Żegnaj Chorwacjo!

Piątek to nasz ostatni dzień urlopu w Zadarze. Jutro po śniadaniu ruszamy w trasę powrotną. Zaczyna ogarniać mnie tzw. depresja powrotna. Czas wrócić do codziennych obowiązków, do pracy, do chłodniejszego (bez wątpienia) klimatu. Nie jest to miłe.
Nasz pobyt tutaj obfitował w szereg zwariowanych zdarzeń, szalonych wycieczek, stworzyliśmy też kilka metajęzykowych sformułowań, które na zawsze będą nam przypominać te szalone dwa tygodnie w Zadarze.
A tu kilka wspomnieniowych fotografii:


Komentarze

  1. ja się nie żegnam, chowam się pod łóżkiem, może Elwis nie zauważy że zostałam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne to ostatnie zdjęcie :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. O rany jakie cudne fotki, rozmarzyłam się i też tak chce :-)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę, że mole książkowe wylegują się na całego! Pozdrawiam! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Zazdroszczę tego Słońca i tych owoców morza ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kobieta awaria :) Nowa książka pisze się :D

Czas na płodozmian, czyli komedia na czasie :)

Targi Książki w Krakowie 2017