Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życzenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życzenia. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 grudnia 2018

Wesołych Świąt!

Drodzy Czytelnicy, w tym magicznym czasie życzę Wam dużo spokoju i wytchnienia, odpoczynku w towarzystwie najbliższych, wymarzonych prezentów pod choinką (może książkowych?) i wspaniałych świątecznych niezapomnianych chwil, które dadzą Wam siły na kolejny rok.
Agnieszka Lingas-Łoniewska 


#dilerkaemocji
Fot.: Albert Zawada.




poniedziałek, 31 grudnia 2012

Wszystkiego, czego tylko chcecie... w 2013 roku :)

Kochani,
w ostatni dzień 2012 roku chciałabym życzyć Wam przede wszystkim zdrowia. Bo bez tego trudno walczyć o cokolwiek innego. Poza tym pogody ducha, bo jeśli człowiek skwaszony i z trudem witający każdy nowy dzień, to także nie jest łatwo. Oczywiście samych pozytywnych wiadomości, a jeśli pojawią się te negatywne, to udanych sposobów na pokonanie przeciwieństw. A także realizacji wszystkich zamierzeń, nawet tych najbardziej zwariowanych i nierealnych. 
Nie byłabym sobą, gdybym nie życzyła wielu pasjonujących lektur, porywających, nie dających zasnąć, zagarniających całą Waszą uwagę.
I nieco sztampowo... niech ten 2013 Rok będzie dla Was po prostu SZCZĘŚLIWY:)))
Aga



środa, 14 listopada 2012

40 lat minęło...

Tak, to dzisiaj:)
I wcale się nie czuję...
Pamiętam, gdy czekałam na 1990 rok, bo wówczas miałam ukończyć 18 rok życia. I wydawało mi się, że to nigdy nie nastąpi. A potem... poleciało! Naprawdę, nawet nie zauważyłam kiedy.
I jaki bilans?
Mąż od 19 lat wciąż ten sam:)
Syn, lat 17
Córka, lat 11
9 wydanych książek
3 koty
1 pies
Nie jest źle, powiedziałabym:)

I podyplomowe studia właśnie zaczęte, dwie specjalizacje: rzecznictwo prasowe i planowanie kampanii PR.

A tymczasem w realu i online multum życzeń, prezentów, maili, smsów. 
Serdecznie wszystkim dziękuję za pamięć i za miłe słowa:)))

A tutaj z prezentem od ludzi z firmy:





A taką niespodziankę fotograficzną wysłała mi Księgarnia Atena:


piątek, 31 grudnia 2010

Szczęśliwego Nowego 2011 Roku:)

Wypijmy za ten, który minął. Każdemu z nas przyniósł pewnie wiele niespodzianek, radości, smutków, nieszczęść, euforii, rozczarowań, uśmiechu. Jak w kalejdoskopie. Ale gdy dotrwaliśmy do końca i pomimo niepowodzeń, z nadzieją spoglądamy w przyszłość, jest dobrze:)
I dlatego życzę i Wam i sobie, aby w 2011 było troszkę lepiej, żeby w tej szalonej karuzeli wrażeń, spotykało nas jak najwięcej tych lepszych rzeczy, a tym gorszym stawiajmy czoła i róbmy swoje, zbierając siły i nie poddając się. Niejedno potknięcie przed nami, ale najważniejsze jest, żeby wciąż trzymać się w pionie.
Jeszcze lepszego Nowego 2011 Roku, kochani:) Oby się ta nasza karuzela wciąż kręciła!!!

piątek, 24 grudnia 2010

Wesołych Świąt:)

Kochani
Życzę Wam, aby te święta były dla Was niezapomnianą, magiczną chwilą. Kiedy otoczeni rodziną, przyjaciółmi, zasiądziecie do wigilijnej wieczerzy, miejcie poczucie, że to jest właśnie życie. Z tego składa się nasza egzystencja. Z ulotnych chwil magii, kiedy wolni od trosk, codzienności, pogoni, siadamy przy stole i czujemy jedność i radość. I choć potem to mija, wracamy do codziennej rutyny, to wiemy, że za rok, o tej samej porze, znowu będziemy mogli nawdychać się trochę tego magicznego afrodyzjaku, który da nam siłę do przeżycia kolejnych dwunastu miesięcy.
Dziękuję także wszystkim za życzenia i słowa życzliwości.
WESOŁYCH ŚWIĄT!

sobota, 18 grudnia 2010

Love actually



Pamiętacie ten film?
Czyż nie jest lepszy okres na oglądanie tego filmu, niż własnie teraz?
Choć jestem zwolenniczką sensacji, thrillerów i horrorów, to ten film kocham miłością wieczną. Miłością romantyczki ukrytej pod powłoką pragnienia krwi, przemocy, akcji i wydarzeń zmieniających się jak w kalejdoskopie.
Bo przecież każdy z nas potrzebuje odrobiny ciepła, garstkę uczucia, oddania, obecności drugiego człowieka.
I tu nie chodzi o to aby te święta były wesołe, radosne... One muszą być pełne miłości, nieważne jakiej, ale to dziwne uczucie, postrzegane przez niektórych tylko jako  reakcja chemiczna, musi w nas tkwić.
Musi.
Bo inaczej... po co to wszystko?
Przecież rodzimy się właśnie po to. Aby kochać. I być kochanym. Niech to będą różne rodzaje miłości, ale niech ona istnieje w nas, niech nadaje naszemu życiu cel, sens, niech pokazuje to co za horyzontem. Niech będzie zawsze obecna w naszym kolejnym, przeżywanym dniu.
I tego Wam życzę na te święta.
Ogromu miłości, uczuć i pasji.
Oddania.
Spełnienia.
I ciepła.
Drugiej osoby, ukochanego zwierzaka, książki czytanej przy kominku, oglądanego filmu, muzyki wwiercającej się w Wasze uszy...
Nigdy nie zapominajcie, że miłość to wszystko z czym przychodzimy i powinna być wszystkim co ze sobą zabierzemy.