Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tom I. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tom I. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 marca 2015

Irene Cao "Widzę cię" TRYLOGIA ZMYSŁÓW TOM I

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Sonia Draga.

Wenecja jest jednym z miast, do których lubię wracać i za każdym razem odkrywam coś nowego. Nie czuję przykrego zapachu z kanałów, nie męczą mnie tłumy, gwar i natarczywi handlarze wciskający podrobione torebki i okulary. Czuję za to powiew historii, kocham stare mury i wąskie uliczki, urokliwe mosty i pranie rozwieszone pomiędzy wąskimi przesmykami. Dlatego, gdy przeczytałam, iż akcja książki „Widzę cię” Irene Cao dzieje się właśnie w w tym mieście, nie odstraszył mnie nawet blurb na okładce, iż to włoska odpowiedź na Greya. Poza tym lubię literaturę ze sporą zawartością erotyki, dlatego też „Widzę cię” zawitało do mojej biblioteczki.

Teraz muszę powiedzieć, że po pierwsze: Wenecję kocham jeszcze bardziej i muszę czym prędzej tam wrócić. Po drugie: nie każda trylogia erotyczna (bo to dopiero I tom) musi być pusta i pozbawiona głębszego dna, po trzecie: nie wierzcie blurbom!
Główną bohaterką tej historii jest prawie trzydziestoletnia Elena, która pracuje przy odnawianiu dzieł sztuki, a w tej chwili odrestaurowuje zabytkowy fresk w rodzinnej Wenecji. Od lat przyjaźni się z Felippo i czuje, że coś więcej zaczyna się pomiędzy nimi dziać. I może byłaby szczęśliwa, może budziłaby się z poczuciem, że znalazła swoją drugą połówkę, gdyby nie… Gdyby Felippo nie wyjechał służbowo do Rzymu, a we Wenecji nie pojawiłby się on. Leonardo, sławny restaurator, mężczyzna zniewalający od pierwszego spojrzenia.

Pomiędzy Leo i Ele zaczyna się coś dziać. Ale nie liczcie na romantyczne uniesienia i wyznania pierwszej prawdziwej miłości. Leonardo od razu zastrzega „tylko się we mnie nie zakochaj i nie oczekuj, że będziesz jedyną kobietą w moim życiu”. On nie bawi się w takie rzeczy. Twardy Sycylijczyk zdecydowanie coś ukrywa, a Elena z przerażeniem odkrywa, że chciałaby poznać całą prawdę o tym fascynującym mężczyźnie. Który zabiera ją na niesamowite spotkania z możliwościami własnych zmysłów i ciała. Dzięki Leo kobieta odkrywa w sobie możliwości przekraczania pewnych granic, pozbywa się uprzedzeń, wstydu i… zakochuje się? Elena zdaje sobie sprawę, że już nic nie będzie takie jak przedtem, że pragnie tylko jego, a on zostawia ją, tak jak zresztą na początku obiecał. Lecz czy naprawdę ten mężczyzna nic do niej czuje? Tego się nie dowiemy, dopóki nie przeczytamy kolejnego tomu trylogii.

Podobała mi się ta książka. Może przez cudowne weneckie uliczki, którymi przemieszczali się bohaterowie? Może przez namiętne sceny, pełne uniesień i grzesznych zachowań? Może przez to, że autorka ciekawie zarysowała główne postaci dramatu, a z bohaterki nie zrobiła głupiej zakochanej dziewczynki, tylko dojrzałą kobietę, która właściwie dopiero teraz odkryła swoją kobiecość, a jednocześnie zrozumiała, że nie jest w stanie oddzielić potrzeb ciała od potrzeb serca? A także na pewno przez to, że nad wszystkim wisi wielka tajemnica i wiem, że muszę ją jak najszybciej poznać.

Polecam „Widzę cię”, to romans, dramat, erotyk w jednym, napisany sprawnie z ciekawymi bohaterami i czającą się w weneckich uliczkach intrygą. 

wtorek, 23 września 2014

Nike Farida "Panna młoda"

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Prószyński i S-ka.



Opowieści, które opowiadają o losach wielu pokoleń, ukazują zmagania ze światem, innymi ludźmi, własnymi uczuciami, demonami, przekonaniami, historie, które rzucają swoich bohaterów w rozmaite zawirowania, zawsze zwracały moją szczególną uwagę. A jeśli w tych zawiłych losach czuć autentyczność, prawdziwość, nie są przerysowane, tylko takie, jakimi napisało je życie, tym bardziej okazują się być interesujące i przejmujące. Właśnie taką powieść stworzyła Nike Farida w pierwszym tomie swej libijskiej trylogii Róża Pustyni.

„Panna młoda” przedstawia wielopokoleniową historię kilku rodzin, pochodzących z różnych stron świata, wyznających różne religie, mających inne przekonania, wartości, priorytety. Jakie plany miały Mojry, tkając nici losów bohaterów książki, że ich życiowe historie okazały się być tak zaplątane, niebezpieczne i wzajemnie zależne?


Poznajemy losy bliźniaków, Jacka i Andrzeja, którzy wychowywali się w Libii, gdzie ich ojciec pracował jako lekarz, a matka Maria wykładała na uniwersytecie w Benghazi. Ważną postacią w życiu chłopców, a potem mężczyzn jest Karen, w której obaj kochają się od czasów nastoletnich. I ta miłość, a także pewne niezdecydowanie dziewczyny doprowadza do dramatycznych wydarzeń. Ale to wszystko później. Znaczące też są losy matki bliźniaków, Barbary, która pozostaje w dość zażyłych stosunkach z Faragiem, mającym olbrzymi wpływ na przyszłe losy Jacka. Inne ważne postaci, to Hassan, Jackie, Esther, John. Wraz z nimi poznajemy wszystko to, co budowało historię drugiej połowy XX wieku, będziemy świadkami wielu autentycznych wydarzeń (zamach podczas olimpiady w Monachium, dojście do władzy Kaddafiego, budowa siatki terrorystycznej). 

W wieloletniej podróży po świecie, wraz z bohaterami trafimy do Libii oczywiście, do Nowego Jorku, Rzymu, Jerozolimy, Polski, na Saharę. W książce znajdziemy także kulinarne tajemnice kuchni arabskiej, włoskiej, przepisy, które nienachalnie wkomponowane w fabułę wspomagają odbiór tej egzotycznej historii.

Ta książka to także kopalnia symboli. Począwszy od nazewnictwa poszczególnych rozdziałów, które odnoszą się do tytułów znanych dzieł, filmowych czy to literackich. „Piknik nad wiszącą skałą”, „Miłość w czasach zarazy”, „Orzeł wylądował’, to tylko niektóre z nich, idealnie oddające to, co znajdujemy w kolejnych rozdziałach powieści. Poza tym daty użyte w książce jednoznacznie zapowiadają to, co dopiero się pojawi, zapewne w drugim tomie, a co już pokazuje, że będzie jeszcze bardziej dramatycznie i tragicznie. Wystarczy dodać, że pierwszy tom nosi tytuł „Kronika zapowiedzianej śmierci” Giza-Nowy Jork, 11 września 1971 rok. Bardzo podobały mi się te symboliczne nawiązania do innych dzieł i subtelne, nienachalne zapowiedzi przyszłych wydarzeń, dające do zrozumienia, że to dopiero początek.

Książka jest autentyczna i widać, że autorka wie o czym pisze, a wie o tym z autopsji. Nike Farida to Polka, która wychowywała się w Libii i arabski świat nie stanowi dla niej wielkiej tajemnicy i nie jest także papierowym opisem w ilustrowanej książce, ale żywym organizmem, który poznała i z którym żyła. Po lekturze pozostaje się tylko zastanowić ile Nike jest w tej książce i w której bohaterce. A może to miks odczuć i przeżyć, ułożony w historię wielu ludzi, których przeznaczenie postanowiło złączyć?

Gorąco polecam „Pannę młodą”, niepowtarzalna atmosfera krajów islamskich, bliskowschodni klimat, otoczka społeczno-polityczna z domieszką historii i zapowiedź tego, co dopiero ma nadejść. Nie na darmo, w ostatnich scenach książki Karen dostaje pracę w Twin Towers w Nowym Jorku. To jak cliffhanger w serialach. Wiemy, że dramat dopiero zbierze kolejne żniwo, a jaki w tym udział będą mieć bracia bliźniacy dowiemy się zapewne w II tomie.