Daniel Koziarski "Kobieta, która wiedziała za mało"

Daniel Koziarski jest autorem, który zasłynął serią o Socjopacie, napisał także dramat kryminalno-obyczajowy „Zbrodnie pozamałżeńskie”, którego miałam przyjemność być współautorką. Teraz na światło dzienne wyszła jego najnowsza powieść, zatytułowana „Kobieta, która wiedziała za mało”. Z wielkim zaciekawieniem sięgnęłam po tę książkę, gdyż lubię spostrzegawczość autora, jego celne riposty i nieszablonowe traktowanie zwykłych życiowych tematów.

Bohaterką wyżej wzmiankowanej powieści jest kobieta dojrzała, pisarka, autorka wielu bestsellerów, posiadająca ogromne grono czytelników, ale i ogromną baterię hejterów. Którzy zakładają nawet prześmiewczą stronę na facebooku, aby kpić z kolejnych wpadek słowotwórczych Marzeny Wierzby. Sama Marzena bardzo to przeżywa, ale w tej chwili skupia się na tworzeniu fabuł do opowiadań erotycznych, a także umieszcza swoje złote myśli na żółtych karteczkach i z wielkim powodzeniem publikuje je na swoim fanpage. Jednak nie tylko problemy natury zawodowej psują dobre samopoczucie bohaterki. W jej życiu osobistym wszystko zaczyna się walić, córka się oddala, syn nie jest taki, jakiego mogłaby sobie życzyć, a jej mąż… no cóż, wszystko wskazuje na to, że już nie chce nim być. Na dodatek w jej otoczeniu pojawia się szalona fanka, która w krótkim czasie zamienia się w niebezpieczną stalkerkę. Jak w takich warunkach można żyć i, co najważniejsze, jak można tworzyć dobrą literaturę, na którą czekają miliony spragnionych wrażeń kobiet?

„Kobieta, która wiedziała za mało” to pełna cynizmu opowieść, zarówno o świecie pisarsko-blogerskim, jak i o zwykłych ludziach, o ich marzeniach, celach życiowych, o poszukiwaniu własnej tożsamości, o uprzedzeniach i zakłamaniu. To taki przewodnik po dwudziestym pierwszym wieku i jego głównych przesłankach, a także ostrzeżenie przed kierunkiem, w jakim zmierzamy.

Daniel Koziarski to odważny obserwator otaczającego nas świata, nie bojący się trudnych tematów, cynicznych spostrzeżeń i celnych ripost uderzających w sam środek ludzkiej natury. 

Polecam tę powieść, to książka, której bohaterowie często irytują i niejednokrotnie trudno zapałać sympatią do któregoś z nich. Ale to udana analiza tego, czym rządzi się współczesne społeczeństwo i jakie naprawdę są jego cele życiowe. Poza tym nie brakuje tu ciętego humoru, często zabarwionego odrobiną czerni. Warto przeczytać!


Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Novae Res.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Sandra Brown "Następny świt"

Nora Roberts "Słodka zemsta"

Joy Fielding "Zawsze ktoś patrzy"