Pokazywanie postów oznaczonych etykietą premiera. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą premiera. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 czerwca 2019

Premiera 32. książki!!!

Dzisiaj premiera mojej 32. powieści.


"Bezlitosna siła. Kastor" to pierwszy tom tetralogii o miłości, demonach przeszłości, koszmarach z dzieciństwa i walce o odzyskanie człowieczeństwa. 


Będą cztery tomy, tom II, zatytułowany "Polluks" ukaże się 2. października.

Książki należy czytać wedle kolejności -: Kastor, Polluks, Saturn, Mars. 


Kastor jest już dostępny także jako ebook i audiobook (czyta: Ewa Abart).

Miłego czytania i słuchania!!!





czwartek, 18 kwietnia 2019

Kastor... Jeszcze 48 dni :)

Mówią, że prawda wyzwala. Może i coś w tym jest.
We mnie wyzwoliła
potwora.
Który cały czas gdzieś tam był i tylko czekał, aby pokazać, na co go stać.
I teraz puszczam go wolno.
Niech zajmie się tymi, którzy psują powietrze.Kastor



środa, 31 października 2018

Uwaga, premiera!!! Zabójczy pocisk. Polska krew.

Dzisiaj premiera! 

Jednocześnie premiera audiobooka na @storytelpl. Moje opowiadanie "Zrób to dla mnie, Inka" Czyta Ewa Abart. 

Moje opowiadanie poświęcone jest sprawie zabójstwa ministra sportu, Jacka Dębskiego. Opisałam miłość Inki do gangstera i jej udział w wykonaniu wyroku na Dębskim.





niedziela, 26 sierpnia 2018

A w przyszłym roku...

Naprawdę wiele się będzie działo! Niebawem będę mogła powiedzieć Wam nieco więcej. Już nie mogę się doczekać!!!

Tymczasem wrzucam fragment książki, której premiera zaplanowana jest na luty 2019. Oczywiście nie mam jeszcze okładki, to taka książka-niespodzianka dla Was, drodzy Czytelnicy!

Proszę:


Gdy przyjechała taksówka, przez chwilę zastanawiałam się, czy nie lepiej jednak się spóźnić. Stary Opel lekko rzęził, a kierowca wyglądał nie lepiej. Jestem pewna, że jeździł już wówczas, gdy pierwsze Fiaty 125p opuszczały taśmę montażową. Ale jednak za pół godziny zaczynało się spotkanie, więc nie miałam wyjścia, wzywając kolejna taksę, na pewno bym się spóźniła. Wsiadłam, przywitałam się i powiedziałam:
- Arkady Wrocławskie. Może mnie pan na Komandorskiej, na przystanku wysadzić.
- Się robi! - Pan kierowca błysnął sztucznymi zębami (chyba że reprezentował idealny wytwór współczesnej ortodoncji) i ruszył z kopyta. Mnie wbiło w siedzenie, w radio leciał Fogg i jego „To ostatnia niedziela”, a ja miałam nadzieję, że to nie będzie mój ostatni poniedziałek. Kierowca miał dziwny zwyczaj gazowania, ze świadomością, że tuż przed nim jest skrzyżowanie, samochody i z daleka widać, że świeci się czerwone światło. Dobrze, że nic rano nie jadłam, bo zapewne uświetniłabym wyblakłą tapicerkę srebrnej strzały z rudą małpą, która pięknie podżerała blacharkę, począwszy od bagażnika, kończąc na przedniej masce, co było doskonale widoczne.  
- Czy mógłby pan nieco zwolnić? - Wybełkotałam, czując zawroty głowy.
- Się robi! - Kubica sprzed wieku nacisnął z całą mocą na hamulec, a ja niemal zaryłam w zagłówek przedniego siedzenia. Na całe szczęście dojrzałam już po prawej stronie „Arenę” i zorientowałam się, że zaraz wysiadam. 
- Dwadzieścia pięć złotych się należy. - Pan kierowca zerknął na mnie, wyciągając rękę. - Bladzieńka pani jakaś taka.
- Reszty nie trzeba. - Dałam mu trzy dychy i zapragnęłam jak najszybciej wysiąść z tego zabytku motoryzacji, z piratem wszechczasów za kierownicą. I nie wiem jak to się stało. Naprawdę. Wysiadłam, zawiał wiatr, zatrzasnęłam drzwi, w momencie, kiedy szybki i wściekły wcisnął gaz do dechy i ruszył niczym rajdowiec… i wówczas poczułam to. Szarpnięcie, odgłos rozrywania materiału, i chłód na udach. Zerknęłam na dół. Nie miałam połowy sukienki. Znaczy miałam. Zajebisty seksowny rozporek do prawego biodra. Prawie do gardła. Teraz już wszyscy widzieli moje wiśniowe gacie. Ludzie gapili się, faceci uśmiechali radośnie, a mnie trafiał powoli jasny szlag. Zarzuciłam na ramię moją nową torbę z Kazara i ruszyłam w stronę Arkad, trzymając powiewający połeć rozerwanej sukienki.
- Fiu fiu, ale nóżka! - Pan Żul, który często sterczał przy wejściu do Arkad od strony Komandorskiej, gwizdnął przeciągle i uśmiechnął się, ukazując uroczą samotną „jedynkę”.
Burknęłam coś niezrozumiałego nawet dla mnie, Żul dostrzegł chyba mord w moich oczach, bo zainteresował się srebrzystą krainą szczęśliwości, czyli koszem na śmieci, umiejscowionym tuż przed rozsuwanymi automatycznie drzwiami. Ja energicznie ruszyłam Swobodną, do wejścia głównego do biurowca. Tam, nie zważając na pełne zainteresowania spojrzenia ochroniarzy, dotarłam do wind i na szczęście udało mi się wjechać na dziewiąte piętro bez towarzystwa. Jak wiatr wiosenny przemknęłam przez recepcję, krzycząc w stronę Martyniki, że już jestem i zamknęłam się w swoim pokoju.
- O jezuuuu. - Wysapałam, usiadłam na krześle i spojrzałam z rozpaczą na swoją zdewastowaną sukienkę. Anka, Łukasz i Antek zerknęli na mnie za swojego przepierzenia, bo byłam jakby ich kierowniczką i miałam odrobinę prywatności. Odrobinę. Której teraz mi bardzo brakowało.
- Zaraz narada u starego. - Łukasz spojrzał na mnie i utkwił wzrok w mojej nodze. - Ojej, a to tak specjalnie?
- Oszalałeś? - Burknęłam. - Lepiej mi pomóżcie, bo zaraz lecę na zebranie.
- Anka, nie masz nitki i igły? Jagoda ma rozdarcie! - Łukasz ryknął, aż zadrżały szyby w naszych oknach od podłogi, aż do sufitu.
- Chyba wewnętrzne. - Pokręciłam głową.
- Uuuu, ciekawa kreacja. - Antoś pokiwał głową z poważną miną.
- Jakiej nitki, po co… aaaaaa… - Anka gapiła się na mój rozpór. - Co robiłaś? - Zmarszczyła brwi.
- Jechałam taksówką. - Nabrałam powietrza i powoli je wypuściłam.
- Biegłaś za nią? - Łukasz przyjrzał mi się z zainteresowaniem.
- Skakałaś? - Antoni chyba próbował to sobie wyobrazić.
- Taksówka odjechała z częścią sukienki, wystarczy wam? Co mam z tym zrobić?
- Może by zawiązać?
- Chyba na szyi, lepiej spinaczem…
- O! Zszywki! Dawaj, Anka, zszywamy.
- Hahaha, Jagoda, będziesz miała wszywkę.
- Zszywkę.
- Ale nie pij dzisiaj nic!
Przy akompaniamencie dzikich wybuchów śmiechu, moi kumple piękne zszyli zszywaczem rozerwane poły sukienki, która po tym zabiegu wyglądała jak twarz starej kobiety z głęboką szramą biegnącą przez pół polika. Cudo po prostu!
- Lepiej nie będzie. - Łukasz skrzywił się i odłożył sfatygowany zszywacz.
- Idź bokiem.
- Dobra, przemknę pod sufitem. Nie wiecie o co kaman? Nowy klient?
- Cholera wie. Leć i dawaj nam znać. Czekamy!
- Lecę!
Poszłam w kierunku sali konferencyjnej. W środku była już Natasza, dyrektorka kreatywna, dwóch menadżerów ze sprzedażówki, Iwonka, asystentka Romka, naszego szefa, no i ja. Natasza obrzuciła mnie uważnym spojrzeniem i uśmiechnęła się kącikiem ust. 
- Zły poranek?
- Coś w tym rodzaju. Wiadomo o co chodzi?
- Podobno złapaliśmy byka za rogi.
- Jakaś grubaśna ryba?
- Bardzo. O, idzie Romek!
- To do… - Nie dokończyłam, bo za moim szefem wchodził jakiś facet. Facet, który nie miał prawa być tutaj, w moim mieście, na mojej ulicy, w biurowcu, w którym pracowałam, w mojej ukochanej firmie. Facet, który stawał na mojej drodze w ciągu ostatnich czterdziestu ośmiu godzin tak często, że przestawałam wierzyć w przeznaczenie, zbieg okoliczności, a najnormalniej w świecie zaczynałam się bać. Bo to było…
- To już lekka przesada! - Czy ja to powiedziałam na głos?!!!


niedziela, 20 września 2015

"Skazani na ból" - premiera 24.10.2015 na Krakowskich Targach Książki

Powieść "Skazani na ból" - moje najmłodsze dziecię, ukaże się 24 października i będzie to dzień premiery na Krakowskich Targach Książki. W tym dniu właśnie będę ją podpisywać (i nie tylko) na stoisku wydawnictwa Novae Res w godzinach 13:30-14:30 (C28-Hala Wisła).

DO ZOBACZENIA :)




fragment powieści:


Nie wiedziałem nic o jej rodzinie, ale ze skrawków zdań, które rzucała, mogłem wywnioskować, że jej rodzice raczej sztywni i zapatrzeni w córkę. Nie wiem, czy była jedynaczką, czy może miała rodzeństwo. W sumie nie miałem pojęcia, kim ona jest. Chciałem to zmienić. Byłem gotowy opowiedzieć jej więcej o sobie, poczułem dziwne pragnienie zwierzenia się ze swoich przeżyć, przeszłości.
To było coś nowego, nigdy nie czułem potrzeby otwierania się przed kimkolwiek. Nawet Jarkowi nie pokazałem się tak do końca, chociaż wiedział o mnie prawie wszystko. O mnie, teraz. Ale nie o małym Aleksie, chodzącym na paluszkach, żeby tylko nie zdenerwować mamy, którą ciągle bolała głowa, która ciągle płakała i notorycznie chodziła smutna, jakby jej ktoś umarł. Jakby umarł jej syn. Czasami pewnie tak się czuła, bo były dni, że nawet mnie nie widziała. A raczej nie

dostrzegała. A ja nauczyłem się być niewidzialny. Czasami zastanawiałem się, czy jakbym naprawdę zniknął, to ona by to zauważyła. Może po pewnym czasie. A teraz...
Amelia mnie widziała. Patrzyła na mnie i wówczas jej spojrzenie jaśniało. Śmiała się do mnie. Umiała mnie rozbawić. Potrafiła poruszyć mnie od środka, chociaż nie przyznawałem się do tego. Nie umiałem się śmiać, a ona sprawiała, że zaczynałem się tego uczyć. To było niesamowite i dlatego pragnąłem mieć ją cały czas przy sobie. Cudownie jest mieć dziewczynę, przy której człowiek może na chwilę zrzucić maskę z twarzy i przypomnieć sobie, jak naprawdę wygląda.



piątek, 17 października 2014

Lawendowe patronaty :)

Magazyn Zwierciadło i Sens objęły patronatami medialnymi moją najnowszą książkę "Szukaj mnie wśród lawendy. Zuzanna".

W numerze listopadowym ukazał się w nich krótki wywiad i zapowiedź trylogii, oto on:



Pozostałe patronaty to:

Radio Gdańsk (gdzie będzie czytana "Zuzanna")

Lawendowe Termy http://www.lawendowetermy.pl  (Tutaj będzie mega konkurs dla moich Czytelników)

Stylowi http://stylowi.pl

Portal Czytajmy Polskich Autorów http://www.polscyautorzy.pl

Organizacja PNGiSAM https://www.facebook.com/PNGiSAM

Blog Pisaninka http://asymaka.blogspot.com

Kuźnia Literacka http://kuznia.art.pl

Portal DlaLejdis http://dlalejdis.pl

środa, 25 czerwca 2014

Wybaczenie na liście bestsellerów :)

Wybaczenie od dzisiaj w sprzedaży na empik.com i w ciągu godziny wywędrowało na szczyt listy bestsellerów w kategorii Romans współczesny :)))


A to moje autorskie, pachnące :)))


środa, 5 marca 2014

Kiedyś się przebudzisz...


Wiedział, że popada ze skrajności w skrajność, z jednego szaleństwa w drugie. Matka na początku się przeraziła, ale w końcu zrozumiała, że syn musi mieć jakieś zadanie, jakąś perspektywę, zawsze do czegoś dążyć, bo inaczej złowroga przeszłość może się upomnieć o swoje i ponownie zacząć zbierać bolesne żniwo. Do tego nie można było dopuścić. I Jarek nie dopuszczał. Po tym, co stało się w grudniu, myślał, że znowu będzie szalał. Że znowu dopadnie go wewnętrzna pożoga, wspomnienia, ból. A jednak zawziął się w sobie, parł do przodu, jasno wytyczając sobie cel. Pomimo tego, że ona bardzo go zraniła. Wówczas myślał, że pęknie mu serce. Albo że zrobi coś złego, coś niebezpiecznego. Sobie, jej, jemu, światu. Opanował szaleństwo, destrukcyjne zapędy skrył głęboko w duszy i po prostu… odszedł. Zostawił ją w spokoju, wybaczył, jak oto prosiła, mając na uwadze to, że ona kiedyś wybaczyła jemu. I znowu wyjechał. Czasami się zastanawiał, czy nie ma tego we krwi. Ciągła ucieczka? Rejterada? Nie! Nie tym razem.

PRZEBUDZENIE. ŁATWOPALNI II.




czwartek, 27 lutego 2014

Przebudzenie. Łatwopalni II - premiera 9 kwietnia :)))

Już mam potwierdzoną datę premiery II tomu Łatwopalnych, zatytułowanego Przebudzenie.

"Kiedyś się przebudzisz i dojdziesz do wniosku, że możesz nabrać powietrza w płuca i nie czujesz już tego nieznośnego bólu. Zrozumiesz, że właśnie nadszedł dla ciebie nowy dzień. Po tym przebudzeniu już wszystko będzie inne, bardziej przyjazne i mniej bolesne. Ale całej przeszłości nigdy nie wymażesz".
Bohaterowie "Łatwopalnych" zmagają się z własną przeszłością, teraźniejszością, budując mozolnie szczęśliwą przyszłość. Jarek, Monika, Sylwia, Bernie, Grzesiek, Dorota. Życie wymaga poświęceń i szybkich decyzji. Jednak czy wszyscy są na to gotowi? Kontynuacja historii o gorącej miłości w malowniczych klimatach Dolnego Śląska. 


Przebudzenie na lubimyczytac.pl: KLIK

wtorek, 14 stycznia 2014

Warto marzyć...

Marzenia się spełniają.
Gdy w lutym 2009 roku pisałam Brudny świat, wszyscy namawiali mnie do wydania tej książki. Wówczas jeszcze nie myślałam, że będę pisać "na poważnie". Ale zaczęłam i trwa to dziś. Teraz już tylko piszę i jest to dla mnie jak sen. 
Ale ciągle tamta pierwsza historia gdzieś we mnie tkwiła. Udało mi się wydać ją w USA, ale zależało mi na wydaniu jej w Polsce. Bo tutaj miała najwięcej fanów, jeszcze jako opowiadanie w internecie, jako fanfiction.
I oto, po 5 latach, jest!
Właśnie dostałam egzemplarz sygnalny. 
I dziękuję Wam wszystkim, którzy od pięciu lat czekacie na tę historię.
Marzenia się spełniają.
Wierzcie mi :)


poniedziałek, 13 stycznia 2014

Nowe trailerki do "Brudnego świata"

Kiedyś, gdy BŚ był jeszcze ff, a potem, gdy ukazał się w USA powstało sporo różnych filmików fanowskich do tej historii.
Teraz, Kasia i Julia także przygotowały krótkie zapowiedzi, już z nową okładką i datą premiery, 7 luty 2014.

Zapraszam do obejrzenia:

Trailerek autorstwa Julii P.: KLIKNIJ

Trailerek autorstwa Kasi: KLIKNIJ


piątek, 3 stycznia 2014

Brudny świat - premiera w lutym

W lutym ukaże się książka, na którą czeka wiele moich Czytelniczek, z czasów, kiedy publikowałam jeszcze w internecie. Wówczas (to był luty 2009r.) napisałam właśnie Brudny świat. Rok później ta książka ukazała się w USA:


W 2011 wydawnictwo Novae Res wykupiło prawa do tej powieści i już teraz, 7 lutego, historia Kati i Tommy'ego ujrzy światło dzienne na rodzimym rynku wydawniczym :) Co mnie bardzo cieszy :)




Jeden z najpopularniejszych fan fiction, w 2010 wydany w USA pod tytułem "Dirty World" doczekał się polskiej premiery. Wstrząsająca opowieść o miłości, demonach przeszłości, głęboko skrywanych tajemnicach i o wielkiej namiętności. Wichrowe wzgórza miały swoich Cathy i Heathcliffa, Brudny świat pokazuje zagmatwane i tragiczne losy Kati i Tommy'ego.
Pozostań przy mnie na zawsze
- przybierz, jaką chcesz, postać
- doprowadź mnie do obłędu,
tylko nie zostawiaj mnie samego w tej otchłani,
gdzie nie mogę cię znaleźć!
Nie mogę żyć bez mojego życia.
Nie mogę żyć bez mojej duszy!"

piątek, 18 października 2013

Obrońca nocy - egzemplarze autorskie już u mnie :)

Obrońca nocy dotarł już do mnie :)
Ślicznie wydany, aksamitna okładka, pachnie, ach!
I już teraz mogę czuć się bezpiecznie, skoro Nocny Łowca nade mną czuwa ;)


poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Łatwopalni już w przedsprzedaży :)))

Od dzisiaj można zamawiać Łatwopalnych w przedsprzedaży na empik.com
TUTAJ: KLIKNIJ

A niebawem usłyszycie spoty reklamowe, reklamujące historię Moniki i Jarka, na pewno w Radio Wrocław (patron medialny) i w kilku innych rozgłośniach.
Będę także gościem stoiska portalu Granice.pl na Katowickich Targach Książki i tam będzie można zakupić Łatwopalnych i uzyskać mój autograf :)

Mam nadzieję, że ta magiczna dolnośląska opowieść wzbudzi u Was ogrom emocji!





A to moja inspiracja:

 


czwartek, 14 marca 2013

W szpilkach od Manolo, premiera w maju:) Wydawnictwo Novae Res.

Oto jest, okładka mojej najnowszej powieści :)






OPIS:



Komedia, miejscami poważna

Kryminał, czasami niepoważny

Romans, całkiem serio!



Liliana ma trzydzieści pięć lat, kocha koty, wysokie szpilki i swoje auto. Posiada także kilka niegroźnych obsesji i bardzo wybujałą wyobraźnię. Pracuje w korporacji, ale ma dość wyścigu szczurów. Gdy pewien denerwujący przystojniak zajmuje jej miejsce parkingowe, Lilka nie zdaje sobie sprawy, że już wkrótce znajdzie się na celowniku. Tajemniczego Michała, irytującego Sekuli, a także pewnego socjopaty, który bardzo nie lubi pyskatych „młodych gniewnych”. Tajemnicze kartki z numerkami, porwania, szalone przyjaciółki, pragnąca zięcia Mamulka, znienawidzone korpo i… gorrrący romans. Wszystko to sprawi, że na punkcie „W szpilkach od Manolo” dostaniecie prawdziwego bzika!

A Mariola Zaczyńska tak pisze o tej książce:


Powieść "W szpilkach od Manolo"  przywraca wiarę w polską komedię romantyczną, w to, że może być śmiesznie! Tak, jak w komedii powinno być! Kreuje też nowy typ bohaterki: kobiety silnej, panującej nad swym życiem i nieco grzesznej. Mocną stroną powieści są brawurowe dialogi i cięte riposty, a wątek sensacyjny to już znak rozpoznawczy autorki. Polecam! Ja przy "Szpilkach..." bawiłam się świetnie.

czwartek, 27 września 2012

Trylogia "Zakręty losu"-premiera 17.10.2012r.

17 października ukażą się trzy moje powieści, składające się na cykl o braciach Borowskich, czyli:

Słowo wstępne napisała Anna Klejzerowicz, autorka takich książek, jak: Czarownica, Sąd ostateczny, Cień gejszy.
Powieści zostaną wydane przez wydawnictwo Novae Res.

Wszystkie części trylogii będzie można zakupić na Krakowskich Targach Książki, gdzie będę gościem na stoisku portalu Granice.pl (stoisko F5), 27 października o godzinie 11.00

MIŁEJ LEKTURY:)))