysłodajnia, premierowo i inne choróbska, czyli z jednego gara to i Salomon… taa, chyba inaczej to szło…

No właśnie… Nawiązując do powyższego tytułu niniejszego wpisu, nie wiadomo „o so chodzi” no i bardzo dobrze, bo ja sama nie wiem co jest grane. Wiem tylko tyle, że przez dwa tygodnie pisałam jedną scenę z mojej nowej opowieści, którą tworzę gdzieś od połowy września, chyba… Bo się zgubiłam w obliczeniach. No ale jak to tak? Żeby to jeszcze jakaś trudna scena była, skomplikowana, pełna ważnych kwestii bohaterów, odbijających swe piętno na ich dalszych losach. No właśnie nie. Taka sobie rozmowa, bez szaleństw. Zupełnie nie wiem, czemu mi się zacięło. Albo może wiem? Po pierwsze… ostatnio dużo pracuję i mówię tutaj o tej pracy, która pozwala mi na płacenie rachunków. Po drugie, nadeszło przesilenie jesienne, które to, prawda czy nie, zawsze na mnie jakoś oklapnięto-depresyjnie wpływa i chociaż to może czyste przekłamanie, ja tak mam i już! No więc mamy full pracy i zły wpływ warunków atmosferycznych. Co jeszcze? No w ogóle to, że pracować muszę! No to jest już jakaś przesada… A gdzie mój…

Ryszard Riedel + Skibiński - Niewinni i Ja

Literatura kobieca lubi dreszczyk:)

Notka prasowa na temat takiej jednej autorki książek, wymykającej się "jednoznacznej klasyfikacji", na portalu tuwroclaw.pl
http://www.tuwroclaw.com/wiadomosci,literatura-kobieca-lubi-dreszczyk,wia5-3266-4536.html

No co ta baba sobie wymyśliła, powiedzcie???

Leniwa, Agnieszka Leniwa

Zieeeeeew.
Uuuuu
Aaaaa
Uuuaaa
Nie, nie wykonuję ćwiczeń logopedycznych. Jako istota uzależniona od promieni słonecznych, ciepłolubna i zimnowstrętna, ogłaszam że powoli zaczynam zapadać w sen zimowy i może wrócę na wiosnę.
Zaczęłam pisać nową książkę, ale przecież bohaterowie nie mogą ciągle spać.
Wsiadam do auta i jadę, ale ciężko jest jeździć z zamkniętym okiem i budzić się przez bezlitosne wieszanie się na klaksonach innych użytkowników ruchu.
Ktoś coś ode mnie chce w pracy a ja się pytam, co mu się śniło?
Jest źle.
Tak.
Stwierdzam to z pełną świadomością. Jeśli wieczorem już nawet nie chciało mi się sięgnąć po książkę, to śmiem stwierdzić, że jest cholernie... jesiennie.
Może z nastaniem kolejnej, fascynującej pory roku, coś się zmieni. Taaak. Nic tak nie ożywia człowieka jak odśnieżanie podjazdu i walka z muldami na drodze.
Zatem...
Byle do zimy!
A tymczasem... dobranoc:)

Recenzje "Bez przebaczenia"

Wywiad ze mną na portalu "Nakanapie.pl"

Zakręty losu-odliczanie:)

Obraz
Egzemplarze sygnalne mojej najnowszej książki "Zakręty losu" właśnie dotarły:)
Niesamowicie miły początek weekendu!
Już po 15 października książka będzie w sprzedaży, najpierw w księgarni wydawnictwa Novae Res:
http://zaczytani.pl/ksiazka/zakrety_losu,druk
A potem oczywiście w księgarniach na terenie kraju.
Jakoś tak... wesoło mi:)))

A to patroni medialni mojej książki:
Na kanapie.pl
Stacja Kultura
Pasja Książek
Kulturatka
Wiadomości24.pl
Radio Roxy
Książki Magazyn Literacki

EDIT: 09.10.2010r.
Dodam jeszcze, że w tej książce znajdziecie kilka bonusów:
- umieszczona została Playlista, w której umieściłam muzykę, która towarzyszyła mi podczas pisania tej książki, z rozbiciem na poszczególne rozdziały
- na końcowych kartkach pojawi się okładka kontynuacji książki, czyli "Zakręty losu-Braterstwo krwi", z zaznaczeniem, że premiera będzie miała miejsce na wiosnę 2011 roku.
- będziecie mogli także przeczytać fragment z tej kontynuacji.

:)

"Ja, Diablica" Katarzyna Berenika Miszczuk

Obraz
„Wszyscy święci balują w niebie” mówią słowa znanej piosenki. To na pewno nie sprawdza się w przypadku bohaterów powieści „Ja, Diablica” autorstwa Katarzyny Bereniki Miszczuk, wydanej przez wydawnictwo WAB.

Tutaj bale, hulanki, swawole odbywają się w miejscu znacznie oddalonym od niebiańskich przestworzy. Tutaj bohaterowie jeżdżą Lamborghini Diablo, noszą najmodniejsze ciuchy znanych projektantów, stawiają włosy na żel i żyją wiecznie. Tutaj możesz spotkać na jednej imprezie Kleopatrę, Elvisa Presleya, Napoleona lub Marylin Monroe. Chcesz być długonogą blondynką? Tylko o tym pomyśl. Chcesz mieć dom na plaży? Tylko zamknij oczy. Tutaj wszystko jest możliwe. A zatem… witajcie w piekle.

Tak, właśnie tam toczy się akcja powieści. Główną bohaterkę, Wiktorię, poznajemy tuż po tym, jak została zamordowana przez nieznanego sprawcę i trafiła do miejsca, które wszystkim kojarzy się jako ziejąca ogniem dziura w ziemi. Tutaj niczego takiego nie spotkamy. Są za to piękne domy, drogie samochody, sł…

Czytajmy polskich autorów-akcja na Facebooku

Na FB ruszyła nowa stronka "Czytajmy polskich autorów", mająca na celu propagowanie twórczości rodzimych autorów.
Zachęcam do dołączenia i współtworzenia strony!
Swoje propozycje tytułów, które warto tam umieścić, można przesyłać na adres: polscyautorzy@gmail.com
http://www.facebook.com/pages/Czytajmy-polskich-autorow/155908217774258

"Ostatnią kartą jest śmierć" Anna Klejzerowicz

Obraz
Co siedzi w ludzkim umyśle? Czy czyjaś delikatna sugestia może nas zmusić do zmiany postrzegania samego siebie? Do zrobienia sobie samemu krzywdy? Do znienawidzenia siebie, życia, innych?

Okazuje się, że nie trzeba być psychologiem, urodzonym przywódcą z psychopatycznymi zapędami.

Wystarczy być tarocistką z darem przekonywania i złymi intencjami.

Z taką właśnie osobą spotyka się główna bohaterka najnowszej książki Anny Klejzerowicz, pt.: „Ostatnią kartą jest śmierć”. Weronika Daglewska jest dziennikarką śledczą, która stając na zakręcie swojej życiowej drogi i pod względem zawodowym i osobistym, postanawia zasięgnąć opinii co do swojej przyszłości u sławnej wróżki Semiramidy.

Dowiaduje się o sobie wielu zaskakujących i nieco przerażających rzeczy. A niedługo potem dowiaduje się o samobójczej śmierci tarocistki. Wkrótce mąż zmarłej zwraca się do szalonej dziennikarki z prośbą o wyjaśnienie śmierci żony. Bo nie wierzy w samobójstwo. Weronika podejmuje się tego zadania, wchodząc na niebe…

Czuła sprawa pewnego czujnika;)

Wczoraj byłam na zakupach. Inaczej. Byłam oddać nieudany zakup do reklamacji i przy okazji nabyłam to i owo. Generalnie nie cierpię zakupów, sklepów, galerii, tłumów, mas przewalających się przez te weekendowe świątynie. Unikam jak mogę, a jeśli już muszę, to przenikam z szybkością Clarka Kenta i staram się nie udusić.
Ale do rzeczy...
Gdy wracałam z tej osobistej Golgoty zrobiłam sobie jeszcze jedną krzywdę. A właściwie nie sobie.
Teraz się głowiłam jak to przekażę mężowi...
Gdy usłyszałam ryk jego motocykla i zobaczyłam jak wjeżdża na podjazd, sfrunęłam po schodach jak ta Penelopa na przywitanie oczekiwanego małżonka.
To już powinno mu dać do myślenia, ale nic nie zauważył, ku mojej cichej radości.
-Ty wiesz co się stało? Jaki dzisiaj był u nas wypadek? - Zaczęłam ostro, patrząc jak ma gorsza połowa ściąga kask i patrzy na mnie zdziwiona.
-Jaki wypadek?
-No samochodowy. Jechał autobus a z drugiej strony samochód, chyba Chrysler i pewnie nie ustąpił pierwszeństwa, uderzył w autobus …

Idiorozmówki, część 3 SŁOWOTWÓRSTWO

Miejsce i czas, jak zawsze ten sam, kawiarka, godzina 8 rano.


Natka stawia swój wielki biały kubek w ekspresie, na co ja mówię:

- Ty znowu ze swoim nocnikiem.

- To nie nocnik, nocniki mają inne kształty – broni swej własności moja koleżanka.

- Kształty są różne. Teraz to już takie nocniki robią, że ho ho! – Nie ustępuję.

- A czemu właściwie mówi się nocnik? A nie na przykład dziennik? – W tym momencie stwierdzenie rzucone przez kumpla, odwraca naszą uwagę od wielkiego kubła Natki.

- No w sumie tak, gdybyś załatwiał się w dzień, to powinien być dziennik – zgadzam się.

- Ale jeśli wieczorem, to wieczornik – dorzuca drugi kumpel, z zafrasowaną miną.

- No tak, ale jeśli zrobisz to o północy, to w sumie powiesz, że załatwiłeś się do północnika – dodaję.

- Analogicznie będzie z południem. Czyli południk.

- Jeśli pójdziemy tym tropem to poranny mocz możesz oddać do porannika.

- Ewentualnie może to być jutrzennik. Wschodnik w sumie też.

- No to nie będzie tylko wieczornik. Ale i zmroknik. No …