Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2011

Ludzie listy piszą i nie tylko:)))

Obraz
W ostatnie dni, dosyć ciężkie dla mnie, ze względu i na pracę zawodową, w której projekt się rodzi za projektem i na moją trudną, pisarską drogę, w bólach tworzone rozdziały, taka chwila radości i wiary w ludzi była mi bardzo potrzebna. Bo pani listonoszka przyniosła mi oto takie niespodzianki:
Od Rysi "Trzynastą opowieść', którą kiedyś czytałam i chciałam do niej wrócić i (chyba, żeby mnie dręczyć), małą książeczkę, reklamującą powieść Rysi, która niedługo wejdzie na rynek i zrobi pewnie trochę zamieszania. Czyli szczypta "Sosnowego dziedzictwa" na zachętę, a raczej na podrażnienie zmysłów:)
A jakby tego bylo mało, w drugiej przesyłce czekał na mnie prezent od Sabiny, która recenzowała moje książki i przysłała mi cudowną biedronkową zakładkę do książek i śliczny schowek na chusteczki:)
Dziękuję moje kochane!!!!!!































takie tam... fragmenty...

-->posłuchaj

Mężczyzna zacisnął usta i patrzył na stojącą przed nim kobietę z tak wielką rozpaczą w oczach, że poczuła, iż ten ból, którym nim targa, przenika ją na wskroś.
- Kochałeś ją? Prawda? Kochasz ją nadal? To znaczy, że nie jesteś pozbawiony uczuć - powiedziała pewnym głosem.
- Ona... Ciągle siedzi tutaj. - Dotknął pięścią głowy. - Ciągle tam jest. Nie daje zapomnieć. A ja... nie chcę zapomnieć. Chcę pamiętać. Zawsze.

***
- Kocham cię... śliczna... tak bardzo cię kocham... - jego zachrypnięty głos przepełniony był rozpaczą.
- Ja ciebie też... Zabijasz mnie za każdym razem, gdy odwracasz się ode mnie, ale ja odradzam się, wzmocniona twoją miłością i czekam i trwam, bo wiem, że nie ma dla mnie innej drogi - szeptała, obejmując go ramionami i udami, ciągle czując go w sobie.
- Nie chciałem cię skrzywdzić, nigdy. Zabiłbym się za to... - jęknął, całując jej szyję.
- Nie zabijaj się. Bo wtedy... też już bym nie żyła...

***
Ostatni rzut oka na dom i na nią, stojącą w drzwiach. Uśmiech, mrug…

Relacja ze spotkania na empik.com :)

Zapraszam:) TUTAJ:Empik.com

Spotkanie autorskie Empik-Katowice, 22 stycznia 2011r.

Obraz
Wczoraj odbyło się moje spotkanie autorskie, promujące książkę "Zakręty losu", aczkolwiek podczas rozmowy poruszaliśmy tematy dotyczące wszystkich moich książek. Było bardzo sympatycznie, przyszło sporo osób, salon Empiku w Silesii Center bardzo sprawnie przygotował oprawę wieczorku. Były plakaty, książki i świetna moderatorka spotkania Monika Badowska, która była naprawdę doskonale przygotowana i zgrabnie poprowadziła rozmowę. Sama byłam trochę zestresowana i policzyłam szybko, że było to moje czternaste spotkanie autorskie, ale za każdym razem denerwuję się tak samo i głos mi drży jak osika na wietrze. Ale to chyba dobrze... Bo każde spotkanie to dla mnie ogromne przeżycie i staram się nie zawieść moich cudownych czytelników. Niespodzianką była wizyta pisarza Marcina Pilisa, którego "Łąka umarłych" zrobiła na mnie ogromne wrażenie i miałam niewątpliwą przyjemność pisać recenzję tej książki. Marcin okazał się być przesympatycznym człowiekiem i pod koniec spotkania…

Anna Pasikowska "Pałac z lusterkami"

Obraz
Czy chcieliście kiedyś wsiąść do pociągu, najlepiej byle jakiego i jechać w oczekiwaniu na odmianę losu? Który do tej pory dawał wam nieźle w kość? Bohaterka powieści „Pałac z lusterkami” może nie wsiadła do przypadkowego pociągu, ale właśnie tam odnalazła drogę ku szczęściu i ku normalności. Honorata, bo tak ma na imię główna bohaterka książki Anny Pasikowskiej, po tragicznych przeżyciach postanawia opuścić Warszawę i wrócić do rodzinnego Szczecina. Towarzyszy jej pięcioletnia córeczka. Honorata sama wychowuje dziecko, gdyż jej mąż uznany został za zaginionego, od momentu ataku terrorystycznego na Nowy Jork w 2001 roku. Ironia losu sprawiła, że w tym dniu, kiedy miał miejsce atak, urodziła się ich córka. Dziecko nigdy nie poznało ojca. Tak więc mama i córka wsiadają do pociągu jadącego do Szczecina i od tej chwili ich życie zaczyna podlegać diametralnym zmianom. Siedzący naprzeciwko starszy pan widzi smutek malujący się na twarzy młodej kobiety, zauważa również łzy płynące po jej polic…

"Zakręty losu" Agnieszka Lingas - Łoniewska - zapowiedź 2010

Obraz
To dzięki Milenie i Kasi ten filmik:) Dziękuję dziewczyny, ja tak nie potrafię :(

Najbliższe spotkania autorskie:)

Zapraszam:

22 stycznia 2011r., godz.16:00, salon Empik w Centrum Silesia - Katowice.


5 luty 2011r., godz. 16:30, salon Empik Manufaktura - Łódź


25 luty 2011r., godz. 18:00, salon Empik Galeria Centrum - Wrocław


Do zobaczenia:)

Konkurs na portalu Książka.net

Do wygrania egzemplarze "Zakrętów losu" z autografem:)
Zapraszam, konkurs trwa do 1 lutego.

KONKURS->kliknij:)

Marcin Pilis "Łąka umarłych"

Obraz
"Ludzie ludziom zgotowali ten los."
Każdy z nas pamięta zapewne to zdanie, z jednej ze szkolnych lektur, która przedstawiała odległe czasy i odległe czyny ludzi, stawiających czoła okrutnej rzeczywistości. Gdy skończyłam czytać najnowszą książkę Marcina Pilisa, „Łąka umarłych”, od razu przypomniał mi się ten cytat. Nie wiem czy będę w stanie oddać swoje wrażenia po przeczytaniu tej powieści, bo ciągle jestem w samym środku wioski Wielkie Lipy, w której dzieje się akcja. Niesamowicie poruszająca historia, traktująca o złej stronie człowieczej natury, ukazująca zło, które może mieszkać w każdym z nas, które ukryte za zasłoną normalności, wysuwa swe żądne krwi macki, w momencie gdy sami zostajemy postawieni w sytuacji zagrożenia. I wówczas... budzi się bestia. To straszne, kiedy możemy sobie uświadomić, że każdy z nas nosi w sobie takiego potwora i tylko niektórzy będą na tyle silni, aby go stłamsić, zdusić i zachować to coś, co kreuje nas na myślące istoty i podobno odróżnia na…

Maureen Jennings "Detektyw Murdoch. Ostatnia noc jej życia"

Obraz
Po przeczytaniu tej książki, którą otrzymałam od wydawnictwa „Oficynka”, zastanawiałam się nad tym, jak niegdyś radzili sobie stróże prawa, gdy technologia dopiero raczkowała i nikt nie słyszał o daktyloskopii, nie mówiąc już o badaniach DNA. Jeśli chodzi o badanie odcisków palców, to pod koniec XIX wieku odkryto tę niepowtarzalną cechę, charakteryzującą każdego człowieka, ale metoda ta swe praktyczne zastosowanie znalazła dopiero po II wojnie światowej. Więc detektyw Murdoch żyjący w Toronto pod koniec XIX wieku nie miał takich możliwości. I gdy pewnego zimowego ranka, na jednej z ulic miasta, zostają znalezione zwłoki młodej dziewczyny, detektyw Murdoch przystępuje do szczegółowego i żmudnego śledztwa, podczas którego stosuje metody, jakie wówczas ma dostępne. Takie jak pomiar Bertillona, metoda, polegająca na wykonaniu różnorakich pomiarów 11 części ciała, gdyż z założenia nie ma identycznych osób o takich samych wymiarach poszczególnych części ciała. Na przykład małżowin usznych, …

Wywiad-Gazeta Krakowska dla Tarnowa, 14 stycznia 2011 roku

Obraz
Skan wywiadu, który przeprowadził ze mną pan Jerzy Reuter dla Gazety Krakowskiej dla Tarnowa :)
Wywiad ukazał się dzisiaj, czyli w piątek, 14 stycznia 2011 roku.

Historia pewnego zakładu-fragment

"Everything" Lifehouse->posłuchaj:)
Kuba zachował dyskrecję i nie powiedział naszym kumplom o mojej żałosnej wycieczce z Sylwią. A także o tym, co się dzieje pomiędzy mną a nią. I dobrze. Teraz miałem ważniejsze sprawy na głowie. Do jej ślubu zostały cztery dni, a ja jak ten idiota nadal wahałem się z podjęciem ostatecznej decyzji. Gdzie się podział ten pewny siebie Cichy? Zdobywca? Pieprzony aktorzyna drugorzędnych ról w operach mydlanych? To właśnie byłem ja. Pozer. Tłumiący prawdziwe uczucia, tłamszący siebie samego, uważający, że lepiej jest grać i udawać. To było dobre, dopóki nie spotkałem tej dziewczyny. Która oczekiwała ode mnie jednego. Szczerości. A ja kurwa nie wiedziałem nawet co to właściwie jest! Późnym popołudniem musiałem podjechać do Rynku, gdzie miałem spotkanie z naszym prawnikiem. Szedłem ulicą Oławską, niesiony tłumem ludzi przemieszczających się po tym wyłączonym z ruchu trakcie. I nagle poczułem, że serce mi zaczyna przyśpieszać, tak jakby moje zmysły…

Playlista, czyli jaka muzyka mnie inspiruje:)

Jeśli chcecie posłuchać muzyki, do jakiej pisałam "Bez przebaczenia", "Dirty World" i "Szóstego", to zapraszam na moją stronę autorską:) Nad playlistą do "Zakrętów losu" pracujemy:)

Bez przebaczenia: ->kliknij
Dirty World: ->kliknij
Szósty: ->kliknij

Niedzielne Polaków rozmowy;)

Takie oto rozmówki są częste w moim domu, zwłaszcza w niedzielne poranki, kiedy to jemy wspólne rodzinne śniadanie.



Osoby: ja, syn, córka i na ogół milczący małż.


- Magda nie baw się jedzeniem!
- Właśnie, nie jesteś wężem…
- A węże bawią się jedzeniem?
- No jak jest nim chomik to pewnie tak.
- Skończ ten temat.
- Ale jakbyśmy mieli węża, to czym byśmy go karmili?
- Tobą!
- Milcz mały czosnku.
- Mamo on na mnie mówi czosnek!
- Czosnek jest zdrowy, jedz to jajko, czy ty lubisz jeść zimne?
- Lubię. Ojej trafiłam na cebulę!
- W jajku masz cebulę?
- W serku! Bleeee.
- Cebula jest zdrowa, nie będziesz mieć szkorbutu.
- A co to szkorbut?
- Choroba zębów, w więzieniu się je cebulę, żeby zęby mieć zdrowe.
- To ja bym nie mogła iść do więzienia, bo nie lubię cebuli.
- Nooo to niewątpliwy atut przeciwko siedzeniu w puszce.
- W pace chyba.
- Nieważne, też na pe.
- A jakbyśmy wzięli trzeciego kota?

Na to wreszcie odzywa się małż:
- Po moim trupie.
- To jest do zrobienia, kochanie:)


Tu tylko króciutki wycinek, na drugi raz …

"Niewypowiedziany" Mari Jungstedt

Obraz
Książkę tę miałam okazję przeczytać dzięki serwisowi "Książki Moja Miłość" i księgarni "Matras"

Do czego może doprowadzić brak miłości? Brak opieki? Brak zainteresowania? Brak odpowiedzialności?
W stosunku do własnego dziecka?
W stosunku do mającej problemy uczennicy?
W stosunku do dziewczynki z sąsiedztwa, o której wszyscy wiedzą, że w jej domu nie dzieje się dobrze?
Można by powiedzieć, że o tym jest właśnie ta książka. O samotności opuszczonej czternastoletniej dziewczynki, której matka, mająca problemy z alkoholem, skupia się wyłącznie na sobie i sama zdaje się wymagać opieki i nadzoru. A wszystko zaczyna się od brutalnego morderstwa pewnego fotografa-alkoholika, który zupełnie niedawno wygrał sporą kwotę na wyścigach konnych. Wydawać by się mogło, że motyw jest jasny i czytelny. Upadły człowiek, obracający się wśród podobnych sobie, wygrywa pokaźną gotówkę i wkrótce po tym zostaje zamordowany w swojej ciemni. Pieniądze znikają, podejrzanych jest wielu ale śledz…

Bez przebaczenia - Agnieszka Lingas-Łoniewska (Agnes_scorpio)

Obraz
Dzisiaj mija rok od mojego debiutu, czyli książki "Bez przebaczenia". Opowieść tę stworzyłam w 2009 roku, idąc za pomysłem mojej koleżanki Pauliny, po której to główna bohaterka odziedziczyła imię. Historię Piotra i Pauliny darzę wielkim sentymentem, bo na zawsze pozostanie tym tytułem, od którego zaczęła się moja przygoda z pisaniem. A raczej z wydawaniem. Bo chronologicznie, wydane niedawno "Zakręty losu", napisałam wcześniej niż "Bez przebaczenia". Ale to właśnie tą książką zdecydowałam się zadebiutować, bo akceptację wydawcy miały oba tytuły. Gdzie jestem teraz? Mam długofalową umowę z wydawnictwem Novae Res, planuję wydawać dwie książki rocznie, poznałam mnóstwo wspaniałych osób, z którymi się zaprzyjaźniłam. Poznałam też wiele autorek i autorów, którzy tworzą wspaniałe dzieła. Piszę recenzję, piszę kolejną książkę, cały czas pracując nad warsztatem.
Dziękuję wszystkim za miłe słowa na facebooku, za maile, za cudowne recenzje.
To naprawdę... magia. …

Mam kieszeń pełną wschodzącego słońca...

Ten kawałek chodzi mi po głowie od wczoraj, po obejrzeniu jakiejś komedii romantycznej. Podesłała mi go Milka. Czasami tak mam, że jak się na coś uwezmę, to słucham tego aż do znudzenia, tylko play i cofnij, play i cofnij. Aż nadchodzi faza na coś innego...
A teraz...

"Mam kieszeń, mam kieszeń pełną wschodzącego słońca

Mam miłość i wiem że to wszystko jest moje"

Ostatnio wzięło mnie i na komedie romantyczne i na romanse historyczne. Zaczynam się siebie bać...

Ale co tam...
Play i znowu...Take me away...

"Był taki chłopak... Lukas... pamiętacie go? Nie? To dobrze... to bardzo dobrze..."

Piosenka, będąca główną inspiracją, jej słowa genialnie oddają postać Lukasa:
Chris Daughtry "Sorry"
Sorry

Szykowaliśmy się. Miałem zamiar znieść knajpę Buźki z powierzchni ziemi. I sam już nie wiedziałem dlaczego chcę to zrobić. Czy ze względu na mojego kumpla, czy ze względu na nią. I na słowa tej chorej mendy. Z drugiej strony, czy to nie było zbyt pochopne z mojej strony? Nadal nie znaleźliśmy Maślaka. Usiadłem w swoim gabinecie w klubie i zacisnąłem dłonie we włosach. Rozsadzała mnie wściekłość, a jednocześnie uderzały we mnie resztki zdrowego rozsądku. Musiałem być odpowiedzialny i myśleć jasno. Tylko, że teraz było to niezmiernie trudne. I wtedy stało się coś, co pomogło mi podjąć decyzję.



Zadzwoniła moja komórka i nieznajomy głos powiedział mi jakiś adres. To było na obrzeżach miasta. Zebrałem swoich ludzi i pojechaliśmy. Od początku wiedziałem, co tam znajdę. A raczej kogo. W rozwalającej się starej kamienicy, w jednym z opuszczonych mieszkań leżał Jarek. Pobity tak, że…

domowo... czyli jak dobrze mieć święto w tygodniu:)

Właściciele firm pewnie średnio są szczęśliwi, że dzisiejszy dzień będzie dniem wolnym od pracy. Mam całkiem odmienne zdanie na ten temat. Nie musiałam rano wstawać, zwłaszcza że do 2 w nocy czytałam książkę. I to jaką! Wyuzdany romans historyczny. Czasami muszę, inaczej się duszę. Potem poranna kawka z małżem, śniadanko, spokój, luzik, zero pośpiechu. No i obiadek, który sama ugotowałam. A raczej upiekłam, wedle własnego pomysłu. Nie wiem tylko dlaczego mój szanowny małż patrzył na mnie podejrzanie a potem milcząco podążył w kierunku kalendarza i coś tam naskrobał. Uniósł brew i uśmiechnął się głupkowato.
- Taka chwila prędko się nie zdarzy... - powiedział z zadowoleniem i poszedł oglądać "Uwaga pirat".
Doskonale wiem co tam zaznaczył. Ale przecież, gdybym gotowała codziennie, to nie miałby tyle uciechy, niespodzianki i chwili zaskoczenia. No dbam o niego i tyle. O jego pełne wrażeń życie. Dobra żona ze mnie, ach!
No ale wracajmy do uciech dnia wolnego. Potem napisałam odp…

Zakręty losu-zapowiedź

Obraz
Filmik autorstwa Kasi do mojej książki "Zakręty losu"
Dziękuję:)

recenzja "Zakrętów losu" na blogu "Półeczka z niebieskimi migdałami"

"Takie perełki powinny mieć gdzieś umieszczone ostrzeżenie przed czytaniem w krótkich chwilach wolnych."

Dla takich słów warto żyć. Warto tworzyć. Warto nie spać nocami. Warto funkcjonować w dwóch światach naraz.
Dziękuję:*

http://poleczkazmigdalami.blogspot.com/2011/01/zakrety-losu.html

Rozstrzygnięcie noworocznego konkursu, czyli "Czyszczenie bibliotecznych półek, part 2"

Obraz
Tak jak obiecałam, z pomocą Madzika przeprowadziłam poranne losowanie:)

W losowaniu udział wzięli:














potem...















Oderwałam Madzika od śniadania i wylosowała:

 książkę "Uprowadzona" otrzymuje:













Serdecznie gratuluję i proszę o przesłanie domowego adresu na maila: agnieszka.loniewska@gmail.com

Już niedługo kolejna odsłona akcji "Czyszczenie bibliotecznych półek"

:)