Rozerwana

Tak, ostatnio tak właśnie się czuję. Że wszystko spoczywa na mojej głowie. W pracy odwieczne zamieszanie. Rano kawa, chwila paplaniny przy ekspresie, potem głowa w ekran, telefony, tysiące maili, cyferki migające mi przed oczami.

Ludzie...

Ja i cyferki?

Chyba jakąś krzywdę komuś kiedyś zrobiłam.

Albo zrobię? I to tak awansem na mnie kara spada.

Potem przebijanie się przez miasto. I laptop, który tęsknie do mnie mruga, a ja muszę jeszcze to i tamto. Bo przecież jest dom, dzieci, kotek, małżonek. A tutaj w głowie myśli milion... Jak to pogodzić? Jest jakiś złoty środek?

Wprawdzie rodzina już się przyzwyczaiła, że piszę. Że ciągle nieobecna jestem. Że nawet jak na nich patrzę, to w mojej głowie toczy się walka. Dialog. Kłótnia.

Skończyłam dzisiaj 21 rozdział nowej książki. I swoją metodą, zaczęłam 22. Bo gdy nie zacznę, to mam wrażenie, że nie będę w stanie napisać już nic. A chociażby to miałaby być tylko cyfra, oznaczająca kolejny part, to mój osobisty znak, że ja tutaj wrócę.

I po co narzekam na te cholerne cyferki, skoro są dla mnie takie ważne?

Komentarze

  1. witam na Twoim blogu, wiedziona linkiem na FB tu zajrzałam. Jeszcze wiecej pisania, hehe. A dlaczego ja się tu nie moge podpisać URL? Tylko konto google i inne jakieś, a ja mam na bloxie.
    (kasia.eire Notatki Coolturanle/Z babskiej perspektywy)

    OdpowiedzUsuń
  2. HEJ:)
    ZAMIEŚCIŁAM JUŻ LINK U MNIE NA BLOGU:)
    CIESZĘ SIĘ BARDZO, ŻE BĘDĘ MOGŁA CIĘ PODCZYTYWAĆ OD STRONY PRYWATNEJ I "PISZĄCEJ":)
    OD CYFEREK JEST MÓJ MĄŻ:)

    OZDRAWIAM SERDECZNIE

    OdpowiedzUsuń
  3. Kasia, nie wiem czemu tak jest z tym logowaniem, chyba takie mają wymogi:)
    Beatka, dzięki:) Ja też umieszczę link do Twojego bloga, jak ogarnę się o co tutaj chodzi:)

    OdpowiedzUsuń
  4. A może to w ustawieniach się wybiera? Tak samo jak podwójne wpisywanie kodu z obrazka, co mnie do rozpaczy doprowadza

    OdpowiedzUsuń
  5. hej Kochana... postaram się być wierną czytelniczką... troszkę już mnie znasz i wiesz że mnie trzeba czasem w tyłem kopnąc bym gdzieś coś wpisała... ale dla ciebie... będę się starała :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Kasiu, już to zmieniłam, więc powinno być prościej:)
    Sil, dziękuję, wiesz że Twoje zdanie jest dla mnie bardzo ważne :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kobieta awaria :) Nowa książka pisze się :D

Czas na płodozmian, czyli komedia na czasie :)

Targi Książki w Krakowie 2017