Val McDermid "Krwawa blizna"

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Prószyński i portalu Zbrodnia w Bibliotece.


Gwiazda sportu, celebryta, bohater, filantrop. Ulubieniec publiczności, mężczyzna, do którego wzdychają kobiety. Seryjny morderca nastolatek. Tak. To wszystko dotyczy jednego człowieka. Który wykorzystując swoją pozycję, realizuje najbardziej chore, wyuzdane i bezlitosne pragnienia.
Bohaterowie drugiej części serii autorstwa Val McDermod, czyli psycholog Tony Hill i komisarz Carol Jordan znowu muszą działać razem, aby odnaleźć seryjnego zabójcę młodych dziewczyn. Jednocześnie Hill musi zmierzyć się z niechęcią policjantów do nowo otwartej sekcji profilowania przestępców, a Carol prowadzi śledztwo w sprawie serii podpaleń, które także ściągnie na jej głowę olbrzymie niebezpieczeństwo.

Wątkowi kryminalnemu towarzyszy motyw obyczajowo-społeczny, autorka ukazuje trudną sytuację kobiet-policjantek i ich postrzeganie przez niektórych kolegów po fachu. Występują też postaci „głupiego i zacofanego policjanta”, które bardzo irytują swoją krótkowzrocznością i szowinizmem. Autorka przedstawia także sytuację kobiet-lesbijek (sama nią jest), pełniących funkcje publiczne.
Ale nader wszystko „Krwawa blizna” to kolejny doskonały thriller, gdzie tylko kilka osób wierzy w winę podejrzanego, gdzie on sam wykorzystując swoją pozycję, jest w stanie udowodniać swoją niewinność i tak do końca nie jest wiadome, jaki ta sprawa będzie miała finał.
Tony Hill nadal walczy z demonami przeszłości, a Carol z silnym uczuciem do zdolnego, acz pogmatwanego psychologa. Zakończenie wskazuje, że historia ta jeszcze będzie miała ciąg dalszy (zarówno opowieść o mordercy, jak i wątek uczuciowy Tony’ego i Carol).
Kolejna udana odsłona kryminalnej serii, polecam, warto zacząć od pierwszego tomu i wspólnie z bohaterami prowadzić skomplikowane śledztwa.

Komentarze

  1. Coś idealnie dla mnie, koniecznie muszę sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyta się bardzo sprawnie, teraz poluję na kolejne części :)

      Usuń

Prześlij komentarz