wtorek, 19 listopada 2019

Eva García Sáenz de Urturi "Cisza białego miasta"

„Cisza białego miasta” to pierwszy tom trylogii hiszpańskiej pisarki, Evy García Sáenz de Urturi. Autorka urodziła się i wychowała w kraju Basków i ta właśnie kraina gra główną rolę w jej powieściach. 

Tom I wprowadza nas w klimat hiszpańskiej prowincji, poznajemy głównego bohatera, inspektora Unaia Lópeza de Ayala, pseudonim „Kraken”. Inspektor od lat zafascynowany jest sprawą bliźniaków Ortiz de Zarate. Jeden z braci Tasio, odbywa karę dwudziestu lat więzienia za seryjne morderstwa sprzed lat, a jego bliźniak Ignacio, jest byłym policjantem, który wsadził brata za kratki. Jednakże Kraken nie do końca jest przekonany o winie Tasio, a on sam zaczyna z inspektorem blisko współpracować, kiedy pojawiają się nowe rytualne mordy, które mogą wskazywać albo naśladowcę, albo prawdziwego mordercę. Mordercę, który wciąż pozostaje na wolności.

Wątków i tropów jest naprawdę dużo, a akcja rozwija się najpierw w powolnym, a potem coraz bardziej dynamicznym tempie. Tłem tej pasjonującej pogoni za seryjnym mordercą jest piękna hiszpańska Vitoria, pełna zabytków, legend, historii sprzed lat i smacznego jedzenia. 

„Cisza białego miasta” to niesamowicie wciągający i zaskakujący thriller, który czyta się na wdechu. Uwielbiam takie klimaty, a jeszcze bardziej lubię, kiedy fabuła i zwroty akcji mnie zaskakują, sprawiając, że zaczynam mówić sama do siebie: „no nie!”, „ale numer!”, „serio???” i inne takie. Do tego muszę także pochwalić kreację głównego bohatera, Krakena, który jest świetnie zobrazowany, mimo nieco stereotypowego rysu gliniarza po przejściach i po przeżyciu rodzinnej tragedii. Kraken jest interesujący, pociągający no i przystojny. Jego najbliższe otoczenie też zasługuje na uwagę, a zwłaszcza blisko stuletni dziadek, którego umiejętności lecznicze i parapsychiczne czasami przyprawiają o gęsią skórkę.

Polecam, polecam i jeszcze raz polecam, a ja tymczasem sięgam pilnie po tom drugi.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza