Pokazywanie postów oznaczonych etykietą thriller. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą thriller. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 marca 2023

Riley Sager "Dom po drugiej stronie jeziora"

 O tym, że uwielbiam książki Rileya Sagera, to już wiecie, bo obecna recenzja dotyczy czwartej powieści tego autora, przesłuchanej w ciągu ostatnich trzech tygodniu. „Dom po drugiej stronie jeziora” to thriller z elementami horroru, który zadecydowanie zrobił mi w głowie niezłą fabularną zadymkę.

Główną bohaterką jest oczywiście kobieta, jak to u Sagera bywa. Casey Fletcher to owdowiała sławna aktorka, mieszkająca w rezydencji nad jeziorem Greene. Wokół klimatycznego jeziora umiejscowionych jest kilka ekskluzywnych domów, a Casey szczególnie interesuje posiadłość po drugiej stronie jeziora. 

Zamieszkuje ją bowiem topowa modelka, Katherine, wraz ze swoim przystojnym mężem, Tomem Roycem. Casey, po śmierci ukochanego Lena, wpada w autodestrukcję i stara się nie trzeźwieć. Jednocześnie zaczyna żyć życiem sąsiadów z naprzeciwka, których podgląda przez lornetkę. Pewnego wieczoru dostrzega coś, co zaczyna ją niepokoić. Wkrótce potem Katherine znika, a Casey stawia sobie za cel odnalezienie kobiety. I tutaj muszę się zatrzymać, bo jeśli sądzicie, że o tym będzie ta książka, grubo się mylicie. Tajemnica śmierci męża Casey, seryjny morderca, nieodnalezione ciała ofiar, a także coś, czego nie da się pojąć zdroworozsądkowym umysłem, to wszystko funduje nam autor, a my możemy tylko rozszerzać oczy ze zdumienia. 


I UWAGA: spoiler! Jeśli kiedyś oglądaliście thriller z Denzelem Washingtonem, zatytułowany „W sieci zła”, to już macie wskazówkę, jakiego twista zastosował tutaj Sager.

Dla mnie to wciąż numer jeden, jeśli chodzi o thrillery z plot twistami, które sprawiają, że niczego, aż do ostatniego wersu nie możecie być pewni.

Gorąco polecam, jeśli nie boicie się czytać lub słuchać późną nocą!


Książkę przesłuchałam w serwisie Audioteka.

Czytała Masza Bogucka.




wtorek, 7 marca 2023

Riley Sager "Tylko przetrwaj noc"

 „Tylko przetrwaj noc” to moja trzecia audiobookowa przygoda z Rileyem Sagerem. Kolejny raz autor zabiera mnie w mroczną podróż (dosłownie) i raz zarazem robi mnie w przysłowiowe jajo. Bo nic w tej książce nie jest takie, jak się wydaje.

Główną bohaterką jest dwudziestoletnia Charlie Jordan, studentka, która po tragicznej śmierci przyjaciółki, Maddie, postawania rzucić studia i wrócić do rodzinnego Ohio. Maddie, efektowna, szalona, odważna, została zamordowana przez seryjnego mordercę, zwanego Kampusowym Zabójcą.


Dziewczyna daje ogłoszenie na kampusie, że szuka transportu i zgłasza się przystojny i ujmujący Josh, którego wcześniej spotkała przy tablicy ogłoszeń.

Charlie i Josh ruszają w ośmiogodzinną podróż, w której nic nie jest pewnikiem. Charlie cierpi na psychiczną przypadłość, widząc w głowie rzeczy, których nie ma. Więc czasami nie ma pewności, czy to co się wokół niej rozgrywa, to prawda, czy to tylko film wyświetlany przez jej umysł. Bo czy może być prawdą, iż Josh  jest Kampusowym Zabójcą? A ona jedzie z nim w jednym samochodzie? A może jest nim ktoś całkiem inny? 


Tak jak wspomniałam, autor po raz kolejny zaskakuje pomysłowością, szokuje twistami fabularnymi i ujmuje fabularną akcją, która rozgrywa się w określonym miejscu i stosunkowo krótkim czasie. 


Dla mnie to obecnie numer jeden wśród autorów zaskakujących thrillerów. Tak więc jeśli lubicie powieści pełne zaskoczeń, grozy i niespodziewanych zwrotów akcji, koniecznie sięgnijcie po książki Rileya Sagera. 




piątek, 3 marca 2023

Railey Sager "Zamknij wszystkie drzwi"

 Za mną kolejny audiobook książki Rileya Sagera, zatytułowanej „Zamknij wszystkie drzwi”. I kolejny raz, podczas słuchania powieści tego autora, naprawdę sprawdzałam, czy drzwi aby na pewno są zamknięte.

Tym razem akcja rozgrywa się w luksusowym starym klimatycznym budynku na Manhattanie. Główna bohaterka, Jules, po wielu życiowych niepowodzeniach, zostaje bez pieniędzy, bez pracy i bez chłopaka. Postanawia odpowiedzieć na ogłoszenie, w którym to poszukiwana jest opiekunka mieszkania znajdującego się w tajemniczym, eksluzywnym i niedostępnym wieżowcu Bartholomew na nowojorskim Manhattanie. Po długiej i nieco dziwnej rozmowie,  dostaje tę posadę, jednocześnie musi się zgodzić na szereg obostrzeń, dotyczących mieszkania w tym budynku. Nie może nikogo zapraszać do środka, każdą noc musi spędzać w apartamencie, nie może także zaczepiać mieszkańców, którzy zaliczają się do elity Nowego Jorku. Dziewczyna, będąca na życiowym zakręcie, przystaje na wszystko, nie wiedząc, że tym samym podpisuje na siebie wyrok.


Nie zamierzam zdradzać, o co chodzi w intrydze, ale zapewniam, że to, co na początku wydawało się jasne, okazuje się tylko przypuszczeniami, a prawda jest się zgoła inna. I o wiele bardziej okrutna. 

W książce napięcie budowane jest powoli, ale sukcesywnie i każda scena odsłania powoli kolejne ponure oblicze ludzi mieszkających w Bartholomew. To wciągająca historia, pełna suspensu, intryg i nieczekiwanych zwrotów akcji, trzyma od początku do końca w napięciu. 


Polecam, tak jak i poprzednią książkę autora, ta także jest jedną wielką niespodzianką. 

Warto!




wtorek, 21 lutego 2023

Railey Sager "Wróć przed zmrokiem"

Jeśli miałabym określić gatunek książki „Wróć przed zmrokiem” autorstwa Rileya Sagera, to powiedziałabym, że to thriller z elementami horroru. Od razu ostrzegam, że nie należy tej historii czytać lub słuchać w nocy i kiedy jest się samemu w domu. Nie polecam (brrrr).


Jest to niesamowicie wciągająca historia nawiedzonej rezydencji Baneberry Hall, do której po latach przyjeżdża Maggie Holt. Dziewczyna mieszkała tu z rodzicami jako pięciolatka, lecz po niecałym miesiącu uciekli w popłochu. Jej ojciec opisał wydarzenia z ponurego domostwa, a książka okazała się światowym bestsellerem, na zawsze zmieniając ich życie. Teraz, po jego śmierci, Maggie przyjeżdża do odziedziczonej rezydencji, aby zbadać, czy historia o duchach z książki była jedynie fantazją ojca, czy może prawdą. 


Maggie zamieszkuje w domu, a rzeczy, które zaczynają się tam dziać, mogą przyprawiać o dreszcz przerażenia. Historia domostwa pokazuje, że każdy ojciec, który mieszkał tam z córką, w końcu pozbawiał ją życia. Klątwa przechodzi na kolejnych mieszkańców Baneberry Hall. Lecz czy na pewno jest to klątwa? 

Nie będę wam więcej niż zdradzać, powiem tylko, że dawno nie czytałam (a właściwie słuchałam) tak wciągającej, zaskakującej i mrożącej krew w żyłach historii. 

Mamy tutaj tajemnicę z przeszłości, intrygę, ponurą rezydencję, dwutorową narrację, rozgrywającą się w dwóch ramach czasowych i zło, które zaczyna coraz bardziej pochłaniać bohaterkę, jak i czytelnika.


I ponownie ostrzegam: nie czytajcie tej historii nocą. Bo wrażenia mogą być… piorunujące!

Polecam i sięgam po kolejną książkę autora. 

Audiobooka przesłuchałam na platformie Storytel.

W roli Maggie wystąpiła Kamila Brodacka, a w roli jej ojca, Maciej Radel.




sobota, 18 lutego 2023

Amy McCulloch "Bez tchu"

 Czy macie tak czasami, że czujecie wydarzenia opisywane w książce niemalże jakbyście tam byli i przeżywali to, co bohaterowie? 

Właśnie czegoś takiego doznałam podczas lektury thrillera „Bez tchu”. Wchodziłam na ośmiotysięcznik, doznawałam choroby wysokościowej, wspinałam się przy pomocy poręczówek i czułam na sobie oddech zła. I to nie góra miała mnie zabić. Ale człowiek!

O tym właśnie jest ta książka. 


Główna bohaterka to dziennikarka, która ma za sobą nieudane wejście na Snowdon, gdzie była świadkiem wielkiej tragedii. Potem opisała to na blogu, co przysporzyło jej ogromnej popularności. Właśnie dzięki temu artykułowi znalazła się w teamie sławnego Charlesa McVeigha, który zaprosił ją do uczestnictwa w wejściu na ośmiotysięcznik Manaslu. To dla Cecily Wang olbrzymia szansa, bo Charles obiecał jej ekskluzywny wywiad, jeśli tylko zdobędą szczyt. McVeigh znany jest z tego, że wspina się w stylu alpejskim, bez użycia poręczówek czy tlenu i jest swoistą legendą wśród środowiska himalaistów. Cecily wie, że czeka ją olbrzymia walka z własnymi słabościami, a przede wszystkim z górą, która znana jest z kaprysów, nie tylko pogodowych.


I tak zaczyna się mozolna walka o wejście na szczyt, a tak naprawdę to walka o życie, bo okazuje się, że zaczynają ginąć członkowie wyprawy, a na górze grasuje… morderca. Jaki to ma związek z Cecily, czy jej udział w wyprawie był zrządzeniem losu, czy może zaplanowaną strategią? I jak można się uratować przez zagrożeniem nie tylko od  strony psychopaty, ale także od bezlitosnego ośmiotysięcznego szczytu?


Och, co to była za historia! Niesamowita opowieść, ze szczegółami opisująca warunki, jakie panują podczas wspinaczki wysokogórskiej. Świat gór, środowisko wspinaczy, to wszystko sprawiło, że książka jest wiarygodna i do bólu oddaje to, z czym zmagają się himalaiści. Pewnie dlatego jest to tak wiarygodne, bo autorka sama wspinała się po Himalajach i w 2019 roku zdobyła Manaslu.

Polecam wam gorąco (nie zimno, brr), tę książkę, to fantastyczny thriller, rozgrywający się w mroźnych, nieprzyjaznych, ale i pięknych Himalajach.




czwartek, 9 lutego 2023

"W otchłani" Katarzyna Wolwowicz

 „W otchłani” autorstwa Katarzyny Wolwowicz to już trzecia książka tej pisarki, która w krótkim czasie trafiła na moją czytelniczą półeczkę. Jest to niezależna powieść, niezwiązana z kryminalną serią, którą już wcześniej wam polecałam. 

Tym razem autorka przedstawia nam niesamowicie pasjonującą i zawiłą historię związku Weroniki i Dawida. Dziewczyna poznaje starszego od siebie, przystojnego onkologa dziecięcego, który nie dość, że jest oddany całym sercem swej trudnej pracy, to jeszcze okazuje się być mężczyzną szarmanckim, ułożonymi i pociągającym. Weronika wie, że wpadła, jak przysłowiowa śliwka w kompot i w krótkim czasie ich związek przechodzi na kolejne etapy znajomości, a dziewczyna całkowicie izoluje się od własnego towarzystwa. Jednocześnie wokół niej zaczynają się dziać zagadkowe rzeczy, odzywa się ktoś z przeszłości Dawida i okazuje się, że mężczyzna nie jest wcale tak kryształowy, za jakiego miała go Wera.


Nie będę nic więcej zdradzać, bo nie chciałabym odbierać wam niewątpliwej przyjemności poznania tej intrygującej historii. Dodam jedynie, że zagadka goni zagadkę, autorka sprytnie wodzi nas za nos, a na koniec funduje taki plot twist, że chapeau bas!


Gorąco polecam wam tę książkę, to rasowy thriller z fantastycznym suspensem.

Czytajcie koniecznie!




niedziela, 13 listopada 2022

Chris Carter "Genesis"

 Tego pisarza przedstawiać nie muszę, należy do moich top autorów thrillerów, przeczytałam wszystkie jego książki. Najnowsza także już za mną, co mnie cieszy, a jednocześnie smuci, że ponownie będę musiała czekać na kolejną.

„Genesis” Chrisa Cartera, to dwunasta odsłona cyklu z Robertem Hunterem i muszę przyznać, że to chyba jedna z najkrwawszych i najokrutniejszych odsłon tej serii. Robert Hunter, szef specjalnej jednostki policji w Los Angeles, zajmującej się najbardziej okrutnymi przestępstwami, w tej części musi się ponownie zmagać z niewyobrażalnym potworem w ludzkiej skórze. Wraz ze swoim przyjacielem i partnerem Garcią, zostają wezwani na miejsce przestępstwa, które dosłownie mrozi krew w żyłach. To, co tam zastaną, jest w równym stopniu obrzydliwe, co zagadkowe i Hunter już wie, że na tym się nie skończy. Kiedy pojawiają się kolejne ofiary, detektyw zaczyna dostrzegać pewną prawidłowość w dokonywanych zbrodniach, a tropy prowadzą do ludzi, który kiedyś doskonale się znali. 


Autor, oprócz warstwy kryminalnej i psychologicznej, pokazuje do czego mogą doprowadzić na pozór niewinne szkolne żarty, jak mogą wpłynąć na daną osobę i jakie mogą być tego konsekwencje w przyszłości. 


„Genesis” to książka pełna zwrotów akcji, typowych dla Cartera, który przyzwyczaił czytelników do krótkich rozdziałów, kończących się twistami i cliffhangerami. Lektura na pewno nieodpowiednia dla zbyt wrażliwych odbiorców, ze względu na niezwykle obrazowe opisywanie niewyobrażalnych i okrutnych zbrodni. Do końca trzyma w napięciu, a autor sukcesywnie odsłania przed czytelnikiem elementy układanki. 

Polecam, dla wyznawców gatunku. 





wtorek, 27 lipca 2021

Janelle Brown "Oszustka"

 „Oszustka” autorstwa Janelle Brown to wielowątkowa i pełna zwrotów akcji historia, oscylująca na granicy kryminału, thrillera i powieści obyczajowej. 

Główną bohaterką jest Nina, utalentowana złodziejka, która od lat para się oszustwami i kradzieżami, a robi to po to, aby ratować chorą na raka matkę. Jej jedynym przyjacielem, partnerem i kompanem kradzieży jest Lachlan, dzięki któremu mają gdzie upłynniać skradzione towary. Nina wyspecjalizowała się w okradaniu celebrytów, influencerów, którzy za pośrednictwem Instagrama, dokładnie pokazują swoje dobra i informują o każdym swoim posunięciu. Dzięki relacjom Nina wie, co dzieje się w życiu potencjalnej ofiary i w sposób niezwykle precyzyjny przygotowuje każdy kolejny skok.


Kiedy pewnego razu znika ich paser, a policja zaczyna pytać o Ninę, ta, za namową matki, wyjeżdża wraz z Lachlanem nad jezioro Tahoe. Nie jest to przypadkowe miejsce. To właśnie tam, w przeszłości, Nina została upokorzona przez Lieblingów, sławną rodzinę krezusów. Teraz w ich posiadłości w Stoneheaven, mieszka Vanessa, dziedziczka fortuny i modowa influencerka. To właśnie ją zamierza okraść Nina i to właśnie na niej postanawia przeprowadzić swój plan zemsty, za dawne krzywdy i upokorzenia.


Do czego to doprowadzi? Kto jest przyjacielem, a kto wrogiem? Czy bliscy Niny są wobec niej szczerzy?

W „Oszustce” nic nie jest przewidywalne, akcja wprawdzie ogranicza się do małej liczby bohaterów, ale za to jest tak samo precyzyjnie poprowadzona, jak plany kradzieży głównej bohaterki.

Jeśli macie ochotę do wielowątkową, intrygującą powieść z wieloma tajemnicami w tle, polecam serdecznie tę książkę, idealna pozycja na długie wakacyjne wieczory.




sobota, 26 czerwca 2021

Bartłomiej Świderski "Plaga"

 Od marca zeszłego roku zmieniło się życie nas wszystkich. I to, co dotychczas mogliśmy oglądać na filmach dziejących się w dystopijnej rzeczywistości, stało się naszym udziałem. Nic dziwnego, że twórcy sięgają po ten właśnie temat i pokazują jak może zmienić się postrzeganie świata w lockdownie. 

Bartłomiej Świderski w „Pladze” przedstawia losy niejakiego Michała, który od ponad 800 dni uwięziony jest w domu, gdyż zaraza zbiera swoje żniwo na świecie. Pewnego razu, za pomocą połączenia internetowego, kontaktuje się z nim dawny znajomy, Łukasz i przedstawia mu niezwykłą propozycję. Otóż chce nakręcić film na podstawie „Dżumy” Alberta Camusa i chce, aby to właśnie Michał napisał scenariusz.

Mężczyzna jest kompletnie zaskoczony, nie wie jak kumpel chce nakręcić film, przy całkowitym zakazie zgromadzeń, ale znużony życiem w zamknięciu, przyjmuje propozycję. I tutaj zaczyna się prawdziwy rollercoaster, gdzie bohaterem jest nie tyle Michał, ale generalnie ludzkość, żyjąca w strachu i dystopii.


Autor zahacza o znane nam z ubiegłego roku wydarzenia, nawiązuje do polityki, jest sporo analogii do spraw znanych z newsów i pierwszych stron gazet. Akcja toczy się szybko, ale jednocześnie zmusza do zatrzymania się i analizy pewnych spostrzeżeń, które siłą rzeczy same przychodzą na myśl.

Czy taka będzie nasza przyszłość? Czy pojawią się strefy zamknięte? Czy ktoś robi majątek na epidemii? 


Jeśli nie boicie się takich tematów i lubicie powieści z pogranicza fantastyki dystopijnej, thrillera i psychologii, to polecam „Plagę”.

Bo czasami zwykły kaszel, może sprowadzić na nas iście śmiertelne zagrożenie.



Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Seqoja.


środa, 28 kwietnia 2021

Sue Watson "Idealna randka"

 Ostatnio jestem w fazie thrillerów, inne książki działają na mnie nużąco. Właśnie jestem po lekturze „Idealnej randki” , autorstwa Sue Watson.

Główną bohaterką jest pracownica społeczna, Hannah, której w życiu osobistym niezbyt dobrze się wiedzie. Za namową szefowej, a jednocześnie przyjaciółki, dziewczyna loguje się na portalu randkowym i postanawia znaleźć swoją przysłowiową „drugą połówkę”. Po kilku nieudanych randkach, wreszcie trafia na Alexa, młodego prawnika, niezwykle przystojnego i ujmującego mężczyznę. Okazuje się, że łączy ich mnóstwo pragnień, chcą spokoju, dzieci, labradora, domku wypoczynkowego w Devon. Czy to możliwe, że są do siebie aż tak dopasowani? To chyba przeznaczenie! Jednakże już wkrótce okazuje się, że nic w tym spotkaniu przypadkiem nie było, a wokół Hannah zaczynają się dziać bardzo podejrzanie rzeczy. Bukiety kwiatów z groźbami, eks Alexa, która ma wobec niej wrogie zamiary, przyjaciółka, która robi się zazdrosna. A sam Alex… już wkrótce staje się jasne, że nie do końca był wobec niej szczery.


To dopiero początek dziwnych wydarzeń, które sprowadzą na Hannah mnóstwo kłopotów.

Szczerze mówiąc, tematyka socjopatów i manipulacji jest mi niezwykle bliska, bo przez ostatni rok pracowałam nad thrillerem w tych właśnie klimatach. Tak więc nic, co w tej książce zostało przedstawione, nie było dla mnie zaskoczeniem. A wręcz przeciwnie, mam wrażenie, że autorka jedynie uszczknęła temat. Do ostatniego rozdziału byłam skłonna dać tej książce ocenę 3/5, jednakże ostatni rozdział dokonał wielkiej rehabilitacji całej historii i tym samym ocena o jeden punkt poszła w górę.


Podsumowując: „Idealna randka” to historia na tyle wciągająca, że można ją przeczytać w jeden wieczór, końcowy twist równoważy niedociągnięcia i mogę zakwalifikować ją do całkiem sprawnie napisanych książek oscylujących w okolicach thrillera.




Jennifer Hillier "Ty będziesz następna"

 Na początku powinnam zadać wam pytanie: A co ty byś zrobiła, gdyby twój chłopak, za którym szalejesz, okazał się seryjnym mordercą?

I na tym w sumie mogę zakończyć opinię o thrillerze „Ty będziesz następna”, autorstwa Jennifer Hillier.
Bo o tym właśnie jest ta książka.
Historia Calvina Jamesa, przystojniaka, za którym szaleją dziewczyny, ale on widzi tylko jedną z nich: szesnastoletnią, młodszą o pięć lat, Georginę Shaw. Opowieść o Geo, która poprzez związek z psychopatycznym zabójcą, sama stanęła na granicy własnego człowieczeństwa. I wreszcie losy gliniarza, Kaisera Brody’ego, który od nastoletnich lat kochał się w Geo.
Ta książka wciąga od pierwszych stron, jest niczym gęste bagno, w które wchodzimy niejako z własnej woli. Dusząca, przytłaczająca, okrutna, poruszająca i często grająca na emocjach i uczuciach. Ukazująca zło w czystej postaci, a także rzucająca pytanie, jak normalny, porządny człowiek, zachowa się w obliczu spotkania z takim właśnie złem. Ze świetnym twistem w finale, znajduje się na podium czytanych przeze mnie w ostatnim czasie thrillerów.
I ostrzegam, jeśli jesteście wrażliwcami, to uważajcie z tą lekturą. Jest tu sporo bardzo brutalnych opisów.
Ja oczywiście polecam, bo lubię tego typu książki.



środa, 7 kwietnia 2021

Max Seeck "Wierny czytelnik"

 Max Seeck to fiński pisarz, któremu światową sławę przyniosła pierwsza część nowej kryminalnej serii z policjantką Jessicą Niemi. „Wierny czytelnik”, bo o tej pozycji mowa, został przetłumaczony na 38. języków, a w Hollywood szykowana jest ekranizacja.

Książka ta zajęła mi kilka wieczorów i nocy i już mogę powiedzieć, że jest to historia, która wciąga, mrozi krew w żyłach i wymaga skupienia podczas lektury.


Akcja rozpoczyna się w momencie, gdy znany fiński autor kultowych, znanych na całym świecie, thrillerów, rozpoczyna kolejny odczyt przed czytelnikami na spotkaniu autorskim. W tym samym momencie, na drugim końcu Finlandii, w jego wielkim domu, ktoś morduje jego żonę. I robi to dokładnie w taki sam sposób, w jaki zginęła jedna z jego postaci z serii thrillerów o czarownicach, której jest autorem. To zaczątek akcji, w której śledztwo prowadzić będzie aspirant Jessica Niemi, kobieta z mroczną przeszłością, skrywająca wiele niepokojących sekretów.


Czytelnik jest świadkiem systematycznie toczącego się śledztwa, gdzie co rusz pojawiają się kolejne ofiary, a praktycznie w każdym rozdziale następuje zaskakujący cliffhanger.

„Wierny czytelnik” to świetny thriller, z wieloma zagadkami i twistami, które to sprawiają, że historię pochłania się z nieustającą uwagą i zainteresowaniem. Mnogość wątków wymaga skupienia, aby dobrze zrozumieć całą fabułę i nie pominąć żadnego znaczącego elementu.

Polecam, dla wielbicieli mrocznych thrillerów, lektura tej powieści to nie lada gratka!




środa, 19 sierpnia 2020

Karolina Wójciak "Bruno"

 Książki, w których do końca niczego nie można być pewnym, gdzie tajemnica goni tajemnicę, gdzie występują wielowymiarowi bohaterowie, wyraziści zarówno od strony kreacji postaci, jak i warstwy psychologicznej, stoją bardzo wysoko na mojej osobistej półce. Dlatego gdy przeczytałam opis najnowszej powieści Karoliny Wójciak, zatytułowanej „Bruno”, bardzo chciałam ją przeczytać. I teraz jestem już po lekturze. I powiem wam, że była to niezła czytelnicza uczta. 

Bruno i Gaja przyjaźnią się od momentu, gdy chłopiec wraz ze starszym bratem, Ernestem i rodzicami zamieszkuje w domu, w którym kiedyś zamordowano parę staruszków. Gaja wychowuje się na posesji obok, jej mama zajmuje się prowadzeniem domu, a ojciec zarabia pieniądze w branży ubezpieczeniowej. To stresująca praca i pewnie dlatego po powrocie musi w jakiś sposób odreagować swoje stresy. Robi to najczęściej na swej żonie, a czasami na córce. Bruno staje się solą w oku mężczyzny, który nie pozwala przychodzić chłopcu do ich domu. Gaja też nie może odwiedzać Bruno, zupełnie nie wie dlaczego. Kiedy pewnego dnia chłopiec znika bez wieści, dziewczynka jest załamana. Mija dziesięć lat. W sąsiednim domostwie pojawia się osiemnastoletni jasnowłosy przystojny i wyrośnięty chłopak. To podobno Buno. Lecz czy na pewno? Gaja bardzo chce w to wierzyć. Chłopak jest pewny siebie, wyćwiczony, zadziorny i ma ślad po usunięciu organów. Nic nie pamięta i nie wie co się z nim działo przez minioną dekadę. Gaja ma mu pomóc w odzyskaniu wspomnień. Lecz ponownie na ich drodze staje ojciec dziewczyny. A także Ernest, starszy brat, który właśnie wrócił z misji w Afganistanie i nie wierzy, że ten osiemnastolatek to jego zaginiony brat.


Sekrety mnożą się w iście szaleńczym tempie, a bohaterowie co rusz odkrywają swoje mroczne twarze. Nikogo i niczego nie można być pewnym.

Bruno to pierwszy tom mrocznej serii „Powrót” pełnej nieoczekiwanych zwrotów akcji i cliffhangerów. Książka ukazuje zło, które czaić się może w ścianach domów i mieszkań, gdzie krzyk ciemiężonych ofiar nie jest słyszalny przez nikogo, a dzieci mogą czasami liczyć tylko na siebie.


Jeśli lubicie powieści z wieloma znaczącymi bohaterami, tajemnicami, warstwą psychologiczną i świetnie zagraną linią fabularną, to „Bruno” spełni wasze oczekiwania. Świetny thriller psychologiczny, od którego nie będziecie mogli się oderwać! Polecam.



niedziela, 26 lipca 2020

Krzysztof Domaradzki "Sprzedawca"

Ta recenzja będzie krótka:
TA KSIĄŻKA TO SZTOS!
Koniec recenzji.

Nie, no, żartowałam. Ale w sumie powyższe zdanie naprawdę by wystarczyło. Czegoś takiego właśnie potrzebowałam! Inteligentnej, wciągającej, dynamicznej historii. Opowieści o złu, które może czaić się w kimś, po kim nigdy nie spodziewalibyśmy się wynaturzeń, okrucieństwa w czystej postaci i sadyzmu.

Kacper Berger to trzydziestosześcioletni wybitnie uzdolniony coach, który z wyróżnieniem ukończył warszawską SGH. Pracował w różnych znanych korporacjach i teraz robi karierę w polskim oddziale brytyjskiego koncernu, zarabiając ogromne pieniądze. Jeździ czarnym Mercedesem AMG, ma piękny apartament w Warszawie i willę w Konstancinie. Spotyka się z ambitną bizneswoman, lubi dobre whisky, nie żałuje pieniędzy na dobre używki, a kokaina wysypuje mu się z kieszeni. A, i jeszcze jedno! Szczególnie upodobał sobie biuściaste naturalne blondynki. Które uwielbia… mordować. Tak, drodzy państwo, przystojny, ujmujący i ambitny Kacper Berger jest seryjnym mordercą. Przywitajcie się, bo już nic nie będzie takie samo.

Nie będę streszczać tej książki, bo nie chcę zbyt wiele zdradzać, ani odbierać wam przyjemności czytania tej genialnej historii. Dodam jedynie, że oprócz wątku kryminalno-sensacyjnego, sporo tutaj czarnego humoru, głównie za sprawą myśli Bergera, które niekiedy okrutne i bezduszne, jednocześnie bawią i w sposób ironiczno-żartobliwy opisują życie współczesnych trzydziestolatków, dla których robienie kariery w stolicy jest głównym celem i jedyną pasją. Autor świetnie orientuje się się w kwestiach biznesowych, tworząc środowisko naturalne, w którym porusza się nasz seryjny morderca, a jednocześnie świetny biznesmen. Ukazuje również degrengolade tego środowiska, upadek i niskie instynkty które rządzą ludźmi, obracającymi olbrzymią gotówką. 

„Sprzedawca” to wytrawny thriller, łączący elementy psychologii, psychologii biznesu, czarnej komedii i motyw pasjonującego śledztwa.
Polecam, to prawdziwa czytelnicza uczta.

Chapeau bas, panie Domaradzki!


Za książkę dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

środa, 10 czerwca 2020

Adrian Bednarek "Inspiracja"

Adrian Bednarek to autor młodego pokolenia, który zyskał rzeszę czytelników dzięki mrocznej „diabelskiej” serii o seryjnym mordercy, Kubie Sobańskim. Teraz mamy okazję zapoznać się z najnowszą powieścią autora, znanego z tworzenia czarnych, zwichrowanych psychicznie charakterów.
„Inspiracja” otwiera nową serię i wciąga czytelnika w pogmatwaną, pełną zagadek i twistów fabularnych historię.

Bohaterem jest młody chłopak, dwudziestotrzyletni Oskar, który pisze opowiadania kryminalne. Jest to dla niego ucieczką od rzeczywistości i formą terapii, po tragicznych, mrożących krew w żyłach wydarzeniach z przeszłości, których był świadkiem. Kiedy w jego mieście zaczynają ginąć dziewczyny, a ich zmasakrowane ciała znajdowane są w różnych miejscach, Oskar zaczyna się żywo interesować tragicznymi wydarzeniami. Poznaje piękną Luizę, która wywodzi się z rodziny o nader ciekawych korzeniach. Jej ojciec żyje chyba tylko cudem, jego rodzina także została poddana wielkiej próbie. Czy zetknięcie się z ludzkimi potworami, może w jakiś sposób zmieniać ludzką psychikę, ukazując jej mroczne i bezlitosne oblicze? Oskar ma swoją teorię na to, co dzieje się w miasteczku. I mimo rodzącej się miłości do Luizy, zaczyna prowadzić własne śledztwo, uznając, że to właśnie jej ojciec może być seryjnym mordercą.

Akcja rozwija się powoli, by przyspieszać stopniowo i wciągać czytelnika w szaloną, pełną niespodziewanych zwrotów akcji fabułę. Autor wykorzystał autentyczne wydarzenia, do stworzenia fabularnego tła, które jeszcze bardziej nadaje historii prawdziwości. 
Klimatem i pewnymi rozwiązaniami, historia przypomina mi książkę Jamesa Pattersona „Kolekcjoner”, która stanowi moją guilty pleasure. 


Jeśli lubicie mroczne, pełne zagadek opowieści, w których nie brakuje sugestywnych przedstawień morderstw, pełnych bardzo obrazowych opisów, to polecam „Inspirację”. Wciągający thriller ze świetną intrygą i ciekawymi bohaterami.

środa, 6 maja 2020

Igor Brejdygant "Szadź"

Po kryminał Igora Brejdyganta zatytułowany „Szadź”, sięgnęłam tuż po reklamie nowego serialu z dwójką lubianych przeze mnie aktorów. Na okładce książki czytamy, że to najlepszy czarny kryminał, dodałabym, że to nawet thriller, fundujący nam szokującą wycieczkę po meandrach chorego umysłu psychopaty.


Główną bohaterką jest komisarz Agnieszka Polkowska (szacun za wybór imienia!), pracująca na komendzie w Skarżysku-Kamiennej. Pani komisarz zostaje wezwana do kolejnej sprawy, ofiarą okazuje się być młoda dziewczyna, która została okrutnie okaleczona. I to w czasie, gdy jeszcze żyła. Wszyscy sądzą, że to przypadkowa zbrodnia, jednakże Agnieszka trafia na szokujące ślady, które wskazują, że to kolejny punkt na mapie (i to dosłownie) serii zabójstw. Wbrew temu, co sądzą jej przełożeni, rozpoczyna śledztwo, które zawiedzie ją w przeszłość i okaże się, że ją i zabójcę łączy nie tylko ta sprawa. Jednocześnie poznajemy historię pani komisarz, jej pełne bólu i rozczarowań życie i próbę wychodzenia na prostą. 


Na uwagę zasługuje genialna kreacja postaci psychopatycznego zabójcy i także nowej przyszłej ofiary, zaangażowanej religijnie i posiadającej ogromną w tym zakresie wiedzę, co skutecznie wykorzystuje morderca. 


Intryga, tajemnice, powoli odkrywane kolejne tropy, w tym wszystkim bardzo dobrze wykreowana postać policjantki, no i wspomniany wyżej zabójca, to wszystko sprawia, że „Szadź” czyta się błyskawicznie i z zapartym tchem! Jestem także po pierwszym odcinku serialu, więc oczywiście czytając, miałam przed oczami Aleksandrę Popławską i Macieja Stuhra. Polecam wszystkim wielbicielom dobrych historii kryminalnych, a tymczasem czekam na kolejny odcinek serialu „Szadź” na Playerze. 


niedziela, 3 maja 2020

Klaudia Muniak "Psychopata"

Klaudia Muniak z wykształcenia jest biotechnolożką, zajmowała się także nanotechnologią. Teraz daje się poznać jako autorka thrillera medycznego i zarówno od strony merytorycznej, jak i fabularnej, jest to całkiem pozytywne spotkanie literackie.

W powieści „Psychopata” funduje nam wycieczkę po zakamarkach ludzkiego umysłu i ukazuje do czego zdolny może być człowiek, którego mózg zostanie poddany pewnym impulsom. Główna bohaterka, to Maja Lipska, która pracuje w ośrodku badawczym, gdzie prowadzone są badania nad nowotworami mózgu. Pozostaje w związku z Olkiem, przystojnym gliniarzem, który prowadzi śledztwo w sprawie tajemniczych zabójstw kobiet. Dla Mai wszystko zmienia się po pewnej konferencji, kiedy budzi się na ławce w parku i orientuje, że gdzieś zgubiła jeden dzień. Potem w jej głowie pojawiają się makabryczne obrazy, pełne krwi i przemocy. Zauważa u siebie fascynację owymi wizualizacjami, zaczyna łapać się na tym, że wokół niej dzieje się coś zagadkowego, nad czym nie ma kontroli. Czy to prawda, że w każdym z nas tkwi jakiś pierwiastek socjopaty i wystarczy tylko odpowiedni impuls, aby uaktywnić te skrywane mordercze skłonności? Pytania się mnożą, ofiary też, Olek łapie potencjalnego winnego, a Maja… no cóż. Przekonajcie się sami.

„Psychopata” to zgrabnie napisany thriller z dużą dawką informacji dotyczących metodologii badań nad neurogenezą. Jest tego sporo, co stanowi tło rozgrywających się wydarzeń. Nie brakuje także pełnych uniesień scen erotycznych i tajemnicy, która unosi się nad bohaterami. A wszystko prowadzi do bardzo zaskakującego końca.

Polecam, to całkiem wciągający thriller medyczny, z wyrazistymi bohaterami i zagadkową fabułą. A ja tymczasem czekam na tom II.


Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Kobiecego.

niedziela, 19 kwietnia 2020

Chris Carter "Polowanie na zło"

Chris Carter należy do moich ulubionych pisarzy i autorów thrillerów, a stworzona przez niego postać, Roberta Huntera, to mój numer jeden, jeśli chodzi o ukochanych bohaterów książkowych. Z wielką niecierpliwością czekałam na kolejną odsłonę zmagań kalifornijskiego detektywa i psychologa-geniusza, który w wieku dwudziestu trzech lat zrobił doktorat z analizy behawioralnej i biopsychologii. I oczywiście się nie zawiodłam, „Polowanie na zło” to powieść, której się nie czyta, ją się połyka!

W tej odsłonie Robert ponownie musi się zmierzyć ze swoim dawnym przyjacielem, genialnym seryjnym mordercą, Lucienem Folterem, z którym zetknął się ponad trzy lata temu („Geniusz zbrodni”). Teraz Folter ucieka z aresztu, zostawiając za sobą pasmo krwi i ofiar, aby po raz ostatni zagrać w grę ze swoim ulubionym detektywem.
Folter jest geniuszem i socjopatą w każdym calu. Nie morduje pchany dziwną potrzebą, czy też wskutek znęcania się nad nim w przeszłości. Nie. Lucien zabija, gdyż sprawdza, do czego może posunąć się człowiek, jakie są granice wytrzymałości i jakie metody zabójstw są najbardziej skuteczne. Przez lata zabijał dziesiątki osób, a wszystko poddawał głębokiej analizie i opisywał z wielką skrupulatnością. Jednak Robert Hunter zabrał mi te zapiski, a jego samego wsadził do więzienia. Jednakże Folter ucieka i ma zamiar pokazać Hunterowi, jak to jest, gdy traci się wszystko.

Rozgrywka pomiędzy dawnymi przyjaciółmi jest pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji, moich ulubionych cliffhangerów i dynamicznych dialogów pomiędzy bohaterami. Każdorazowo przygotowanie Foltera do zabójstw, jest majstersztykiem i naprawdę nie da się przewidzieć, w którą stroną potoczy się akcja.


Polecam, to doskonały thriller, który wciąga od samego początku, pokazując mrok, jaki może się tlić w pozornie normalnie wyglądającym człowieku. Jeśli nie czytaliście wcześniejszych tomów, nic nie szkodzi. Książka jest napisana tak, że można czytać ją bez znajomości serii, ale gwarantuję, że gdy po nią sięgniecie, będziecie chcieli zapoznać się z całym cyklem z Robertem Hunterem. Genialny thriller, polecam, a ja, tymczasem… no cóż, chyba zacznę czytać całą serię od początku.


wtorek, 19 listopada 2019

Eva García Sáenz de Urturi "Cisza białego miasta"

„Cisza białego miasta” to pierwszy tom trylogii hiszpańskiej pisarki, Evy García Sáenz de Urturi. Autorka urodziła się i wychowała w kraju Basków i ta właśnie kraina gra główną rolę w jej powieściach. 

Tom I wprowadza nas w klimat hiszpańskiej prowincji, poznajemy głównego bohatera, inspektora Unaia Lópeza de Ayala, pseudonim „Kraken”. Inspektor od lat zafascynowany jest sprawą bliźniaków Ortiz de Zarate. Jeden z braci Tasio, odbywa karę dwudziestu lat więzienia za seryjne morderstwa sprzed lat, a jego bliźniak Ignacio, jest byłym policjantem, który wsadził brata za kratki. Jednakże Kraken nie do końca jest przekonany o winie Tasio, a on sam zaczyna z inspektorem blisko współpracować, kiedy pojawiają się nowe rytualne mordy, które mogą wskazywać albo naśladowcę, albo prawdziwego mordercę. Mordercę, który wciąż pozostaje na wolności.

Wątków i tropów jest naprawdę dużo, a akcja rozwija się najpierw w powolnym, a potem coraz bardziej dynamicznym tempie. Tłem tej pasjonującej pogoni za seryjnym mordercą jest piękna hiszpańska Vitoria, pełna zabytków, legend, historii sprzed lat i smacznego jedzenia. 

„Cisza białego miasta” to niesamowicie wciągający i zaskakujący thriller, który czyta się na wdechu. Uwielbiam takie klimaty, a jeszcze bardziej lubię, kiedy fabuła i zwroty akcji mnie zaskakują, sprawiając, że zaczynam mówić sama do siebie: „no nie!”, „ale numer!”, „serio???” i inne takie. Do tego muszę także pochwalić kreację głównego bohatera, Krakena, który jest świetnie zobrazowany, mimo nieco stereotypowego rysu gliniarza po przejściach i po przeżyciu rodzinnej tragedii. Kraken jest interesujący, pociągający no i przystojny. Jego najbliższe otoczenie też zasługuje na uwagę, a zwłaszcza blisko stuletni dziadek, którego umiejętności lecznicze i parapsychiczne czasami przyprawiają o gęsią skórkę.

Polecam, polecam i jeszcze raz polecam, a ja tymczasem sięgam pilnie po tom drugi.


piątek, 1 listopada 2019

Alex North "Szeptacz"

„Szeptacz” to kolejny thriller, który ostatnio wylądował na moim tablecie, w ramach abonamentu Legimi. Często tak mam, że wpadam w fazę thrillerów, romansów, sensacji czy kryminałów i czytam ciągiem książki z danego gatunku.
„Szeptacz” znalazł swoje miejsce w moim ciągu „thrillerowym” i chociaż czytałam go dość długo (wyjazdy, targi książki, etc.), to muszę przyznać, że całkiem niezły to był dreszczowiec.

Tytułowy Szeptacz to seryjny morderca chłopców, który odsiaduje swój wyrok w więzieniu. Jednak pojawia się nowy drapieżnik i władze nie wiedzą, kim on może być. Naśladowca? Fan? A może ktoś o wiele lepszy, szybszy, bardziej niebezpieczny?
Jednocześnie śledzimy losy znanego pisarza, Toma Kennedy’ego, który wraz z synkiem Jakiem zmienia miejsce zamieszkania i wprowadza się do domu w owianym złą sławą miasteczku, z którego pochodził sławny seryjny zabójca. Tom ma problem z synkiem, który po dramatycznej śmierci matki zaczyna się dziwnie zachowywać. Ciągle mówi sam do siebie, a kiedy znajduje się sam, wygląda tak, jakby z kimś rozmawiał. Tom nie wierzy w duchy, ale… Czy to co siedzi w głowie chłopca, w jego wspomnieniach, może okazać się prawdą? A czy Szeptacz istnieje naprawdę, czy Jake wie, kto z nim rozmawia, czy zło uderzy ponownie?

Nieco rozczarowało mnie jednakże zakończenie, za szybko, za łatwo, zbyt oczywiście. Ale mimo tego oceniam tę lekturę na niezłą.

„Szeptacz” to, mimo wszystko, wciągający i mroczny thriller, który miejscami mocno oscyluje w kierunku horroru, a przynajmniej dreszczowca. Niektóre sceny sprawiają, że jeśli będziecie czytać tę książkę nocą, radzę sprawdzić, czy drzwi i okna są szczelnie zamknięte.

Polecam, na jesienne wieczory idealna lektura, aby się trochę bać. A właściwie nie trochę.