Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2011

Pokaż mi swoją biblioteczkę, a powiem Ci kim jesteś :)

Obraz
Dostałam wyzwanie od Sil, aby sfotografować zbiory książkowe, znajdujące się w moim władaniu. Z góry uprzedzam, że panuje w nich lekki chaos, w którym doskonale się odnajduję, ale jeśli chodzi o stronę wizualną, to zapewne ma braki, powiedzmy, estetyczne:)

Proszę, oto ona, moja biblio:





























Spotkanie autorskie Empik-Wrocław Renoma, 25 lutego 2011r.

Obraz
Poniżej kilka ujęć z wczorajszego spotkania autorskiego we wrocławskim Empiku. Dziękuję wszystkim za liczne przybycie, a organizatorom za świetne przygotowanie wieczorku :)






"Jestem numerem cztery"

W poniedziałek szanowny małż i nie mniej szanowny syn, wyciągnęli mnie do kina. Ostatnio mam trochę depresyjne dni, przytłacza mnie praca, ludzie i mróz, tak więc uznałam, że czas się zrelaksować. I trochę odmóżdżyć. Poszliśmy na „Jestem numerem cztery”. Nowa amerykańska produkcja, przeznaczona raczej dla młodszego widza. Główny bohater to chłopak, na oko siedemnastoletni, który przed czymś ucieka. Ma dziwny medalion i pojawiające się znamiona na nodze, oznaczające śmierć. Śmierć jego braci. Kolejne miasto, kolejna nowa tożsamość, kolejni napotkani ludzie. A chłopak chce spróbować normalnie żyć. Jednak zagrożenie wciąż istnieje i jest coraz bliżej. Dalszy ciąg przewidywalny. Nasz bohater zaczyna uczęszczać do lokalnego liceum, poznaje dziewczynę, zaprzyjaźnia się z odludkiem i kujonem, jest prześladowany przez kapitana drużyny futbolowej, który kiedyś był chłopakiem wyżej wspomnianej panny. Kalka, kalka, kalka. Typowa komercyjna, amerykańska produkcja. Ale wiecie co? Wcale nie byłam z…

Magiczne słowo:)

Jak to możliwe, że dla mnie magicznym słowem jest to, które określa kres wszystkiego? Ale jeśli mogę je napisać jako ukoronowanie historii, którą żyję przez wiele tygodni, miesięcy, to jak mam tego słowa nie kochać? Dzisiaj zakończyłam pisać "Historię pewnego zakładu", którą rozpoczęłam we wrześniu 2010 roku. Mogę powiedzieć, że bolało mnie często to moje pisanie. Myśli kłębiły się w głowie, układając w kolejne wersy, strony, a gdy miałam przelać je na ekran mojego laptopa... sił brakowało. Ale dzień za dniem wgłębiałam się w losy Sylwii i Aleksa, aż "nadejszła wiekopomna chwila". I udało się. Oczywiście, gdyby nie wsparcie moich przyjaciółek, które na bieżąco czytały, komentowały i mobilizowały mnie do walki z kaprysami weny, nie wiem czy dotrwałabym do tego magicznego... końca.
Dziękuję Wam kochane, bez Was nic nie byłoby takie, jakie jest:*
A na zakończenie... słowa (nie moje), od których zaczyna się "Historia pewnego zakładu": „Najtrudniej uleczyć się z …

Wyniki losowania:)

Obraz
Czyszczenie bibliotecznych półek, odsłona 3:)

Po książkę "Nie mów nikomu" Davida Rosenfelta zgłosili się:















Wraz z Madzią ukryłyśmy wszystkich uczestników:














I Magducha wylosowała:

Serdeczne gratulacje!!! Poproszę o adres na maila:)

Już wkrótce odsłona 4:)))

Stosikiem jestem, aaaa

Obraz
Dobra, wiem, jestem uzależniona. Trzeba mieć jakiegoś pierdolca. Ja kocham książki i już. Właśnie pan listonoga przyniósł kolejną partię towaru. Bo głód to nic miłego.
No to...
Mój stos:

I jak jeszcze dodam, że "Złodziej dusz" i "Jak niczego nie rozpętałem" są z osobistymu dedykacjami od autorów, to mam nadzieję, że wzbudziłam tym Waszą zazdrość:P

Nikt nie obiecywał, że będzie łatwo, o nie....
:D:D:D

Czyszczenie bibliotecznych półek, część 3

Obraz
Tym razem do wygrania sensacja:)

"Nie mów nikomu" Davida Rosenfelta
Inteligentna intryga i lekkie pióro. David Rosenfelt zabiera czytelników w pełną napięcia kryminalną podróż, udowadniając, że jego sława autora pierwszorzędnych thrillerów jest w pełni zasłużona. Na jachcie Tima Wallace'a ma miejsce eksplozja. W wypadku, którego jest jedynym świadkiem, ginie jego żona, Maggie. Policjant prowadzący dochodzenie uważa, że to właśnie Tim zamordował żonę. W sylwestrowy wieczór dwóm najlepszym przyjaciołom Tima, i jednocześnie jego wspólnikom w interesach, udaje się wyciągnąć go z domu - pierwszy raz od śmierci żony. W miejscowym pubie, kilka minut przed północą koszmar nagle powraca. "Umiesz dochować tajemnicy? Ale takiej prawdziwej?" - pyta go pijany nieznajomy. Zanim Tim cokolwiek odpowiada, nieznajomy przyznaje się do popełnienia morderstwa, a jako dowód podaje miejsce ukrycia zwłok. "Teraz to twój problem" - oznajmia Timowi i wychodzi.? Wciągający niczym na…

Dobry stos tynfa wart;)

Obraz
No dobra, nie wyszła mi ta parafraza, ale chora jestem, więc o zrozumienie proszę:)
Wszyscy mają stosy, mam i ja...
Eeee, też kiepsko?
No to może wkleję po prostu zdjęcie?
Tak?
Proszszszę, oto moja żona Zofija:P
Wybaczcie, gorączka mnie trawi...
Milczę...
Bo milczenie jest stosem...
Okej, nie ma mnie... nie ma już nic, jesteśmy stosem, możemy iść...
Naprawdę powinno się mnie uśpić, przynajmniej na najbliższe... 100 lat?
Dobra, Proszę Państwa oto Stos, stos jest bardzo grzeczny dziś...
hihihiihi, co było w tym syropku???

w zawieszeniu...

Dlaczego noc nastaje po dniu? Dlaczego zachodzi słońce, a niebo granatowieje i pokrywa się milionem gwiazd? Dlaczego pada deszcz? Dlaczego wieje wiatr? Dlaczego ten świat ciągle idzie do przodu w swoim nudnym cyklu, powtarzających się frazach, przewidywalnych, znajomych, a co za tym idzie, bezpiecznych? Bo co może się wydarzyć? Przecież wiem, że po nocy nastanie dzień, a potem znowu noc. Po jesieni zima, a następnie wiosna. Przewidywalność. Powtarzalność. Stałość. To dlaczego czułem się jak rzucony w wir chaosu, niepewności, szaleństwa? Skoro nawet przyroda była powtarzalna i przewidywalna. A ja byłem rozerwany na drobne cząstki, drążony dzień i noc przez bezlitosną tęsknotę, która katowała moją duszę, moje serce, odbierała mi resztki niespokojnego snu i nie pozwalała skupić się na czymkolwiek innym. Minął miesiąc, odkąd wyszedłem z pokoju kobiety, która była dla mnie całym moim życiem, a której życie zepsułem. I nie mogłem sobie tego wybaczyć. Ale postąpiłem tak jak mnie prosiła, dałem …

Podróże za jeden uśmiech i kilka zdjęć:)

Obraz
Promocja mojej najnowszej książki "Zakręty losu" w pełni sezonu;)

Wczoraj wróciłam ze spotkania w łódzkim Empiku w Manufakturze. Prowadzący redaktor był świetnie przygotowany i naprawdę miło spędziłam ten czas, rozmawiając o mojej twórczości, o trendach we współczesnej literaturze, o trudnej drodze debiutanta i o nowinkach technologicznych, które być może ułatwią przyszłym debiutantom dotarcie do świadomości czytelników. Za to dział eventów łódzkiego salonu pozostawia wiele do życzenia i powinien udać się na przeszkolenie do katowickiego Empiku w Silesii, gdzie wszystko było wspaniale przygotowane i dograne. Ale cóż... zdarza się. Najważniejsze, że miałam okazję spotkać się z czytelnikami i naprawdę fajnie spędzić czas.

A co dalej?

25 lutego o godzinie 18 można będzie się ze mną spotkać we wrocławskim Empiku w Galerii Centrum.

4 marca wystąpię w programie na żywo w TVP Łódź, czyli w "Magazynie Kulturalnym", gdzie będę opowiadać o książkach, debiucie, marzeniach, akcji …

"Grizzly" Adam Zalewski

Obraz
Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa "Oficynka" :)

Czym jest zemsta? Poczciwa Wikipedia podaje, że: Zemsta - odwet na osobie lub grupie za doznane wcześniej zło. Zemsta może przypominać sprawiedliwą karę za winy, ale jej motywem nie jest dobro społeczeństwa, lecz osobista żądza odegrania się na przeciwniku. Mściciel chce, aby jego ofiara cierpiała tak samo albo bardziej niż on i nigdy więcej nie mogła uczynić tego samego zła jemu, bądź bliskim mu osobom. Czyli to po prostu pragnienie odebrania tego, co się utraciło, poprzez ukaranie winnych i wymierzenie im jedynej, sprawiedliwej kary. Kodeks Hammurabiego? Na pewno tak. Ale wyobraźmy sobie sytuację, że ktoś zabiera nam to co ukochaliśmy, co było naszą największą miłością, co stanowiło nasz sens życia. Czy po zduszeniu w sobie wszechogarniającego bólu i żałości, nasze pięści nie zacisną się w pragnieniu odwetu? Nasze myśli nie poszybują w kierunku sprawcy naszej tragedii i nie podsuną nam krwawych obrazów z winow…

Recenzja "Zakrętów losu" na portalu Zbrodnia w Bibliotece

Zapraszam do lektury najnowszej recenzji mojej książki, którą miała ochotę i przeczytać i zrecenzować autorka, między innymi, "Sądu ostatecznego" i "Ostatnią kartą jest śmierć", pisarka Anna Klejzerowicz:)

KLIKNIJ:)

Playlista do "Zakrętów losu"

Zapraszam do słuchania:)

KLIKNIJ:)