zimowo weekendowo

Ja i koc. Do tego herbata z cytryną. I oglądanie po raz setny filmu "Pojutrze".
Czy może być coś lepszego?
Pewnie tak.
Weekend w spa. Narty we Włoszech. Nordic walking w parku.
Powinnam się ruszyć, oczyścić, rozruszać stare kości zasiedziałe przez codzienne, dwunastogodzinne ślęczenie przed komputerem, najpierw w pracy, potem w domu.
och...
Jak wiele rzeczy powinnam zrobić...
Pójść do lekarza.
Kupić czapkę.
Pojechać autem na myjkę.
Poukładać ciuchy w szafce.
Skończyć książkę.
Częściej się uśmiechać.
Mniej martwić.
Nie złościć się i nie unosić.
Słuchać ludzi.
Nie zamykać się w sobie.
Nie wierzyć, że tylko ja mam rację i tylko ja wiem najlepiej.
Podlać kwiaty...
A tymczasem...
Ja i koc. Do tego herbata z cytryną. I oglądanie po raz setny filmu "Pojutrze".

Na wszystkie inne rzeczy przyjdzie czas jutro.
Albo... pojutrze...

Komentarze

  1. Oj może niekoniecznie narty we Włoszech ;) Mi chyba wystarczyłby kilkudniowy wypad do Kudowy Zdrój z dwudniową wycieczką do Skalnego miasta, a jakby przy okazji wybrać się na zawody PŚ w skokach narciarskich, to byłoby idealnie ;) Ja ostatnimi dniami ciągle oglądam albo "Ostatnią piosenkę" nakręconą na podstawie książki N. Sparksa o tym samym tytule, albo "Spadaj!".

    A jeśli ma być już cały czas zimno, to niech chociaż śnieg spadnie, bo mam ochotę na tradycyjny, wiejski kulig, po którym jak zawsze będę miała całą masę siniaków. Amen!

    OdpowiedzUsuń
  2. fakt...
    kulig:)
    Zima jest fajna, ale nie w mieście, jak stoi się w korkach:(

    OdpowiedzUsuń
  3. Co prawda to prawda ;)) Kilkukrotnie byłam zimą w Twoich stronach - Jelenia Góra, Szklarska Poręba...I było ciężko... A co dopiero powiedzieć teraz, jak zima ma być jeszcze gorsza od tej zeszłorocznej.

    OdpowiedzUsuń
  4. No proszę, przypomniałaś mi o tym, co ja muszę zrobić, przy okazji wywołując uśmiech na twarzy :)) Wieczory spędzam podobnie, tylko zamiast filmu - książki :)
    Przy okazji - książka właśnie doszła. Dzięęęęęki !:*
    Weronika.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja bym powiedziała "Skończyć książkę" na pierwszym miejscu... no może po wizycie u lekarza i po umyciu beemki :P

    OdpowiedzUsuń
  6. skończę, skończę, do końca stycznia mam taki zamiar:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz