piątek, 26 lipca 2019

Agata Polte "Na przekór"

Agata Polte to autorka młodego pokolenia, pisząca dla młodych i o młodych. „Na przekór” to jej trzecia książka, w której ukazuje zwykłe życie młodych ludzi, ich problemy i zmagania z dorastaniem i z trudną, czasami, rzeczywistością.

Historia Laury, wychowywanej przez chorą babcię, ujmuje za serce i porusza wszystkie empatyczne nuty u czytelnika. Laura została porzucona przez ojca, a matka wyemigrowała do Anglii w poszukiwaniu lepszego życia. Tak bardzo się w tych poszukiwaniach zapędziła, że zapomniała o swojej córce. Laura stara się jakoś sobie radzić, w szkole nie ma zbyt wielu przyjaciół, kumpluje się z Adamem, który rozumie ją doskonale. Pewnego razu na przystanku, w dość niefortunnych okolicznościach, poznaje przystojnego Filipa, syna właściciela lokalnej księgarni. Na początku jest dość niezręcznie, a potem okazuje się, że ona i Filip… no właśnie. Świetnie się dogadują? Rozumieją? Młodzieńcze zauroczenie, opisane w sposób łagodny i ujmujący, przypomina pierwsze zakochania i miłości.

Później na bohaterkę spada cała bateria nieszczęść, nieporozumień, niedopowiedzeń. Mamy tutaj wredne koleżanki, osobiste dramaty i ogrom zbiegów okoliczności.

„Na przekór” to zgrabnie napisana historia o młodych ludziach, łagodna, tocząca się spokojnym torem, powoli wciągająca czytelnika w perypetie bohaterów. Jest to idealna lektura dla młodziutkich czytelniczek wyważona i delikatna. Nie ma tu może porywów serca i dynamicznych zwrotów fabuły, ale to książka o codziennym życiu nastolatki, na którą w jej młodym życiu spada trochę nieszczęść. Spokojna lektura, w sam raz na leniwe letnie popołudnie.


Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Zysk i S-ka.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza