Wróciłam do domu po kolejnej serii medycznych wizyt i co? Niespodzianka! Ekslibris z dedykacją od Ani Klejzerowicz:)))
Wspaniały początek weekendu.
Dziękuję Aniu!!! :)
"Czytać to bardziej żyć, to żyć intensywniej". Rozmówki, przemyślenia, recenzje młodej pisarki. Bo jestem gadułą, choć czasami milczę. Bo jestem milcząca, choć czasami ględzę. Bo jestem miła, choć czasami trudno mnie znieść. Bo jestem niesympatyczna, choć czasami trudno w moim towarzystwie się smucić. Bo kocham słowo pisane. I kocham słowo czytane. I nie lubię fałszu i zawiści, a frustratom mówię stanowcze NIE. Szkoda czasu i atłasu, a życia to na pewno. :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cień gejszy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cień gejszy. Pokaż wszystkie posty
piątek, 1 kwietnia 2011
wtorek, 22 marca 2011
"Cień gejszy" Anna Klejzerowicz
Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Replika
[…] Każdy cenny klejnot, przyciąga do siebie zbrodnię”.
Arthur Conan Doyle
Gdy zasiadłam do lektury kolejnej książki Anny Klejzerowicz, zatytułowanej „Cień gejszy”, czy wiedziałam czego się spodziewać? Ależ oczywiście, że byłam dobrze przygotowana. Po „Sądzie ostatecznym” i „Ostatnią kartą jest śmierć”, oraz po zbiorze opowiadań „Złodziej dusz”, nie na darmo nazwałam autorkę „moją ulubioną kryminalistką”. Bo w jej książkach jest zawsze zawiła intryga, zagadka, żmudne dochodzenie prawdy, trup ściele się gęsto, a bohaterowie dają się lubić, a nawet można się w nich zakochać. Tak więc z radością, otwartym umysłem i oczekiwaniem na niewątpliwą przyjemność z czytania, zasiadłam do lektury.
Ale Anna Klejzerowicz nie byłaby kryminalną babką, gdyby i tym razem mnie nie zaskoczyła. Bo książka wciąga od pierwszych stron. To akurat znam, w przypadku jej twórczości. Ale przedstawione w niej wydarzenia, sięgające roku 1905 i bohaterów żyjących w Japonii, w Tokyo, tajemnica, która już od początkowych stron zdaje się wypełzać z kartek i niemal do samego końca utrzymuje czytelnika w niepewności, sprawia że ma się nieopanowaną ochotę zajrzeć na ostatnią stronę. Co, w przypadku tego gatunku, jest wszakże zbrodnią samą w sobie! Tak więc zagryzając zęby, warcząc, wzdychając i wydając inne onomatopeiczne odgłosy, postanowiłam wytrwać, chociaż pokusa była wielka. I pewnie dlatego też, „połknęłam” tę książkę w sumie w 24 godziny, odliczając czas, kiedy byłam w pracy i robiłam inne rzeczy, zwane „obowiązkami domowymi” (czy tylko ja nie lubię tego określenia?)
Tak więc czytałam, przeżywałam, denerwowałam i… uczyłam się. Tak, właśnie. Uczyłam. Bo „Cień gejszy” to nie tylko kryminał, to także niezła lekcja historii, dotycząca Japonii, jej wojny z Rosją na początku ubiegłego wieku, budowy kolei transsyberyjskiej i wielu autentycznych wydarzeń. A także lekcja sztuki, dzięki której dowiedziałam się, jak powstawały drzeworyty, kto je tworzył, jakie było największe wydawnictwo w tamtych czasach w Kraju Kwitnącej Wiśni i kim były gejsze. To wszystko daje fantastyczne tło do przedstawionych w książce wydarzeń i godna podziwu jest tutaj konstruktywna wyobraźnia autorki, która połączyła wydarzenia sprzed ponad stu lat, z obecnymi czasami i stworzyła doskonałą konstrukcję zależności i chronologii wydarzeń. Za to dziękuję i wyrażam szczery podziw. Bo wszystko jest autentyczne, realne i zrozumiałe. Bo tak jak i obecnie, tak i kiedyś ludzie kochali się, nienawidzili i zabijali, a powodem często były po prostu… pieniądze. Tak jest zbudowany świat i my, ludzie. W „Cieniu gejszy” odnajdziemy i zdradę i stracone zaufanie, tragiczną miłość, morderstwa i współczesne afery polityczne. Ta książka to sieć powiązań i zależności odległych światów.
Polecam „Cień gejszy”, gdyż jest to kryminał z historią w tle, z Japonią w tle, a dodatkowym atutem są tutaj postaci głównych bohaterów, których znamy już z „Sądu ostatecznego”. Tak więc dziennikarz śledczy, Emil Żądło, jego ukochana Marta i przyjaciel Emila-komisarz Zebra. Jeśli lubicie zagadki, zagmatwane historie z przeszłości, połączone z obecnymi wydarzeniami, intrygi, wątek miłosny i akcję kryminalną, to ta książka na pewno jest dla was. Dajcie się uwieść czarowi dawnej Japonii i zagadkowemu spojrzeniu gejszy. Bo warto!
poniedziałek, 21 marca 2011
listy, lektury, inspiracje
Odbieram poranną pocztę i co widzę? Kolejny przemiły list od jednej z czytelniczek. Wszystkie te maile zbieram sobie w jednym pliku, na starość będę miała co czytać i co wspominać:)
Ale ten dzisiejszy krótki mail wrzucam tu:
Pani Agnieszko,
ślę wielkie słowa uznania. Gratuluję i podziwiam talent. Jest to jedna z najlepszych książek, jakie czytałam, a proszę mi wierzyc, że w swoim zyciu trochę już ich przeczytałam. Z niecierpliwością czekam na kolejne części przygód braci Borowskich. Mam nadzieje, że będę miała zaszczyt i przyjemność przeczytać dalszy ciąg "Zakrętów losu". Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów i tak wspaniałych publikacji.
Takie słowa to chyba dla każdego autora coś wspaniałego i jedna możliwa zapłata i nagroda, za wszystkie nieprzespane noce.
A nawiązując do nieprzespanych nocy... Czytam teraz "Cień gejszy" Ani Klejzerowicz. Książka jest niesamowita, wciąga, wsysa i miesza w głowie. Kocham kryminały i muszę zużywać naprawdę wielkie pokłady silnej woli, aby nie zajrzeć na koniec. Bo zagadka jest naprawdę intrygująca. Poza tym dzięki tej lekturze wzbogacam wiedzę na temat historii, kultury i sztuki Japonii i już zaczynam się rozglądać za drzeworytami do salonu.
Aniu, wielki ukłon w Twoją stronę. Kryminał i szeroka wiedza na temat japońskiej sztuki, to naprawdę DUŻA rzecz :):):)
piątek, 18 marca 2011
Kolejna fajna książka do przeczytania:)
No właśnie. Kolejna. Dobrze, że weekend nadchodzi:)
Dzisiaj dotarła do mnie przesyłka z wydawnictwa Replika, z najnowszą książką mojej ulubionej "kryminalistki", Ani Klejzerowicz:)
Serdecznie dziękuję!!!
"Cień gejszy" Anna Klejzerowicz
Miłość, sztuka, pieniądze i śmierć splatają się w fascynującą fabułę powieści Anny Klejzerowicz.Spokojne życie znanego gdańskiego dziennikarza - Emila Żądło - zostaje zakłócone: okazuje się, że ktoś podszywa się pod niego na licznych forach internetowych. Zostawiane komentarze dotyczą zagadkowych japońskich drzeworytów. Zaintrygowany sprawą Żądło rozpoczyna prywatne śledztwo.
Choć akcja powieści rozgrywa się w dzisiejszym Gdańsku, czuć w niej niewątpliwie powiew Dalekiego Wschodu. Jaki związek z morderstwami popełnianymi w polskim mieście ma historia drzeworytów? Dziennikarz, w towarzystwie swojej ukochanej Marty, próbuje rozwiązać tajemnicę, której korzenie sięgają Japonii początków XX wieku. Oboje odkrywają przy tym piękną, ale burzliwą historię miłosną, której echo wciąż pobrzmiewa, mimo upływu lat...
"Cień gejszy" w fascynujący sposób wiedzie nas przez historię i współczesność, odkrywając sekrety miłości i sztuki. Powieść trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony, przez co zainteresuje zarówno miłośników kryminałów, jak i romantycznych historii.
Anna Klejzerowicz - pisarka, dziennikarka i fotografka. Autorka zbioru opowiadań Złodziej dusz oraz powieści kryminalnej Sąd Ostateczny. Miłośniczka Gdańska, przyrody, tajemnic i kotów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
