Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Agata Czykierda-Grabowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Agata Czykierda-Grabowska. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 grudnia 2022

Agata Czykierda-Grabowska "Oddaj to nocy"

 Ależ to było zaskoczenie! Zarówno fakt, że Agata Czykierda-Grabowska, znana głównie z powieści obyczajowych i New Adult, napisała kryminał, oraz to, że do końca praktycznie nie byłam w stanie odkryć intrygi! 

„Oddaj to nocy” to najnowsza książka Agaty i jeśli lubicie klimatyczne, świetnie skonstruowane powieści z niezłym twistem fabularnym, to koniecznie sięgnijcie po ten tytuł!


Olga Linga, moda dziennikarka (fajne nazwisko, swoją drogą!), przyjeżdża z Edynburga do rodzinnego Niemirowa, gdzie stoi opuszczony dom po zmarłej babci. Ma uporządkować sprawy rodzinne i sprzedać posiadłość. Ale tak naprawdę pragnie odkryć prawdę o dramatycznym wypadku samochodowym, w którym zginęła czteroosobowa rodzina, a sprawcą był nietrzeźwy kierowca, jej były chłopak i wielka miłość, Mateusz. 

Olga nie wierzy w jego winę, odkrywa pewne fakty, zignorowane przez policję, które mogłyby świadczyć o całkiem innym przebiegu wypadku. Wchodząc coraz głębiej w przeszłość ofiar, odkrywa szokującą prawdę. Pomaga jej w tym dawny przyjaciel Mata, Adam. Wokół Olgi zaczynają dziać się dziwne i niepokojące rzeczy, a mała wioska, z którą wiążą się same cudowne wspomnienia, staje się wrogim, a nawet groźnym miejscem. 


Agata genialnie tworzy klimat małych zamkniętych społeczności, w równym stopniu umiejętnie kreując ich ujmującą sielskość, jak i niebezpieczną, tajemniczą obcość.


Przyznam, że czytałam książkę w nocy (nomen omen) i niekiedy czułam dreszcz niepokoju przebiegający po plecach. Do tego dochodzi świetny język i ciekawie skonstruowane postaci.

Polecam, to wartościowa książka zarówno pod względem literackim jak i fabularnym. Po prostu: świetny kryminał!




sobota, 16 kwietnia 2022

Agata Czykierda-Grabowska "Felicja znaczy szczęście"

 Ach, jakże to była wiosenna i pełna nadziei lektura! 

Czegoś takiego było mi trzeba w momencie, gdy żyjemy w tak okropnym napięciu i atakujących nas zewsząd strasznych wiadomościach. Agata Czykierda-Grabowska, napisała stylową powieść New Adult, która może posłużyć jako idealny przykład powieści o młodych dorosłych. 

Historia Felicji i Szymona ujmuje od pierwszych stron i pozwala przypomnieć sobie te beztroskie, ale i pełne młodzieńczych zawirowań czasy, kiedy motyle w brzuchu urządzały sobie prawdziwe party. Główni bohaterowie znają się od przedszkola, a ich pierwsze spotkanie w piaskownicy nie zakończyło się dla Szymona zbyt dobrze. I tak już będzie cały czas. Felicja uważa chłopaka za pewnego siebie przystojniaka, nie liczącego się z nikim, a Szymon wodzi za nią wzrokiem, lecz nie robi nic, aby pomóc jej zmienić zdanie.

„Felicja znaczy szczęście” to ujmująca, pachnąca wiosną i namiętnością powieść o miłości, która przetrwała lata i często była niedostrzegana, zwłaszcza przez główną bohaterkę.

Przez fabułę się płynie, przeżywając losy bohaterów, irytując się na ich niektóre posunięcia, wzruszając i śmiejąc. Nie brakuje także namiętności i pasji, a także problemów młodych dorosłych. Polecam, idealna lektura na obecny czas!



Grafika: FB autorki.

niedziela, 22 listopada 2020

Agata Czykierda-Grabowska "We krwi"

 Jeśli śledzicie mój fanpage, doskonale wiecie, że książki Agaty Czykierdy-Grabowskiej, należą do moich Top of the Top. Dodatkowo znamy się osobiście, więc nie dość, że fajna z niej kumpela, to jeszcze świetnie pisze! Normalnie bonsai!

Tak więc z wielką niecierpliwością czekałam na kontynuację powieści „Pod skórą”, bo chciałam koniecznie poznać losy Adriana i Hani.

„We krwi” jest już w moich rękach i po lekturze tej książki mogę nadal potwierdzić, że Agata to jedna z moich ulubionych polskich pisarek.

Adriana spotykamy we Wrocławiu (punkt za lokalizację!), gdzie studiuje architekturę, mieszka z przyjacielem, Konradem i niezobowiązująco spotyka się z Anką, na zasadzie Friends with Benefits. Cały czas myśli o Hani, którą poznał na imprezie kilka tygodni temu. Dziewczyna odrzuciła wielokrotnie chłopaka, gdyż traktuje go jak pewnego siebie bawidamka. Nie zna prawdy o tym, co siedzi w głowie przystojnego Adriana, sama ma osobiste problemy związane z trudnym dzieciństwem i niedawnym rozstaniem z niewiernym facetem.

Kiedy Adrian zupełnie niespodziewanie spotyka Hanię w tym samym budynku, w którym mieszka, uznaje to za zrządzenie losu. I tym razem postanawia nie odpuszczać, tylko przekonać dziewczynę do siebie. 

Rozpoczyna się prawdziwa pogoń za króliczkiem, co nie będzie prostym zadaniem, biorąc pod uwagę dosyć obcesowe zachowanie i silny charakter dziewczyny. Do tego dochodzą tajemnice z przeszłości, które prowadzą do iście szalonego i zaskakującego finału, rodem z sensacyjnego filmu. 


„We krwi” to historia o ludziach, którzy byli sobie przeznaczeni, o miłości, która budzi się powoli, aby po chwili wybuchnąć jak gejzer. I o tym, że czasami nie warto zbyt długo czekać, bo prawdziwe uczucie może przemknąć tuż koło nosa.

Polecam, świetna lektura na jesienne wieczory!




środa, 8 kwietnia 2020

"Fale i echa" Agata Czykierda-Grabowska

Powieść „Fale i echa” Agaty Czykierdy-Grabowskiej miałam okazję czytać jeszcze w ubiegłym roku, kiedy autorka skończyła dopiero ją pisać. Pamiętam, że przeczytałam ją praktycznie w jedną noc i zrobiła na mnie kolosalne wrażenie. Potem napisałam do Agaty, że powieść jest rewelacyjna, a zakończenie należy do moich ulubionych. Napisałam też polecajkę do tej książki, a teraz, gdy powieść jest już w sprzedaży, chciałabym wam ją gorąco polecić.

 Główna bohaterka to młoda studentka pedagogiki, która od lat cierpi na nerwicę lękową, a także walczy z depresją. Codziennie o tej samej porannej godzinie umiera, aby rodzić się na nowo, jej lęki uniemożliwiają jej normalne funkcjonowanie. Boi się śmierci, jak niczego innego w życiu. Często spędza czas w klubach, co daje jej chwilowe wytchnienie. Pewnego razu w jednej z dyskotek poznaje niesamowitego chłopaka o pięknych oczach. Filip jest chłopakiem, który ma za sobą tragiczne przeżycia i teraz pragnie jedynie odejść z tego świata. Ona nie chce umierać, a on tego właśnie chce. Jednak ich spotkanie może raz na zawsze zmienić ich pragnienia i pomóc zwalczyć demony, które zdają się rządzić ich młodymi życiami. Lecz czy to okaże się możliwe, musicie się sami przekonać. Jeżeli oczywiście jesteście gotowi na niesamowity rollercoaster emocji, wzruszeń, nerwów i prawdziwą burzę uczuć i namiętności. Oraz na wspaniałe wprost zakończenie, które potrafiło przyprawić mnie niemal o palpitację serca. 


„Fale i echa” to świetna książka, poruszająca trudne tematy, ale podane w sposób przystępny, bez zbytniego przegadania. To także piękna opowieść o sile miłości, która musi zmierzyć się z ponurymi i depresyjnymi zakamarkami umysłów bohaterów. Polecam, jeśli lubicie wartościowe i wzruszające książki, to ta lektura na pewno spełni wasze oczekiwania.


poniedziałek, 5 sierpnia 2019

Agata Czykierda-Grabowska "Słońce, wiatr i księżyc"

To, że bardzo lubię czytać książki Agaty Czykierdy-Grabowskiej zapewne doskonale wiecie, jeśli z uwagą śledzicie mój profil. Jej pierwszą książką, którą przeczytałam, był „Adam” i na pewno znajduje się on na szczycie moich ulubionych powieści.
Najnowsza „Słońce, wiatr i księżyc” jest nieco inną historią, ale za to sprawiła, że poczułam się tak, jakbym cofnęła się nieco w czasie i znowu miała szesnaście lat.

Główni bohaterowie, to Kaja i Paweł, których poznajemy w momencie, gdy zaczynają wchodzić w okres dojrzewania. Kaja przyjeżdża do dziadków na wieś, a towarzyszą jej dwaj bracia, starszy Kuba i młodszy, Antek. To właśnie młodszy przysparza jej sporo kłopotów, a kiedy nieomal nie ginie w jeziorze, Kaja zdaje sobie sprawę, jak bardzo kocha braciszka. Na szczęście był tam także chłopak o pięknych zielonych oczach, mający urokliwe dołeczki w policzkach, który ratuje Antka. Od tamtej pory Kaja i Paweł zaprzyjaźniają się i spędzają całe lato razem. A potem kolejne i kolejne. Kaja, kiedy tylko może, przyjeżdża do babci i spotyka się z Pawłem i innymi dzieciakami ze wsi. Jej przyjaciel ma tragiczną sytuację rodzinną, ojca pijaka, który właśnie nad nim znęca się z wyjątkową brutalnością. Kiedy Kaja kończy lat szesnaście, orientuje się, że Paweł to nie tylko fajny kumpel. To chłopak niesamowicie przystojny, ujmujący, na którym zawsze można polegać. Nie wie jednak, co ona czuje do niego. Kiedy pewnego wieczora oboje zapominają się na chwilę i łączy ich gorący pocałunek, dziewczyna boi się, że straci przyjaźń, która jest dla niej najcenniejsza na świecie. Nie wie jednocześnie, że ona sama dla Pawła jest jak słońce, wiatr i księżyc. Które dla niej byłby w stanie ukraść, gdyby tylko wyraziła taką wolę.

Mijają lata, Kaja wraca z USA i przyjeżdża do babci, tuż po pogrzebie ukochanego dziadka. Okazuje się, że Paweł nadal mieszka w wiosce, z nikim się nie związał, radzi sobie sam, odciął się od rodziny, a szczególnie od znienawidzonego ojca.
Czy Kaja i Paweł w końcu będą umieli wyznać prawdę o tym, co do siebie czują? Czy nie jest na to za późno?

„Słońce, wiatr i księżyc” to przecudowna powieść o dorastaniu, pierwszych fascynacjach, trzymaniu się za ręce, pocałunkach, zakochaniu. Wreszcie o miłości, która potrafi przetrwać lata, o tym, że podobno mężczyzna zakochuje się tylko raz w jednej kobiecie i potem inne tylko do niej porównuje. Powieść o wsi, żniwach, lecie, ciepłej wodzie w jeziorze, zapachu zboża. Wzruszająca, miejscami denerwująca, zawierająca wiele nieprzewidywalnych zwrotów akcji, które sprawiają, że ma się ochotę zajrzeć na sam koniec i przekonać, że wszystko będzie dobrze.

Agata Czykierda-Grabowska ma niebywałą umiejętność przenikania do głów młodych bohaterów i z wielką wrażliwością, ale i realizmem pokazuje sposób myślenia nastolatków, ich obawy, pragnienia i czasami nieprzewidywalne posunięcia. 

Kolejna książka Agaty, którą przeczytałam z wielką przyjemnością, a historia Kai i Pawła dała mi możliwość przeżycia młodzieńczych fascynacji jeszcze raz. Polecam, to idealna powieść na wakacje! 


Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Filia.

wtorek, 9 lipca 2019

Agata Czykierda-Grabowska "Pod skórą"

„Pod skórą” to już moje trzecie spotkanie z twórczością Agaty Czykierdy-Grabowskiej. Często tak mam, że wpadam w czytelnicze „fazy”, zawsze wówczas, gdy twórczość danego autora mnie porwie. Po lekturze powieści „Pod skórą” czuję się jeszcze bardziej porwana i wciągnięta.
Świat, który autorka prezentuje w tej właśnie powieści, to świat młodych ludzi, którzy przeżyli tragiczne chwile w swoim młodym życiu i teraz próbują wyjaśnić i zrozumieć to, co wydarzyło się w przeszłości. Główny bohater, dwudziestodwuletni Oskar wraca z Niemiec do rodzinnego miasta, aby wyremontować stary dom matki. Jego rodzina rozpadła się po tragicznym wypadku sprzed lat, Oskar wyjechał zagranicę, wciąż nie mogąc wybaczyć swojej przyjaciółce Adzie, tego co zrobiła. Ada i jej brat-bliźniak, Adrian, byli jedynymi przyjaciółmi samotnika-Oskara. Chłopak jednak zawiódł się na tej przyjaźni i nigdy nie pogodził się z tym, co się stało. Po powrocie do miasteczka zaczyna pracę jako barman w modnym klubie i już pierwszego wieczora spotyka tam Adę, która wyrosła na przepiękną dziewczynę. Oskar zdaje sobie sprawę, że pociąg, który czuje do znienawidzonej byłej przyjaciółki, nie pojawił się teraz, nagle. To coś, co tkwiło w nim od lat i tylko jego upór i uprzedzenia, sprawiały że najzwyczajniej w świecie tego nie zauważał. I ta świadomość wkurza go najbardziej. A jednocześnie ma zamiar to wykorzystać i zemścić się na dziewczynie.
Jednak, czy chłopak zna prawdę o przeszłości? Co się tak naprawdę stało z jego siostrą? Czy Ada go zdradziła? A co teraz dzieje się w miasteczku? Kto napada i gwałci młode dziewczyny? 
Dynamicznie rozwijająca się akcja, jest uzupełnieniem równie szalonych uczuć, które zaczynają buzować pomiędzy dwójką bohaterów. Sekrety powoli odsłaniają swoje oblicze, a miłość pokazuje, że ma czasami uzdrawiającą moc. Do tego świetnie napisane sceny erotyczne, które sprawiają, że cała historia nabiera specyficznego smaczku, bez przekroczenia pewnych granic.
„Pod skórą” to niezwykle wciągająca historia o miłości, tajemnicach, niedopowiedzeniach, złych ludziach i prawdziwej przyjaźni. Czyta się ją błyskawicznie, Agata Czykierda-Grabowska ma niezwykły dar ubierania zwykłej historii w niesamowicie wciągające słowa, które napędzają fabułę i nie dają się od niej oderwać.
Książkę „Pod skórą” autorka wydała sama, a ja wciąż się dziwię, że wydawnictwa w Polsce nie zabiegają o pozyskanie na stałe tak zdolnej i pomysłowej autorki, wydając czasami coś, czego nie da się czytać!
Polecam i apeluję: Czytajcie Agatę, bo warto!


piątek, 5 lipca 2019

Agata Czykierda-Grabowska "Kiedyś po ciebie wrócę"

To było moje drugie spotkanie z twórczością Agaty Czykierdy-Grabowskiej. Po fenomenalnym "Adamie", przyszła pora na jej najnowszą książkę "Kiedyś po ciebie wrócę". Oczekiwania były więc mega duże. Zobaczmy, czy czuję się... zaspokojona. 
Bohaterką "Kiedyś po ciebie wrócę" jest dwudziestodwuletnia Roksana, która po roku nieobecności przyjeżdża z Warszawy do rodzinnego miasteczka. Dlaczego aż przez rok nie było jej w domu? Otóż dwanaście miesięcy temu, jej o cztery lata młodsza siostra, Ania, wyszła w środku nocy z domu i ślad po niej zaginął. Policja rozkłada ręce, nikt nic nie wie, rodzice są załamani, a Roksi nie była w stanie przyjeżdżać do okraszonego rozpaczą domu. Jednak gdy dostaje tajemniczego maila, który budzi w niej odrobinę nadziei, wraca do miasteczka i postanawia na własną rękę wyjaśnić tajemniczą sprawę zniknięcia siostry. Od razu na swej drodze spotyka starego przyjaciela, Bartka. Ten z dawnego "złego chłopca" zmienił się w "tajemniczego seksownego mężczyznę". Roksi spotyka też Marcina-chlopaka siostry i jego brata, Filipa, który niegdyś był jej wielką miłością. Na jaw wychodzą zadawnione krzywdy, pretensje i sekrety. 
Jednocześnie okazuje się, że facetem, dla którego od lat była całym światem, jest Bartek. Ale i czy on także czegoś przed nią nie ukrywa? A może zło czai się tuż obok?
Roksana nawet nie wie jak blisko. 
Moje wrażenia? Po pierwsze: dlaczego ta książka ma taką okładkę? To nie żaden romans New Adult, to thriller z wątkami psychologicznymi i ostrymi scenami seksu. Ja wiem, że marketing i inne takie, ale dobierajmy okładkę do treści, pliss. Poza tym to wyśmienita lektura, po której czuję się w pełni usatysfakcjonowana. Dostałam to, czego oczekiwałam, a nawet więcej. Jest tajemnica, miłość, seks, czające się zło i okrucieństwo. Autorka pięknie buduje napięcie, idealnie pisze sceny erotyczne, które są ostre, ale nie przekraczające granicy dobrego smaku. I do tego naprawdę świetnie wykreowani bohaterowie. 
Polecam tę książkę wszystkim wielbicielom historii kryminalnych z idealnie nakreśloną warstwą obyczajową. Agata Czykierda-Grabowska zaskakuje i uzależnia. Od własnej twórczości. Czytajcie, a nie pożałujecie! A końcówka... Normalnie ciary!!! 


środa, 17 kwietnia 2019

Agata Czykierda-Grabowska "Adam"

„Adam” to powieść Agaty Czykierdy-Grabowskiej, autorki znanej z wielu książek wpisujących się w nurt New Adult. Czy „Adam” też należy do tego nurtu? Raczej nie, mimo iż opisuje losy młodych ludzi, stojących na progu dorosłości. Ja bym zakwalifikowała ten tytuł do gatunku: dramat psychologiczny z miłością w tle.
Książkę poleciła mi moja czytelniczka, Kasia i cieszę się niezmiernie, że posłuchałam jej rad i przeczytałam ten tytuł. To był, proszę Państwa, strzał w dziesiątkę!

Główny bohater to prawie osiemnastoletni Adam, który pewnego dnia trafia do rodziny zastępczej prowadzonej przez małżeństwo, które ma jedno swoje dziecko - siedemnastoletnią córkę. W domu mieszka także rodzeństwo maluchów, wkrótce pojawia się jeszcze dwuletni chłopczyk. Adam jest zamkniętym w sobie chłopakiem, który skrywa blizny nie tylko na rękach. Dziewczyna, córka przybranych rodziców, od początku zwraca uwagę na milczącego chłopca, który zaczyna chodzić do jej szkoły. Wkrótce nastolatkowie zaczynają ze sobą rozmawiać i zbliżają się do siebie, ale tylko na tyle, na ile pozwala ON. A to nie takie proste. Chłopak skrywa okrutną tajemnicę, która rozrywa serce na kawałki i sprawia, że przestaje się wierzyć w terminy takie jak: rodzina, rodzice, bezpieczeństwo. Lecz krok po kroku dziewczyna pomaga otworzyć się Adamowi, a ten pokazuje jak gorące i szczere ma serce. Oboje zakochują się w sobie i jest to miłość mocna, stała i bezkompromisowa. Ona ratuje Adama, a on ją. Byli sobie potrzebni, on przeżył piekło i próbuje uratować kogoś niezwykle dla siebie ważnego. Ona żyje w domu pozbawionym miłości, a jej serce tak bardzo pragnie kochać. Ona jest bezimienną bohaterką, co także ma symboliczny wymiar w tej opowieści. Tak samo jak opowiadane przez nią bajki, a w finale bajka przedstawiona prze Adama, który w ten sposób przedstawia ukochanej swoje tragiczne losy.

Książka, która zaczyna się jak romans dla nastolatków, nagle przemienia się w dramat psychologiczny, aby w finale wrzucić nas w klimat nieco sensacyjny.
„Adam” to świetnie napisana powieść, w której czytelnik otrzymuje tak potężny kaliber smutku i okrucieństwa, że trudno to udźwignąć. Ale dostaje także ogrom prawdziwej cudownej miłości, która jest w stanie pokonać najgorsze zło tego świata.
Powieść tę polecam wszystkim tym, którzy nie boją się trudnych tematów poruszanych w literaturze, zaskakujących zwrotów akcji i finałów, które trzeba przeanalizować i odpowiednio zinterpretować.

Jak dla mnie, genialna książka! Polecam z czystym i nieco pogruchotanym sercem!