Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo MAG. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo MAG. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 marca 2012

Joe Abercrombie "Zemsta najlepiej smakuje na zimno"

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa MAG.


Miałam ochotę na przeczytanie prawdziwie epickiej opowieści, pełnej przygód, walk, morderczych rozgrywek i wędrówek przez krainę wcale nie miodem i mlekiem płynącą. Ale przez kraj od lat objęty wojnami, krwawymi potyczkami i politycznymi intrygami.
 W takim właśnie klimacie jest książka, którą właśnie skończyłam czytać. „Zemsta najlepiej smakuje na zimno” autorstwa Joe Abercrombie to ponad osiemset stron prawdziwie krwawej uczty, gdzie ukazane są najniższe ludzkie instynkty.
Bohaterką tej opowieści jest Monza Murcatto, zwana też Wężem Talinsu i Rzeźniczką z Caprile. Od lat wraz z bratem Benną towarzyszy księciu Orso, będąc jego najemniczką i najsławniejszym i najskuteczniejszym generałem. Co coraz mniej zaczyna się podobać jej chlebodawcy. Orso, wraz z sześcioma najwyższymi ludźmi w państwie, postanawia pozbyć się Monzy i jej brata, obawiając się o własną popularność i władzę. Benna ginie, jednak nieustraszona najemniczka przeżywa i straszliwie okaleczona powraca. Zbiera sojuszników, którzy mają jej pomóc w dokonaniu najokrutniejszej zemsty na siódemce swoich oprawców. Ludzie, którzy jej towarzyszą to najdziwniejsza i najbardziej niebezpieczna zbieranina najemników, z jakimi się kiedykolwiek spotkała. Truciciel, były generał-alkoholik, mający obsesję na punkcie liczb morderca, barbarzyńca Dreszcz, z którym połączy ją coś więcej, sprytna zabójczyni. Oni wszyscy pod dowództwem Monzy po kolei eliminują zabójców Benny, a i samej Murcatto, bowiem dla wszystkich najemniczka jest martwa. Lecz czy Monza naprawdę może ufać swoim opłacanym oprawcom? I czy zemsta jest tym, co pozwoli jej osiągnąć spokój? A może to dopiero początek rozgrywki i o zaspokojenie morderczych żądzy i pragnienia władzy? I czy to jest warte hektolitrów przelanej krwi? Przekonajcie się. Bo „Zemsta najlepiej smakuje na zimno” to wciągająca i porywająca epicka opowieść o kobiecie, dla której walka i sprawiedliwość są ważniejsze, niż cokolwiek innego, a sumienie to zupełnie niepotrzebny dodatek do charakteru. Ale czy tak jest naprawdę? No cóż, bohaterka jest złożona i trudno ją tak do końca zdefiniować, a jeszcze trudniej oceniać. Uważam, że jest doskonale zarysowana, a to co naprawdę siedzi w jej głowie nie jest takie łatwe do rozszyfrowania.
Powieść ta jest porywającą historią z gatunku fantasy, gdzie zło wydaje się być wiodącą wartością, a władza i pieniądz są w stanie kupić każdego, choćby za cenę honoru, czy lojalności. W książce mnóstwo jest opisów krwawych walk, ostrych scen seksu, pozbawionych delikatności czy skrawka romantyzmu. Bo w świecie Styrii od lat płynie krew i ludzie już zapomnieli co to znaczy kochać. Liczy się tylko walka o przetrwanie.
Polecam tę powieść wszystkim miłośnikom tego typu literatury, ja dałam się porwać tej epickiej historii o bezlitosnej zemście i teraz muszę walczyć z własną wyobraźnią, bo niełatwo usunąć sprzed oczu krwawe obrazy z wielu pól bitewnych, gdzie Monza Murcatto woła o sprawiedliwość.
- Nie szata zdobi człowieka, Victusie. - Sama również kpiąco popatrzyła na jego biżuterię. - Gówno pozostanie gównem, niezależnie od tego, jak wiele złota w nie wetkniemy.
Och, jak ja się za tobą stęskniłem, Murcatto. Chodźcie za mną.
- Zaczekajcie tutaj – warknęła na strażników Rogonta. Ciągle za nią chodzili, sprawiając, że w oczach ludzi wyglądała na słabą. Można było odnieść wrażenie, że ich potrzebuje.
Sierżant się skrzywił.
- Jego Ekselencja stanowczo...
- Szczam na Jego Ekselencję. Zaczekajcie tutaj.”1
1Str. 688, Zemsta najlepiej smakuje na zimno, Joe Abercrombie, Wydawnictwo MAG, 2012

poniedziałek, 6 lutego 2012

Sherrilyn Kenyon "Taniec z diabłem"

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa MAG


"Taniec z diabłem" to trzeci tom cyklu o Mrocznym Łowcy, autorstwa Sherrilyn Kenyon. Tym razem głównym bohaterem jest Zarek, najbardziej szalony, psychotyczny i skażony okrutną przeszłością wojownik. Boją się go nawet inni Łowcy, nikt nie chce przebywać w jego towarzystwie, dlatego też od prawie dziewięciuset lat żyje w odosobnieniu na Alasce. Gnębią go bolesne wspomnienia, w których wszyscy go nienawidzą i on także nienawidzi sam siebie. Lecz przeszłość i teraźniejszość upominają się o niego w momencie, gdy Artemida wydaje na niego wyrok śmierci. Jednak opiekun Łowców, Acheron, do którego bogini ma wielką słabość, postanawia poddać Zareka osądowi Temidy. Dlatego też jedna z jej córek, Astrid, podejmuje się tego zadania. Mroczny Łowca, po kolejnym napadzie na siebie, ranny trafia do zasypanej śniegiem chaty w lesie, gdzie opiekę nad nim roztacza niewidoma piękna dziewczyna, której towarzyszy wrogo usposobiony wilk.

Kim tak naprawdę jest właścicielka chaty i jaki ma cel, Zarek oczywiście nie wie. Wie jedynie, że dziwnie czuje się w jej towarzystwie, a każdy przejaw troski z jej strony odbiera z wrodzoną wrogością, ale jednocześnie dziwną tęsknotą, za dotykiem, ciepłem i uczuciem. Zarek jest okaleczonym mężczyzną a tajemnicza nieznajoma powoli zacznie przełamywać lodową górę, w jakiej się zamknął. Oswaja go, postępując jak bohaterowie ulubionej książki Saint-Exupery'ego. Okazuje się, że to też ulubiona lektura Mrocznego Łowcy. Okazuje się, że wcale nie jest on takim zimnym i okrutnym człowiekiem. Wyjaśnia się wiele rzeczy, które zmienią na zawsze życie Zareka i Astrid. Ale przeszłość znowu się o niego upomina, a pewne niejasne wydarzenia sprzed setek lat spowodują powrót jego odwiecznego wroga. Jak zakończy się ta walka o miłość, sprawiedliwość i o szczęście, przekonacie się sięgając po tę pasjonującą historię.

Mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć, że ta odsłona z wszystkich czterech opowieści o Mrocznym Łowcy podobała mi się najbardziej. Oczywiście nie brakuje w niej ostrych walk, gorącego seksu i uniesień, ale jest także mnóstwo wzruszeń, zmagań z przeszłością i rozdzierających serce wspomnień.
Gorąco zachęcam do sięgnięcia po całą serię, myślę że każda historia jest inna, na swój sposób ujmująca i na pewno wciągającą. Polecam.

sobota, 4 lutego 2012

Sherrilyn Kenyon "Objęcia nocy"

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa MAG.


Celtyccy wojownicy, potomkowie Apolla i Artemidy, Daimony, które żerują na ludzkich duszach. I pewna roztargniona artystka, ciągle zapominająca gdzie zostawiła rzeczy codziennego użytku, śmiała i odważna, zraniona przez byłego męża, dla którego jego droga twórcza była ważniejsza od potrzeb żony. I jej drogi twórczej. Sunshine. Jak odnajdzie się w tym świecie, który otoczył ją swoim szczelnym kokonem, dając wielką miłość i olbrzymie niebezpieczeństwo?

To pytanie zapewne dla czytelników serii o Mrocznym Łowcy, której "Objęcia nocy" Sherrilyn Kenyon stanowią drugi tom.

Tym razem poznajemy celtyckiego wojownika, Talona, który z zemsty zaprzedał swą duszę Artemidzie i stał się nieśmiertelnym Mrocznym Łowcą. Od tysięcy lat chroni rasę ludzką przed żerującymi Daimonami i tłumi w sobie wszelkie emocje, które doprowadziły go do zguby za życia. I ciągle tęskni za swoją jedyną miłością Nynią. Po jej stracie nie był w stanie związać się z żadną inną kobietą. Podczas jednego ze starć z wrogiem Talon zostaje ranny i trafia pod opiekę pięknej malarki. Sunshine sama nie wie, dlaczego przywozi do domu tajemniczego nieznajomego, którego postura odstrasza i może być sygnałem, że mężczyzna może być bardzo niebezpieczny. Jednakże dziwne przyciąganie, jakie czuje do niego, jest silniejsze niż wszelkie podszepty racjonalnego umysłu. Zresztą... Sunshine nigdy nie była racjonalna, więc nie widzi powodu, dla którego miałoby się to zmienić.

Koniec końców między Talonem a Sunshine wybucha płomienny i pełen ekscytującego seksu romans. Ale okazuje się, że wzajemne przyciąganie jest tak silne i jednocześnie tak znajome, że to nie tylko pragnienie ciała ich połączyło. Czy to możliwe, że... znali się już wcześniej? Może w innym życiu? Oczywiście okazuje się, że odwieczny wróg Talona już wie kim tak naprawdę jest Sunshine i przybywa, aby po raz kolejny zemścić się na swoim antagoniście.
Na malarkę czyha ogromne niebezpieczeństwo, którego zwykły śmiertelnik nie jest w stanie ani zrozumieć, ani tym bardziej pokonać. Z tym może zmierzyć się tylko Mroczny Łowca. Który ma podwójny powód, aby walczyć o dziewczynę. Jak się zakończy to starcie? I jak zakończy się związek tej z pozoru niepasującej do siebie dwójki? "Objęcia nocy" zapewne odpowiedzą na wiele podobnych pytań.

To kolejna odsłona przygód nieśmiertelnych wojowników, w której zachowany został przez autorkę sposób prowadzenia akcji i rysu bohaterów. Mnóstwo seksu, mnóstwo akcji, trochę humoru, ciekawe powroty do przeszłości Łowców. Wprowadzenie kolejnych postaci, które będą zapewne odgrywały główne role w kolejnych tomach serii.
Jak napisałam już w recenzji pierwszego tomu-dobra rozrywka dla wyznawców gatunku i wielbicieli romansów paranormalnych z dużą dawką erotyki.

środa, 1 lutego 2012

Sherrilyn Kenyon "Rozkosze nocy"

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa MAG.



„Rozkosze nocy” autorstwa Sherrilyn Kenyon to pierwszy tom serii o Mrocznym Łowcy. Paranormalny romans z wartką akcją, mocnym wątkiem miłosnym i erotycznym.

Główną bohaterką jest Amanda, zbliżająca się do trzydziestki księgowa, którą właśnie zostawił chłopak. Amanda ma dosyć zwariowaną, o ile nie powiedzieć tajemniczą rodzinę, gdzie jej siostry to wojowniczki polujące na wampiry. Dziewczyna nie przyjmuje magicznego dziedzictwa i pragnie żyć normalnie, jak każda inna kobieta, poświęcając się pracy i rodzinie. Pewnego razu zostaje uprowadzona z domu swojej siostry Tabithy, która jest wielce zapalczywa w walce z wampirami. Amanda traci przytomność, a kiedy ją odzyskuje, odkrywa że jest przykuta kajdankami do nieznajomego mężczyzny. Ten okazuje się być Mrocznym Łowcą, osławionym wojownikiem Artemidy, który pozbawiony duszy, jest także wampirem, poluje na Daimonów, żywiących się ludzkimi duszami, aby przedłużyć swój krótki żywot. Kyrian Tracki, bo to o nim mowa, jest byłym greckim księciem, okrutnie skrzywdzonym i zdradzonym przez ukochaną żonę. Teraz przewrotny los, a raczej okrutny i wszechmocny Desiderius łączy go z Amandą, co stanowi początek dramatycznych i pełnych akcji wydarzeń.

W książce nie brakuje ostrych starć, zarówno tych na ciemnych ulicach Nowego Orleanu, jak i w alkowach sypialni Mrocznego Łowcy. Bo oczywiście pomiędzy więźniami jednych kajdanek od pierwszego niemal momentu występuje olbrzymie napięcie seksualne, które potem przeobraża w coś potężniejszego i bardziej duchowego.

Powieść napisana jest prostym, dynamicznym językiem, nie brakuje w niej wątków i postaci humorystycznych, jak i reminiscencji do czasów przeszłych. Poznajemy także innych Mrocznych Łowców, którzy będą głównymi bohaterami kolejnych części cyklu.

Jest to na pewno lektura dla wielbicieli gatunku i wszelkich nadprzyrodzonych historii, ociekających seksem i pożądaniem. Tych ostatnich jest tu naprawdę sporo, stanowią praktycznie połowę treści książki. Tak więc dla wyznawców paranormalnego romansu-gratka nie lada.