Posty

Zapowiedzi na LUTY 2018

Obraz
Luty to chłodny i trochę ponury miesiąc. Dlatego zapewnię Wam sporo wrażeń i emocji oraz wzruszeń :)

6. lutego ukaże się mój kryminał "Szósty po latach", czyli poprawiona wersja "Szóstego" wraz z dopisanym dalszym ciągiem (około 70 nowych stron).
Wydawnictwo Novae Res


A 28. lutego antologia opowiadań o zwierzętach "Przytulajka", w której znajdziecie moje opowiadanie "Kocia miłość". Będzie tu dwójka zagubionych ludzi, mały rudy kot, szalony weterynarz, tajemnice z przeszłości i wielka miłość :)
Wydawnictwo Czwarta Strona

Tak to z facetami bywa...

Obraz
Moja komedia romantyczna posuwa się znacznie do przodu. Będzie wesoło, ale i smutno, dramatycznie i komicznie. Pełna paleta uczuciowych barw.
A tymczasem... fragment z perspektywy głównego bohatera męskiego :)


Bo być może wyobrażałem sobie zbyt wiele, może to wszystko za szybko? Nie chciałem szafować słowami, ale wiedziałem doskonale, że Jagoda staje się dla mnie coraz ważniejsza, że chcę spędzać z nią czas, że chcę słyszeć jej głos, patrzeć na jej uśmiech, kochać się z nią w różnych miejscach. Przytulać i całować. Być z nią…Usiadłem w fotelu, włączyłem muzykę i zamknąłem oczy. Gdybym na nowo umiał mówić głośno o uczuciach. Gdybym nie bał się wyznać co czuję. Chciałbym odzyskać dawnego siebie i zapomnieć o zdradliwych ludziach, kłamstwach rzucanych w twarz bez drgnienia oka i tchórzach, którzy nie potrafili przyznać się do własnych uczuć czy pragnień. Potrzebowałem czasu i uświadomienia sobie pewnych rzeczy. I tego, co jest dla mnie ważne. Nie, to już wiedziałem. Ona była dla mnie ważna…

Moja Jagoda daje do wiwatu :)

Dawno nie było fragmentu książki, którą piszę. A więc proszę... spotkanie mojej Jagody z przyjaciółmi: Maćkiem, Asią i Darią :)

- To sami sobie gadajcie! Nie będę mówić o niezrównoważonym facecie, który jednego wieczora wysyła mi oficjalnego esemesa, w którym przypomina, że łączy nas tylko praca, a tymczasem następnego dnia całuje mnie jak napalony Antonio Banderas w składziku.
- Co robi?
- Gdzie?
- Kto?!
Wszystkie te pytania wypowiedzieli niemal jednocześnie, wgapiając się we mnie, jakby wyrastały mi właśnie włosy z twarzy. Dla pewności potarłam policzki. Zawsze mi takie idiotyczne analogie przychodziły do głowy, w najmniej odpowiednim momencie. - Czekaj, czekaj, Borówko Jagódko. - Maciek swoim zwyczajem zaprowadził porządek. - Znowu się całowaliście? - Znowu? - Aśka wpatrywała się we mnie z miną pod tytułem „co mnie ominęło??”. Chcąc nie chcąc, opowiedziałam wszystko, co przytrafiło się w ciągu ostatnich tygodni i widziałam jak zmieniają się twarze moich przyjaciół. Od ich idiotycznych uśmi…

Paulina Świst "Komisarz"

Obraz
Połączenie romansu, sensacji i wątków nasyconych erotyką? Kto zna moją twórczość, dobrze wie, że to moja ulubiona mieszanka gatunkowa. Ale nie tylko od strony twórczej lubię takie klimaty. To także moja ulubiona tematyka, po którą często sięgam. Właściwie wystarczy, że będzie sensacja kub kryminał, już książka znajdzie się w sferze mojego zainteresowania. Gdy do tego dojdzie hot romans, jeszcze lepiej. Nie pogardzę też sprawnie napisanymi wątkami erotycznymi. 
W najnowszej książce Pauliny Świst, pod tytułem „Komisarz”. dostałam co chciałam. Jestem tak samo usatysfakcjonowana, jak Zuzanna po nocy z Wyrwą.
Właśnie komisarz Wyrwa, który drugoplanowo pojawiał się w pierwszej części, czyli w „Prokuratorze”, jest głównym bohaterem tej książki. Od lat działa undercover, rozpracowując od wewnątrz zorganizowane grupy przestępcze. Teraz także pracuje nad dużą sprawą, oczywiście wraz z prokuratorem, Łukaszem Zimnickim. Radek Wyrwa zmienia skórę i staje się ułożonym korpoludkiem, który zaczyna spot…

W. Bruce Cameron "Psiego najlepszego, czyli Był sobie Pies na Święta"

Obraz
Wszelkie książki, gdzie bohaterowie są zwierzętami, zawsze wzbudzały we mnie szereg emocji i wzruszeń. Powieścią, na której wylałam morze łez, był „Biały Bim, Czarne Ucho”. Historia, która zdruzgotała moje dziecięce serce, bardzo wyczulone na niedolę zwierząt. Gdy w moje ręce trafiła książka „Psiego najlepszego” z takim samym przyspieszonym biciem serca przystąpiłam do jej lektury. Może i lat mi przybyło, ale wrażliwość i miłość do zwierzaków pozostała.
Mamy tutaj pieska, który okazuje się suczką o imieniu Lucy. I to suczką w zaawansowanej ciąży. Mamy nieodpowiedzialnych właścicieli. Mamy zimę i radosny świąteczny czas. Jest też bohater, Josh, który kompletnie nie wie jak opiekować się psem, a co dopiero szczeniaczkami. I jest Kerri, pracownica schroniska, która sporo namiesza w życiu mężczyzny. Może nawet bardziej jak i Lucy.
„Psiego najlepszego” to świąteczna historia o wrażliwości, miłości, odpowiedzialności i… zwariowanych, słodkich szczeniaczkach. Opowieść o tym, że zwierzęta czują,…

Francesca Zappia "Eliza i jej potwory"

Obraz
Eliza Mirk ma osiemnaście lat i kończy znienawidzone liceum. Jest introwertyczką nie posiadającą żadnych przyjaciół, przynajmniej w świecie realnym. Chowa się pod workowatymi spodniami i obszernymi bluzami, prawie z nikim nie rozmawia. Do momentu, kiedy do jej szkoły przybywa nowy uczeń. Wallace samą swoją posturą wzbudza respekt, wygląda jak zawodnik drużyny futbolowej. Jednak chłopak jest bardzo milczący, ciągle coś pisze i nie lubi rozmawiać z ludźmi. Okazuje się też, że Wallace jest wielkim fanem modnego, mającego milionowe odsłony, webkomiksu, zatytułowanego „Morze potworne”, prowadzonego przez tajemniczą Lady Konstelację, który bije rekordy popularności w internecie.
Eliza i Wallace zbliżają się do siebie, zaczynają się czuć swobodnie w swoim towarzystwie, zaczynają czuć coś do siebie. Coś prawdziwego, szczerego, mocnego. Pierwsze pocałunki, dotyk rąk, uśmiechy, przytulenia. Eliza nie rozumiana ani przez rówieśników, ani przez rodziców wreszcie znajduje kogoś, przy kim może być s…

Kobieta awaria :) Nowa książka pisze się :D

Obraz
Kolejny fragment mojej nowej powieści, nad którą pracuję:

- Czekaj, nie możesz się dostać do mieszkania?
- Tak właśnie powiedziałam.
- Podaj adres. - W jego głosie pojawiło się zniecierpliwienie.
- Ale naprawdę…
- Jagoda, będę jak najszybciej. No już, adres.
Zrezygnowana podałam mu ulicę i numer domu, powiedziałam, żeby podzwonił po sąsiadach, ktoś na pewno go wpuści. Sama nie miałam zamiaru zbiegać z trzeciego piętra w gaciach. I pończoszkach. O psie z różą nie wspomnę. - Będę za pół godziny. - Hugo? - Tak? - Słyszałam, że chyba biegnie. - Posłuchaj, ja jestem… nieubrana. -Gdy tylko wypowiedziałam te słowa, zaczerwieniłam się, niczym pensjonarka. - Wyszłaś do zsypu nago? - Nie… Ale prawie. - Oj, Jagoda. Coraz bardziej mnie zadziwiasz. Staraj się nie rzucać w oczy, zaraz będę! - Cholernik chyba się śmiał. Ale już nie słyszałam dalszego ciągu, bo się rozłączył. A ja oparłam się o ścianę, mając nadzieję, że Maciek przybędzie jednak nieco szybciej. Nagle doszedł mnie jakiś dźwięk, ktoś szedł po schod…