piątek, 3 kwietnia 2020

Pola Roxa "Osaczona"

Pola Roxa to pseudonim, a „Osaczona” to podobno książka oparta po części na życiorysie autorki. Jeśli tak, to zaprawdę, barwne to było życie. Obawiam się, że to jedynie chwyt marketingowy, a fabuła to wynik rozbujałej wyobraźni pani Poli.Główna bohaterka, to warszawianka, Karolina Dąbrowska, pracująca w wielkiej korporacji finansowej. Tkwi w małżeństwie z Rafałem, mieszka pod Warszawą, ma kotkę, zwariowaną siostrę i matkę, która ma zawsze do niej jakieś „ale”. Kiedy wskutek pewnej intrygi ze strony przyjaciółki i koleżanki z pracy, wyjeżdża na samotne wczasy do Bułgarii, poznaje tam atrakcyjnego i intrygującego Waldka. Lecz wciąż jest wierną żoną swojego nieco nudnego męża. Kiedy wraca do domu, okazuje się, że zupełnie niepotrzebnie się powstrzymywała. Bo Bartek już wcale taki wierny nie był. I wtedy nieoczekiwanie w życiu Karoliny ponownie pojawia się tajemniczy i zabawny Waldek. Wybucha przepełniony namiętnością i ostrym seksem romans, ale nie o tym jest ta historia (przynajmniej takie sprawia wrażenie). Potem, niczym na rollercoasterze, historia nabiera rozpędu i mamy tutaj wszystko: broń, narkotyki, mafię, piękne rezydencje, jachty, Maroko, Meksyk, USA. Okazuje się, że Waldek wcale nie jest tym, za kogo ma go Karolina, ale miłość podobo jest w stanie udźwignąć wszystko. Rozpoczyna się ostra jazda bez trzymanki, a czym się zakończy? To całkiem tak jak w sensacyjnym romansie. Domyślcie się sami. Książkę czyta się szybko, to dobra rozrywka, można oderwać się od dołujących myśli. Jest tu mnóstwo scen ostrego seksu i do tego mam nieco uwag. Można napisać namiętną, pełną pożądania scenę seksu, bez tych wszystkich mokrych, niby ostrych,  określeń. Serio, sprawdzałam. A poza tym, „Osaczona” to całkiem fajna historia, z dużą dozą mało prawdopodobnych zdarzeń, w której akcja dzieje się szybko i nie ma miejsca na nudę. Dla rozrywki z przymrużeniem oka, książka w sam raz. 


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza