niedziela, 26 lipca 2020

Krzysztof Domaradzki "Sprzedawca"

Ta recenzja będzie krótka:
TA KSIĄŻKA TO SZTOS!
Koniec recenzji.

Nie, no, żartowałam. Ale w sumie powyższe zdanie naprawdę by wystarczyło. Czegoś takiego właśnie potrzebowałam! Inteligentnej, wciągającej, dynamicznej historii. Opowieści o złu, które może czaić się w kimś, po kim nigdy nie spodziewalibyśmy się wynaturzeń, okrucieństwa w czystej postaci i sadyzmu.

Kacper Berger to trzydziestosześcioletni wybitnie uzdolniony coach, który z wyróżnieniem ukończył warszawską SGH. Pracował w różnych znanych korporacjach i teraz robi karierę w polskim oddziale brytyjskiego koncernu, zarabiając ogromne pieniądze. Jeździ czarnym Mercedesem AMG, ma piękny apartament w Warszawie i willę w Konstancinie. Spotyka się z ambitną bizneswoman, lubi dobre whisky, nie żałuje pieniędzy na dobre używki, a kokaina wysypuje mu się z kieszeni. A, i jeszcze jedno! Szczególnie upodobał sobie biuściaste naturalne blondynki. Które uwielbia… mordować. Tak, drodzy państwo, przystojny, ujmujący i ambitny Kacper Berger jest seryjnym mordercą. Przywitajcie się, bo już nic nie będzie takie samo.

Nie będę streszczać tej książki, bo nie chcę zbyt wiele zdradzać, ani odbierać wam przyjemności czytania tej genialnej historii. Dodam jedynie, że oprócz wątku kryminalno-sensacyjnego, sporo tutaj czarnego humoru, głównie za sprawą myśli Bergera, które niekiedy okrutne i bezduszne, jednocześnie bawią i w sposób ironiczno-żartobliwy opisują życie współczesnych trzydziestolatków, dla których robienie kariery w stolicy jest głównym celem i jedyną pasją. Autor świetnie orientuje się się w kwestiach biznesowych, tworząc środowisko naturalne, w którym porusza się nasz seryjny morderca, a jednocześnie świetny biznesmen. Ukazuje również degrengolade tego środowiska, upadek i niskie instynkty które rządzą ludźmi, obracającymi olbrzymią gotówką. 

„Sprzedawca” to wytrawny thriller, łączący elementy psychologii, psychologii biznesu, czarnej komedii i motyw pasjonującego śledztwa.
Polecam, to prawdziwa czytelnicza uczta.

Chapeau bas, panie Domaradzki!


Za książkę dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

wtorek, 7 lipca 2020

Izabela Janiszewska "Wrzask"

„Wrzask” Izabeli Janiszewskiej to debiutancki kryminał z bardzo intrygującą fabułą i wieloma zaskakującymi zwrotami akcji.
Główna bohaterka, to niezależna i nieco zbuntowana dziennikarka, Larysa Luboń, która tropi sponsora młodych studentek, który w zamian za profity, uprawia z nimi sadystyczny seks. Larysa ma też swoje osobiste powody, aby doprowadzić dziennikarskie śledztwo do końca, jest w tym wszystkim bezkompromisowa i często ściąga na swoją głowę olbrzymie niebezpieczeństwo.
Policjant Bruno „Wilk” Wilczyński, to gliniarz pełną gębą, który nie zawsze postępuje zgodnie z literą prawa, czym przyprawia o ból głowy swojego przełożonego. Kiedy zostają znalezione zwłoki młodej dziewczyny, Wilk kojarzy to z pewną sprawą sprzed lat. Tropy dziennikarki i gliniarza zdają się zmierzać do jednego celu, a ich przeżycia z przeszłości, będą niejednokrotnie motywacją, jak i pewnym wspólnym elementem, aby połączyć swe siły.

Akcja „Wrzasku” toczy się niezwykle dynamicznie, jest sporo moich ulubionych twistów, a w finale cliffhanger, który pozwala przypuszczać, a nawet mieć za pewnik, pojawienie się kontynuacji.
Książkę odsłuchałam w formie audiobooka na platformie EmpikGo, a świetna interpretacja pana Filipa Kosiora, sprawiła że jeszcze bardziej przeżywałam losy bohaterów.

Polecam miłośnikom kryminałów, sekretów, zadawnionych krzywd i urazów z przeszłości, „Wrzask” to idealna gratka dla wielbicieli kryminalnych historii z ujmującymi bohaterami, bo zarówno Larysa, jak i Wilk, od razu wzbudzili moją ogromną sympatię. Warto!


niedziela, 5 lipca 2020

Joanna Jax "Drugi brzeg"

Joanna Jax to znana autorka powieści, których akcja dzieje się w określonych realiach historycznych. Najnowsza książka, „Drugi brzeg” przenosi czytelnika do 1919 roku i pozwala być świadkiem rodzącego się po odzyskaniu niepodległości państwa polskiego. Czytelnicy mogą także obserwować jak rodził się bolszewizm, jakimi ideałami kierowali się „towarzysze”, blisko współpracujący z Feliksem Dzierżyńskim i w jakim stanie była Armia Czerwona. I jak doszło do sławetnej Bitwy Warszawskiej, zwycięskiej dla polskich żołnierzy, dowodzonych przez Józefa Piłsudskiego.

Ale to wszystko jest tylko fabularnym tłem do pięknej i pełnej zawirowań historii miłosnej. Główną bohaterką jest młodziutka Wiktoria Niemojska, która dopiero co pokonała ciężkie zapalenie płuc, wywołane grypą-Hiszpanką. Jej starszy brat, Fryderyk, jest żołnierzem, który pragnie budować nową Polskę. Młodszy-Gustaw, studiuje medycynę i jego głównym zajęciem jest uwodzenie pięknych panien. Kiedy Wiktoria poznaje byłego przyjaciela starszego brata-Piotra Kondratowicza, jej życie zmienia się całkowicie. Ale niebawem legnie w posadach, gdyż Kondratowicz to zapalony komunista i Bolszewik, wkrótce czerwonoarmista. Ale przecież serce nie sługa i nie rozumie tego, że on nie jest dla niej, a ona nie dla niego. Gorące uczucie wybucha, równie szybko, jak zapędy Armii Czerwonej, która chce uczynić z Polski kolejną republikę. Na drodze bohaterów staje mnóstwo przeciwności zarówno losu, jak i tych, uwarunkowanych historią.

Na uwagę zasługuje perfekcyjnie opracowane tło fabularne, widać, że autorka przeprowadziła bardzo szczegółowy research, dzięki któremu możemy przenieść się do końca lat dwudziestych XX wieku i w sposób niezwykle przystępny dowiedzieć się, jak tworzyło się państwo polskie po zakończeniu I wojny światowej.
„Drugi brzeg” to pięknie napisana historia o wielkiej miłości, której na drodze stają przekonania i ideały. Ale może to właśnie miłość okaże się silniejsza? Polecam gorąco wszystkim ceniące sagi rodzinne z historią w tle.


Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Skarpa Warszawska.

piątek, 26 czerwca 2020

Meg Adams "Ochroniarz"

Meg Adams to młoda autorka, która zadebiutowała całkiem niedawno powieścią „Architektura uczuć” (wcześniej był debiut w antologii literackiej). Do mojej biblioteczki trafiła druga jej książka, zatytułowana „Ochroniarz”. Zachęcona pozytywnymi opiniami moich Czytelniczek, postanowiłam dać szansę temu tytułowi, bo jak wiecie, chętnie sięgam po nowości i debiuty, starając się wyłuskać dla Was z tej masy nowych pozycji coś, na co warto zwrócić uwagę.

„Ochroniarz” przedstawia losy młodej bizneswoman, Leny Mejer, która po śmierci swojej opiekunki i właścicielki koncernu kosmetycznego, przejmuje stery na czele odnoszącej sukcesy firmy. Kiedy w jej otoczeniu zaczynają się dziać dziwne rzeczy, kiedy ktoś wyraźnie czyha na jej zdrowie, a nawet życie, Lena za namową przyjaciółki Poli, wynajmuje firmę ochroniarską. Jednym z pilnujących jej ochroniarzy jest niesamowicie przystojny i pełen rezerwy Nikołaj Aleksandrow, który miał ojca Rosjanina, a matkę Polkę. Dostajemy tutaj klimat trochę znany z filmu „Bodygard” z Kevinem Costnerem i Whitney Houston, lecz tylko może w sferze uczuć i namiętności. Bo oczywiście Lenę i Nikolaja coś do siebie ciągnie, ale oboje zdają sobie sprawę, że jest to coś, co przysporzy im tylko ogrom kłopotów i bólu. Nie jest to jednakże tylko romans i erotyk. Jasne, scen erotycznych nie brakuje i muszę wspomnieć, że są napisane całkiem sprawnie i pociągająco. Tło fabularne tej książki tworzy niezwykle sprawnie uknuta intryga, której elementy łączą dwójkę bohaterów w taki sposób, iż zaprezentowane przez autorkę twisty niejednokrotnie wywołują u czytelnika okrzyk zdziwienia i zaskoczenia.

Podsumowując: „Ochroniarz” to wciągający dramat sensacyjny, z szeregiem zaskakujących zwrotów akcji i sprawnie utkaną intrygą. Bohaterowie są ujmujący, chociaż czasami irytują swoimi niespodziewanymi reakcjami czy poczynaniami. Ale tak przecież być musi. Książka napisana jest poprawną polszczyzną (co w obecnych czasach wcale nie jest takie oczywiste), akcja toczy się dynamicznie, bohaterowie dają się lubić. Czegóż więcej trzeba? 

Polecam zatem „Ochroniarza” i w finale przyczepię się tylko do jednego: co się stało z Kicią? Bohaterka ma kotkę, która pojawia się na początku, a potem już jej nie ma. Jako zapalona kociara dopominam się, aby Kicia nie znikała, ot tak, nie wiadomo gdzie.

Wracając do meritum: warto sięgnąć po ten tytuł, jeśli lubicie szybką akcję, przystojniaków i broń, intrygę i smakowitą erotykę, to „Ochroniarz” spełni wasze oczekiwania.





poniedziałek, 22 czerwca 2020

Melissa Darwood "Niezdobyta" t. 1, 2

Po dylogię autorstwa polskiej autorki Melissy Darwood sięgnęłam zachęcona pozytywnymi opiniami moich czytelniczek, które na mojej grupie fanowskiej Sekta Agnes wielokrotnie sobie te książki polecały.
Zainteresował mnie także motyw alpinizmu, który opisany jest w obu tomach „Niezdobytej” i stanowi tło do przedstawianych wydarzeń.

Główna bohaterka, to dziennikarka upadającej gazety, Julia Kabat, która musi ratować swoją posadę. Ma przeprowadzić wywiad ze znanym alpinistą, który zajmuje się, między innymi, organizowaniem grupowych „turystycznych” wypraw na Mount Everest. Mężczyzna okazuje się być nieciekawym rozmówcą, ale przekazuje Julce informację o niejakim Jeremym Jansonie, który ma zamiar samotnie zdobyć szczyt K2, i to zimą! Czyli dokonać właściwie czegoś niemożliwego. Po wielu perturbacjach i utrudnieniach, głównie ze strony JJ-a, dziennikarce udaje się dojść do porozumienia z introwertycznym i nieprzyjaźnie usposobionym mężczyzną. Julia napisze o nim książkę i wyruszy z nim na wyprawę, dochodząc do bazy pod szczytem. Rozpoczyna się szalona eskapada, do której Julia musi się oczywiście najpierw przygotować. I sama już nie wie, co będzie większym wyzwaniem: walka z własnymi słabościami, niechęcią do fizycznego wysiłku, awersją do chłodu i trudnych warunków, czy niesamowite przyciąganie i fascynacja tajemniczym i niezwykle przystojnym Jeremim. 
Historia pięknej i obfitującej w szereg nieprzewidywalnych zwrotów akcji miłości do gór, przeplata się z gorącą i przepełnioną erotyzmem opowieścią o miłości, przed którą bohaterowie bronią się ze wszystkich sił.

Ale to nie tylko hot romans. To wciągająca opowieść o górach, o chęci pokonywania własnych ograniczeń, o walce z naturą i z innymi ludźmi. Autorka przeprowadziła doskonały research, tworząc historię, dzięki której możemy poznać ciekawostki i wszystkie szczegóły dotyczące wyprawy w Himalaje, przygotowania, osprzętu, treningów, zasad. Opisała to wszystko w tak nieinwazyjny sposób, umiejętnie tworząc tło do przedstawianych wydarzeń, że sama nabrałam ochoty, aby założyć buty trekkingowe i powędrować w Tatry.

Dylogia „Niezdobyta” to miejscami zabawna, wciągająca, denerwująca i pełna namiętności opowieść o ludziach, górach i pokonywaniu własnych słabości i uprzedzeń. Czyta się wyśmienicie, wprost nie można się oderwać! To historia „o czymś”! Takie książki chcę czytać. Polecam gorąco!






wtorek, 16 czerwca 2020

MARS-Bezlitosna siła. Już w przedsprzedaży!!!

Agnieszka Lingas-Łoniewska kończy swoją bestsellerową serię w porywającym stylu – ta książka to emocjonalny nokaut!
"Mars" to ostatni tom uwielbianej serii "Bezlitosna siła", opowiadającej o mężczyznach uprawiających walki MMA – każdy z nich ma za sobą mroczną przeszłość, która go prześladuje. To także historie kobiet, które doświadczyły przemocy, a pomoc znajdują w fundacji FemiHelp, wspierającej ofiary agresji ze strony mężczyzn.
Jego życiem rządzą nienawiść i szaleństwo. Kiedy na ringu staje się niepokonanym Marsem, oddaje się im całkowicie. I tylko ona budzi w nim odmienne, bardziej tkliwe uczucia.
Ale powiedzmy sobie szczerze: doktor Liwia Marczyk gra w zupełnie innej lidze.
Są jak ogień i woda. I przyciągają się z siłą żywiołów.
On woli nie ryzykować – nie teraz, kiedy przed nim poważne zadanie. Nic nie powinno go rozpraszać.
Ona nie chce być naiwna. Już raz się sparzyła i do tej pory płaci za to wysoką cenę.
Kiedy jednak w grę wchodzi prawdziwa miłość, Mars i Liwia będą musieli się zastanowić nad swoimi wyborami. Czy odważą się postawić wszystko na jedną kartę?


PRZEDSPRZEDAŻ: EMPIK.COM



środa, 10 czerwca 2020

Adrian Bednarek "Inspiracja"

Adrian Bednarek to autor młodego pokolenia, który zyskał rzeszę czytelników dzięki mrocznej „diabelskiej” serii o seryjnym mordercy, Kubie Sobańskim. Teraz mamy okazję zapoznać się z najnowszą powieścią autora, znanego z tworzenia czarnych, zwichrowanych psychicznie charakterów.
„Inspiracja” otwiera nową serię i wciąga czytelnika w pogmatwaną, pełną zagadek i twistów fabularnych historię.

Bohaterem jest młody chłopak, dwudziestotrzyletni Oskar, który pisze opowiadania kryminalne. Jest to dla niego ucieczką od rzeczywistości i formą terapii, po tragicznych, mrożących krew w żyłach wydarzeniach z przeszłości, których był świadkiem. Kiedy w jego mieście zaczynają ginąć dziewczyny, a ich zmasakrowane ciała znajdowane są w różnych miejscach, Oskar zaczyna się żywo interesować tragicznymi wydarzeniami. Poznaje piękną Luizę, która wywodzi się z rodziny o nader ciekawych korzeniach. Jej ojciec żyje chyba tylko cudem, jego rodzina także została poddana wielkiej próbie. Czy zetknięcie się z ludzkimi potworami, może w jakiś sposób zmieniać ludzką psychikę, ukazując jej mroczne i bezlitosne oblicze? Oskar ma swoją teorię na to, co dzieje się w miasteczku. I mimo rodzącej się miłości do Luizy, zaczyna prowadzić własne śledztwo, uznając, że to właśnie jej ojciec może być seryjnym mordercą.

Akcja rozwija się powoli, by przyspieszać stopniowo i wciągać czytelnika w szaloną, pełną niespodziewanych zwrotów akcji fabułę. Autor wykorzystał autentyczne wydarzenia, do stworzenia fabularnego tła, które jeszcze bardziej nadaje historii prawdziwości. 
Klimatem i pewnymi rozwiązaniami, historia przypomina mi książkę Jamesa Pattersona „Kolekcjoner”, która stanowi moją guilty pleasure. 


Jeśli lubicie mroczne, pełne zagadek opowieści, w których nie brakuje sugestywnych przedstawień morderstw, pełnych bardzo obrazowych opisów, to polecam „Inspirację”. Wciągający thriller ze świetną intrygą i ciekawymi bohaterami.

sobota, 6 czerwca 2020

Melisa Bel "Diabelski hrabia"

Kiedyś zaczytywałam się w romansach historycznych, dawno jednakże nie miałam do czynienia z takimi książkami. 
Teraz w moje ręce trafił romans osadzony w realiach XIX wiecznych, napisany przez polską autorkę, Melisę Bel. Akcja rozgrywa się w roku 1818, w Anglii, w posiadłości hrabiego Charlesa Winstona. Do jego olbrzymiego i nieco ponurego domu trafia wdowa po jego kuzynie, niejaka Jocelyn Ashton. Kuzyn, Edward, popełnił mezalians, żeniąc się z niższą stanem Jocelyn, przez co oboje zostali pozbawieni prawa do majątku, a Edward został wydziedziczony. Żyli w ubóstwie i praktycznie to lady Ashton ich utrzymywała, bo Edward nie nawykł do jakiejkolwiek pracy. Kiedy umarł, został po nim list, w którym prosi hrabiego Winstona o zaopiekowanie się jego żoną.

Lady Ashton, wraz z ukochanym kotem Rogerem trafia do posiadłości z piekła rodem, co nie jest przypadkowe, gdyż jej właściciel zwany Diabelskim Hrabią. Znany jest ze swego notorycznie złego humoru, ostrego języka i ponurego wzroku. Do tego dochodzi jego przytłaczająca postura, gdyż jest wysoki, potężnie zbudowany i nosi czarne, przydługie włosy, niczym mityczny Hades. Kiedy pod jego dach trafia lady Ashton, jego irytacja osiąga maksymalny poziom. Bo oto pojawiła się kobieta, w której kochał się jako mały chłopiec. A tymczasem okazała się łowczynią posagów! Zarówno Jocelyn, jak i Charles, niewiele o sobie wiedzą, nie znają swojej przeszłości, która zarówno w jednym, jak i w drugim przypadku, była bardzo tragiczna. Ona żyła w ubóstwie, usiłując wiązać koniec z końcem, a on walczył w wojnach Napoleońskich i odniósł szereg obrażeń. Jednocześnie diabelskiego hrabiego i młodą kobietę zaczyna łączyć pasja i namiętność. Ale czy to wystarczy?

„Diabelski hrabia” to świetnie napisana historia miłosna, w której, jak na romans historyczny przystało, nie brakuje namiętności, awantur, słownych potyczek, humoru, nieporozumień i sytuacyjnych pomyłek, wikłających bohaterów w coraz to nowe kłopoty. Książkę czyta się szybko, bohaterowie są i ujmujący i czasami wkurzający, zwłaszcza hrabia, którego czasami chciałoby się złapać za fular i potrząsnąć! Poza tym wielki plus dla autorki, za umiłowanie do zwierząt! Dziękuję za to.

Polecam gorąco, jeśli lubicie takie klimaty, rodem z powieści Johanny Lindsey, to na pewno „Diabelski hrabia” was nie zawiedzie.
A ja tymczasem czekam na tom drugi, który na pewno przeczytam z taką samą przyjemnością.


I dodam jeszcze, że Melisa Bel to oczywiście pseudonim i chwała autorce za to, że sięgnęła po coś nowego, innego, a nie pisała kolejnej książki o włoskiej niby-mafii z Nowego Jorku ;)


niedziela, 31 maja 2020

Andrzej Mathiasz "Szlam"

„Szlam” to kolejna powieść Andrzeja Mathiasza, który dał się także poznać jako autor scenariuszy i producent filmów dokumentalnych. 
W najnowszej powieści zabiera nas do Lublina, gdzie wśród klimatycznych uliczek Starego Miasta rozpoczyna się pełna zawirowań rozgrywka z tajemniczym i bezwzględnym mordercą. Głównymi bohaterami są: prokurator Adam Szmyt, a także komisarz Ewa Brudka i psycholożka, Magdalena Choroba. Szmyt, po przeniesieniu ze stolicy do Lublina, nie jest zadowolony z tej degradacji, przynajmniej w jego oczach. Kiedy zostaje wezwany do pierwszej sprawy, w lublińskiej karierze, jest zniechęcony i wkurzony. Jego irytację powiększa fakt, że na miejscu zbrodni… nie ma ciała. Właściwie jest, jego niewielki kawałek. Mianowicie odcięte przyrodzenie ofiary. Szmyt najchętniej zamknąłby sprawę, ale już niebawem zostaje znaleziony martwy właściciel uciętej części ciała, która to staje się obiektem niewybrednych żartów policjantów, a także przedmiotem ataku pewnego gawrona. W książce nie brakuje zabawnych scen, rodem z czarnej komedii, sytuacji, czarnego humoru, ostrego języka i nieszablonowych zbrodni. Poza tym jest jeszcze Lublin, którego ewidentnie nie lubi prokurator Szmyt. 
Nie umniejsza to wcale specyficznej sympatii, którą zaczyna się obdarzać prokuratora, gdyż jest to postać wieloznaczna, świetnie rozegrana pod kątem psychologicznym i ciągnąca całą fabułę. Klimatem „Szlam” przypomina mi chandlerowskie czarne kryminały, których charakterystyczną cechą były dynamiczne, pełne ironii dialogi. Tych także nie brakuje u Andrzeja Mathiasza. Autor posługuje się specyficznym słownictwem, które buduje klimat i postaci głównych bohaterów. Sama intryga kryminalna także została przemyślana i świetnie rozrysowana, rzucając niejednokrotnie fałszywe tropy.

Podsumowując: „Szlam” to zgrabnie uknuty kryminał, z wyrazistymi bohaterami, świetną intrygą i tajemniczym, czasami przerażającym, ale i tak pełnym uroku Lublinem w tle. Polecam, przede wszystkim wielbicielom kryminałów miejskich i fanom zagadek kryminalnych z nieoczywistymi postaciami morderców.


czwartek, 28 maja 2020

Guillaume Musso "Jutro"

Z twórczością Guillaume Musso miałam już kiedyś styczność, zapamiętałam go jako autora romantycznych dramatów, swoimi powieściami przypominał mi Nicolasa Sparksa. Jednakże książka, którą właśnie skończyłam odsłuchiwać w formie audiobooka na Legimi, jest nieco inna, z tego, co zapamiętałam. „Jutro” to dramat z sensacyjną fabułą, a nawet odrobiną wątków paranormalnych.

Kiedy pogrążony w rozpaczy po śmierci żony, samotny ojciec czteroletniej córeczki, Matthew Shapiro, trafia na wyprzedaż garażową i zakupuje starego MacBooka, nie wie jeszcze, że to początek dziwnych i dramatycznych wydarzeń w jego życiu. W laptopie znajduje nieusunięte dokumenty i zdjęcia poprzedniej właścicielki, niejakiej Emmy Lovenstein, uzdolnionej sommelierki z Nowego Jorku. Mężczyzna postanawia skontaktować się z kobietą, korespondencja rozwija się, oboje świetnie się dogadują i postanawiają spotkać. Matthew leci z Bostonu do NY i niestety zostaje wystawiony do wiatru, bo Emma nie pojawia się na spotkaniu. Panna Lovenstein siedzi prawie dwie godziny osamotniona w restauracji, wściekła na siebie, że ponownie dała się tak wmanewrować, bo pan niesłowny Shapiro nie raczył nawet dać znać, że go nie będzie. Jak to jest możliwe? 
Wkrótce okazuje się, że Matthew żyje w roku 2011, natomiast Emma pisze do niego z roku 2010. Jeszcze później na jaw wychodzą kolejne, zaskakujące fakty, żeby nie powiedzieć tragiczne. Matthew namawia Emmę, aby ocaliła jego żonę, a sam odkrywa, że w roku 2011… Tego wam nie zdradzę. Jednakże dodam, że pojawia się wątek sensacyjny, płatny morderca o nazwisku Tarasow, zdrada, handel organami i szereg tajemniczych wątków, które wciąż i wciąż utrzymują czytelnika w niepewności.

„Jutro” to wciągający dramat sensacyjny, który na początku przywodzi znany film z 2006 roku „Dom nad jeziorem” z Keanu Reeves’em i Sandrą Bullock. Jednakże to tylko jedyna analogia, łącząca obie fabuły.

Polecam serdecznie, audiobooka czytała świetna Anna Dereszowska, która sprawiła, że tę historię odbierało się jeszcze bardziej emocjonalnie.


poniedziałek, 25 maja 2020

Małgorzata Oliwia Sobczak "Kolory zła. Czerń"

Kolejny przesłuchany audiobook za mną. I jest to kolejna książka Małgorzaty Oliwii Sobczak, wchodząca w skład serii „Kolory zła”. 

W „Czerni” wraz z prokuratorem Leopoldem Bilskim przenosimy się na Kaszuby, konkretnie do Kartuz, gdzie bohater zostaje przeniesiony po akcji ze Skalpelem (o której możemy przeczytać w „Czerwieni”). Bilski próbuje się jakoś odnaleźć w małym mieście i zaściankowym posterunku, jednocześnie rozpamiętuje wydarzenia, w których o mało co nie zginęła Anna Górska. Jego asystentka, z którą zaczęło łączyć go coś o wiele więcej, niż tylko praca i szukanie seryjnych morderców. Wydaje się, że na komisariacie w Kartuzach nie czeka go nic ponadto, jak tylko błahe sprawy, którymi może się zająć policjant z mniejszym stażem i niższym stopniem. Lecz wtedy Anna Górska trafia na ślad zaginięcia trzynastoletniej dziewczynki, czym nie bardzo przejęła się kartuzka komenda. Górska prosi o pomoc Bilskiego, mimo wszystkich tragicznych rzeczy, jakie ich rozdzieliły. Jednocześnie poznajemy losy Julity Sarman, która wraz synkiem Piotrusiem, wraca z USA do Polski i zamieszkuje w swoich rodzinnych Kartuzach. Julita jest znaną pisarką, a do ojczyzny wróciła po tragicznej śmierci męża, który, jak się okazało, nie był wobec niej szczery. Kiedy Piotruś znika podczas miejskiego festynu, Bilski zaczyna zajmować się tą sprawą, mimo iż okoliczna policja uważa, że dzieciak się znajdzie.

Biski, Górska i ich kumple z sopockiej prokuratury, trafiają na zagadkowe tropy sprzed lat, które prowadzą do kaszubskich wierzeń, a także pedofilskich skłonności zaufanych dla społeczności działaczy. Intryga zapętla się coraz bardziej, a czytelnik może tylko wysuwać kolejne podejrzenia, zresztą tak samo, jak robi to prokurator Bilski. 

Książkę słuchało mi się z tym większą przyjemnością, gdyż opisywała tereny, gdzie w ciągu ostatnich dwóch lat spędzałam wakacje. Pojawiły się nawet Wdzydze Tucholskie, z których tylko krok do Półwyspu Lipa, jednego z moich ulubionych miejsc wypoczynku. W samych Kartuzach także byłam wiele razy, więc tym bardziej, z wielką ciekawością, czytałam tę powieść. 


Jest to rasowy kryminał, z wieloma tropami, ciekawostkami, ze swietnie nakreślonym obrazem małej społeczności, w której łatwiej wszelkie nieprawidłowości schować pod dywan, niż z nimi walczyć. Książka wciąga, trzyma w niepewności, a bohaterowie jeszcze bardziej przywiązują nas do siebie. Polecam gorąco i z wielką niecierpliwością czekam na kolejną odsłonę zmagań z seryjnymi mordercami, prokuratora Leopolda Bilskiego i jego ekipy. Autorka trafia na moją osobistą listę ulubionych polskich pisarzy kryminałów.


sobota, 23 maja 2020

Małgorzata Oliwia Sobczak "Kolory zła. Czerwień"

Ostatnio przerzuciłam się na audiobooki, dzięki abonamentowi w EmpikGo i muszę powiedzieć, że ponownie się wciągnęłam w tę formę „czytania” książek. Na pierwszy rzut poszedł trójmiejski kryminał Małgorzaty Oliwii Sobczak „Kolory zła. Czerwień”.

Kiedy z morza Bałtyckiego zostają wyłowione zwłoki młodej dziewczyny, pozbawionej ust, okazuje się, że siedemnaście lat temu w taki sam sposób została zamordowana niejaka Monika Bogucka, córka sędziny, Heleny Boguckiej. Sprawę prowadzi prokurator Leopold Bilski, przy pomocy swojego zespołu i asystentki, Anny Górskiej. Podczas zawiłego i pełnego zagadek śledztwa, prokurator odkrywa kolejne sekrety i żmudnie składa pozornie niepasujące elementy układanki. Jednocześnie przenosimy się do Trójmiasta połowy lat 90-tych, gdzie rządziła mafia, a nocne kluby były doskonałymi miejscami prowadzenia nielegalnych interesów. Autorka w zgrabny sposób porusza się pomiędzy tymi czasami, tworząc niesamowitą atmosferę, którą czuje się tak, jakby było się świadkiem owych wydarzeń. Do tego dochodzi umiejętnie poprowadzona intryga, pasjonujące śledztwo i osobiste zmagania bohaterów, którzy od początku budzą sympatię.

Jest to debiut kryminalny pani Sobczak i według mnie bardzo udany. Słuchałam Czerwieni z niesłabnącą przyjemnością i zaciekawieniem, co będzie dalej. Rzucane tropy i zmyłki, sprawiały, że czekałam z przyjemnością na finał, który wprawdzie niewiele mnie zaskoczył, ale i tak był całkiem niezłym zakończeniem tej niezwykle ciekawie opowiedzianej historii. Dlatego od razu wrzuciłam na moja audiobookową półkę tom drugi, zatytułowany „Czerń” i już przenoszę się wraz z prokuratorem Bilskim do Kartuz.

Serdecznie polecam.


środa, 20 maja 2020

Wojciech Chmielarz "Wyrwa"


Kiedy pojawiła się najnowsza książka Wojciecha Chmielarza, od razu przygotowałam się mentalnie na emocjonalną jazdę bez trzymanki. I nie pomyliłam się, autor ponownie funduje nam, czytelnikom, wycieczkę po zakamarkach ludzkiego umysłu, wrzucając nas w meandry tajemnic, które ludzie często trzymają głęboko w sobie, a wystarczy tylko impuls, albo niespodziewany zakręt losu, aby wszystko wyszło na jaw. Druzgocąc i niszcząc świat, jaki do tej pory wydawał się nam bezpieczny i znajomy.

W „Wyrwie” główny bohater właśnie w taki sposób traci swoje dotychczasowe życie. Ojciec dwóch dziewczynek, mąż Janiny, analityk, od lat pracujący na tym samym stanowisku w warszawskiej korporacji. Znużony nieco zarabianiem pieniędzy, spłacaniem kredytu we frankach, innymi oczekiwaniami żony, wiedzie swoje życie spokojnie, z dnia na dzień, zdając sobie sprawę, że to tylko namiastka życia, że przecież miało być tak pięknie. Wszystko się zmienia, kiedy pewnego razu jego żona, Janina, wyjeżdża służbowo do Krakowa, a Maciej otrzymuje wiadomość, że kobieta zginęła w wypadku samochodowym nieopodal… Mrągowa. Co robiła na Mazurach, skoro miała być w Krakowie? Maciej musi poradzić sobie nie tylko z rolą wdowca, ojca dziewczynek, które tęsknią za matką. Musi stawić czoła tajemnicy, którą odkrywa krok po kroku, a ślady prowadzą do mazurskiej wsi, gdzie wszystko się zaczęło, ale i skończyło. 

Autor umiejętnie buduje napięcie, kluczy pomiędzy wieloma wątkami, które składają się w jedną, zaskakującą całość. 
Do ostatniej strony nic nie jest oczywiste i wiadome, każdy rozdział niesie spore niespodzianki i twisty, które w książkach uwielbiam. 

Wojciech Chmielarz to doskonały obserwator współczesnego społeczeństwa, co w połączeniu z umiejętnością konstruowania zawiłej intrygi, oscylującej pomiędzy powieścią obyczajową, kryminałem a thrillerem psychologicznym, sprawia że od jego książki nie sposób się oderwać.


Polecam „Wyrwę” miłośnikom twórczości autora, ale także tym, ceniącym fabularną i językową sprawność, połączoną z płynną narracją i dynamicznie toczącą się fabułą. Kawał świetnej książki, polecam gorąco!