prezenty, publikacje...

Zacznę od prezentów. Wzięłam udział w konkursie, w którym trzeba było opisać swoje marzenie, które się spełniło. Napisałam coś takiego:

"Gdyby trzy lata temu ktoś powiedział mi, że w 2011 roku będę mieć na koncie 4 wydane książki, jeden ebook, że będę mieć za sobą 25 spotkań autorskich, a na wakacje pojadę do Chorwacji z przyjaciółmi, których poznałam dzięki pisaniu książek... wiecie co? Rozglądałabym się za ukrytą kamerą, albo węszyła w poszukiwaniu zapachu jakiejś używki. Ale tak właśnie się stało. A przecież było to moim marzeniem, bo zawsze chciałam pisać, tworzyć i chciałam, aby moje książki przynosiły radość ludziom. I stało się to tak szybko, że nawet nie zauważyłam;) Nie, żeby mnie przy tym nie było... Ale zrealizowało się, spełniło! To moje dziecięce, a potem młodzieńcze marzenie. I wiem, że to jeszcze nie koniec. Tak naprawdę... to dopiero początek!"

I okazało się, że wygrałam! A nagrodą była książka Elizabeth Flock "Dogonić rozwiane marzenia".

Kolejną niespodzianką była książka od samego autora, Pawła "Darkaraghela" Rejdaka, zatytułowana "Gniew Meleghorna" (do wygrania tutaj ).
Serdecznie dziękuję, z wielką chęcią przeczytam i zrecenzuję.

A publikacje?
Moje recenzje ukazały się w serwisach Zbrodnia w Bibliotece (umieszczona już na blogu recenzja książki Sebastiana Fitzka "Kolekcjoner oczu") tutaj
I opublikowana najpierw w serwisie DużeKa, recenzja "Liczb Charona" Marka Krajewskiego tutaj

SERDECZNE DZIĘKI:)))


Komentarze

  1. Oj też chcę ;) Gniew, mniam ;) ale chcę z pierwszym tomem!!!
    Gratulacje!!! :) No dumna z Ciebie jestem, że spełniłaś marzenia...

    OdpowiedzUsuń
  2. dzięki Wronko!
    Staram się iść swoją drogą:) A dzisiaj pewna komentatorka, na szanowanym portalu książkowym napisała (cytuję z pamięci): "gdybym była mężem Łoniewskiej (sic!), zabroniłabym jej pisac o seksie". Prawie oplułam się kawą. Co to za patriarchalne podejście do układów małżeńskich? W dodatku moich? Och, jak mi jest przykro...:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratulacje :) A co do "komentatorki" - są ludzi i ludziska

    OdpowiedzUsuń
  4. noo piękne niespodziewaneczki i spodziewaneczki kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję spełnionego marzenia, i liczę, że kolejne również staną się rzeczywistością :).
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratulacje Pani Agnieszko, że marzenie się spełniło. Przyznam się, że moje jest bardzo podobne, niemniej jeszcze w toku realizacji, ale czy będą widoczne efekty, tego nikt nie wie. Nawet ja sama. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję:) Warto wierzyć w marzenia i być pozytywnie nastawionym, dobro wraca, szczerze w to wierzę:) Życzę powodzenia, wytrwałości i mnóstwa optymizmu:)))

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Sandra Brown "Następny świt"

Nora Roberts "Słodka zemsta"