piątek, 15 lipca 2011

Ostatnie egzemplarze "Szóstego"

Jeśli ktoś chce zakupić mój thriller "Szósty", to Empik wyprzedaje ostatnie egzemplarze z nakładu.

Zapraszam:) Cena tylko 13,90zł.
TUTAJ

środa, 13 lipca 2011

"Książki Moja Miłość" - premiera 20 lipca

Już 20 lipca nakładem Wydawnictwa Radwan ukaże się zbiór opowiadań "Książki Moja Miłość"

W Antologii znajdziecie moje opowiadanie "W pogoni za mordercą", które napisałam wspólnie z Kasią Pessel i Sylwią Szymkiewicz-Borowską.
W zbiorku znajdą się także opowiadania poniższych autorów:

Hubert Hurbański
Anna Klejzerowicz
Jolanta Kwiatkowska 
Piotr Olszówka 
Andrzej S. Pilski
Aleksander Sowa
Ewelina Staniszewska
Andrzej Te
Joanna Turczyn
Monika Walas
Anula Wawrzyniak
Przemysław Rafał Wieczorek
Agata Wiśniewska
Magdalena Witkiewicz

Zapraszam także do oglądnięcia filmowej zapowiedzi książki: TUTAJ

Anna Siwek "Powiedz, że mnie kochasz"

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Replika.

Jesteś młoda, ładna, skończyłaś studia, znasz języki. Dostajesz swoją pierwszą posadę w firmie opanowanej przez mężczyzn. Ale jesteś ambitna, znasz swoją wartość, chociaż czasami miotają tobą wątpliwości. Ale wierzysz, że dasz sobie radę. Gdyby tylko… gdyby tylko twój szef nie był takim szowinistycznym despotą, a do tego mniej przystojnym… wówczas pracowałoby ci się o niebo lepiej.

Martyna znajduje się właśnie na takim życiowym zakręcie. Jest młoda, rozpoczyna swoją pierwszą pracę i rozpaczliwie pragnie się zakochać. Jej szef, Hubert, przystojny i zimny, okazuje się być do tego jeszcze czasami chamski i uszczypliwy. Dziewczyna darzy go ambiwalentnymi uczuciami i nie zauważa, że mężczyzna zaczyna patrzeć na nią całkiem inaczej. Może dlatego, że w jej życiu pojawia się przystojny Czarek, który zdaje się być tym wyśnionym i wymarzonym. W domu Martyny także pojawia się mężczyzna, który pomaga jej babci i mamie w usuwaniu skutków zalania mieszkania. Jej przyjaciółki Zosia i Sandra również przeżywają miłosne rozterki, tak więc dziewczyny często się spotykają i próbują obdarzać się dobrymi radami.

Dochodzi również do wielu zmian w życiu Huberta, a Martyna zaczyna postrzegać go całkiem inaczej i to w sposób, który mężczyznę doprowadzi zapewne albo do napadu śmiechu, albo szału.
Jak skończy się ta komedia omyłek? To poszukiwanie bratniej duszy? Co tak naprawdę siedzi w duszy Huberta? Czy dziewczyna nie dokonuje pewnych nadinterpretacji? Kim okaże się uczynny sąsiad? I wreszcie, co ma tarot do losów bohaterów?

Myślę, że jeśli lubicie historie z życia wzięte, napisane prostym, wciągającym językiem, z nutką romantycznej miłości w tle, to powinniście sięgnąć po książkę Anny Siwek, zatytułowaną „Powiedz, że mnie kochasz”. Czyta się ją szybko, historia w sumie mogłaby się przydarzyć każdej młodej dziewczynie, bohaterowie wzbudzają sympatię, a każdy rozdział przynosi jakieś nowe zawirowania w życiu postaci. Trochę mnie zastanawiało pragnienie znalezienia męża, które niemal od pierwszych stron przepełniało młodziutką bohaterkę. Patrząc na dzisiejsze czasy, w których tradycyjne związki zdają się być passe, marzenia o zamążpójściu zdają się być czymś oderwanym od rzeczywistości, w której żyjemy. Ale może to dobrze, że są jeszcze takie romantyczne książki, które pokazują, że miłości i oddania nie można rozmieniać na drobne i warto wierzyć w uczucie do drugiego człowieka.

Książka lekka i przyjemna, wciągająca i dająca chwile relaksu. Czasami zabawna, miejscami irytująca, a nawet denerwująca, gdy bohaterowie wyciągają mylne wnioski. Polecam na wakacyjne leniwe dni, szczególnie miłośniczkom romantycznych opowieści o sile uczucia.

wtorek, 12 lipca 2011

Jonathan Nasaw "Dziewczyny, których pożądał"

Książkę przeczytalam dzięki uprzejmości serwisu Zbrodnia w Bibliotece.

Osobowość wielokrotna to najbardziej skrajna forma dysocjacji. Jednostka może wytworzyć dwie lub więcej odrębne osobowości, które istnieją równolegle, ale nie mają do siebie dostępu, bez zgody tak zwanego "gospodarza". Do wytworzenia wielu alter ego dochodzi wskutek przemocy seksualnej, fizycznej i emocjonalnej, której poddawane są dzieci nawet w okresie niemowlęcym. Ofiara nie może się bronić, więc tworzy w umyśle osobowości wielorakie, próbując poradzić sobie z traumą, jaką przeżywa.

Czytając thriller Jonathana Nasawa, pt.:"Dziewczyny, których pożądał", możemy dowiedzieć się wiele na temat tej choroby psychicznej, na którą choruje jeden z głównych bohaterów powieści. Ulysses, Max, Kinch, Lyssy, Alicea, Mosze, Peter. Kim są? Do czego są zdolni? Co przeżyli w dzieciństwie? Czy wiedzą o sobie nawzajem?

Te wszystkie postaci zamieszkują umysł Ulyssesa, mężczyzny, który jest jednym z najbardziej poszukiwanych psychopatycznych zabójców w USA. Gdy podczas rutynowej kontroli drogowej zostaje zatrzymany niewinnie wyglądający przystojniak, obok niego znaleziona zostaje dziewczyna o kolorze włosów, zwanym "truskawkowym blondem". Dziewczyna jest niemal rozpłatana wpół, a siedzący za kierownicą mężczyzna atakuje również policjantkę, która zatrzymała samochód. Rozpoczyna się gra, w której zabójca od początku jest na wygranej pozycji, bo przecież nie jest sam, ma świetnych pomocników, których wyszkolił i których kontroluje. W tym także i głównego właściciela osobowości. Morderca zostaje zamknięty w areszcie, o jego zdiagnozowanie zostaje poproszona psycholog Irene Cogan i na początku nikt nie łączy osoby dziwnego mężczyzny z serią zaginięć i zabójstw "truskawkowych" blondynek. Gdy wpada na to agent FBI, E.L. Pender, jest już za późno.

Max, który okazuje się być "gospodarzem" osobowości, bierze sprawy w swoje ręce, zostawiając po sobie pasmo zakrwawionych ofiar, ucieka z aresztu. Doktor Irene staje się jego zakładniczką i to co najmniej z dwóch powodów. Jest psychiatrą, specjalizującą się w zaburzeniach dysocjacyjnych, ale także piękną kobietą, której naturalny kolor włosów, to... truskawkowy blond.

Rozpoczyna się walka z czasem, agent Pender chyba jako jedyny idzie właściwym tropem, a Irene zostaje zamknięta w ponurej posiadłości Maxa, w której znajduje się ktoś jeszcze. Biorąc pod uwagę, że niektóre z osobowości Maxa to książkowe okazy socjopatów, pani psycholog znajduje się w prawdziwej jaskini zła.
Zło. Właśnie ono jest wszędzie. Wychodzi z kartek tego thrillera, rysując przed czytającym okrutne obrazy, które czasami są nie do zniesienia. Bo do czego może doprowadzić okrucieństwo, którego ofiarą pada niewinny chłopiec? Co może zrobić ludzki umysł, aby przetrwać i radzić sobie z potwornościami, które stają się niemal codziennością? Czy naprawdę zło może tkwić w człowieku od urodzenia, czy może działanie innych ludzi powoduje, że rozrasta się w umyśle, zabijając na zawsze człowieczeństwo?

Pytań, które nasuwają się po lekturze tej przerażającej książki, jest wiele. Powiem szczerze, że to naprawdę mocny tekst i to dla ludzi o silnych nerwach, radzących sobie z okrutnymi obrazami. Dla pasjonatów thrillerów, w których akcja połączona jest z tajemnicą i mocnym podłożem psychologicznym "Dziewczyny, których pożądał" mogą stanowić niezłą gratkę. Polecam, dla "widzów dorosłych i o mocnych nerwach".

" - Wiesz, co powiedziała Paula Ann przed śmiercią?
(...) - Nie, nie wiem.
- Powiedziała "Och". Tylko tyle. Och. Żałosne co? Właśnie "och", spośród tych wszystkich rzeczy, które mogła powiedzieć.
- Zapewne była w szoku.
Cóż, na Boga, czyż możesz mieć jej to za złe?"

piątek, 8 lipca 2011

Wakacyjny materiał do uczty dla duszy:)

I tym samym do końca wakacji mam co czytać (biorąc pod uwagę ostatnie przesyłki od Wydawnictw, Serwisów i zakupy własne) :)


I od góry:
Anna Rybkowska "Jednym tchem" - od samej autorki z przepiękną dedykacją, DZIĘKUJĘ :*
Juli Zeh "Corpus delicti" - od Wydawnictwa WAB
Richard Paul Evans "Kolory tamtego lata" - od Wydawnictwa Znak
Anna Siwek "Powiedz, że mnie kochasz" - od Wydawnictwa Replika
Kenneth B. Andersen "Kostka śmierci" - od serwisu DużeKa

Za wszystkie książki serdecznie dziękuję, liczę, że będą to niezapomniane wrażenia! :)

II etap konkursu CZTERY WYMIARY

ZAPRASZAMY DO UDZIAŁU TUTAJ

czwartek, 7 lipca 2011

Jussi Adler-Olsen "Kobieta w klatce"

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości serwisu DużeKa. Recenzja dostępna TUTAJ

Jesteś znaną parlamentarzystką. Piękną kobietą. Oddanym politykiem. Kochającą siostrą. Sierotą, która straciła rodziców w strasznym wypadku samochodowym. A teraz pozostał ci tylko młodszy brat, który od wypadku jest głęboko upośledzony. Życie bardzo cię doświadczyło, ale jakoś sobie radzisz. Przecież nie może chyba być już gorzej?
Nie może?
Jesteś pewna?
Możesz spać spokojnie, ale któregoś dnia popłyniesz z bratem promem i gdy ponownie otworzysz oczy... będziesz kobietą w klatce.
 
"Kobieta w klatce" to pasjonujący thriller duńskiego pisarza Jussi Adler-Olsena. Przedstawia dramatyczne losy młodej parlamentarzystki, Merete Lynggaard, która znika w tajemniczych okolicznościach w 2002 roku. Mija pięć lat i kopenhaski policjant, Carl Morck, po traumatycznych przejściach dostaje nową szansę od szefostwa. Właśnie utworzono Departament Q, który ma zająć się dotychczas nierozwiązanymi sprawami. A tak naprawdę chodzi o to, żeby zainwestować gdzieś otrzymane do budżetu miliony koron, niekoniecznie stawiając na wysoki procent wykrywalności starych spraw. Carl wciąż nie może się otrząsnąć po nieudanej akcji, w której jeden jego przyjaciel zginął na miejscu, a drugi leży w szpitalu sparaliżowany, bez szans na wyzdrowienie. Mężczyzna z pewną dozą obojętności przyjmuje posadę szefa Departamentu Q, dostając do pomocy ciemnoskórego Assada. Obaj mają swoje tajemnice i swoją przeszłość, do której nie chcą wracać. I gdy Carl myśli, że to koniec jego kariery w policji, na jego biurko trafia zagadkowa sprawa zniknięcia młodej pani polityk. Od tego momentu Morck i Assad wchodzą coraz głębiej w tajemnicze śledztwo, którego rozwiązanie będzie okrutne i tak nieprawdopodobne, że ciężko jest sobie uzmysłowić realność tych wydarzeń.

Merete spotkała potwora, który zamienił jej życie w jeden z najgorszych koszmarów. A właściwie... odebrał jej życie i to w tak umiejętny sposób, że ciągle żyła, a tak naprawdę była martwa. A wydostanie się z tytułowej "klatki", mogło oznaczać dla kobiety tylko jedno. Śmierć w najgorszych męczarniach. I to nawet bez użycia fizycznej przemocy.
 
Adler-Olsen stworzył trzymającą w napięciu historię o tym, że przeszłość zawsze potrafi nas dogonić, że czasami trauma potrafi wyzwolić w człowieku ukrytego potwora, który bierze całe człowieczeństwo w bezwzględne władanie. Autor stworzył ciekawe postaci, zarówno Carla i Assada, jak i Merete i jej upośledzonego brata Uffe. Książka ma ciekawą konstrukcję, poznajemy tok wydarzeń i z perspektywy policjanta, a także zaginionej kobiety. Końcówka jest bardzo dynamiczna, trzyma poziom, denerwuje i wzrusza. Doskonała lektura dla pasjonatów pełnych akcji thrillerów, dostarczających czytelnikowi mylnych wskazówek i szczegołów żmudnego, a czasami niebezpiecznego policyjnego śledztwa. A także unoszącej się nad wszystkim tajemnicy. Polecam.
 
"Może stanowiła przedmiot chorego zakładu. Ludzie zawsze potrafili traktować cierpienia swoich bliźnich jak rozrywkę. Każdy etap w historii ludzkości tworzył nieskończenie grubą warstwę współczucia. A osady tworzące kolejną warstwę cały czas się odkładały, odczuwała to teraz na własnym ciele. Dlatego nie chciała już dłużej żyć".
 

środa, 6 lipca 2011

Sławomir Koper "Życie prywatne elit Drugiej Rzeczypospolitej"

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Bellona.

„Życie prywatne elit Drugiej Rzeczypospolitej” autorstwa Sławomira Kopra, to ciekawie przedstawione kulisy życia prywatnego osób, znajdujących się na politycznym świeczniku dwudziestolecia międzywojennego. Jakie słabości miał Józef Piłsudski? Co było jego ulubionym napojem? Dlaczego jego kochanka, młoda lekarka Eugenia Lewicka, popełniła samobójstwo? Kim naprawdę był Wieniawa-Długoszowski? Był bardziej pierwszym ułanem Rezczypospolitej, czy może lirykiem i artystą? Kto tak naprawdę rządził w domu Ignacego Paderewskiego? Jaka jest tajemnica jego testamentu? A Rydz-Śmigły? Artysta plastyk, czy może idealny dowódca? A może kolaborant? Poznajemy także szczegóły życia Ignacego Mościckiego i Stanisława Wojciechowskiego.

Książka przedstawia znane osobistości z całym arsenałem ich człowieczeństwa. Przestają być tylko suchymi nazwiskami, zapisanymi na kartach historii, stają się żywymi ludźmi z wszystkimi konsekwencjami z tym związanymi. Kochają, bawią się, piją, kłamią, zdradzają, w końcu giną. W różny sposób, czasami tragicznie, czasami cicho, czasami śmiercią samobójczą.

Historię czyta się sprawnie, jak czarno-biały film z lat dwudziestych, można poczuć atmosferę klubów, kawiarni, kabaretów. Bo pomimo ciągłych rozruchów na polu bezpieczeństwa państwa, ludzie toczyli normalne życie, oddawali się rozrywce, pasjom, grali w brydża, odwiedzali kabarety, po prostu żyli. I w taki właśnie sposób Sławomir Koper przedstawił elity drugiej RP. W sposób ludzki, zrozumiały, prosty, bez ubarwień, niepotrzebnej sztampy czy fajerwerków.

Zachęcam do lektury tej książki, która dostarcza oprócz wiedzy czysto historycznej, informacji o normalnym życiu w dwudziestoleciu międzywojennym, a także o ważnych dla Polski chwilach, pokazanych od tej drugiej, mniej oficjalnej strony.

A na zakończenie wiersz autorstwa Wieniawy-Długoszowskiego, zwanego pierwszym ułanem Rzeczypospolitej, zatytułowany „Ułańska jesień”:

„Przeżyłem moją wiosnę szumnie i bogato

Dla własnej przyjemności, a durniom na złość,

W skwarze pocałunków ubiegło mi lato

I szczerze powiedziawszy-mam wszystkiego dość…

Ustrojona w purpurę, bogata od złota

Nie uwiedzie mnie jesień czarem zwiędłych kras,

Jak pod szminką i pudrem starsza już kokota,

Na którą młodym chłopcem nabrałem się raz.

A przeto jestem gotów, kiedy chłodną nocą

Zapuka do mych okien zwiędły klonu liść,

Nie zapytam o nic, dlaczego i po co,

Lecz zrozumiem, że mówi: „no, czas bracie iść”.

wtorek, 5 lipca 2011

Maria Ulatowska "Pensjonat Sosnówka"

"Nie wolno tracić nadziei, dopóki człowiek żyje z człowiekiem."

Karl Jaspers
 
Maria Ulatowska jest przemiłą kobietą, o świetnym poczuciu humoru i szczerze dobrym sercu. Kocha zwierzęta, kocha pisać i tworzyć ciepłe opowieści. O życiu, ludziach, zwierzakach, miłości, przyjaźni. Opowieści przepełnione wiarą w człowieka, wiarą w to, że ten świat nie jest aż do końca zepsuty, zły, nienawistny i jest jeszcze dla nas nadzieja. Dla ludzi.

Taką też opowieścią, przepełnioną ciepłem, prostotą, oddaniem, przyjaźnią, jest kontynuacja „Sosnowego dziedzictwa”, czyli „Pensjonat Sosnówka”. Ponownie możemy śledzić losy Anny Towiańskiej, która wzięła los w swoje ręce i postanowiła zrealizować marzenia, które dla przeciętnego zjadacza chleba mogłyby wydawać się nierealne. Ale świat, w którym żyje Anna, zdaje się „sprzyjać potajemnie jej pragnieniu”. Bohaterka otwiera pensjonat, w którego prowadzeniu pomagają jej przyjaciele. Wszystko układa się jak najlepiej, jakby wedle precyzyjnie ułożonego planu. Lecz przed Anną pojawiają się także wciąż nowe i nowe wyzwania. Musi się odnaleźć, nie tylko jako sprawna bizneswoman, ale także jako kobieta, człowiek, a czasami nawet psycholog. Dziewczyna żyje z ludźmi, którzy także mają swoje problemy, tajemnice, słabości i robi wszystko aby im pomóc. Tak jak oni pomogli i pomagają jej. Czy taka symbioza jest możliwa tylko w książkach? Nie wiadomo. Patrząc na dzisiejszy świat, należałoby pokusić się o stwierdzenie, że można tylko o tym przeczytać, ale nigdy doświadczyć. Jednak moja optymistyczna natura ciągle wierzy w ludzi i w dobre intencje. A książki takie jak „Pensjonat Sosnówka” jeszcze tę wiarę podtrzymują.

Jeśli chcecie dowiedzieć się z jakimi problemami musiała się borykać Anna Towiańska, podczas prowadzenia pensjonatu, czego, a raczej kogo zapragnął pan Dyzio, co chciała uczynić Wiola, jaką niespodziankę sprawiła Szyszka, sięgnijcie po książkę Marii Ulatowskiej. Miejcie świadomość, że sięgacie po opowieść pełną dobroci, sielankowości, wiary w ludzi, pokłonu ku naturze, przyrodzie i zwierzętom. Jeśli oczekujecie zbytniego realizmu, możecie poczuć się jak nie w tej bajce. Bo ta książka, to taka po trochu bajka, a niekiedy koncert życzeń. Aby ludzie byli lepsi, życzliwsi, przyjaźniej nastawieni do siebie, do otoczenia, do fauny i flory. Uważam, że takie historie powinny powstawać, aby utrzymywać w nas tę optymistyczną część natury, która pozwoli wierzyć, że sielankowe życie jest możliwe i wcale nie musi być nudne. Polecam, wielbicielom opowieści o ludzkich losach, opisanych bez zbytniego dramatyzmu, ale za to z ogromną dozą optymizmu i nadzieją na lepsze jutro.

poniedziałek, 4 lipca 2011

Przesyłka z wymianki u Sabinki i książka z Miry

Dzisiaj po powrocie do domu, czekały na mnie dwie przesyłki.
Najpierw pokażę Wam niespodziankę, którą w ramach wakacyjnej wymianki u Sabinki, otrzymałam od Moniki Szumińskiej. SERDECZNIE DZIĘKUJĘ :*

"Dziewczynkami ze świata maskotek" trafiłaś w dziesiątkę, Moniko, gdyż bardzo chciałam przeczytać tę książkę. Drugą pozycję również chętnie przeczytam. Jeszcze raz wielkie dzięki i ukłony dla Sabinki, za zorganizowanie tej świetnej zabawy:)

A w drugiej przesyłce była pozycja do zrecenzowania, czyli "Miłosne perypetie detektywów z Houston" Diany Palmer. Pani Moniko! DZIĘKUJĘ:)

niedziela, 3 lipca 2011

O stosach rzecz jasna...

Na temat szaleństw stosikowych i związanego z tym ryzyka, możecie przeczytać w moim krótkim artykule, który ukazał się w 4 numerze "LifeStyle Magazine" TUTAJ
W tymże odnajdziecie także ciekawy tekst o diecie, autorstwa Sil

A poniżej prezentuję moje ostatnie nabytki, zakupione i pożyczone:) Jadą ze mną na urlop:D

I od góry:
"Zapisane w kościach" Simona Becketta - pożyczone od Milenki
"Erynie" Marka Krajewskiego - pożyczone od Kaś
"Widma w mieście Breslau" Marka Krajewskiego - zakup własny
"Gra o Ferrin" Katarzyny Michalak - zakup własny


Mari Jungstedt "Umierający dandys"

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości serwisu Zbrodnia w Bibliotece.

"Umierający dandys" Mari Jungstedt to piąta książka z cyklu o szwedzkim inspektorze policji, Andersie Knutasie. Akcja powieści rozgrywa się na Gotlandii, w mieście Visby, a przed bohaterami serii pojawia się nowa zagadka do rozwiązania. Tym razem na bramie murów starówki miasta zostają znalezione powieszone zwłoki jednego z mieszkańców, Egona Wallina, który był znanym właścicielem gotlandzkiej galerii. Knutas i jego zespół, w tym ulubiona inspektor Karin Jacobsson, zaczynają działać, chcąc jak najszybciej ująć mordercę i wyjaśnić wszelkie zawiłości śledztwa. A będzie ich sporo, bo okazuje się, że szanowany piewca sztuki miał wiele tajemnic i to niezbyt chlubnych. W zakamarkach jego domu odnaleziono skrytkę z kradzionymi dziełami sztuki, odkryto, że sprzedał galerię i zamierzał wyjechać z Visby zostawiając żonę, poza tym miał niewątpliwie homoseksualne skłonności i to wszystko nierozerwalnie łączy się z motywami popełnionego na nim morderstwa. Ale zanim grupa inspektora Knutasa wyjaśni wszystkie meandry tej sprawy, będzie musiała pokonać wiele trudności. Bo pojawia się Johan Berg, dziennikarz znany z poprzednich części, który z wrodzonym śledczym zapałem, odkrywa inne, bardziej mroczne zakamarki tej ponurej historii, po raz kolejny ściągając na siebie, a tym razem nie tylko na siebie, śmiertelne niebezpieczeństwo. Wkrótce też pojawia się kolejna ofiara, a miejsce odnalezienia jej zwłok, w sposób jednoznaczny łączy obie sprawy. Knutas stara się rozwikłać zagmatwane śledztwo, jednocześnie próbując pełnić swoje obowiązki jako przełożonego. Jedna decyzja prowokuje kolejną, w zespole po raz pierwszy chyba rodzą się antagonizmy, a morderca wciąż jest na wolności. Czy tym razem Anders Knutas pokona przeciwności i doprowadzi do ujęcia winnego lub winnych? Myślę, że warto sięgnąć po tę pozycję, aby się o tym przekonać.

Mari Jungstedt i tym razem mnie nie zawiodła, tworząc historię, która na początku powoli się rozkręca, nabierając rozpędu i w szalonym tempie zmierzając do zaskakującego i pasjonującego finału. Poza tym oprócz interesującego śledztwa, zyskujemy faktyczną wiedzę na temat szwedzkich twórców, artystów, malarzy, domów aukcyjnych i idących za tym wielkich pieniędzy. A także wchodzimy w świat pokus, pragnień i ukrytych skłonności, które czasami odkrywają tę drugą naturę człowieka. Niekoniecznie dobrą. Albo sprawiają, że... w kims innym może obudzić się potwór.

Polecam kryminał szwedzkiej pisarki, kolejna świetna odsłona serii, ciekawa historia, intrygujące śledztwo i pasjonujący finał. Idealna lektura na wakacje i oczywiście dla pasjonatów kryminałów. Zachęcam.

piątek, 1 lipca 2011

Kilka spraw, ściśle związanych ze słowem pisanym:)

Zacznę od I odsłony konkursu, który zorganizował Kamil Czepiel. "Cztery wymiary" wystartowały, szczegóły znajdziecie pod tym linkiem: CZTERY WYMIARY

Jakiś czas temu, w kwietniu, w Światowym Dniu Książki, miał swoją premierę e-book "Książki Moja Miłość", do którego także napisałam opowiadanie, wspólnie z moimi przyjaciółkami. Okazało się, że znalazło się wydawnictwo, które zechciało wydać ten zbiorek w formie papierowej. I tak 20 lipca, nakładem wydawnictwa Radwan, ukaże się zbiór opowiadań "KMM", a dochód ze sprzedaży zostanie przekazany na zakup książek dla uczniów Szkoły Podstawowej przy ul. Malborskiej w Krakowie. :)

I na koniec fotografia, przesłana przez znajomą i wspaniałą pisarkę, która trafiła na moją książkę w jednym z warszawskich Empików, wystawioną na półce z szumnym napisem "bestsellery". :)