Katarzyna Rogińska "Wieża sokoła"

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości serwisu Zbrodnia w Bibliotece.


"A potem bójcie się, proszę was, niech wasze oczy rozszerzy przerażenie, jakiego jeszcze nigdy nie czuliście. Tylko nie walczcie za mocno, jestem przecież słaby. Nie zużywajcie się też za szybko, waszego strachu i krwi musi mi starczyć na długo".

Co myśli dziewczyna, gdy spotyka przystojnego, elokwentnego mężczyznę? W dodatku zamożnego i wykształconego? Z nienagannymi manierami i wspaniałym podejściem do kobiet? Nie ma innego wyjścia, jak dać się porwać uczuciom, dać się omotać, dać się zaczarować. Dymitra to młoda Greczynka, szukająca swego szczęścia w życiu. Gdy na wyspie Santorini poznaje turystę z Polski, przystojnego Edwarda, wydaje się jej, że w końcu uśmiechnęło się do niej szczęście. Że dopiero teraz pozna siłę prawdziwej miłości. Wkrótce wyjeżdża do Gdańska, aby pomóc Edwardowi w opiece nad jego ciężko chorą i ubezwłasnowolnioną żoną, a tak w głębi serca ma nadzieję na związek z przystojnym chirurgiem plastycznym. Nie wie, że właśnie przypieczętowała swój pakt z diabłem. Z potworem. A tak naprawdę... z całą gromadą potworów w ludzkiej skórze.

Książka Katarzyny Rogińskiej "Wieża sokoła" to wstrząsająca opowieść o tym, jakie demony rządzą niekiedy ludzką naturą i jak bardzo potrafi być ona i przewrotna i bezwzględna. Okrutna, sadystyczna i podporząkowana tylko chorym pragnieniom. Zachciankom, podpowiadanym przez skażony złem umysł. Autorka stosuje prawdomówność. Szczerość do bólu. Realizm i bolesną prawdę przedstawionych obrazów. Nazywa rzeczy po imieniu i nie próbuje oszukiwać. Wydarzenia przedstawione są z perspektywy trójki bohaterów: Dymitry, Potwora i Kociary. Nie jestem w stanie powiedzieć, która część zrobiła na mnie największe wrażenie. Każda z nich jest napisana rewelacyjnie, porywająco, powalająco. Każda tchnie okrucieństwem, implikowanym przez różnorakie czynniki. Każda ujmuje konstrukcją i psychologicznym rysem bohaterów. Niesamowicie połączone wątki, które zdają się nie mieć związku, łączą się w idealnie pasującą całość. Mogę jednakże przyznać, że duże wrażenie zrobiła na mnie historia Kociary. Są tam bliskie mi tematy, związane z wojskiem i misjami w Afganistanie, może dlatego czytało mi się tę część chyba najlepiej.

"Wieża sokoła" to na pewno pasjonujący psychologiczny thriller, który jednak może być skierowany jedynie do wymagającego czytelnika i to takiego, który jest odporny na różnorakie opisy, niejednokrotnie tchnące okrucieństwem. I to takim, którego zdrowy i normalny człowiek nie jest w stanie zrozumieć i przyjąć do wiadomości. Książka Katarzyny Rogińskiej wciąga i ostrzega. Nie wszystko złoto, co się świeci. I nie każdy Edward jest księciem z bajki... prędzej może okazać się... bezlitosnym potworem. I o tym powinny pamiętać młode kochliwe dziewczyny.






Komentarze

  1. rewelacyjna recenzja... ja już się trzęsę do tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Poddaję się:P Umrę z książkami w ręce:P Oby z ostatnia, którą będę chciała przeczytać.
    Recenzja ekstra.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta książka już od kilku dni jest na mojej liście. Świetna recenzja! Koniecznie do przeczytania! :)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  4. oj ale mnie zachęciłaś ta recenzją, to coś zdecydowanie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Sandra Brown "Następny świt"

Nora Roberts "Słodka zemsta"