W szpilkach od Manolo... w realu:)

Nie, żebym twierdziła, że ta książka nie jest fikcją. Bo jest. Ale niektóre postaci mają swoje odzwierciedlenie w świecie rzeczywistym:)

Wczoraj "Szpilki" miały swoje kolejne party:)


Komentarze

  1. zazdroszczę Ci Agnieszko takich przyjaciółek... a impreza na pewno była udana, tym bardziej ciekawa jestem książki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka równie szalona jak to piątkowe spotkanie:)

      Usuń
  2. Uwielbiam "Szpilkowe Party". Też mam takie swoje "Szpileczki", ale trudno jest nam się spotkać... Fajnie, fajnie. Życzę więcej doładowujących energią spotkań! :) Koszulka super! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie spotkania to prawdziwy "doładowywacz" dla mnie:) A koszulka... zwariowana:)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kobieta awaria :) Nowa książka pisze się :D

Czas na płodozmian, czyli komedia na czasie :)

Targi Książki w Krakowie 2017