Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla dzieci i młodzieży. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla dzieci i młodzieży. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 kwietnia 2017

Andrew Rae i Lisa Regan "Szkicownik szalonego wynalazcy"

„Szkicownik szalonego wynalazcy” autorstwa Andrew Rae i Lisa Regan to kolejna książka z cyklu „zrób to sam”. Interaktywna zabawa z czytelnikiem, który może sam współtworzyć zawartość tej pozycji. Autorzy oparli swój pomysł na znanym schemacie. Pamiętacie łączenie kropek, idąc tropem cyferek? I powstawał jakiś obrazek, postać, przedmiot? Podobnie jest w tym przypadku. 

Młody czytelnik może stworzyć swój własny automat do mycia ludzi, wymarzony samochód, smakowite przekąski, czy buta doskonałego. Książka zawiera także ciekawe informacje na temat, np. dinozaurów, Leonarda da Vinci, czy pierwszych klocków dla dzieci. Wszystko podane w prosty, jasny i logiczny sposób. 


„Szkicownik szalonego wynalazcy” to świetna zabawa dla dzieci i młodszej młodzieży, podaje ciekawe informacje, kreuje pomysły i uruchamia wyobraźnię. A i może niejeden dorosły będzie chciał uruchomić pokłady wyobraźni i stworzyć coś naprawdę szalonego? 






Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Nasza Księgarnia.

sobota, 13 września 2014

Kalendarz Szkolny Cwaniaczka


Wydawnictwo Nasza Księgarnia wydało świetny kalendarz uczniowski, zwany przewrotnie Kalendarzem Cwaniaczka. Jak głosi okładka, jest to "Zdumiewający cud techniki (...) Zasilany energią z kosmosu".
Okładka jest sztywna, więc nie grozi rychłym zagięciem lub zniszczeniem, kartki są dosyć grube, wewnątrz znajdują się zabawne rysunki i scenki sytuacyjne.
Na uwagę zasługuje to, że Kalendarz nie jest dedykowany na konkretny rok, gdyż zaznaczone są w nim tylko święta stałe. Wystarczy, że uczeń będzie podkreślał dzień tygodnia odpowiadający konkretnej dacie i kalendarz ten może mu służyć przez cały okres edukacji w danej szkole. Zawiera także plan lekcji i wiele rubryk niezbędnych do zapamiętania ważnych sprawy czy wydarzeń.
Bardzo fajna publikacja, atrakcyjna na pewno dla młodego użytkownika.
Warto zaopatrzyć swoją pociechę w ten produkt, który "pomoże pamiętać o pracach domowych i zarządzać własnym czasem".





czwartek, 9 lutego 2012

Arthur Conan Doyle "Śledztwa Sherlocka Holmesa. Najciekawsze historie"

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Skrzat.


Sherlock Holmes to chyba najbardziej znana postać detektywa na świecie. Arthur Conan Doyle na zawsze zapisał się w historii literatury jako twórca przygód mistrza dedukcji i jego przyjaciela, doktora Watsona. To historie napisane zarówno z myślą o czytelniku dorosłym, jak i nieco młodszym.

W tej chwili na rynku wydawniczym mamy wiele propozycji przygód Holmesa, ale warto zwrócić na tę właśnie pozycję. Mam na myśli "Śledztwa Sherlocka Holmesa. Najciekawsze historie", wydane przez Wydawnictwo Skrzat. Jest to swego rodzaju detektyw w pigułce, a właściwie jego najciekawsze przygody i śledcze zmagania w jednej antologii.

W zbiorze znajdziemy siedem historii, taki jak: 
Liga Rudowłosych, 
Trzech studentów, 
Sprawa tożsamości, 
Układanka z Reigate, 
Człowiek z blizną, 
Nakrapiana przepaska niesie śmierć, 
Umierający detektyw.

Na uwagę zasługuje piękne wydanie w twardej oprawie i ciekawe ilustracje, autorstwa Surena Vardaniana.
Książka stanowi doskonały prezent dla młodego czytelnika, który dopiero wchodzi w świat stworzony przez Doyle'a. Będzie także idealnym przypomnieniem najciekawszych przygód Sherlocka Holmesa. Polecam.



wtorek, 7 lutego 2012

Ewa Stadtmüller i Anna Chachulska "Kraków i okolice"

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Skrzat.


"Kraków i okolice" to kolejna książka z serii Skrzat poznaje świat, wydawanej przez wydawnictwo Skrzat. Tym razem młodzi czytelnicy mają okazję wędrować ulicami Krakowa, wedle spacerów zaproponowanych przez autorki, Ewę Stadtmüller i Annę Chachulską.

Książka posiada dziesięć tras spacerowych, dzięki którym odwiedzający stolicę Małopolski mogą zwiedzić Smoczą Jamę i Wawel, innym razem Wieliczkę, Kopalnię Soli i Zamek Żupny, a podczas jeszcze innej trasy Kościół oo. Paulinów na Skałce, Kościół św. Katarzyny, Plac Wolnica, Muzeum Etnograficzne, Kościół Bożego Ciała i Kazimierz.
Książka stanowi niewątpliwą atrakcję dla obieżyświatów, którzy mogą wykorzystać ten tytuł jako swoisty przewodnik po Krakowie i okolicach. Lektura ta umożliwia także wycieczkę wirtualną, dzięki której dziecko pozna największe zabytki i historyczne miejsca, związane z Krakowem.
Dodatkową atrakcją są także piękne ilustracje i zdjęcia. Do książki dołączone są krzyżówki, które dziecko może rozwiązać po zakończeniu krakowskich wycieczek.

"Kraków i okolice" to pozycja zarówno o dużej wartości edukacyjnej, jak i historycznej, ukazana w sposób atrakcyjny i na pewno interesujący dla młodego czytelnika.
Przed planowanym wyjazdem do Krakowa, na pewno pozycja obowiązkowa. Ale także dla tych, którzy chcą poznać historię związaną z niegdysiejszą stolicą Polski.
Polecam






czwartek, 18 sierpnia 2011

Jan Brzechwa "Akademia Pana Kleksa"

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Skrzat.


„Akademia Pana Kleksa” to chyba jedna z najbardziej znanych lektur obowiązujących w naszym procesie nauczania. Jan Brzechwa napisał ją w 1946 roku i od tamtej pory historia bajkowej akademii zawładnęła wyobraźnią tysięcy dzieci. A i pewnie młodzieży a także dorosłych. 

Jest to ponadczasowa historia dwunastolatka, Adasia Niezgódki, który trafia do Akademii Pana Kleksa wraz grupą innych nastolatków. Już na początku czytelnik spotyka się z zagadką, dlaczego wszyscy chłopcy mają imiona zaczynające się na literę A? Zagadek i niespodzianek będzie więcej, pan Kleks okaże się być szalonym wykładowcą, a w prowadzeniu szkoły pomagać mu będzie szpak Mateusz. Chłopcy przeżywają szereg magicznych przygód, mają także nader ciekawe zajęcia w akademii, tak jak na przykład przędzenie liter czy naprawa chorych sprzętów. Nawiązują się przyjaźnie, nie brakuje także współzawodnictwa. Jest wiele opinii na temat tej książki, ale jedno jest pewne. To czarodziejska opowieść, która wciąga młodego czytelnika w świat pełen magii, niespodzianek i zaskakujących wydarzeń. Głęboko wpływa na wyobraźnię i pomaga stworzyć swój własny czarowny świat.

Czytelnicy na całym świecie zachwycają się przygodami pewnego czarodzieja, a przecież przeżycia Adasia Niezgódki na pewno sprawiły, że serce niejednego młodego wielbiciela zaczarowanych historii zaczynało bić szybciej a wyobraźnia podpowiadała własne magiczne obrazy.

Zachęcam wszystkich do powrotu do świata magii, beztroski, ale także odpowiedzialności i przyjaźni. Na uwagę zasługuje piękne wydanie książki przez wydawnictwo Skrzat, w którym nie zabrakło wspaniałych ilustracji autorstwa Surena Vardaniana.

I pamiętajmy, że...

„Oczy pana Kleksa są jak dwa świderki i gdyby nie binokle, które je osłaniają, na pewno przekłuwałby nimi na wylot.
Pan Kleks widzi absolutnie wszystko, a kiedy chce zobaczyć to, czego nie widzi, też ma na to sposób”.





sobota, 28 maja 2011

Magdalena Zarębska "Kaktus na parapecie"

"Komputerów nie było, telefonów też. W telewizji dwa programy... Co oni robią? Muszą mieć masę wolnego czasu."
 
To słowa bohatera najnowszej książki Magdaleny Zarębskiej, pt.:"Kaktus na parapecie". Jest to ujmująca opowieść o chłopcu, uczniu IV klasy szkoły podstawowej, który żyje beztrosko w 2009 roku, korzystając z dobrodziejstw epoki. Słucha muzyki z iPoda, ma swój komputer, telefon komórkowy, nie koleguje się z mało popularnym Antkiem i jest wiecznie naburmuszony i niezadowolony. Pewnego dnia zagląda do gabinetu ojca, w którym ten pracuje nad nową grą komputerową i wskutek niezrozumiałych okoliczności, przenosi się do roku 1979r. Trafia do mieszkania niejakiego Mikołaja Szydełko. Chłopiec nie tylko nazywa się tak samo, ale i jest bardzo podobny do Mikołaja z 2009 roku. Ale nigdzie go nie ma. Okazuje się, że tych dwóch Mikołajów, których dzieli róznica trzydziestu lat, zamieniło się miejscami na zagmatwanej linii czasu. Nasz Mikołaj musi odnaleźć się w nowej rzeczywistości i przychodzi mu to z trudem. Na szczęście z pomocą przychodzi Krzysiek, sąsiad i kolega tamtego chłopca z lat 70-tych, który odkrywa uroki życia tamtego okresu. Nie ma komputerów, telefonów, w telewizji są tylko dwa programy, mało kto ma samochód, rano mleko rozwozi mleczarz, w szkole za najmniejszą odzywkę można dostać uwagę, a czasami nie ma lekcji, tylko jeździ się na wykopki. Za to dzieci niemal cały wolny czas spędzają na podwórkach, jeżdżąc na składakach, grając w kapsle, nikt nikogo nie kontroluje, ale i nie pilnuje. Chłopiec tęskni za swoimi czasami i dostrzega również, jak wiele wspaniałych było w jego życiu rzeczy, których nie doceniał, o których myślał, że mu się po prostu należą. Dla mnie niewątpliwą atrakcją jest umiejscowienie akcji książki, gdyż wszystko rozgrywa się w moim mieście, czyli we Wrocławiu. A lata, w które trafia Mikołaj, to lata mojego dzieciństwa, więc czułam się, jakbym to ja powróciła do przeszłości, znowu wsiadła na swój rower Wigry 3 i pojechała wałami nad Odrą na beztroską wycieczkę.

Polecam książkę Magdaleny Zarębskiej, gdyż czyta się ją naprawdę dobrze, jest napisana zgrabnym, ujmującym językiem, który wciąga nawet dorosłego czytelnika. Myślę, że to doskonała lektura dla naszych dzieci, aby po pierwsze pokazać im, w jakim otoczeniu dorastali ich rodzice, a po drugie, może historia Mikołaja Szydełko uświadomi im, w jak dobrych czasach przyszło teraz im żyć i należałoby to docenić. I polecam także dorosłym, zwłaszcza urodzonym w latach 70-tych, to będzie niezapomniana podróż do przeszłości, bo pomimo że w sklepach nic nie było, a bajka puszczana była w telewizji tylko raz dziennie, to jednak cudowne to były czasy naszego beztroskiego dzieciństwa.