Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chris Carter. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chris Carter. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 listopada 2022

Chris Carter "Genesis"

 Tego pisarza przedstawiać nie muszę, należy do moich top autorów thrillerów, przeczytałam wszystkie jego książki. Najnowsza także już za mną, co mnie cieszy, a jednocześnie smuci, że ponownie będę musiała czekać na kolejną.

„Genesis” Chrisa Cartera, to dwunasta odsłona cyklu z Robertem Hunterem i muszę przyznać, że to chyba jedna z najkrwawszych i najokrutniejszych odsłon tej serii. Robert Hunter, szef specjalnej jednostki policji w Los Angeles, zajmującej się najbardziej okrutnymi przestępstwami, w tej części musi się ponownie zmagać z niewyobrażalnym potworem w ludzkiej skórze. Wraz ze swoim przyjacielem i partnerem Garcią, zostają wezwani na miejsce przestępstwa, które dosłownie mrozi krew w żyłach. To, co tam zastaną, jest w równym stopniu obrzydliwe, co zagadkowe i Hunter już wie, że na tym się nie skończy. Kiedy pojawiają się kolejne ofiary, detektyw zaczyna dostrzegać pewną prawidłowość w dokonywanych zbrodniach, a tropy prowadzą do ludzi, który kiedyś doskonale się znali. 


Autor, oprócz warstwy kryminalnej i psychologicznej, pokazuje do czego mogą doprowadzić na pozór niewinne szkolne żarty, jak mogą wpłynąć na daną osobę i jakie mogą być tego konsekwencje w przyszłości. 


„Genesis” to książka pełna zwrotów akcji, typowych dla Cartera, który przyzwyczaił czytelników do krótkich rozdziałów, kończących się twistami i cliffhangerami. Lektura na pewno nieodpowiednia dla zbyt wrażliwych odbiorców, ze względu na niezwykle obrazowe opisywanie niewyobrażalnych i okrutnych zbrodni. Do końca trzyma w napięciu, a autor sukcesywnie odsłania przed czytelnikiem elementy układanki. 

Polecam, dla wyznawców gatunku. 





niedziela, 19 kwietnia 2020

Chris Carter "Polowanie na zło"

Chris Carter należy do moich ulubionych pisarzy i autorów thrillerów, a stworzona przez niego postać, Roberta Huntera, to mój numer jeden, jeśli chodzi o ukochanych bohaterów książkowych. Z wielką niecierpliwością czekałam na kolejną odsłonę zmagań kalifornijskiego detektywa i psychologa-geniusza, który w wieku dwudziestu trzech lat zrobił doktorat z analizy behawioralnej i biopsychologii. I oczywiście się nie zawiodłam, „Polowanie na zło” to powieść, której się nie czyta, ją się połyka!

W tej odsłonie Robert ponownie musi się zmierzyć ze swoim dawnym przyjacielem, genialnym seryjnym mordercą, Lucienem Folterem, z którym zetknął się ponad trzy lata temu („Geniusz zbrodni”). Teraz Folter ucieka z aresztu, zostawiając za sobą pasmo krwi i ofiar, aby po raz ostatni zagrać w grę ze swoim ulubionym detektywem.
Folter jest geniuszem i socjopatą w każdym calu. Nie morduje pchany dziwną potrzebą, czy też wskutek znęcania się nad nim w przeszłości. Nie. Lucien zabija, gdyż sprawdza, do czego może posunąć się człowiek, jakie są granice wytrzymałości i jakie metody zabójstw są najbardziej skuteczne. Przez lata zabijał dziesiątki osób, a wszystko poddawał głębokiej analizie i opisywał z wielką skrupulatnością. Jednak Robert Hunter zabrał mi te zapiski, a jego samego wsadził do więzienia. Jednakże Folter ucieka i ma zamiar pokazać Hunterowi, jak to jest, gdy traci się wszystko.

Rozgrywka pomiędzy dawnymi przyjaciółmi jest pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji, moich ulubionych cliffhangerów i dynamicznych dialogów pomiędzy bohaterami. Każdorazowo przygotowanie Foltera do zabójstw, jest majstersztykiem i naprawdę nie da się przewidzieć, w którą stroną potoczy się akcja.


Polecam, to doskonały thriller, który wciąga od samego początku, pokazując mrok, jaki może się tlić w pozornie normalnie wyglądającym człowieku. Jeśli nie czytaliście wcześniejszych tomów, nic nie szkodzi. Książka jest napisana tak, że można czytać ją bez znajomości serii, ale gwarantuję, że gdy po nią sięgniecie, będziecie chcieli zapoznać się z całym cyklem z Robertem Hunterem. Genialny thriller, polecam, a ja, tymczasem… no cóż, chyba zacznę czytać całą serię od początku.


środa, 15 maja 2019

Chris Carter "Galeria umarłych"

Chris Carter to jeden z moich ulubionych autorów powieści kryminalnych, a stworzona przez niego postać detektywa Roberta Huntera, należy do moich numerów jeden. Robert Hunter to genialny policjant ze specjalnej jednostki policji w Los Angeles, specjalizującej się w ściganiu najokrutniejszych przestępców i seryjnych morderców.  Jest niezwykle uzdolniony, jako nastolatek obronił doktorat, jego umysł widzi więcej, sięga dalej i odkrywa to, co dla zwykłego człowieka często jest niewidoczne. Nie inaczej dzieje się w najnowszej odsłonie zmagań z psychopatami, zatytułowanej „Galeria umarłych”, która stanowi dziewiąty tom serii z Robertem Hunterem.

Na makabrycznej scenie morderstw pojawia się on. Artysta. Tworzy swój własny teatr, składający się z okrutnie okaleczonych zwłok, albo takich, w których ciężko znaleźć jakiekolwiek rany. Co robi, w jaki sposób, po co? Robert Hunter i jego partner i przyjaciel, Carlos Garcia prowadzą śledztwo, które rozpoczyna się od znalezienie zwłok młodej modelki, która została… obdarta ze skóry. Potem na scenę wkracza FBI i okazuje się, że to nie była pierwsza ofiara zabójcy, zwanego przez nich Chirurgiem.

Jednak już wkrótce okazuje się, że zarówno założenia FBI, jak i samego Roberta były błędne. Pobudki i motywacje, potrzeby mordercy są całkiem inne. Odkryje to oczywiście Hunter, lecz zanim do tego dojdzie, czeka na nich wiele pułapek i to nawet bliżej, niż mogliby przypuszczać.

Kolejna dramatyczna i krwawa historia, kolejne ciekawe śledztwo i moje ulubione kwestie Huntera, które stają się już tradycją. Jedyne co mam do zarzucenia, to zbyt szybkie rozprawienie się z finałowymi scenami, za szybko to wszystko zostało wyjaśnione, chciałoby się więcej poczytać na temat tego, jak Robert Hunter swoim genialnym umysłem odkrywał kolejne karty i dochodził do prawdy. 
Natomiast sama końcówka wróży, że ciekawe rzeczy będą się działy w kolejnym tomie. Którego nie mogę się już doczekać!

niedziela, 20 sierpnia 2017

Chris Carter "Geniusz zbrodni"

„Geniusz zbrodni” to szósty tom serii z Robertem Hunterem. W tej chwili w Polsce wydanych jest siedem tomów, wszystkie mam już przeczytane. Dlaczego dzisiaj piszę akurat o tym tytule? Ano dlatego, iż uważam, że jest to najlepsza odsłona zmagań Roberta Huntera z psychopatycznymi mordercami. Lecz tym razem Chris Carter zafundował wszystkim fanom tej serii prawdziwą gratkę.

Robert Hunter zamiast lecieć na urlop na Hawaje, zostaje wezwany przez FBI, które ujęło tajemniczego mężczyznę, w którego samochodzie znaleziono dwie odcięte kobiece głowy. Dziwny mężczyzna nic nie mówi, zachowuje się jak psychotyk, a gdy w końcu wypowiada jakieś słowa, brzmią one: „Będę rozmawiać tylko z Robertem Hunterem”.
Detektyw z Miasta Aniołów nie wie jeszcze, że aresztowanym człowiekiem jest jego przyjaciel z czasów studiów, a to, czego się dowie, na zawsze zburzy jego świat, który i tak często drży w posadach. 
Nie chcę zdradzać zbyt wiele, powiem jedynie, że każdy rozdział, każda strona przynoszą kolejne dramatyczne i mrożące krew w żyłach odsłony tej historii, a Robert musi zmierzyć się z własnymi demonami i tragicznymi wydarzeniami z przeszłości. 

„Geniusz zbrodni” to wspaniale skonstruowany thriller, gdzie każda niemal scena dopracowana jest do perfekcji, a intryga, którą przedstawił autor, jest tak zaskakująca, że niemal pod koniec każdego rozdziału czytelnik zostaje z opuszczoną szczęką. Cliffhangery, które tak lubi Carter, pojawiają się tutaj cyklicznie i sprawiają, że książki nie można przestać czytać.

Definitywnie: Chris Carter ląduje na pierwszym miejscu moich ulubionych autorów thillerów, a Robert Hunter to obecnie mój numer jeden, jeśli chodzi o bohaterów literackich.


sobota, 5 sierpnia 2017

Chris Carter "Egzekutor"

„Wiem co cię śmiertelnie przeraża”.

To mogłoby być wszystko, co chciałabym Wam napisać w tej recenzji. Jest to przesłanie mordercy w kolejnym tomie z serii z Robertem Hunterem. Chris Carter w „Egzekutorze” po raz kolejny stawia przed Hunterem i jego partnerem Garcią, bardzo trudne zadanie. Detektywi ponownie ścierają się z niewyobrażalnym złem w ludzkiej postaci, muszą borykać się nie tylko z zawiłościami śledztwa, ale i z pojmowaniem tego, czego racjonalne umysły pojąć nie są w stanie.

W Los Angeles w jednym z kościołów zostaje znalezione zmasakrowane ciało młodego księdza. Czy to mord rytualny? Czy to zemsta? Czy to początek serii? Hunter i Garcia wchodzą coraz głębiej w świat kreowany przez zabójcę i okazuje się, że nic nie jest takie proste i jednoznaczne, a wszystko zaczęło się przed laty w jednej z nieciekawych dzielnic Miasta Aniołów. Czy dawne krzywdy potrafią kiełkować w człowieku przez lata, aby wybuchnąć z niewyobrażalną mocą i pozbawić wszelkich hamulców? Hunter wie, że tak często bywa. A co ma zrobić detektyw, gdy w tym samym czasie w mieście zaczynają grasować dwaj seryjni zabójcy? Nie ma innego wyjścia, jak tylko ich ująć. Lecz czy tym razem genialny umysł detektywa będzie w stanie pokonać bezlitosne zło?


„Egzekutor” to drugi tom serii, która ostatnio mnie zafascynowała. Kolejny fantastycznie napisany thriller, wciągający od pierwszych stron, mroczny, pełen okrutnych obrazów, pokazujący Miasto Aniołów od tej drugiej, niezbyt gwiazdorskiej strony. Polecam, czyta się błyskawicznie!


środa, 2 sierpnia 2017

Chris Carter "Krucyfiks"

„Krucyfiks” Chrisa Cartera to pierwszy tom z serii o detektywie Robercie Hunterze. Hunter to mega inteligentny i uzdolniony policjant ze specjalnej jednostki policji w Los Angeles. Zajmuje się najtrudniejszymi sprawami i tropi seryjnych zabójców. Po tragicznej i nieco zagadkowej śmierci partnera, zostaje mu przydzielony detektyw Garcia i wkrótce obaj policjanci zajmą się tropieniem bezlitosnego seryjnego zabójcy, który wykazuje się ogromną pomysłowością podczas zabijania swoich ofiar. Poza tym okazuje się, że potwierdzają się przypuszczenia Roberta, iż w poprzedniej sprawie skazano nie tego człowieka, którego powinno się skazać. I socjopata prawdopodobnie nadal jest na wolności. Przeprowadza swoją krucjatę? Czy ma jakiś plan? O co właściwie mu chodzi? Każdy seryjny morderca zabija wedle określonego schematu. Lecz czy na pewno?

Hunter i Garcia odkrywają powoli kolejne karty, którymi gra morderca. I wkrótce okaże się, że oni także są elementem tej chorej gry, w którą wciąga ich bezlitosny zabójca. Wkrótce obydwaj staną się ofiarami, a Hunter odkryje szokującą prawdę, w którą nie będzie mógł uwierzyć.

„Krucyfiks” to wytrawny thriller z zaskakującymi zwrotami akcji i niespodziewanym finałem, który pozostawi czytelnika z wyrazem szoku i niedowierzania na twarzy. Świetnie wykreowani bohaterowie, porywająca akcja, Los Angeles, nocne kluby i podejrzane dzielnice. To wszystko znajdziecie w tej wciągającej książce, do której przeczytania gorąco was zachęcam. Dla wielbicieli thrillerów-pozycja obowiązkowa!

piątek, 28 lipca 2017

Chris Carter "Jestem śmiercią"

Chciałoby się na początku napisać: tak wiele thrillerów, tak mało czasu… Oto jestem po lekturze książki Chrisa Cartera zatytułowanej „Jestem śmiercią”. Okazuje się, że to już siódmy tom serii z Robertem Hunterem. A ja dopiero teraz na ten świetny cykl trafiłam!
W każdym razie, lepiej późno niż wcale.

W „Jestem śmiercią” autor funduje nam wycieczkę w sam środek szalonego i spaczonego umysłu socjopaty. W Los Angeles pojawia się nowy seryjny zabójca. Robert Hunter i jego partner, Carlos Garcia jeszcze nie okrzepli po poprzedniej sprawie, a już muszą zmierzyć się ze złem w czystej postaci. Pojawiają się ofiary, okaleczone w okrutny sposób, na pozór nic ich nie łączy, ani modus operandi, ani pochodzenie, żadnych punktów wspólnych.

Ale genialny Hunter, wraz z Garcią, powoli odkrywają kolejne elementy układanki. Z drugiej strony obserwujemy działania psychopaty i dramat porwanego jedenastoletniego chłopca. Powiem szczerze, że sporo thrillerów, kryminałów czy horrorów za mną, ale to co zafundował tutaj Carter… Jeśli napiszę, że ta książka przeznaczona jest dla osób o mocnych nerwach, to uwierzcie, nie będzie to puste ostrzeżenie. Morderstwa, których dokonuje psychopata, są okrutne i bestialskie, a wszystko jest bardzo szczegółowo i obrazowo opisane. 

Wielki atutem jest zaskakujące zakończenie, umiejętnie zastosowane cliff hangery i postać mega inteligentnego detektywa Huntera. 

„Jestem śmiercią” to wyśmienity thriller, trzymający w napięciu, przerażający i ukazujący istotę zła. A w finale zaskakujący i to w taki sposób, że czytelnik musi kilka razy przeczytać końcowe rozdziały, aby lepiej zrozumieć całość przerażającej historii. Polecam, rewelacyjna lektura!