Tina Reber "Próba uczuć"

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Akurat (Muza).


Świat fabularny, przedstawiony w książkach, gdzie bohaterowie pochodzą z dwóch przeciwległych krańców czy to społecznych, czy geograficznych, czy też nawet galaktycznych zawsze wypada atrakcyjnie. No bo przecież nic tak nie pociąga jak obserwowanie zmagań dwóch różnych osobowości, które zdaje się dzielić wszystko, a łączyć tylko… miłość. No właśnie, czy miłość jest w stanie pokonać te wszelkie przeciwności, różnice, wiecznie rzucane kłody pod nogi?

Bohaterowie kontynuacji „Miłości bez scenariusza” autorstwa Tiny Reber wiedzą doskonale jak to jest pochodzić z dwóch różniących się światów. Teraz, w „Próbie uczuć” przechodzą właśnie ową próbę i trzeba zadać od razu pytanie: czy wyjdą z niej z tarczą czy na tarczy? O tym oczywiście przekonacie się po lekturze.

Ryan Christensen to hollywoodzka gwiazda światowego formatu. Gra w mega kasowym serialu, a teraz raz po raz otrzymuje główne role w filmach, na które ludzie tłumnie przybywają do kin. Jednak Ryan jest normalnym facetem, który czasami jest zmęczony, smutny, ma depresję i chciałby normalnie przejść się ulicą, bez nachalnego zaczepiania przez rozhisteryzowane fanki, czy też bez błyskania po oczach światłami fleszy przez wszechobecnych i wścibskich papparazzi. Odkąd związał się z właścicielką pubu (w którym schronił się uciekając przed hordą napalonych fanek), Taryn Mitchell, jego życie nabrało większego sensu. No bo nie samymi jupiterami i milionami dolarów człowiek żyje. Oboje przeżyli wielką tragedię i teraz próbują układać wspólny los, mając na uwadze specyfikę zawodu Ryana. Jednak czy jest to takie proste? 
Jak zareaguje Taryn na liczne sceny łóżkowe swojego chłopaka z aktorką, która prywatnie jej nie cierpi? Czy Ryan ogłosi światu ich zaręczyny, chociaż jego rzeczniczka prasowa uważa, że to zniechęci fanki? Czy Taryn może czuć się bezpieczna, bo przecież już raz stała się przedmiotem ataku, a teraz, gdy świat już wie, że jest ukochaną Ryana, czy znowu musi się pilnować? Wreszcie: czy dziewczyna pogodzi się z tym, że jej życie już nigdy nie będzie takie jak przedtem, wystarczy tylko spojrzeć na dzikie tłumy piszczących wielbicielek Christensena koczujące przed i w pubie, żeby zdać sobie sprawę, że jej anonimowość należy do czasu przeszłego.

W drugim tomie tego romansu autorka pokazuje głębiej całą grozę celebryckiego życia i zagrożenia, z jakimi gwiazdy zmagają się na co dzień. Czy to wielka czy mała cena za życie pełne wrażeń, przygód i luksusu? No cóż, zależy kto i jakie ma priorytety. Jednak miło jest poczytać o takim świecie, a potem wyjść na ulicę, nie martwiąc się, że ktoś będzie z ukrycia robił nam zdjęcia, które potem automatycznie znajdą się na plotkarskich portalach.

„Próba uczuć” to zgrabnie napisany romans, z gorącymi scenami seksu, z licznymi problemami i zawirowaniami w życiu bohaterów. Swobodna, niezobowiązująca lektura, którą czyta się szybko i która stanowi całkiem miłą rozrywkę. Dla czytelniczek pierwszego tomu na pewno obowiązkowa pozycja. Polecam.

Komentarze

  1. Czytałam również polecam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta część wydaje się jeszcze ciekawsza niż poprzednia. Ciekawe czy tak będzie? Książka już czeka na półce :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieję, że dotrze do mnie ta książka. Pierwszy tom bardzo mi się podobał, mam ochotę na ten bardzo

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ją w planach :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. :) Z chęcią przeczytam. Moją przyjaciółkę uwiodła ta parka:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz