Lisa de Jong "Kiedy pada deszcz"

„Kiedy pada deszcz” Lisy de Jong to powieść, która z jednej strony opiera się na znanych wielbicielom gatunku New Adult schematach, ale z drugiej godnie te „utarte ścieżki” przeciera, fundując czytelnikom nowe doznania i druzgocące wręcz odczucia.

Główna bohaterka to Kate Alexander, która ma dziewiętnaście lat, pracuje w kawiarni matki, nie poszła na studia, wycofała się z życia towarzyskiego i odrzuciła miłość zakochanego w niej od lat Beau. Nikt nie ma pojęcia co stało się z tą dziewczyną, niegdyś uśmiechniętą, radosną, pragnącą czegoś więcej od świata. Nikt nie ma pojęcia, że dwa lata temu zdarzyło się coś, co sprawiło, że dawna Kate umarła i prawdopodobnie nigdy już nie wróci.
Prawdopodobnie…
Bo oto w kawiarni, w której pracuje Kate, zjawia się przystojny chłopak o smutnym i uważnym spojrzeniu i zostawia dziewczynie wiadomość napisaną na serwetce. Ta krótka chwila zmienia wiele w życiu bohaterki, a tak naprawdę zaczyna tworzyć jej świat na nowo.
Asher Hunt jest zniewalający, nie tylko pod względem fizycznym, ale przede wszystkim dostrzega skorupę, w której schowała się Kate i umiejętnie zaczyna ją rozłupywać, aby wydobyć na świat dziewczynę, którą niegdyś była.
Lecz nie da się tego zrobić bez gorącego i szalonego wręcz uczucia, jakie wybucha pomiędzy tą dwójką.
I kiedy myślimy, że historia zmierza ku szczęśliwemu końcowi… nagle wszystko znika! Nasz świat, w którym żyliśmy z bohaterami, ulega zniszczeniu. I potem jedyne co nam pozostaje, to łzy i rozdarte serca. Taka właśnie jest ta powieść. Rozdziera serce na milion kawałków i nie pozwala tak szybko się pozbierać.

Nie jestem podatna na wzruszenia w powieściach (nomen omen), ale ta naprawdę mnie rozbiła. W dodatku w tej książce występuje kawałek „Everything” zespołu Lifehouse. To jedna z tych piosenek, które są dla mnie wielką inspiracją i pojawia się w wielu moich powieściach. A tutaj jest idealnie dobrana, zarówno ze względu na warstwę melodyczną, jak i słowa.

Tak więc „Kiedy pada deszcz” polecam tym wszystkim, którzy nie boją się druzgocących zwrotów fabuły, wzruszeń i nieuchronnych kaprysów złego losu.


Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Filia. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Kobieta awaria :) Nowa książka pisze się :D

Czas na płodozmian, czyli komedia na czasie :)

Targi Książki w Krakowie 2017