Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nicola Cornick. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nicola Cornick. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 grudnia 2012

Nicola Cornick "Skandalista"

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Mira.


Co wypada damie w arystokratycznych wyższych sferach Anglii? Na pewno nie przystoi jej znajdować się sam na sam z mężczyzną, zwłaszcza takim, dla którego skandale, potyczki i awantury to chleb powszedni. A tym bardziej damie nie przystoi całować takiego mężczyznę i tulić się w zaciszu luksusowego powozu. Jeszcze wiele innych rzeczy nie wypada damie, a na pewno wielkim skandalem jest wyzywanie kogokolwiek na… pojedynek.
Takie bulwersujące zajścia są na porządku dziennym w najnowszej powieści Nicole Cornick, pod tytułem „Skandalista”. 

Tytułowy skandalista to hrabia Benjamin Hawskmoor, bywalec salonów, awanturnik, zawsze kontrowersyjny, zawsze na przekór wszelkim konwenansom. Pochodzi z nieprawego łoża, przeżył biedę i głód, a teraz jedyne co mu potrzeba, to dama z pokaźnym posagiem.
Catherine Fenton posiada pokaźny majątek, który zostanie jej przydzielony w chwili, gdy wyjdzie za mąż. Dlatego jej ojciec, który popadł w poważne kłopoty finansowe, postanawia wydać ją za okrutnego i bezwzględnego Whitersa, który w dodatku zarządza funduszem powierniczym młodej damy. Jednak Kate ma inne plany i już wkrótce obudzi się w niej zawadiacka natura jej dziadka i pokaże do czego jest zdolna młoda dama.

„Skandalista” to naprawdę wciągająca, czasami zabawna, czasami nieco denerwująca powieść. Oczywiście miejscami przewidywalna, bo taka przecież jest konwencja romansu historycznego z nutką sensacji i awantury. Czyta się gładko, bohaterowie wzbudzają zarówno sympatię, jak i antypatię, jest wyraźny podział na tych złych i tych dobrych. I oczywiście nieco złożoności głównego bohatera, którego skandaliczne zachowania to tylko otoczka czegoś głębszego, bardziej bolesnego, sięgającego do jego mrocznej przeszłości. Dlatego polecam „Skandalistę”, jeśli lubicie przygodę, romans i nieco tajemnic, a to wszystko podane w scenerii londyńskiej arystokracji, na pewno nie będziecie zawiedzeni tą książką.

niedziela, 29 kwietnia 2012

Nicola Cornick "Kłopotliwy dług księżnej"

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Mira.

Dobry romans historyczny nie jest zły. Nie należę może do bezkrytycznych i pokłony bijących wyznawców gatunku, ale czasami lubię posłuchać „szelestu krynolin”. Od czasu do czasu, aby nie przedobrzyć i nie obrzydzić sobie tych wiekowych namiętności. Tak więc po długiej wstrzemięźliwości, w moje ręce trafiła powieść „Kłopotliwy dług księżnej”, autorstwa Nicoli Cornick.
Bohaterka, księżna Isabella Di Cassilis, znajduje się w nie lada tarapatach. Jej wiarołomny małżonek, książę Ernest, umiera w ramionach kochanki, pozostawiając młodą żonę z olbrzymim długiem. Isabella nie ma czasu, aby sprzedać nieruchomości i spłacić wierzycieli, dlatego decyduje się na radykalny krok. Jedzie do więzienia Fleet, aby poślubić jakiegokolwiek więźnia, który przejmie jej majątek. A będąc uwięzionym, nie będzie mógł być ścigany za długi. W tym czasie jego „żona” spienięży majątek i pospłaca należności. Plan mógłby się udać, gdyby Isabelle trafiła na właściwego więźnia. Lecz jak to czasami w życiu bywa, los decyduje za nas. Isabella w jednej z cel spotyka przystojnego hrabiego, Marcusa Ellisa, z którym jako siedemnastolatka miała stanąć przed ołtarzem. Kochała jego, a on kochał ją. Jednakże wskutek działań ojca i zabiegów księcia Ernesta, młoda dziewczyna porzuciła ukochanego i wyszła za mąż za starszego od siebie księcia. Marcus nigdy tego nie zapomniał i nigdy nie wybaczył. Lecz teraz oto ma doskonałą okazję do zemsty, bo dawna kochanka, która go tak upokorzyła, sama znajduje się w sytuacji nie do pozazdroszczenia. Lecz dawne krzywdy to jedno, ale serce tak łatwo nie zapomina i jak łatwo się domyśleć, pomiędzy dwójką dawnych kochanków na nowo zapłonie namiętność. Ich zmaganiom z własną przeszłością i obecną sytuacją towarzyszy kilka sekretów, tajemnic, a także pewien mężczyzna, który może stać się zagrożeniem dla Isabelli i dla Marcusa.
Oczywiście, przewidywalny happy end jest, bo jak mogłoby go nie być w tego typu powieści? Zapach krynolin także i często zrywany fular, kiedy bohatera trawi gorączka namiętności. Czyli wszystko to, co wielbiciele romansów historycznych lubią, albo powinni lubić najbardziej. Dla rozrywki, oddechu, relaksu i mózgowego odpoczynku-polecam. Czasami warto przenieść się w inny czas, inne miejsce i przez chwilę żyć życiem namiętnej arystokracji.