Alex Kava zasłynęła jako autorka serii powieści kryminalnych
z agentką Maggie O’Dell w roli głównej.
Maggie jest kobietą po przejściach, zarówno tych osobistych, jak i
związanych z zawodem, który wykonuje. Potworności, z jakimi się styka podczas
pełnienia swoich obowiązków, na pewno nie pozostają bez echa ze względu na jej
psychikę. Do tego dochodzi jeszcze zagmatwane dzieciństwo i nieumiejętność
ułożenia sobie życia osobistego. Typowy model steranego losem gliny. Być może
ograny to nieco motyw, ale w przypadku kobiety mamy tu też do czynienia z masą
emocji, na pozór tłamszonych gdzieś głęboko w środku, a jednocześnie często
przypuszczających atak na niespodziewającą się tego agentkę. Do tego dochodzą
skomplikowane śledztwa, często mrożące krew w żyłach i może to przesądziło o
sukcesie książek Kavy.
Tym razem do mojej biblioteczki trafiły „Płomienie śmierci”.
W tej książce mamy miks ludzkiego okrucieństwa. W Waszyngtonie wybuchają groźne
pożary, do których rozniecania sprawca wykorzystuje materiały chemiczne. Po
ugaszeniu pożogi okazuje się, że w zgliszczach znajdują się spalone zwłoki
ofiar. Ale czy na pewno zginęły od dymu? Maggie O’Dell wraz ze swoim zespołem
prowadzi śledztwo, jednocześnie starając się uporać z demonami przeszłości i
zapomnieć o okrutnych wydarzeniach, w których brała niedawno udział. Próbuje ułożyć
sobie życie z pułkownikiem Plattem, ale nie jest to takie proste. Jednocześnie
w jej otoczeniu pojawił się odnaleziony przyrodni brat, który u niej
zamieszkuje. Czy fakt, że Patrick jest strażakiem, może mieć jakieś znaczenie?
Zwłaszcza, że ich ojciec przed wielu laty zginął właśnie na służbie podczas
gaszenia pożaru? Kto wznieca ogień? Kto morduje kobiety? Kto lubi słyszeć ich
krzyk? Zapewniam, że pytań będzie wiele i nie na wszystkie znajdziecie odpowiedź
w tej odsłonie serii.
„Płomienie śmierci” to całkiem zgrabny kryminał, który
stanowi początek kolejnej historii, w której będzie brała udział agentka O’Dell.
Nie jest może zbyt zaskakujący, bo już w połowie można się zorientować kto
podpala, ale czyta się go sprawnie i z nieustającym zainteresowaniem, bo
śledztwo ma kilka tropów i oczywiście nie wszystko jest takie jasne i proste.
Lubię tę serię, lubię Maggie i na pewno polecam, a także czekam na kontynuację,
bo tak nie godzi się kończyć opowieść.
Niedawno sama czytałam tę książkę i właśnie dziś dałam jej recenzję na moim blogu :) To już kolejna książka Kavy, którą mam na swoim koncie. Autorka nie zawodzi i bardzo mnie to cieszy. Chętnie sięgnę po kolejne jej tytuły :)
OdpowiedzUsuńI swoją drogą fajne jest to, że poszczególne części można czytać bez znajomości poprzednich. W moim przypadku trudno byłoby dorwać się do wszystkich części po kolei, więc dla mnie to komfortowa sytuacja :)
pozdrawiam
Miłośniczka Książek
Książkę już mam w swojej biblioteczce. Będzie to moje pierwsze spotkanie z autorką więc jestem ogromnie ciekawa :)
OdpowiedzUsuńKava pisze wciągające kryminały, motyw ognia i podpaleń zwykle jest fascynujący w literaturze :)
OdpowiedzUsuńTa książka jest moim pierwszym spotkaniem z tą amerykańską pisarką.W tej chwili wiem,że na pewno jeszcze raz ją przeczytam.Najbardziej zaskoczyło mnie zakończenie powieści,czekam na ciąg dalszy.
OdpowiedzUsuńhttp://swiatksiazkii.blogspot.com/