piątek, 24 grudnia 2021

Izabela Janiszewska "Histeria"

 „Histeria” to drugi tom serii z komisarzem Bruno Wilczyńskim i dziennikarką, Larysą Luboń. Właśnie skończyłam słuchać audiobooka w genialnej interpretacji Filipa Kosiora. 

Tym razem warszawski glina prowadzi śledztwo w sprawie brutalnych zabójstw młodych matek, których ciała zostają okrutnie i z wyraźną furią okaleczone. Larysa Luboń wciąż walczy z bolesnymi wspomnieniami i wydarzeniami sprzed lat i być może ma szansę, aby przeprowadzić swoją wendettę. Z kolei przeszłość Brunona także daje  się mu we znaki, a dawny antagonista ponownie pojawia się w jego życiu.


Jednocześnie komisarz Wilczyński prowadzi skomplikowane śledztwo i dokonuje szokujących odkryć, dotyczących życia i postępków zamordowanych kobiet. 

Autorka, jak zawsze, przedstawia ważne społecznie tematy, zwracając uwagę na przemoc w rodzinach, nie tylko fizyczną, ale i psychiczną. I, co najważniejsze, nie zawsze sprawcami owej przemocy są mężczyźni.

Na uwagę zasługuje także kreacja głównych bohaterów, ze świetnym komisarzem Wilczyńskim na czele. Niepokorny glina, niewyparzony język, inteligencja i Ducati. No nie da się nie uwielbiać Wilczyńskiego!


Kryminał kończy się oczywiście niezłym cliffhangerem, wprowadzającym nas w klimat trzeciego tomu, którego przesłuchania wprost nie mogę się już doczekać!

Jeśli do tej pory nie znaliście twórczości Izabeli Janiszewskiej, gorąco polecam Wam jej książki. To jasna, wyrazista gwiazda na scenie polskiego kryminału.



Izabela Janiszewska "Niewybaczalne"

 Izabela Janiszewska, to autorka kryminalnej serii z komisarzem Bruno Wilczyńskim w roli głównej. Natomiast książka, którą właśnie przesłuchałam w aplikacji EmpikGo, to odrębna historia, w której gościnnie pojawia się Wilczyński. Fabuła tutaj przedstawiona jest porażająca, mrożąca krew w żyłach, w szczególności dlatego, iż sam pomysł został oparty na autentycznym wydarzeniu, o czym dowiadujemy się z posłowia.

Dziennikarka po przejściach i rozwodzie, dowiaduje się o śmierci ojca. Jej matka zmarła wiele lat temu i kobieta była blisko związana z ojcem. Wraz z jego śmiercią odkrywa, iż jej matka żyła, była pensjonariuszką szpitala dla psychicznie chorych, a kiedy Zuzanna szuka informacji o niej, dowiaduje się, że kobieta popełniła samobójstwo.


Równolegle akcja cofa się do roku 1990, kiedy to trzyletni Kuba Babicz puszcza w domu handlowym rękę matki i znika bez śladu.


Czy te wydarzenia mogą być powiązane? Czy powrót do przeszłości może dać Zuzannie odpowiedzi na pytania dotyczące jej losów. Czy zło może rodzić się ot tak? Bez wyraźnego powodu i motywacji?

„Niewybaczalne” to wytrawny thriller obnażający okrucieństwo ludzkiej natury. Kłamstwa, tajemnice, małe miasteczko, duszny klimat zaścianka, sąsiedzi, dobrzy ludzie, pozostawione bez opieki dzieci. To wszystko przebija się w tej powieści, wciągając czytelnika w intrygę utkaną z subtelnie połączonych fabularnych nici. I kiedy już wszystko wydaje się być jasne i zdawać by się mogło, że wiemy kto stoi za morderstwami, autorka funduje nam kolejny twist, który odwraca wszystko o sto osiemdziesiąt stopni.

Genialne!

Polecam, to wciągający thriller, który na długo pozostaje w głowie czytającego. Warto!




piątek, 10 grudnia 2021

Małgorzata Oliwia Sobczak "Szelest"

 Kiedy tylko zobaczyłam, że na EmpikGo pojawił się serial audio na podstawie najnowszej książki Małgorzaty Oliwii Sobczak, wiedziałam, że muszę go wysłuchać. Po pierwsze dlatego, że uwielbiam seriale audio, a po drugie (a właściwie też po pierwsze), bo bardzo lubię, cenię i szanuję prozę Małgorzaty. Dlatego jestem po dziewięciu odcinkach „Szelestu”, wychodzę z trójmiejskich lasów i podejrzanych miejsc i opowiadam o wrażeniach.

Osią fabuły jest pojawienie się modnej aplikacji o nazwie „Place to rest”, której użytkownicy są odsyłani do różnych ciekawych, mrocznych, intrygujących lokalizacji, gdzie znajdują szokujące rzeczy, albo napotykają równie szokujące sceny. Nagrania porno, para uprawiająca seks, potłuczona porcelana, aż wreszcie… zwłoki młodych kobiet. Na takie właśnie znalezisko trafia energiczna sopocka dziennikarka, Alicja Grabska, która dostaje od szefa zadanie, aby napisać o tejże aplikacji. Kiedy kobieta znajduje zwłoki pierwszej ofiary, śledztwo przejmuje komisarz Oskar Korda, a rozgrywka z nieuchwytnym seryjnym mordercą dopiero się zaczyna. 


Niebawem przekonujemy się, że wszystkie wydarzenia krążą wokół Alicji i jej pogmatwanej przeszłości. Nie będę zdradzać tutaj zbyt wiele, gdyż nie chcę odbierać wam przyjemności poznawania tej wielowątkowej powieści. Dodam, że jest mroczna, poruszająca, wchodzącą głęboko w psychikę. „Szelest” pokazuje, jak wydarzenia z przeszłości zaznaczają się w naszej teraźniejszości, jak piętno i trauma mogą determinować postępowanie i decyzje nawet dekady póżniej. 

Książka jest doskonałym kryminałem psychologicznym, a postaci Oskara, Alicji, Tajfuna i pozostałych bohaterów są genialnie wykreowane. Autorka trzyma w napięciu, umiejętnie myli tropy, tak że naprawdę trudno domyślić się, kto jest zabójcą. 


Polecam wysłuchanie serialu audio, świetna realizacja, interpretacja, podkład muzyczny nadaje mroku i wprowadza w odpowiedni nastrój.

Świetny kryminał, Małgorzata Oliwia Sobczak jak zawsze nie zawodzi. Polecam Wam także jej trylogię „Kolory zła” - Czerń, Czerwień, Biel.




piątek, 26 listopada 2021

Agnieszka Karecka "Serce w mundurze"

 Agnieszka Karecka to młoda autorka, która zadebiutowała dylogią „Po drugiej stronie jeziora”. 

Jej najnowsza powieść to romans obyczajowy „Serce w mundurze”, który powstał po zakończeniu kursu pisarskiego w „Maszynie do Pisania”. I zdecydowanie widać tutaj dbałość o język, fabułę, konstrukcję bohaterów, szczegóły składające się na niezwykle intrygującą historię. 


Główną bohaterką książki jest Klara Majewska, młoda aktorka z warszawskiego teatru. Ostatnio średnio się jej wiedzie, teatralna pensja nie jest powalająca, a nowych propozycji jakoś nie widać. A wszystko przez jedną nieszczęsną rolę sprzed lat. Jej koleżanki robią kariery w serialach, a nawet w Hollywood, a Klara zdaje się tkwić w miejscu. Kiedy zatem pojawia się szansa udziału w castingu w międzynarodowej produkcji, aktorka wie, że to może być jej szansa na odwrócenie zawodowych losów. Jednak wkrótce okaże się, że przeszłość ponownie ją dogania. Klara jednakże nie poddaje się i postanawia zrobić coś, co naprawdę odmieni jej życie. Aby lepiej przygotować się do roli, wstępuje do wojska, do służby przygotowawczej i wyjeżdża do jednostki wojskowej w Gdańsku. Wszyscy są w szoku, dyrektor teatru, z którego się zwalnia, wpada w szał, a matka jest bardzo zmartwiona.

Klara wchodzi w wojskowe buty i od tej pory staje się trybikiem w rękach dowódców. Już nie może decydować o sobie, uczy się musztry, ostro trenuje i jej początki nie należą do udanych. W jednostce poznaje kapitana Nowaka, który zdaje się być w stosunku niej pozytywnie nastawiony. W przeciwieństwie do dowódcy jednostki. 


Pobyt Klary w wojsku to okazja do zmian, nie tylko charakterologicznych, ale też tych, związanych z postrzeganiem świata, siebie samej i nastawienia do własnej przyszłości. Poza tym okazuje się, że na jaw wychodzą tajemnice z przeszłości i młoda kobieta odkrywa całą prawdę o sobie i swojej rodzinie.


„Serce w mundurze” to porywający, świetnie napisany romans, z pokaźną dozą dramatyzmu i doskonale stopniowanym napięciem. Jest też wątek miłosny, ukazany w pięknej romantycznej otoczce. Na olbrzymie wyróżnienie zasługuje ukazany niesamowicie realnie klimat wojska, widać, że autorka przeprowadziła szczegółowy research, dzięki któremu wiemy, jak naprawdę wygląda codzienność żołnierza w służbie przygotowawczej. Za to wielkie chapeau bas!


Podsumowując: jeśli macie ochotę na dobrze napisaną historię, w której bohaterowie są prawdziwi, a tło do bólu realne, polecam „Serce w mundurze”. To must have tej jesieni!




sobota, 6 listopada 2021

Magda Patryas "Julia Roberts. Na własnych zasadach"

 Chyba każdy z Was oglądał chociaż raz kultowy film „Pretty Woman”. Nawet jeśli nie jest się pasjonatem kina lub wielbicielem Julii Roberts, to o tym filmie się słyszało, bądź oglądało.  Dla mnie osobiście ona zawsze będzie miała twarz Erin Broković, bohaterki filmu o tym samym tytule, za który Julia dostała Oscara. Zawsze bardzo lubiłam tę aktorkę i z przyjemnością przeczytałam jej biografię, zatytułowaną „Julia Roberts. Na własnych zasadach”, autorstwa Magdy Patryas.

Poznajemy historię trudnego dzieciństwa Julii, przeszłość związaną z awanturami w rodzinnym domu, rozwodem, agresywnym ojczymem, początkami w niewdzięcznej sztuce aktorstwa. Julia od zawsze była zdecydowana i zdeterminowana, a także z wielką uwagą starała się dobierać role. Jej jedyną wadą było to, że niemalże zawsze wiązała się z partnerami, z którymi grała w filmach. Jej związki były dynamiczne, ale i krótkie. Liam Neeson, Daniel Day-Lewis, Benjamin Bratt, Jason Patrick, Kiefer Sutherland i wielu innych znanych aktorów lat dziewięćdziesiątych, którzy spotykali się z Julia na planie, potem zostawało na krótko jej partnerami. Roberts, niczym bohaterka swojego filmu „Uciekająca panna młoda”, zakochiwała się mocno i na krótko. 


Potem oczywiście znalazła swojego jedynego, z którym jest do dziś i ma z nim trójkę dzieci. Mowa o operatorze filmowym, Danny’m Moderze.

Z książki dowiadujemy się także o konflikcie z bratem, Erikiem Robertsem, z którym Julia pogodziła się dopiero po wielu latach. O tym, w jaki sposób gwiazda chroni swoje dzieci i prywatność przed paparazzi. I o tym, że była pierwszą amerykańską aktorką, która za swą rolę otrzymała gażę 20. milionów dolarów, kwotę, która do tej pory zarezerwowana była jedynie dla aktorów płci męskiej.



Polecam tę książkę, jest napisana bardzo dynamicznie, dostarcza wielu ciekawych informacji o jednej z najjaśniejszych gwiazd Hollywood.

czwartek, 28 października 2021

Lisa Gray "We mgle"

 Lisa Gray to młoda autorka kryminałów z Jessicą Shaw w roli głównej. Zupełnie przypadkiem trafiłam na pierwszy tom tej serii, zatytułowany „We mgle” i muszę przyznać, że było to całkiem sympatyczne spotkanie. 

Mamy młodą detektywkę, która pewnego razu widzi informację o zaginionej przed laty małej dziewczynce. Zszokowana orientuje się, że to ona jest na tym zdjęciu. Zatem jedzie do Los Angeles, aby odkryć prawdę o swojej tożsamości. Wkrótce okazuje się, że jej życie było tylko historią napisaną przez kogoś innego, a nic, co jest związane z nią, jej matką i ojcem, nie jest prawdą. Podejrzane speluny, bary ze striptizem, policjant z LA, oraz przystojny dziennikarz, który sprawia, że Jessica zaczyna w końcu coś czuć. Czy młoda kobieta może komukolwiek zaufać, kiedy okazuje się, że każdy, kogo spotyka na swojej drodze, coś ukrywa?

Jednocześnie w LA popełniane są brutalne przestępstwa, w których giną młode kobiety. Czy te sprawy mają coś wspólnego z zabójstwem matki pani detektyw sprzed ponad dwudziestu laty? Pytań jest mnóstwo, a odpowiedzi mogą zszokować niejedną osobę.


Niezwykle udany początek serii, książkę czyta się błyskawicznie, bohaterka „z jajami”, bohater, niejaki Connor, także ujmujący. Polecam na jesienne popołudnia i z chęcią sięgnę po tom drugi.




poniedziałek, 18 października 2021

Paulina Jurga "Matnia"

 To już jest koniec. Nie ma już nic…

No tak, poniekąd, ale czy na pewno? Nieco enigmatycznie zaczynam moją opinię o ostatnim tomie trylogii o mafii sołncewskiej, autorstwa Pauliny Jurgi. Bo i myśli rozproszone, i w głowie nieład, i serce w rozterce. Tak właśnie czuje się człowiek po lekturze „Matni”.

To dokończenie losów głównych bohaterów tej niezwykle wciągającej trylogii, Marty-Matrioszki, Nikołaja i Izjasława. Jak pamiętamy, tom drugi został zakończony takim cliffhangerem, że mogło to się skończyć jakimś zatorem. Tak więc z wielką niecierpliwością czekałam na ostatnią część i już mogę wam powiedzieć, że było na co czekać.


To, co autorka tutaj nam zafundowała, powinno podlegać jakiejś karze! Jak można tak wstrząsać naszymi biednymi sercami!

Nie będę streszczać tej części, bo nie o to chodzi, ale powiem tylko, że akcja skonstruowana na miarę genialnej powieści sensacyjnej, protagonista i antagonista pełnokrwiści i wzbudzający ogrom emocji, napięcie od samego początku do końca, no i świat Sołncewa, bratwy, jak zawsze na najwyższym researchowym poziomie. 


Dla mnie nie ma lepszej polskiej książki o mafii rosyjskiej. 

Oczywiście polecam, oczywiście chapeau bas dla Pauliny i oczywiście czekam na… no właśnie. 

Będzie kolejny tom? 

<robi oczy kota ze Shreka>

WARTO!!!!




środa, 29 września 2021

Lucinda Berry "Złe uczynki"

 Kolejna, trzecia książka Lucindy Berry już za mną. Autorka, jak zawsze, sięga po cięższy kaliber gatunkowy i tematyczny. Już we wcześniejszych powieściach dała się poznać jako pisarka przedstawiająca mroczne zakamarki ludzkiej natury i zło, które często potrafi rodzić się nawet w najmłodszych. 

W „Złych uczynkach” przedstawia historię porwanych i więzionych przez miesiące, a nawet lata, nastolatek, przetrzymywanych i gwałconych przez mężczyznę imieniem John. Gdy jedna z dziewcząt, Ella, postanawia postawić wszystko na jedną kartę i uciec z okrutnego więzienia, wraz z nią ucieka Sarah, które do tej pory była strażniczką seksualnych niewolnic psychopaty. Za pomocą licznych retrospekcji poznajemy okrutną przeszłość młodych bohaterek i powoli odkrywamy wszystkie elementy układanki.

„Złe uczynki” to psychologiczny thriller, w którym jednak zabrakło mi rozbudowanej historii samego psychopaty, nic nie wiemy o jego motywacjach i tym, co siedzi w jego zwichrowanym umyśle. Wątek dziewcząt też dla mnie nieco powierzchownie potraktowany, w porównaniu z dwoma wcześniejszymi tytułami autorki („Ocalić syna” i „Idealne dziecko”) „Złe uczynki” wypadają może nie blado, ale mało wyraziście. Niemniej jednak można sięgnąć po tę książkę, bo jest ciekawie poprowadzona, no i porusza bardzo trudną tematykę wykorzystywanych dzieci. 





środa, 22 września 2021

LJ Shen "Złodziej pocałunków"

 Ponieważ trochę fachowych lektur za mną, które czytałam w ramach researchu do ukończonej książki, sięgnęłam po coś rozrywkowego, w ramach odpoczynku. Mój wybór padł na audiobook książki LJ Shen „Złodziej pocałunków”.

Niestety okazało się, że wcale ta lektura nie była tak do końca czystą rozrywką, bo wiele razy poważnie się zirytowałam i zdenerwowałam.


Jest to historia córki bossa chicagowskiej mafii, Franceski Rossi, która ma wyjść za mąż za ukochanego Angelo. Jednakże, wskutek działań niezwykle skutecznego senatora Wolfe’a Keatona, przyszłość dziewczyny zaczyna rysować się nader ponurych barwach. Keaton jest bezwględnym politykiem, który prowadzi swoją osobistą wendettę względem rodziny Rossi. I czy Francesca ma być narzędziem jego zemsty? Wszystko wskazuje na to, że tak. Dziewczyna jednakże z dnia na dzień zaczyna przyzwyczajać się do swojego przyszłego męża, ale pokonywanie kolejnych barier, zarówno przez nią, jak i przez Wolfe’a, nie jest takie proste głównie poprzez mnożące się niedomówienia i tajemnice. A także działania mafijnego bossa, który nieustannie obawia się senatora Keatona i serdecznie go nienawidzi.


Książka to prawdziwy rollercoaster, zarówno pod względem fabularnym, jak emocjonalnym. Nieszczęścia i zawirowania co rusz spadają na bohaterów, a oprócz wątków iście sensacyjnych, mamy tutaj także gorący romans i bardzo sprawnie napisane sceny erotyczne.


Świetnie słuchało mi się tego audiobooka i jeśli macie ochotę na dobrze napisany romans sensacyjny z mafią w tle, to polecam „Złodzieja pocałunków”. I nie sugerujcie się okładką, mnie akurat pierwotnie odstraszyła, dopiero opis przekonał mnie do sięgnięcia po ten tytuł.





poniedziałek, 13 września 2021

Remigiusz Mróz "Nieodnaleziona"

 Ostatnią książkę Remigiusza Mroza przeczytałam kilka lat temu, potem nieco zagubiłam się w seriach, których poszczególne tomy ukazywały się w tak błyskawicznym tempie, że bałam się mrugnąć. W każdym razie na trochę się rozstaliśmy. A że w tej chwili rozsmakowałam się w audiobookach, to wykorzystując drogę do Warszawy na Targi Książki, postanowiłam przesłuchać „Nieodnalezioną”. No i jak wyglądało to nasze spotkanie po latach?

Bohaterem tej powieści jest niejaki Damian Werner, którego świat runie w momencie, gdy wraz z narzeczoną Ewą wyjdzie pewnego późnego wieczoru z opolskiego klubu. Napada na nich pięciu facetów, Damian zostaje przez nich pobity, a Ewa zbiorowo zgwałcona. Kiedy mężczyzna odzyskuje przytomność, po jego narzeczonej nie ma śladu. Minęło dziesięć lat, a Werner żyje jak zombiak, nie potrafił ułożyć sobie życia, a jego ukochana nie została nigdy odnaleziona. Kiedy przyjaciel pokazuje mu zagadkową fotografię z koncertu zespołu Foo Fighters, Damian rozpoznaje w młodej kobiecie ukochaną zaginioną Ewę. Za namową kumpla postanawia zgłosić się do zakamuflowanej, ale bardzo efektywnej agencji detektywistycznej. Należy ona do milionera Roberta Reimenna i jego żony Kasandry. Tym samym Damian rozpoczyna ryzykowną grę z przeszłością, gdzie stawką będzie niejedno ludzkie życie. Jednocześnie poznajemy losy Kasandry, która pod kosztownymi ubraniami i umiejętnie nałożonym makijażem ukrywa potworną prawdę. Bo przemoc nie zawsze ma obraz patologii, często rodzi się i eskaluje za ścianami eleganckich rezydencji.


„Nieodnaleziona” to szokująca i miejscami bardzo brutalna opowieść o przemocy właśnie. Opisy tejże są niezwykle sugestywne i plastyczne, sądzę, że przeznaczone dla czytelników o stalowych nerwach. Ja do takich należę, ale i tak czasami miałam ochotę po prostu… krzyczeć. Myślę, że w Pendolino pasażerowie nieco by się zdziwili, gdybym tak zareagowała, ale naprawdę trudno było mi czasami się powstrzymać.


To także opowieść o tajemnicach, walce o siebie, intrygach, kłamstwach i poszlakach. Książkę przesłuchałam z nieustającym zainteresowaniem, a to co autor przygotował, naprawdę zasługuje na uznanie.

Tak więc nasze spotkanie po latach okazało się bardzo udane, a teraz oczywiście słucham tomu drugiego, bo okazało się, że to jeszcze nie koniec losów Damiana i Kasandry. 

Oczywiście polecam!




środa, 8 września 2021

Guillame Musso "Sekretne życie pisarzy"

 Guillame Musso czytałam kilka lat temu, potem mieliśmy trochę separacji i teraz wracam do jego twórczości, poprzez audiobooki na EmpikGo. Dzisiaj skończyłam słuchać „Sekretne życie pisarzy” i jestem niezwykle zadowolona z tej lektury. 

Jeśli kiedyś mieliście do czynienia z twórczością tego pisarza, wiecie zapewne, że toczy on swe historie niczym wagonik wdrapujący się mozolnie pod górę, aby na samym szczycie postawić jakiś potężny znak zapytania i ruszyć w dół z zawrotną szybkością. Nie inaczej jest i w tej książce. 


Nathan Fawles to sławny pisarz, który zaszył się na śródziemnomorskiej wyspie Beaumont i od dwudziestu lat nie udzielił żadnego wywiadu. Na jego trop trafia młoda dziennikarka, Matilde Monney i postanawia odkryć, dlaczego znany pisarz schował się w swojej samotni. I jakie w tym wszystkim ma znaczenie odnalezienie starego aparatu fotograficznego z niewywołanymi fotografiami? Jak zawsze u Musso, fabuła prowadzona jest niczym pajęcza nić, która kieruje czytelnika do szokującego i zaskakującego finału. Dodatkowym atutem tej książki są niezwykle trafne cytaty znanych pisarzy, dotyczące właśnie samego pisania i rzemiosła pisarskiego. Kafka, Szekspir, Irving i wielu innych uznanych klasyków literatury wprowadzają nas w klimat każdego rozdziału, który z kolei niesie za każdym razem kolejną warstwę wielowątkowej pasjonującej historii. 


Jeśli macie ochotę na małą literacką ucztę, koniecznie przeczytajcie (lub przesłuchajcie) „Sekretne życie pisarzy”. Ja słuchałam tej książki w interpretacji Marcina Popczyńskiego i uważam, że lektor idealnie się tutaj sprawdził. Polecam, a teraz szukam kolejnej książki Musso.





piątek, 27 sierpnia 2021

"Nasze idealne małżeństwo" Loreth Anne White

 „Nasze idealne małżeństwo” autorstwa Loreth Anne White to idealny przykład niezwykle wciągającego thrillera psychologicznego. 

Główna bohaterka, Ellie, po osobistej tragedii i rozwodzie, wpada w uzależnienie, zarówno od psychotropów, jak i alkoholu. Jest córką milionera, jednakże nie ma z ojcem zbyt dobrych stosunków. Pewnego razu w restauracji poznaje ujmującego i bardzo przystojnego Martina. Szybko okazuje się, że oboje bardzo się pociągają, to prowadzi do szalonego seksu, a niedługo potem do… małżeństwa. Ellie wylatuje wraz z mężem do Australii, gdzie inwestuje miliony dolarów w jego autorski projekt budowy mariny. Jednakże wokół niej zaczynają się dziać bardzo niepokojące rzeczy, a Martin nie jest tym łagodnym i szarmanckim mężczyzną, jakim wydawał się na początku ich krótkiej znajomości. Czy Ellie tak bardzo wpadła w uzależnienie, że nie wie, co się z nią dzieje? Kim jest kobieta, która podaje się za przyjaciółkę Martina. I czy wszyscy ludzie, których spotyka, są wobec niej szczerzy?

Książka to pełna zagadek i pytań oraz twistów historia o intrydze, oszustwie, manipulacji. Jest także psychologicznym obrazem tego, jak łatwo zwodzić drugiego człowieka, w umiejętny sposób wywoływać pożądane przez siebie reakcje.

Czyta się z nieustającym zainteresowaniem, a finał nieźle zaskakuje. Polecam.




wtorek, 27 lipca 2021

Janelle Brown "Oszustka"

 „Oszustka” autorstwa Janelle Brown to wielowątkowa i pełna zwrotów akcji historia, oscylująca na granicy kryminału, thrillera i powieści obyczajowej. 

Główną bohaterką jest Nina, utalentowana złodziejka, która od lat para się oszustwami i kradzieżami, a robi to po to, aby ratować chorą na raka matkę. Jej jedynym przyjacielem, partnerem i kompanem kradzieży jest Lachlan, dzięki któremu mają gdzie upłynniać skradzione towary. Nina wyspecjalizowała się w okradaniu celebrytów, influencerów, którzy za pośrednictwem Instagrama, dokładnie pokazują swoje dobra i informują o każdym swoim posunięciu. Dzięki relacjom Nina wie, co dzieje się w życiu potencjalnej ofiary i w sposób niezwykle precyzyjny przygotowuje każdy kolejny skok.


Kiedy pewnego razu znika ich paser, a policja zaczyna pytać o Ninę, ta, za namową matki, wyjeżdża wraz z Lachlanem nad jezioro Tahoe. Nie jest to przypadkowe miejsce. To właśnie tam, w przeszłości, Nina została upokorzona przez Lieblingów, sławną rodzinę krezusów. Teraz w ich posiadłości w Stoneheaven, mieszka Vanessa, dziedziczka fortuny i modowa influencerka. To właśnie ją zamierza okraść Nina i to właśnie na niej postanawia przeprowadzić swój plan zemsty, za dawne krzywdy i upokorzenia.


Do czego to doprowadzi? Kto jest przyjacielem, a kto wrogiem? Czy bliscy Niny są wobec niej szczerzy?

W „Oszustce” nic nie jest przewidywalne, akcja wprawdzie ogranicza się do małej liczby bohaterów, ale za to jest tak samo precyzyjnie poprowadzona, jak plany kradzieży głównej bohaterki.

Jeśli macie ochotę do wielowątkową, intrygującą powieść z wieloma tajemnicami w tle, polecam serdecznie tę książkę, idealna pozycja na długie wakacyjne wieczory.




sobota, 24 lipca 2021

Juno Dawson "Targ mięsny"

 „Targ mięsny” Juno Dawson to audiobook, który przesłuchałam z nieustającą ciekawością od pierwszego do ostatniego zdania. 

Bohaterka to Jana Novak, szesnastolatka serbskiego pochodzenia, żyjąca z rodzicami i bratem w Londynie. Ma chłopaka, przyjaciółki, swoje osobiste hejterki w liceum i metr osiemdziesiąt wzrostu. Pewnego razu wpada w oko „łowcy” z pewnej znanej agencji modelek. Tak zaczyna się niesamowita, dramatyczna, bolesna i szalona przygoda jej życia. Dziewczyna podpisuje swój pierwszy kontrakt i zaczyna karierę w modelingu. Świat staje przed nią otworem i jeśli na początku jeszcze się wahała, to zarobione pieniądze szybko skutecznie gaszą wszelkie wątpliwości. Wreszcie stać ją na wszystko, może także wspomóc swoją rodzinę. Lecz szybko orientuje się, że jest tylko towarem, ciałem, mięsem, a wybieg to swoisty mięsny targ, gdzie kobiece ciało jest nieustannie oceniane. Dziewczyny ciągle narażone są na krytykę, wyglądu, wagi, głodzą się i faszerują xannaxem. Jana też tak robi. Jej związek z ukochanym chłopakiem wisi na włosku, a dziewczyna przemieszcza się po kuli ziemskiej z jednego castingu na inny, dając sobą manipulować, jak zabawką. Kiedy podczas jednej z sesji pada ofiarą molestowania przez światowej sławy fotografa, nie jest sobie w stanie z tym poradzić. W końcu podnosi się, postanawia złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa i tym samym uruchamia prawdziwą lawinę ogólnoświatowego skandalu. Okazuje się, że poszkodowanych modelek jest więcej i kilka z nich było bardzo nieletnich.

„Targ mięsny” to poruszająca i wciągająca historia młodziutkich dziewcząt stających się sławnymi modelkami. Ich codzienności, problemów, zmagań z bezwględnym światem dorosłych. Pokazuje to drastyczne środowisko „od kuchni”, obdzierając je z otoczki krainy szczęśliwości.

Polecam wysłuchanie audiobooka na EmpikGo, interpretacja Aleksandry Domańskiej jest doskonała.




wtorek, 20 lipca 2021

Monika Cieluch "A niech to szlag!"

 Kolejna książka Moniki Cieluch za mną i tym razem autorka pokazała całkiem inną pisarską twarz.

 „A niech to szlag!” przedstawia losy Joanny Sawickiej, która traci posadę menadżerki hotelu i zostaje bez środków do życia. Za namową siostry, Zośki, która jest w wysokiej ciąży, leci do Londynu, aby objąć opiekę nad małą dziewczynką. Dotychczas opiekowała się nią właśnie Zofia, ale teraz już sobie nie radzi z obowiązkami i Joanna ma ją na jakiś czas zastąpić. Joanna w samolocie spotyka pewnego gburowatego przystojniaka i zżera mu wszystkie owsiane ciasteczka. Jakże wielkie jest jej zdziwienie, ale i zażenowanie, kiedy okazuje się, że ów przystojniak w garniaku jest ojcem małej Grace. Timothy Harvey jest wdowcem i wciąż nie pogodził się ze śmiercią ukochanej żony. A całą złość przeniósł, niestety, na córkę, przy której porodzie żona odeszła. Mała Grace od razu nawiązuje świetny kontakt z Joanną, która przeprowadza prawdziwą rewolucję. Jednocześnie budzi w mężczyźnie miłość i opiekuńczość względem córeczki, ale nie tylko. Książka jest miejscami zabawna, ale i wzruszająca. Nie brakuje także romansowego ognia i napięcia. 

Autorka świetnie pokazała do czego prowadzi nieprzepracowana żałoba i trauma i jak można odzyskać rodzinę i szczęście. Ukazuje także proste prawdy dotyczące tego, czego oczekują od nas dzieci, że praca i pieniądze to nie wszystko i że czasami warto na chwilę się zatrzymać i złapać odrobinę oddechu. I nic nie zastąpi kontaktu dziecka z rodzicem.

Oczywiście, jak na komedię romantyczną przystało, nie brakuje niedopowiedzeń, omyłek i tajemnic. Jeśli macie ochotę na lekką lekturę w sam raz na letnie wieczory, to polecam „A niech to szlag!”.

Jedyny minus za scenę z chomikiem, zupełnie zbędna.



sobota, 10 lipca 2021

Beata Majewska "Jego wysokość"

Gdy tylko zobaczyłam zapowiedź tej książki i blurb ją reklamujący, od razu powiedziałam sobie: nie, nie NIE! Ale rozumiem, że marketing rządzi się własnymi prawami i Beata Majewska chciała przyciągnąć czytelniczki zafascynowane wiadomą historią. Okej, wybaczam. Znam wcześniejsze książki Beaty i dlatego dałam szansę tej historii.


Autorka opiera się na znajomym schemacie Kopciuszka i księcia. Mamy nieśmiałą Polkę - Izę Sarnecką, która podczas firmowych targów w Dubaju poznaje niesamowicie przystojnego i oczywiście bogatego arabskiego księcia, Omara Al-Sauda. Nietrudno się domyślić, jaki będzie dalszy ciąg tej historii. Ona się opiera, wraca do Polski, on przyjeżdża za nią, jest szarmancki, ujmujący i adoruje ją na każdym kroku. Ona wie, jak olbrzymia przepaść ich dzieli, przede wszystkim kulturowa i religijna, ale umysł podpowiada jedno, a serce całkiem coś innego. Wszystko prowadzi do finału, którego się spodziewamy, ale i tak na sam koniec autorka zrzuca bombę i kończy książkę w sposób, który ewidentnie wskazuje na potrzebę kontynuacji.


Na wielki plus zasługuje tło, które stworzyła Beata. Mamy pięknie zarysowane środowisko społeczeństwa Arabii Saudyjskiej, religię, zasady, zachowania. Autorka nie zajmuje żadnego stanowiska, nie koloryzuje, nie stygmatyzuje, tylko przedstawia sprawy takimi, jakimi są. 

Na minus jest według mnie wprowadzanie lokowania produktu, poprzez nazwy marek i sklepów, w których Iza robi zakupy ze swoją szaloną i wyzwoloną przyjaciółką (tu niestety kalka!). Beata Majewska jest już na tyle wyrobioną autorką, mającą swoje grono odbiorców, że nie musi opierać się na znanym hicie, który literacko nie ma nic do zaoferowania. To taka moja uwaga na przyszłość.

Summa summarum oceniam „Jego wysokość” całkiem dobrze. To romans, w którym niewiele może nas zaskoczyć, ale jednak autorce się to udaje. Fajnie wykreowani bohaterowie (Omar bardzo na plus), ciekawa sceneria, dopracowane tło fabularne. Polecam, jeśli lubicie bajkowe miłosne historie. Gratuluję autorce samodzielnie wydanej książki i czekam na tom drugi.








środa, 7 lipca 2021

Mark Greaney "Gray Man"

 Ponad dwadzieścia lat temu zaczytywałam się w powieściach Roberta Ludluma i jego serii o Jasonie Bourn’ie. Potem uwielbiałam książki z Jackiem Reacherem Lee Childe'a i serię Roberta Craisa. Wszyscy autorzy stworzyli postać bohatera-super wojownika, agenta, zabójcy, policjanta. Jest niczym Schwarzenegger w Terminatorze - prawie niezniszczalny. Wpada w ogromne tarapaty, ale zawsze w finale wychodzi z nich obronną ręką. Owszem, niesamowicie poraniony, ale w jednym kawałku.

Podobnego bohatera spotykamy w powieści „Gray Man” autorstwa Marka Greaney’a. Tytułowy Szary Człowiek to niejaki Court Gentry, zabójca, realizujący najtrudniejsze zlecenia. Kiedy pewnego razu bierze sprawy w swoje ręce, kierując się własną karzącą ręką sprawiedliwości, sam zostaje celem. Wszystkie agencje świata, wolni strzelcy, najemnicy dostają zlecenie na osławionego, groźnego, niezniszczalnego Gray Mana. Rozpoczyna się ucieczka przez całą Europę, a jednocześnie misja ratunkowa, bo Gentry musi ocalić wnuczki swojego kontaktu i opiekuna. Za Gray Manem ciągnie się potok krwi i ofiar, a on nieustraszenie prze do przodu, odnosząc coraz poważniejsze rany. Ale jest zdeterminowany, silny, inteligentny i piekielnie dobrze wyszkolony. Ludzie, którzy z nim zadarli, doskonale się o tym przekonają.


„Gray Man” to sensacja w pełnej krasie. Akcja dynamiczna, niczym przejażdżka na rollercoasterze, trup ściele się gęsto, a bohater wymyka się z najbardziej wymyślnych zasadzek i obław. Wszystko opisane dynamicznym i wciągającym językiem, nie ma czasu na chwilę oddechu, bo fabuła mknie tak szybko, jak Gentry przez Europę. 

W tej chwili Netflix przygotowuje ekranizację, a w roli głównej wystąpi Ryan Gosling. I ta informacja spowodowała, że cały czas Gray Man miał twarz właśnie tego aktora.

Polecam fanom dobrze skrojonych powieści sensacyjnych, które czyta się tak, jakby oglądało się pasjonujący film akcji. 




sobota, 26 czerwca 2021

Bartłomiej Świderski "Plaga"

 Od marca zeszłego roku zmieniło się życie nas wszystkich. I to, co dotychczas mogliśmy oglądać na filmach dziejących się w dystopijnej rzeczywistości, stało się naszym udziałem. Nic dziwnego, że twórcy sięgają po ten właśnie temat i pokazują jak może zmienić się postrzeganie świata w lockdownie. 

Bartłomiej Świderski w „Pladze” przedstawia losy niejakiego Michała, który od ponad 800 dni uwięziony jest w domu, gdyż zaraza zbiera swoje żniwo na świecie. Pewnego razu, za pomocą połączenia internetowego, kontaktuje się z nim dawny znajomy, Łukasz i przedstawia mu niezwykłą propozycję. Otóż chce nakręcić film na podstawie „Dżumy” Alberta Camusa i chce, aby to właśnie Michał napisał scenariusz.

Mężczyzna jest kompletnie zaskoczony, nie wie jak kumpel chce nakręcić film, przy całkowitym zakazie zgromadzeń, ale znużony życiem w zamknięciu, przyjmuje propozycję. I tutaj zaczyna się prawdziwy rollercoaster, gdzie bohaterem jest nie tyle Michał, ale generalnie ludzkość, żyjąca w strachu i dystopii.


Autor zahacza o znane nam z ubiegłego roku wydarzenia, nawiązuje do polityki, jest sporo analogii do spraw znanych z newsów i pierwszych stron gazet. Akcja toczy się szybko, ale jednocześnie zmusza do zatrzymania się i analizy pewnych spostrzeżeń, które siłą rzeczy same przychodzą na myśl.

Czy taka będzie nasza przyszłość? Czy pojawią się strefy zamknięte? Czy ktoś robi majątek na epidemii? 


Jeśli nie boicie się takich tematów i lubicie powieści z pogranicza fantastyki dystopijnej, thrillera i psychologii, to polecam „Plagę”.

Bo czasami zwykły kaszel, może sprowadzić na nas iście śmiertelne zagrożenie.



Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Seqoja.


sobota, 12 czerwca 2021

Paulina Jurga "Marionetka"

 Ta recenzja powinna mieć tylko jedno zdanie:

Ludzie, czytajcie Jurgę!

Ale dobra, dopiszę coś więcej.


„Marionetka” to drugi tom trylogii autorstwa Pauliny Jurgi, traktującej o losach uprowadzonej młodziutkiej Marty, która okazuje się być córką wora w zakonie, czyli szefa mafii sołncewskiej.

Pierwszy tom skończył się potężnym cliffhangerem i w tomie drugim śledzimy dalsze dramatyczne losy Marty-Matrioszki, jej ochroniarza, mafijnego egzekutora i ukochanego, Nikołaja i reszty rosyjskiej wierchuszki.


Nie będę tutaj streszczać fabuły, napiszę jedynie, że w tym tomie dzieje się jeszcze więcej niż w „jedynce”. Są niesamowite twisty fabularne, tajemnice, krwawe rozgrywki, jest także miłość i namiętność.


Chcę jednakże po raz kolejny zwrócić uwagę na ogrom pracy merytorycznej, jaką wykonała autorka. Dwie sceny zwróciły moją uwagę i wprawiły w zachwyt. Opisana scena prawosławnego pogrzebu i, wisienka na torcie, koronacja na wora w zakonie. Paulina Jurga opisała to w sposób tak doskonały, że sądzę, iż ta książka może z powodzeniem stanowić materiał do researchu dla wszystkich autorów, chcących pisać o mafii rosyjskiej.

I powtórzę: to jest najlepsza seria „mafijna”, jaką czytałam. Z polskich autorek nie ma żadnej konkurencji, bo większość to porno-mafia, miałka, źle napisana, bazująca tylko na marnych scenach erotycznych. Z zagranicznych może śmiało stawać w szranki z najnowszym cyklem  Cory Reilly „The Camorra Chronicles”, ale i tak dla mnie na pierwszym miejscu jest Jurga.


Tymczasem czekam na tom III, bo oczywiście autorka pozostawiła mnie w olbrzymim niedosycie.

Chapeau bas, Paulina! Wielki szacun!

ps. Aha, i uwielbiam czarny charakter, Izjasława. No co poradzę?




sobota, 5 czerwca 2021

Jarosław Czechowicz "Gorsza"

 Trzy zamknięte w piwnicy kobiety, w tym jedna zakneblowana. Tak zaczyna się najnowsza książka Jarosława Czechowicza, znanego wśród blogosfery recenzenta i krytyka, prowadzącego popularny blog „Krytycznym okiem”. „Gorsza” to jego trzecia powieść, stanowiąca niezwykle poruszające studium przemocy, prześladowań wśród młodzieży i ich konsekwencje w życiu dorosłym.

Historia przedstawiona jest na kilku płaszczyznach, poznajemy główną bohaterkę Magdę, która pracuje w krakowskim MPK i prowadzi miejskie autobusy. Jest po rozwodzie, do którego z pełną premedytacją doprowadziła. Nie lubi kobiet, a jej jedynym przyjacielem jest kumpel z lat szkolnych, Gruby, który także ma szafę pełną demonów.

Pewnego razu Magda, podczas kolejnej miejskiej trasy, zauważa w prowadzonym przez siebie autobusie, znajomą twarz ze szkolnej przeszłości. Twarz, o której chciałaby zapomnieć, ale nie może. To nieoczekiwane spotkanie przywołuje wszystkie bolesne i okrutne wspomnienia z przeszłości kobiety i uruchamia spiralę nienawiści i zemsty.


Autor w swojej książce ukazuje mechanizmy działania psychologii tłumu, kiedy kilka osób w małej społeczności (w tym przypadku w klasie, wśród młodych ludzi) dokonuje wielu groźnych aktów przemocy i prześladowań, a reszta milcząco to albo aprobuje, albo pozostaje na wszelkie działania obojętna. W „Gorszej” przedstawione są konsekwencje takich zachowań, które zbierają swoje żniwo po wielu latach. Nic co zostało dokonane, nie pozostanie bez reperkusji, zarówno u krzywdzonych, jak i krzywdzących. 


Książka Jarosława Czechowicza to poruszający thriller psychologiczny, który powinien być lekturą obowiązkową w klasach licealnych, jako nauczka, ale i przestroga.

Polecam, kawał dobrej prozy!





poniedziałek, 31 maja 2021

Anna Szafrańska "Uważaj, czego pragniesz"

Najnowszą powieść Anny Szafrańskiej "Uważaj, czego pragniesz", czytałam ponad rok temu. Już wtedy uznałam, że to rewelacyjna, dojrzała i ważna książka, dotykająca bolesnej tematyki. Teraz potwierdzam tę opinię i dodam, iż moim zdaniem ta książka pokazuje dojrzałość pisarską autorki. 


Historia zaczyna się zupełnie niepozornie, dwójka młodych ludzi, ona tłamszona przez patologiczną rodzinę, on niemogący odnaleźć się w nowej szkole. Powiecie: ale to już było? Ja powiem: nie, tego jeszcze nie było! Czytajcie zatem do końca, bo powieść, która zaczyna się jak New Adult z problemami, nagle zmienia się dramat, a nawet thriller psychologiczny. 

Anna Szafrańska w sposób niezwykle obrazowy, poruszający, a jednocześnie prawdziwy, ukazała ból duszy i umysłu człowieka targanego przez chorobę. Mnie ta historia poruszyła do cna. 


Nic więcej nie zdradzę, ostrzegę jednakże, że zakończenie mnie znokautowało i doprowadziło do kilkudniowego stuporu, kiedy to nie mogłam przestać myśleć o Aleksie i Julii. 

Tę powieść po prostu trzeba przeczytać, a potem długo długo o niej myśleć. 

Ja wciąż to robię! 

Polecam.