Sylvia Day "Wybór Crossa"

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Wielka Litera.


Po zakończeniu lektury trylogii Crossa, autorstwa Sylvii Day, nie przypuszczałam, że amerykańska pisarka pokusi się o dalszą kontynuację. W sumie wszystko zostało wyjaśnione, wątki zakończyły się w mniej lub bardziej bolesny dla bohaterów sposób, a najważniejsze było to, że Eva i Gideon Cross są razem. Wbrew wszystkiemu, wbrew światu, okrutnej przeszłości i miażdżącym wspomnieniom. Jednak powstał IV tom tej serii i właśnie miałam okazję go przeczytać. Miałam obawy, że ta część nie wciągnie mnie tak, jak pozostałe, na szczęście pani Day stanęła na wysokości zadania i poprowadziła akcję tak, że książkę pochłonęłam w całkiem przyjemnym tempie.

Wszyscy, którzy wcześniej czytali tę serię, wiedzą w czym rzecz. Trochę kopciuszkowata fabuła w niczym nie przeszkadza, a wręcz pokazuje, że bajki w życiu też często się zdarzają, a przynajmniej mogą, dlaczegóż by w to nie wierzyć? Jednak bajka Gideona i Evy słodka i pastelowa nie jest, to raczej kolorystyka pełna czerni, bieli, szarości i krwistej czerwieni. W „Wyborze Crossa” Eva i Gideon planują wspólne życie, po zaręczynach i cichym ślubie przymierzają się do organizacji oficjalnej uroczystości zaślubin, a jednocześnie oboje próbują dostosować się do nowej wspólnej rzeczywistości. A nie jest to łatwe. Gideon Cross, nowojorski multimiliarder musi uważać na starych wrogów, których napytał mu jeszcze jego ojciec. Ale nie o to się martwi. Wciąż i wciąż walczy z koszmarami z dzieciństwa, do tego dochodzą jeszcze kontakty z byłymi kochankami, które raz po raz dają o sobie znać i jakby uparły się, że nie pozwolą Gideonowi zaznać szczęścia. A w tym wszystkim jest Eva, która po traumie i po tym, co zrobił dla niej Cross w poprzedniej części powieści, ma na celu tylko próbę przebicia się przez mur bolesnych wspomnień, jakim otoczył się jej ukochany i bez względu na ryzyko i zagrożenie własnego bezpieczeństwa, dąży do rozbicia tego cholerstwa. Bo chce Gideona zawsze i w każdej postaci, nawet tego skulonego i płaczącego po śnionym właśnie koszmarze. Tylko, czy potentat finansowy, dla którego władza jest wyznacznikiem wszystkiego będzie umiał do końca się otworzyć i stanąć twarzą w twarz z własną okrutną i pogmatwaną przeszłością? 

W „Wyborze Crossa” znajdujemy to co, do czego autorka nas już wcześniej przyzwyczaiła: dynamiczne i pełne podtekstów dialogi, ostry seks, wielką miłość, tragedie i wybory, wybory, wybory dwójki skażonych przez przeszłość ludzi. Pisarka zastosowała podwójną narrację pierwszoosobową, dzięki której poznajemy wydarzenia z perspektywy dwójki głównych bohaterów. To rozszerza obraz fabularny i pozwala lepiej wniknąć w świat, w którym żyją postaci.


Dla kogo jest ta książka? Na pewno dla czytelników wcześniejszych tomów, bo stanowi wcale udaną kontynuację. Wydaje mi się także, że jest tu nieco więcej psychologii postaci, przeżyć wewnętrznych, rozterek i zmagań. Seksu tyle co zawsze-czyli bardzo dużo. Z chęcią obejrzę ekranizację na podstawie tej serii, bo jest informacja na skrzydełku książki, że już trwają nad nią prace. Polecam wrażliwcom, którzy nie boją się odważnej erotyki i lubią, gdy fabuła funduje huśtawkę emocji. A tymczasem nasuwa się pytanie: będzie V tom?

Komentarze

  1. Właśnie przymierzam się do pierwszej części. Mam nadzieję, że mi się spodoba i dotrę aż do tej :)
    Pozdrawiam, Mz.Hyde

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dla mnie nie ma tu żadnego ostrego seksu. Ot, zwykły erotyk. Niezła, wciągająca fabuła, ale seks jak seks. Nic wspólnego z Greyem ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak nie znoszę erotyki i uważam, że lektura Greya to mój życiowy błąd, to Cross jest zdecydowanie zaprzeczeniem. W odróżnieniu od Greya posiada fabułę. Ja jeszcze patrzę na to bardziej z psychologicznego punktu widzenia. Erotyka w tej książce to nie wszystko
    Zapraszam do siebie,
    http://worldofbookss.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. popieram w 100 % - Grey to jest pomyłka wydawnicza i czytelnicza :D nie da rady przez to na spokojnie przebrnąć na spokojnie :D
      Gideon <3 tam jest i fabuła i miłość, i nie ma tępej idiotki z przygryzającej wargę :D , warto to przeczytać :D , bo w końcu dowiedzieć się co tak naprawdę gnębi Gideona :D
      ooo ekranizacja O.o
      mam nadzieję,że jej nie skopią ;)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Sandra Brown "Następny świt"

Nora Roberts "Słodka zemsta"