John Lutz "Mister X"

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Prószyński i S-ka.


Od jakiegoś czasu w wydawnictwie Prószyński i S-ka ukazuje się kryminalna seria, zatytułowana „Crime scene - do not cross”. Miałam okazję czytać wszystkie pozycje z tego cyklu i kilka z nich, autorstwa Johna Lutza opowiadało o śledztwach i perypetiach Franka Quinna, szefa firmy „Quinn i Zespół-Dochodzenia”. Najnowsza powieść „Mister X” także zawitała do mojej biblioteczki i z chęcią zagłębiłam się w lekturę, gdzie ponownie spotkałam sceptycznego i pozornie spokojnego Franka, nerwową i nadpobudliwą Pearl, często nietrzeźwego Feldsa i ich pomocników z policji, Mishkina i Vitaliego.

Tym razem na biurko szefa „QUIZ” trafia stara, nierozwiązana sprawa seryjnego mordercy kobiet, który zostawiał po sobie znak rozpoznawczy: duży X wycięty na klatce piersiowej ofiar. Jest to jedna z nielicznych spraw, z którymi nie poradził sobie zespół Quinna, a i policja była bezradna. Lecz teraz w gabinecie Franka pojawia się siostra-bliźniaczka jednej z ofiar, oferuje dużą sumę i proponuje, a właściwie żąda wznowienia śledztwa. Frank przyjmuje zlecenie i rozpoczyna się żmudna walka nie tylko z tajemnicami z przeszłości, ale także z kłamstwami, które zdają się go i jego zespół osaczać. Nikt nie jest tym, za kogo się podaje, a powrót do przeszłości okazuje się bolesny i okrutny. Jak zawsze u Lutza, poznajemy osobiste problemy głównych bohaterów, tym razem śledzimy życie Pearl, która chyba właśnie znalazła swoją drugą połówkę (starając się zapomnieć o tym, co łączyło ją z Quinnem). Lecz czy przyjdzie jej wreszcie zaznać spokoju na tym polu? No cóż, pytania się mnożą, tropy mylą, a i na odpowiedzi czasami nie ma co liczyć. Zakończenie, typowe dla tego autora, niby wszystko wyjaśnia, ale jednak daje pewną furtkę na przyszłość. Co w sumie wcale nie jest takie złe.

„Mister X” to sprawnie napisany kryminał, połączony z sensacją, mylący tropy, rzucający czytelnikowi wiele wskazówek, ale nie na tyle, aby mógł zbyt wcześnie znaleźć odpowiedzi i rozwiązać zagadkę.
Czyta się błyskawicznie, na pewno ciekawa wskazówka dla wszystkich fanów powieści kryminalnych. Polecam.

Komentarze