Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 maja 2023

Donato Carrisi "Dom głosów"

 To moje kolejne spotkanie z włoskim pisarzem, Donato Carrisi, i już wiem, że jego proza idealnie wpasowuje się w moje oczekiwania.

Tym razem zdecydowałam się na thriller „Dom głosów”, mroczną opowieść o zakamarkach ludzkiego umysłu i o tym, jak bardzo dzieciństwo ma wpływ na nasze przyszłe losy.


Głównym bohaterem jest psycholog dziecięcy, Pietro Gerber, hipnotyzer, zwany „usypiaczem dzieci”. Pietro mieszka z żoną i małym synkiem we Florencji, prowadzi prywatną praktykę psychologiczną, odziedziczywszy schedę po ojcu, także znanym psychologu i hipnotyzerze dziecięcym. Pewnego razu Pietro otrzymuje telefon z Australii, gdzie koleżanka z branży prosi go o opiekę i przeprowadzenie hipnozy na jej dorosłej pacjentce, Hannie Hall. Kobieta wyrastała w dziwnym domu z dala od cywilizacji i twierdzi, że zabiła swojego małego braciszka. Gerber na początku nie chce się zgodzić na sesję, tłumacząc, że opiekuje się tylko dziećmi, ale w końcu przystaje na prośbę koleżanki. 

Mężczyzna nie zdaje sobie sprawy, że zgadzając się na spotkania z Hanną, otworzy mroczne drzwi nie tylko do jej przeszłości, ale i do własnej.


„Dom głosów” to pełen mroku i zagadek thriller, od którego nie sposób się oderwać. Autor toczy swą historię spokojnie, ale jednocześnie nie brakuje w niej tajemnic i zaskakujących cliffhangerów.

Polecam wszystkim wielbicielom świetnie skonstruowanych powieści, o dużym zabarwieniu psychologicznym.





piątek, 5 maja 2023

Donato Carrisi "Jestem otchłanią"

 Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością włoskiego pisarza, Donato Carrisi. Zobaczyłam zapowiedź filmu, nakręconego na podstawie książki „Jestem otchłanią” i od razu wiedziałam, że to coś dla mnie. Książkę przeczytałam praktycznie w 24 godziny, więc to o czymś świadczy. 

Akcja rozgrywa się nad włoskim jeziorem Como. W jeziorze zostaje odnalezione oderwane od ciała ramię kobiety, z dłonią o wypielęgnowanych, pomalowanych na czerwono paznokciach. Do tego samego jeziora skacze trzynastoletnia dziewczynka, którą ratuje tajemniczy potężny mężczyzna. Mężczyzna potem znika, a dziewczynka zostaje przewieziona do szpitala. W jej ustach zostaje znaleziony… ułamany czerwony paznokieć. To dopiero początek strasznej, zaskakującej, mrożącej krew w żyłach historii. 


Znajdziecie tutaj wiele ważnych i bolesnych motywów: znęcanie się nad dzieckiem, wykorzystywanie seksualne, przemoc, morderstwa, samotność opuszczonych i zaniedbywanych dzieci, uzależnienie od przemocowców. Trudny temat, ale jakże ważny. I prawdziwy. 

Książkę czyta się w błyskawicznym tempie, autor tworzy atmosferę zagrożenia, a jednocześnie ukazuje jak rodzi się zło, które pojawia się nie tylko w domu pozbawionym zasad i miłości. Wielowątkowa narracja jest wciągająca, zaskakująca i prowadzi do finału, w którym pojawia się niezwykle ciekawy plot twist (zabieg fabularny, który cenię i uwielbiam!). 


Polecam wszystkim wielbicielom thrillerów, a sama czekam na premierę filmu, który z wielką chęcią obejrzę.

Książkę przeczytałam na platformie Legimi.





środa, 3 maja 2023

"Łowca" Piotr Kościelny

 Długo przymierzałam się do lektury tej książki, kiedyś nawet zaczęłam czytać ebooka, ale przerwałam. Zbyt mocny temat, zbyt wyraziście i realistycznie ukazany. Ale wróciłam po kilku miesiącach i wysłuchałam audiobooka. „Łowca” Piotra Kościelnego to mocna, do bólu prawdziwa i pełna szokujących wątków historia o okrucieństwie względem najmłodszych, o zemście, układach, mataczeniu i policyjnej żmudnej robocie.

Akcja rozpoczyna się prawie dekadę wcześniej, dramatyczną śmiercią ośmioletniego chłopca, który ginie pod kołami ciężarówki, wcześniej oddaliwszy się samowolnie z domu kolonijnego w Karpaczu. Wstępna obdukcja wykazuje, że dziecko zostało kilka godzin wcześniej zgwałcone. Powoduje to lawinę dramatycznych wydarzeń, w których główną rolę odgrywa wychowawca kolonijny, brat wrocławskiego prokuratora Pawła Borowskiego, oraz ojciec chłopca, Wojciech Kasperczak. 


Kiedy akcja przenosi się kilka lat do przodu, Wojciech wychodzi z więzienia i postanawia, z pomocą poznanego za kratami zdolnego hakera, przeprowadzić swoją osobiste vendettę.

Nie będę dokładnie opisywać kolejnych elementów zemsty, dodam jedynie, że będzie krwawo, bezlitośnie i boleśnie. 


Autor w sposób niezwykle realny pokazał problem pedofilii, ukazał mechanizmy działania szajek zajmujących się handlem dziećmi, a także sposób myślenia sprawców. Przedstawia także układy na wyższych szczeblach władzy prokuratorskiej i instytucji kościelnych. Jest to książka niezwykła trudna w odbiorze, ale jednocześnie prawdziwa i sugestywna. Widać też, że pisarz, obecnie także prywatny detektyw, jest osobą, której metodologia pracy policji nie jest obca, co stanowi olbrzymi plus pod kątem tła prezentowanych wydarzeń. 

Polecam, uprzedzając, że to historia dla czytelników o mocnych nerwach.


Książkę przesłuchałam na platformie Book Beat, w interpretacji Mateusza Webera.






wtorek, 18 kwietnia 2023

Robyn Gigl "Droga smutku"

 Kiedy tylko wydawnictwo Skarpa Warszawska powiedziało mi, że będzie wydawać kryminały Robyn Gigl, wiedziałam, że to coś dla mnie. W dodatku autorka jest prawniczką, walczącą o prawa osób LGBTQ+. Natomiast jej bohaterka, adwokatka Erin MacCabe, jest transpłciową kobietą i to także łączy ją z pisarką. 

W debiutanckiej książce, „Droga smutku”, otwierającej cykl z Erin MacCabe, autorka porusza wiele trudnych tematów, a także pokazuje brudny świat polityki. 

Kiedy dziewiętnastoletnia ciemnoskóra prostytutka Sharis Barnes zostaje oskarżona o zabójstwo syna wpływowego polityka, to właśnie Eris otrzymuję tę sprawę. Potem okazuje się, że w papierach oskarżonej widnieje nazwisko Samuel Barnes, bowiem jest on/ona jeszcze przed tranzycją. 


Eris wchodzi w sam środek politycznej walki, a także rozgrywki o to, aby  każdego człowieka traktowano tak, jak tego sobie życzy. Sharis trafia bowiem do męskiego więzienia, póki co znajduje się w izolatce, ale nie wiadomo jak długo to potrwa. Erin wraz z partnerem, Duane Swisherem robią wszystko, aby ratować Sharis, a kiedy trafiają na pewien trop, który ukazuje, że to kobieta miała być kolejną ofiarą psychopaty, ale stało się inaczej, już wiedzą, że walka będzie bezlitosna. 


Wokół pary prawników narasta coraz więcej zagrożeń, gdyż ojciec zabitego Willa Towsenda Juniora, robi dosłownie wszystko, aby doprowadzić do skazania Samulea Barnesa (bo dla niego to wciąż mężczyzna) i nie dopuścić do wyjawienia prawdy, o chorych psychopatycznych ciągotkach syna.

„Droga smutku” to poruszający kryminał, który szerzej nakreśla problem osób transpłciowych i ich sytuację w społeczeństwie. Poprzez postać prawniczki, która jest kobietą, już po tranzycji, operacji i zmianach prawnych, ukazuje także, jak często rodziny osób transpłciowych nie są  w stanie przyjąć tego do wiadomości i odrzucają swoje dzieci. Podobny los zresztą spotkał Sharis, wypychając ją do pracy na ulicy.


Jest to historia niezwykle wzruszająca, miejscami wkurzająca, ukazująca ludzką niesprawiedliwość, brudną politykę, a także zakłamanie, homofobię i rasizm. 

Polecam, to świetna lektura, gdzie oprócz wątku kryminalnego przedstawiono bardzo ważny wątek społeczny. 


Książkę otrzymałam od wydawnictwa Skarpa Warszawska. Przesłuchałam ją w formie audio w aplikacji Book Beat. Czytała niezawodna Ewa Abart.




niedziela, 2 kwietnia 2023

L.J. Shen "Sparrow"

 Ta historia zaczyna się jak wiele mafijnych romansów, czyli od narzucenia przez bohatera męskiego swojej woli kobiecie. Sparrow zostaje postawiona przed faktem: ma zostać żoną Troya Brennana, czyli niejakiego „Magika”. Człowieka pozbawionego skrupułów, bezlitosnego gracza, którego boją się najwięksi bostońscy bossowie. Wiadomo było, że jak masz kłopoty, uderzasz do Magika. I najlepiej mieć go po właściwej stronie.

Sparrow nie ma pojęcia, dlaczego wybór tego mężczyzny padł właśnie na nią, ale musi się z tym pogodzić. Jednakże jej buntownicza i wojownicza natura wcale jej w tym nie pomaga. Już wkrótce okaże się też, że powody, dla których Troy ją poślubił, są mało romantyczne, a przeszłość zacznie doganiać dziewczynę, ukazując kolejne ponure elementy układanki. Ludzie, których spotka na swojej drodze, okażą się największym zagrożeniem, a potwór w osobie Magika, wcale nie będzie do nich należał. Czy miłość, która pojawi się w nieodpowiednim miejscu i czasie, będzie w stanie pomóc w wybaczeniu dawnych win i załagodzeniu bólu, jaki sobie nawzajem bohaterowie sprawiają?


„Sparrow” to całkiem sprawnie napisany romans, z wątkiem sensacyjnym i tajemnicą w tle. Mimo wielu kalek i szablonów, specyficznych dla gatunku książek mafijnych, czyta się go z niesłabnącym interesowaniem.


Jeśli chodzi o „profesję” Magika, na myśl przyszedł mi serial „Ray Donovan”, gdzie główny bohater zajmował się rozwiązywaniem problemów gwiazd, celebrytów i polityków. Tutaj Troy Brennan ma podobne obowiązki, które z wielką precyzją i bezwzględnością wypełnia.

Summa summarum, „Sparrow” to doskonała niezobowiązująca rozrywka, dla wielbicieli tego typu historii - wybór idealny. 




niedziela, 26 marca 2023

Anna Szafrańska "One Upon a Time"

To, że uwielbiam książki Ani Szafrańskiej, wiadomo nie od dzisiaj. I okej, mogę nie być obiektywna, ale prawda jest taka, że nigdy nie czytam na siłę, kiedy coś mi się nie podoba, odkładam, bo po co się męczyć. Z żadną książką Ani jeszcze nie zdarzyła mi się taka sytuacja. I wierzę, że to nigdy nie nastąpi.

Za mną lektura jej najnowszej powieści, „Once upon a time”, stanowiącej pierwszy tom serii „Fairy Tales”. Czyli historie o tym, że bajki czasami zdarzają się w realnym życiu.


Poznajemy tutaj dziewczynę, która ma za sobą trudne przeżycia z czasów szkolnych. Rudowłosa bibliotekarka, Majka, staje w obliczu prawdziwego wyzwania. Bo oto zbliża się spotkanie absolwentów jej liceum i przyjaciółka bezlitośnie wierci jej dziurę w brzuchu, aby poszły na tę imprezę. Maja ulega dziewczynie i pojawia się na balu. Tam spotyka swoje prześladowczynie z czasów szkolnych, ale nie to jest najgorsze. Na jej drodze staje bowiem pewien mężczyzna, który nawet teraz, po latach wywołuje u niej szalone bicie serca. Kajetan Werner, przystojniak, piłkarz, celebryta. Arogancki, bezczelny, zniewalający. Co wyniknie z tego niespodziewanego spotkania? Czy Maja wyleczy się z licealnej miłości, czy wręcz przeciwnie, pogrąży się w doznaniach jeszcze bardziej? Możecie być pewni, że bal absolwentów, to zaledwie początek.


Anna Szafrańska, jak zawsze, rzuca swoich bohaterów na prawdziwą dziką kolejkę emocji, błędnych decyzji i plot twistów. Miłość, zadawnione krzywdy, złość, okrucieństwo. Mamy tutaj całą paletę różnorakich odczuć, które miotają bohaterami, ale także i czytelnikiem. Bajkowa opowieść, która czasami wywołuje krwiożercze instynkty? O tak, tylko Szafrańskiej udaje się taki dualizm. A końcówka sprawia, że naprawdę ma się ochotę dorwać autorkę w swoje ręce! No bo jak tak można… Teraz trzeba czekać na tom drugi i starać się nie wymyślać własnych scenariuszy, co tam się mogło dalej wydarzyć.


Jeśli lubicie szalone, ale i zagmatwane historie o ludzkich słabościach pragnieniach i trudnych miłościach, koniecznie sięgnijcie po tę serię. Warto!






niedziela, 12 marca 2023

Małgorzata Garkowska "Most pomiędzy słowami"

 „Most pomiędzy słowami” Małgorzaty Garkowskiej, to kontynuacja powieści „Wybór matki”, której recenzje możecie przeczytać poniżej. Ponieważ tamta historia skończyła się niezłym cliffhangerem, cieszyłam się, że mogę od razu sięgnąć po tom drugi. 

Śledzimy tutaj dalsze losy Michaliny i Piotra, którzy muszą się odnaleźć w komunistycznej rzeczywistości. Gdzie świat rządzi się nowymi prawami, ustanowionymi przez ludzi kierującymi się fałszywymi wartościami, gdzie tak naprawdę nie liczy się nic, poza złudnym poczuciem wolności. Bo tej nie ma nikt, kto nie postępuje wedle szumnie głoszonych haseł przez władzę ludową. 

Reichmanowie nie chcą iść za tłumem i zgadzać się na socjalistyczną rzeczywistość, dlatego zapłacą za to okrutnie wysoką cenę. Brat Michaliny, Michał, zderzy się z gorzkim rozczarowaniem, zarówno życiem osobistym, jak i przekonaniami, w które tak mocno wierzył. Tajemnice, niedopowiedzenia, stare znajomości to wszystko uderzy w bohaterów, których bliskość i uczucia zostaną wystawione na wielką próbę.

„Most pomiędzy słowami” to opowieść nie tylko o budowaniu się socjalistycznej propagandy, o trudnych sytuacjach ludzi, którzy nie chcą grać tak, jak im władza komunistyczna zagra, to także piękna opowieść o sile miłości, zaufania i oddania. 

Książkę czyta się błyskawicznie, losy bohaterów wciągają od pierwszej strony, a ukazanie realia życia w powojennej Polsce zasługują na wielkie brawa, za przeprowadzony przez autorkę research. Gorąco polecam!




piątek, 3 marca 2023

Railey Sager "Zamknij wszystkie drzwi"

 Za mną kolejny audiobook książki Rileya Sagera, zatytułowanej „Zamknij wszystkie drzwi”. I kolejny raz, podczas słuchania powieści tego autora, naprawdę sprawdzałam, czy drzwi aby na pewno są zamknięte.

Tym razem akcja rozgrywa się w luksusowym starym klimatycznym budynku na Manhattanie. Główna bohaterka, Jules, po wielu życiowych niepowodzeniach, zostaje bez pieniędzy, bez pracy i bez chłopaka. Postanawia odpowiedzieć na ogłoszenie, w którym to poszukiwana jest opiekunka mieszkania znajdującego się w tajemniczym, eksluzywnym i niedostępnym wieżowcu Bartholomew na nowojorskim Manhattanie. Po długiej i nieco dziwnej rozmowie,  dostaje tę posadę, jednocześnie musi się zgodzić na szereg obostrzeń, dotyczących mieszkania w tym budynku. Nie może nikogo zapraszać do środka, każdą noc musi spędzać w apartamencie, nie może także zaczepiać mieszkańców, którzy zaliczają się do elity Nowego Jorku. Dziewczyna, będąca na życiowym zakręcie, przystaje na wszystko, nie wiedząc, że tym samym podpisuje na siebie wyrok.


Nie zamierzam zdradzać, o co chodzi w intrydze, ale zapewniam, że to, co na początku wydawało się jasne, okazuje się tylko przypuszczeniami, a prawda jest się zgoła inna. I o wiele bardziej okrutna. 

W książce napięcie budowane jest powoli, ale sukcesywnie i każda scena odsłania powoli kolejne ponure oblicze ludzi mieszkających w Bartholomew. To wciągająca historia, pełna suspensu, intryg i nieczekiwanych zwrotów akcji, trzyma od początku do końca w napięciu. 


Polecam, tak jak i poprzednią książkę autora, ta także jest jedną wielką niespodzianką. 

Warto!




poniedziałek, 27 lutego 2023

Małgorzata Garkowska "Wybór matki"

 Oprócz thrillerów i powieści sensacyjnych, lubię także czasami sięgnąć po książkę, której akcja ma historię w tle. Autentyczne wydarzenia, prawdziwe miejsca, realni ludzi, stanowiący tło opisywanej fabuły. Dlatego zdecydowałam się na powieść „Wybór matki” Małgorzaty Garkowskiej i jestem nią oczarowana.


Akcja rozpoczyna się w Warszawie, podczas powstania warszawskiego, gdzie Michalina Gardowska (podobieństwo do imienia i nazwiska autorki bardzo mi się podobało), ucieka z maleńką Julią z powstańczej pożogi. 

Potem akcja przenosi się trzy lata do przodu, powojenna Polska, komunizm, ubecja i ludzie próbujący odbudować kraj, ale i własne życia. Michalina z Julką, wraz z odnalezioną matką i bratem Michałem zamieszkują w małej wsi nieopodal Płocka, a dziewczyna rozpoczyna pracę w płockim szpitalu. Tam poznaje przystojnego i ujmującego chirurga, Piotra Reichmana. Od pierwszej chwili czuć wzajemne przyciąganie, jednakże Michalina wciąż ma nadzieję na odszukanie ojca Julki, dlatego rozpoczyna ryzykowną grę, tuż pod bokiem panoszącej się wszędzie ubecji. To, z czym przyjdzie się jej zmierzyć, będzie okrutne i bezlitosne. A jednocześnie wciąż w bohaterach będzie tkwić nadzieja na szczęśliwe życie i prawdziwą miłość, która narodziła się w świecie pełnym zła i niebezpieczeństw. 


Małgorzata Garkowska stworzyła wciągająca i zaskakująca historię Michaliny i Piotra, gdzie kilka plot twistów zaskoczyło mnie tak, że nie mogłam uwierzyć, iż w taki sposób została poprowadzona fabuła. Wartości tej książce dodaje też doskonale zarysowane tło rozgrywających się wydarzeń. Budujące się nowe państwo po wojennej pożodze, władza ludowa, wyzysk, szantaże i Urząd Bezpieczeństwa, który swoimi działaniami łudząco przypomina gestapowskie metody.


„Wybór matki” to wstrząsający obraz powojennej Polski Ludowej, historia o ludziach prawych, ale i tych, którzy poszli z nurtem ze wschodu, aby jakoś się urządzić.

Zaskakująca, fascynująca, wciągająca. Polecam z całego serca i sięgam oczywiście po tom drugi.




sobota, 25 lutego 2023

L.J. Shen "Bad Cruz"

 Po ostatnio czytanych i słuchanych thrillerach i kryminałach, postanowiłam sięgnąć pod coś lżejszego. Wybór padł na książkę „Bad Cruz” autorstwa L.J. Shen.

Akcja rozgrywa się w małym amerykańskim miasteczku, gdzie znajduje się tylko jedna restauracja. Pracuje w niej samotna matka, Tennessee, zwana przez okolicznych mieszkańców Nieogarniętą Nessy. Dziewczyna jest pośmiewiskiem małomiasteczkowych plotkar, jej własna rodzina traktuje ją jak dziecko, nad którym wciąż trzeba mieć kontrolę. Tennessee sama wychowuje nastoletniego syna, z którym zaszła w ciążę w wieku lat szesnastu. Oczywiście niedoszły tatuś zmył się, bo „nie był gotowy na ojcostwo”. Tennessee radzi sobie, jak może, starając się nie wpadać zbyt często w złość lub zniechęcenie. Szczególnie, gdy w lokalu, gdzie pracuje, pojawia się Cruz Costello. Złoty chłopiec, lekarz, bohater, najbardziej pożądany kawaler i obiekt westchnień wszystkich kobiet w miasteczku. Pech chciał, że siostra Tennessee wychodzi za mąż za brata Cruza i Nessy często będzie się spotykać z przystojniakiem o złośliwym języku.

Lecz czy dziewczyna zna prawdę o tym, co wydarzyło się, gdy była nastolatką? I co tak naprawdę czuje do niej Cruz? 


Muszę powiedzieć, że książkę czytało mi się bardzo szybko, akcja jest dynamiczna, miejscami zabawna, innym razem bardzo gorąca. Nieco irytowała mnie pod koniec postać Tennessee, która straciła nieco swojej zwykłej ikry i zmieniła się w pełną zależności niezdecydowaną dziewczynę. Miałam ochotę nią potrząsnąć i spytać, gdzie zgubiła swoje przysłowiowe jaja (które na początku historii miała).


Summa summarum „Bad Cruz” to całkiem przyjemny romans, z odpowiednią ilością dramatów, zwrotów akcji i hot scen w tle.

Sądzę, że wielbicielkom gatunku ta historia na pewno przypadnie do gustu.




wtorek, 21 lutego 2023

Railey Sager "Wróć przed zmrokiem"

Jeśli miałabym określić gatunek książki „Wróć przed zmrokiem” autorstwa Rileya Sagera, to powiedziałabym, że to thriller z elementami horroru. Od razu ostrzegam, że nie należy tej historii czytać lub słuchać w nocy i kiedy jest się samemu w domu. Nie polecam (brrrr).


Jest to niesamowicie wciągająca historia nawiedzonej rezydencji Baneberry Hall, do której po latach przyjeżdża Maggie Holt. Dziewczyna mieszkała tu z rodzicami jako pięciolatka, lecz po niecałym miesiącu uciekli w popłochu. Jej ojciec opisał wydarzenia z ponurego domostwa, a książka okazała się światowym bestsellerem, na zawsze zmieniając ich życie. Teraz, po jego śmierci, Maggie przyjeżdża do odziedziczonej rezydencji, aby zbadać, czy historia o duchach z książki była jedynie fantazją ojca, czy może prawdą. 


Maggie zamieszkuje w domu, a rzeczy, które zaczynają się tam dziać, mogą przyprawiać o dreszcz przerażenia. Historia domostwa pokazuje, że każdy ojciec, który mieszkał tam z córką, w końcu pozbawiał ją życia. Klątwa przechodzi na kolejnych mieszkańców Baneberry Hall. Lecz czy na pewno jest to klątwa? 

Nie będę wam więcej niż zdradzać, powiem tylko, że dawno nie czytałam (a właściwie słuchałam) tak wciągającej, zaskakującej i mrożącej krew w żyłach historii. 

Mamy tutaj tajemnicę z przeszłości, intrygę, ponurą rezydencję, dwutorową narrację, rozgrywającą się w dwóch ramach czasowych i zło, które zaczyna coraz bardziej pochłaniać bohaterkę, jak i czytelnika.


I ponownie ostrzegam: nie czytajcie tej historii nocą. Bo wrażenia mogą być… piorunujące!

Polecam i sięgam po kolejną książkę autora. 

Audiobooka przesłuchałam na platformie Storytel.

W roli Maggie wystąpiła Kamila Brodacka, a w roli jej ojca, Maciej Radel.




czwartek, 9 lutego 2023

"W otchłani" Katarzyna Wolwowicz

 „W otchłani” autorstwa Katarzyny Wolwowicz to już trzecia książka tej pisarki, która w krótkim czasie trafiła na moją czytelniczą półeczkę. Jest to niezależna powieść, niezwiązana z kryminalną serią, którą już wcześniej wam polecałam. 

Tym razem autorka przedstawia nam niesamowicie pasjonującą i zawiłą historię związku Weroniki i Dawida. Dziewczyna poznaje starszego od siebie, przystojnego onkologa dziecięcego, który nie dość, że jest oddany całym sercem swej trudnej pracy, to jeszcze okazuje się być mężczyzną szarmanckim, ułożonymi i pociągającym. Weronika wie, że wpadła, jak przysłowiowa śliwka w kompot i w krótkim czasie ich związek przechodzi na kolejne etapy znajomości, a dziewczyna całkowicie izoluje się od własnego towarzystwa. Jednocześnie wokół niej zaczynają się dziać zagadkowe rzeczy, odzywa się ktoś z przeszłości Dawida i okazuje się, że mężczyzna nie jest wcale tak kryształowy, za jakiego miała go Wera.


Nie będę nic więcej zdradzać, bo nie chciałabym odbierać wam niewątpliwej przyjemności poznania tej intrygującej historii. Dodam jedynie, że zagadka goni zagadkę, autorka sprytnie wodzi nas za nos, a na koniec funduje taki plot twist, że chapeau bas!


Gorąco polecam wam tę książkę, to rasowy thriller z fantastycznym suspensem.

Czytajcie koniecznie!




"Lilie" Mieczysław Gorzka


„Lilie” Mieczysława Gorzki, to czwarty tom cyklu „Cienie przeszłości”, w których główna rolę odgrywa nadkomisarz Marcin Zakrzewski. Policjant pracuje we wrocławskiej komendzie wojewódzkiej i jest nieustępliwy w swych działaniach. A także bezkompromisowy.


Na jego biurko trafia zagadkowa sprawa zaginięć młodych kobiet i Marcin  już wie, że to sprawka seryjnego mordercy. Jednocześnie w małej wiosce nieopodal Środy Śląskiej znika bez śladu przystojny doktor-ginekolog, Jakub Bernatowicz. Jego żona nic nie wie na temat jego zaginięcia, tak samo jak dwaj bracia. Kiedy Zakrzewski zaczyna prowadzić śledztwo w sprawie zaginięć dziewczyn, nieoczekiwanie trop rzuca go do wioski, w której wciąż nie odnaleziono Bernatowicza. Cy te sprawy mogą się łączyć? I jaki to ma związek z niewyjaśnionymi napaściami i gwałtami na kobietach sprzed lat? Marcin Zakrzewski już wie, że to będzie skomplikowana i pełna zagadek sprawa.


Mieczysław Gorzka rewelacyjnie spłata różne wątki, które koniec końców idealnie zaczynają do siebie pasować. Akcja jest niezwykle dynamiczna, bohaterowie wyraziści, nieprzerysowani, intryga genialnie skonstruowana.

Książkę przesłuchałam na Storytel, a świetny Filip Kosior idealnie oddawał myśli, emocje i zachowania poszczególnych bohaterów.


Dodam, że mimo iż jest to czwarty tom serii kryminalnej, to z powodzeniem można go czytać lub słuchać, bez znajomości poprzednich. Ale oczywiście polecam wszystkie części z Marcinem Zakrzewskim. Warto!



piątek, 20 stycznia 2023

Katarzyna Wolwowicz "Niewinne ofiary"

 „Niewinne ofiary” autorstwa Katarzyny Wolwowicz to pierwsza część kryminalnej serii z komisarz Olgą Balicką. 

Akcja rozgrywa się w Jeleniej Górze i okolicach, a wszystko zaczyna się od mocnego uderzenia. Idąc tropem myśli twórczej Alfreda Hitchcocka, że na początku ma być trzęsienie ziemi, a potem tylko gorzej, autorka także zafundowała nam coś takiego. 

W lesie pod Jelenią zostają znalezione zwłoki dwóch małych dziewczynek. Policjanci stwierdzają dekapitację i gwałt. A to dopiero początek koszmaru! Do Jeleniej Góry przybywa ze stolicy komisarz Kornel Murecki. Zaczyna współpracować z Balicką, w dodatku okazuje się, że mają wspólną przeszłość. Odkrywają nieprawdopodobne okrucieństwo. W Jeleniej Górze i sąsiadującym czeskim Libercu działa zorganizowana grupa przestępcza, zajmująca się handlem narządami, pornografią dziecięcą, handlem dziećmi, wykorzystywaniem. Okazuje się, że w proceder zamieszany może być każdy. Balicka i Murecki prowadzą żmudne śledztwo, jednocześnie walcząc z osobistymi problemami, które zaczynają się mnożyć.

A wszystko zmierza do spektakularnego finału. 

Autorka stworzyła wciągającą od pierwszej strony historię, łączącą wątki kryminalne, obyczajowe, psychologiczne. Ze względu na trudną w odbiorze tematykę, niekiedy trudno uwierzyć, że w każdej historii jest spora część prawdy i takie rzeczy naprawdę mają miejsce.

Bardzo podobał mi się ten kryminał, świetnie napisany, dynamiczna akcja, ciekawa intryga, pełnowymiarowi bohaterowie. Polecam wielbicielom sprawnie napisanych wciągających historii i sięgam po tom drugi.

Książkę wysłuchałam na Storytel, a świetny lektor w osobie Filipa Kosiora sprawił, że historia zyskała na atrakcyjności.




niedziela, 11 grudnia 2022

Agata Czykierda-Grabowska "Oddaj to nocy"

 Ależ to było zaskoczenie! Zarówno fakt, że Agata Czykierda-Grabowska, znana głównie z powieści obyczajowych i New Adult, napisała kryminał, oraz to, że do końca praktycznie nie byłam w stanie odkryć intrygi! 

„Oddaj to nocy” to najnowsza książka Agaty i jeśli lubicie klimatyczne, świetnie skonstruowane powieści z niezłym twistem fabularnym, to koniecznie sięgnijcie po ten tytuł!


Olga Linga, moda dziennikarka (fajne nazwisko, swoją drogą!), przyjeżdża z Edynburga do rodzinnego Niemirowa, gdzie stoi opuszczony dom po zmarłej babci. Ma uporządkować sprawy rodzinne i sprzedać posiadłość. Ale tak naprawdę pragnie odkryć prawdę o dramatycznym wypadku samochodowym, w którym zginęła czteroosobowa rodzina, a sprawcą był nietrzeźwy kierowca, jej były chłopak i wielka miłość, Mateusz. 

Olga nie wierzy w jego winę, odkrywa pewne fakty, zignorowane przez policję, które mogłyby świadczyć o całkiem innym przebiegu wypadku. Wchodząc coraz głębiej w przeszłość ofiar, odkrywa szokującą prawdę. Pomaga jej w tym dawny przyjaciel Mata, Adam. Wokół Olgi zaczynają dziać się dziwne i niepokojące rzeczy, a mała wioska, z którą wiążą się same cudowne wspomnienia, staje się wrogim, a nawet groźnym miejscem. 


Agata genialnie tworzy klimat małych zamkniętych społeczności, w równym stopniu umiejętnie kreując ich ujmującą sielskość, jak i niebezpieczną, tajemniczą obcość.


Przyznam, że czytałam książkę w nocy (nomen omen) i niekiedy czułam dreszcz niepokoju przebiegający po plecach. Do tego dochodzi świetny język i ciekawie skonstruowane postaci.

Polecam, to wartościowa książka zarówno pod względem literackim jak i fabularnym. Po prostu: świetny kryminał!




środa, 2 listopada 2022

Magdalena Majcher "Finalistka"

 Kiedy tylko zobaczyłam zapowiedź najnowszej książki Magdaleny Majcher i przeczytałam opis, od razu wiedziałam, że ta pozycja trafi na moją czytelniczą półkę. 

„Finalistka”, to historia młodej kobiety, Agaty Szklarskiej, która w wieku lat siedemnastu zostaje wybrana Miss Dolnego Śląska. Potem otrzymuje tytuł Miss Polski i w końcu Miss International. Wówczas otwiera się przed nią otworem świat modelingu, rozpoczyna karierę w Nowym Jorku, Paryżu, jest muzą Ralpha Laurena. 
Zakochuje się i wychodzi za mąż, potem rodzi córeczkę. Ale jednocześnie, we Wrocławiu, wciąż mieszka starszy od niej o czternaście lat Dariusz Wilczyński, który zafascynował się dziewczyną, kiedy kilka lat wstecz ujrzał ją na pokazie sukien ślubnych w jednym z wrocławskich salonów. Od tamtej pory mężczyzna wpada w obsesję, z której nie potrafi się wydostać. Gdy Agata jeszcze mieszka we Wrocławiu, Dariusz przychodzi pod dziesiąte liceum ogólnokształcące, do którego uczęszcza modelka i zaczepia dziewczynę. Wysyła jej listy, pisze dla niej bajkę. Agata nie do końca jest świadoma tego, co tak naprawdę czuje do niej ten człowiek, raz z nim grzecznie rozmawia, ale potem stara się go unikać. 
W latach dziewięćdziesiątych nie ma pojęcia stalkingu, nie jest to regulowane prawnie (stalking został zakwalifikowany jako przestępstwo dopiero w 2011 roku), młoda dziewczyna nawet nikomu o tym nie mówi. Mijają lata, jest rok 1996, Agata wraz z mężem i córeczką zamieszkuje na wrocławskich Maślicach, wciąż pracując jako modelka, przed nią mnóstwo projektów. Ale Dariusz bez problemu znajduje jej miejsce zamieszkania. I pewnego sierpniowego popołudnia jedzie pod dom znienawidzonej kobiety, która, jakoby, zniszczyła mu życie…

Brzmi jak świetna fabuła wymyślona przez autorkę? Jasne. Ale tę tragiczną historię napisało samo życie. „Finalistka”, to fabularyzowana powieść oparta na losach Agnieszki Kotlarskiej, zamordowanej w sierpniu 1996 przez psychofana, nękającego ją od lat. Ta opowieść jest dla mnie trochę osobista, gdyż z Agnieszką Kotlarską chodziłam do jednej podstawówki, do równoległych klas i pamiętam „Kotlarę”, jako długonogą, wysoką, energiczną dziewczynę, z ciemnymi włosami i ładnym uśmiechem. Później z zainteresowaniem śledziłam jej karierę międzynarodowej modelki i wielkim szokiem była dla mnie jej śmierć. Została zadźgana nożem na oczach męża i małej córeczki, tuż przed ich domem.
Teraz Magdalena Majcher prezentuje te dramatyczne wydarzenia, pokazując jednocześnie, jak rodził się stalking, że nie można lekceważyć nawet najmniejszych jego oznak, że czasami to, co jest odbierane jako niegroźne zainteresowanie, może przerodzić się w  coś chorego i groźnego.
Przeczytajcie koniecznie „Finalistkę”, książka napisana jest dynamicznym językiem, sprawnie i wciągająco. 
A ja wciąż myślę o Agnieszce, gdzie byłaby teraz, ile lat ma jej córka i o tym, że jej zabójca już wyszedł z więzienia i żyje. 



środa, 26 października 2022

Katarzyna Wycisk "Freak. Naucz mnie oddychać"

 „Freak. Naucz mnie oddychać” Katarzyny Wycisk to kolejna powieść, w której ból istnienia przenika się z nadzieją na lepsze jutro. Spotykamy tutaj Natalię, siostrę-bliźniaczkę Aleksa, którego poznaliście w poprzedniej książce „Epi. Nie pozwól mi upaść”. 

Natalia mieszka w Niemczech, dokąd uciekła z domu pełnego przemocy. Teraz jest tuż po zerwaniu z Theo, którego zaborczość, zazdrość i usilna chęć kontrolowania, doprowadziły do sytuacji, w której dziewczyna nie widzi możliwości dalszego wspólnego życia.

Reiner to oddany służbie strażak, dla którego praca jest sensem życia. Jednak kiedy podczas jednej z akcji gaśniczych, mężczyzna zostaje poważnie ranny, jego życie wpada na całkiej inny tor. Reiner jest bardzo mocno poparzony, jego ciało roi się od blizn, traci pracę w Straży Pożarnej, zostawia go ukochana kobieta. 
Czy może być gorzej? 
Pewnego razu, po wielu załamaniach, operacjach, przeszczepach skóry, koledzy wyciągają go do pubu, gdzie koncertuje nieznany zespół. Kiedy Reiner słyszy głos wokalistki, którą jest Natalia, gdy wsłuchuje się w słowa piosenki, ma wrażenie, że coś ściska go za gardło. Dzieje się tak, jakby dziewczyna śpiewała właśnie o nim. Natalia i Reiner powoli zbliżają się do siebie, jednak nic nie dzieje się od razu, gdyż oboje mają za sobą ogrom bolesnych przeżyć.

Jak skończy się ta historia, w której ogień pochłonął nie tylko przeszłość bohatera, ale i rozpalił coś całkiem nowego, dającego nadzieję na lepsze jutro? Lecz czy los będzie sprzyjał tej dwójce, która już tak wiele przeżyła? Czy inni ludzie, nie będą chcieli stanąć na ich drodze i pochłonąć, jak bezlitosny ogień? 
Katarzyna Wycisk po raz kolejny wciąga czytelnika w swoją historię, nie pozwalając na odłożenie lektury chociaż na chwilę. Piękna opowieść o bólu, miłości, nadziei i życiu po traumie. Polecam, przeczytajcie koniecznie!



niedziela, 9 października 2022

Katarzyna Wycisk "Epi. Nie pozwól mi upaść"

 Na książki Katarzyny Wycisk trafiłam dzięki temu, że mam konto na tiktoku, trochę się tam bawię i przez to spotykam także innych ludzi, związanych z tematyką książkową. Obserwowałam nagrania Katarzyny i postanowiłam sięgnąć po jej powieść „Epi. Nie pozwól mi upaść”. Samo określenie „epi” jest mi znajome, więc byłam ciekawa, jak autorka nawiązała w swej historii do tej choroby.

Główna bohaterka, Lena, od lat choruje na epilepsję, jednakże dzięki dobrze dobranym lekom, w tej chwili ataki nie zdarzają się już tak często, jak wcześniej. Jednakże przez chorobę wielu ludzi odwróciło się od niej, zerwał z nią także chłopak, „bo nie był na takie coś gotowy”. Lena od sześciu lat koresponduje z uzdolnionym pisarzem, Kajem, który jest całkowicie anonimową osobą. Kocha jego twórczość i dzięki internetowej korespondencji wie, że zyskała prawdziwego przyjaciel. 

Jej życie osobiste praktycznie nie istnieje, do momentu, gdy wyciągnięta przez koleżankę na imprezę, poznaje tam pewnego przystojnego wytatuowanego chłopaka. 

Aleksander jest właścicielem studia tatuażu, ma za sobą tragiczną przeszłość, która tak naprawdę nigdy go nie opuściła. Znany jest z przygodnych miłostek, zabawowego trybu życia i na pewno nie jest odpowiednim facetem dla Leny. Lecz życie pisze swoje scenariusze i czasami pozory, to wszystko, co możemy zobaczyć w drugim człowieku.


Co połączy Lenę i Alka i czy będą mogli być dla siebie wsparciem. Czy miłość zwycięży?

Książka „Epi. Nie pozwól mi upaść”to wzruszający romans z wątkami psychologicznymi. Autorka poruszyła tutaj ważne tematy, takie jak życie z epilepsją, a także przemoc domową, uzależnienie od przemocowca, toksyczną miłość.



Katarzyna Wycisk posługuje się zgrabnym językiem, postaci stworzyła pełnowymiarowe, nie jest to historia przesłodzona, ale też nie pozbawiona romantycznego uroku. Do tego gratką jest wprowadzenie śląskiej gwary, w wykonaniu babci Alka.

Polecam, świetna książka, której należy koniecznie dać szansę.


sobota, 16 kwietnia 2022

Agata Czykierda-Grabowska "Felicja znaczy szczęście"

 Ach, jakże to była wiosenna i pełna nadziei lektura! 

Czegoś takiego było mi trzeba w momencie, gdy żyjemy w tak okropnym napięciu i atakujących nas zewsząd strasznych wiadomościach. Agata Czykierda-Grabowska, napisała stylową powieść New Adult, która może posłużyć jako idealny przykład powieści o młodych dorosłych. 

Historia Felicji i Szymona ujmuje od pierwszych stron i pozwala przypomnieć sobie te beztroskie, ale i pełne młodzieńczych zawirowań czasy, kiedy motyle w brzuchu urządzały sobie prawdziwe party. Główni bohaterowie znają się od przedszkola, a ich pierwsze spotkanie w piaskownicy nie zakończyło się dla Szymona zbyt dobrze. I tak już będzie cały czas. Felicja uważa chłopaka za pewnego siebie przystojniaka, nie liczącego się z nikim, a Szymon wodzi za nią wzrokiem, lecz nie robi nic, aby pomóc jej zmienić zdanie.

„Felicja znaczy szczęście” to ujmująca, pachnąca wiosną i namiętnością powieść o miłości, która przetrwała lata i często była niedostrzegana, zwłaszcza przez główną bohaterkę.

Przez fabułę się płynie, przeżywając losy bohaterów, irytując się na ich niektóre posunięcia, wzruszając i śmiejąc. Nie brakuje także namiętności i pasji, a także problemów młodych dorosłych. Polecam, idealna lektura na obecny czas!



Grafika: FB autorki.

niedziela, 6 lutego 2022

Piotr Wiland "Podróże w cieniu Eskulapa"

Kiedy w obecnych dziwnych czasach jesteśmy trochę ograniczeni w kwestiach podróży, możemy zafundować sobie pasjonujące wycieczki siedząc w zaciszu domowej biblioteczki. Dziękując za istnienie książek podróżniczych, chciałabym wam polecić jedną z nich. „Podróże w cieniu Eskulapa”, autorstwa Piotra Wilanda, lekarza, podróżnika, wielbiciela historii, to wspaniała okazja zwiedzenia fantastycznych zakątków świata, idąc tropem medycyny i historii.


Wraz ze Zbigniewem Herbertem zawitamy do Grecji, a zaraz potem na Capri ze szwedzkim lekarzem, Axelem Munthe, odwiedzimy też Lizbonę, Indie, ze szczególnym uwzględnieniem Bombaju, który ujrzymy oczami Mahatmy Gandhiego. Dowiemy się, czym jest kava na wyspie Fidżi i odnajdziemy ślady działalności Alberta Schweitzera, który w Gabonie, w środkowo-wschodniej Afryce, założył szpital, za co został uhonorowany Pokojową Nagrodą Nobla. Zawitamy także do Etiopii i wypijemy yerba mate w Paragwaju.


Książka zawiera ogrom wiedzy i ciekawostek związanych z literaturą, medycyną, historią, a wszystko to opisane ujmującym językiem autora, który wiedzie swą opowieść w sposób przystępny i interesujący. Dodatkowo wydanie okraszone jest fotografiami z podróży, które uatrakcyjniają naszą eksplorację tych zakątków świata. 

„Podróże w cieniu Eskulapa” to niezwykle wartościowa pozycja, głównie ze względu na wartość merytoryczną treści, ciekawie poprowadzoną historię lekarza-podróżnika, opowieści o innych ludziach i plastycznie przedstawione opisy podróży autora. Polecam, zarówno wielbicielom książek podróżniczych, jak i pasjonatom opowieści z historią w tle, z których możemy się dowiedzieć o wiele więcej, niż tylko ciekawostek o zwiedzanych miejscach.