Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Był sobie pies. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Był sobie pies. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 listopada 2017

W. Bruce Cameron "Psiego najlepszego, czyli Był sobie Pies na Święta"

Wszelkie książki, gdzie bohaterowie są zwierzętami, zawsze wzbudzały we mnie szereg emocji i wzruszeń. Powieścią, na której wylałam morze łez, był „Biały Bim, Czarne Ucho”. Historia, która zdruzgotała moje dziecięce serce, bardzo wyczulone na niedolę zwierząt.
Gdy w moje ręce trafiła książka „Psiego najlepszego” z takim samym przyspieszonym biciem serca przystąpiłam do jej lektury. Może i lat mi przybyło, ale wrażliwość i miłość do zwierzaków pozostała.

Mamy tutaj pieska, który okazuje się suczką o imieniu Lucy. I to suczką w zaawansowanej ciąży. Mamy nieodpowiedzialnych właścicieli. Mamy zimę i radosny świąteczny czas. Jest też bohater, Josh, który kompletnie nie wie jak opiekować się psem, a co dopiero szczeniaczkami. I jest Kerri, pracownica schroniska, która sporo namiesza w życiu mężczyzny. Może nawet bardziej jak i Lucy.

„Psiego najlepszego” to świąteczna historia o wrażliwości, miłości, odpowiedzialności i… zwariowanych, słodkich szczeniaczkach. Opowieść o tym, że zwierzęta czują, że cierpią, tęsknią. Kochają bezwarunkowo, a ludzie czasami na taką miłość wcale nie zasługują. Oprócz kwestii prozwierzęcych, opieki nad zwierzętami, książka opowiada o miłości, przyjaźni, wartościach rodzinnych i szukaniu szczęścia w życiu. 


Książka przeznaczona jest zarówno dla starszych dzieci, jak i dla dorosłych. Traktuje o prostych prawdach, o tym co w życiu jest ważne, a wszystko ukazane zostało w magicznej atmosferze świąt. Dodatkowo w opowieści znajdą się praktyczne rady na temat opieki nad czworonogiem, które na pewno niejednemu obecnemu lub przyszłemu właścicielowi pieska się przydadzą. Polecam, ciekawa i wzruszająca historia dla wszystkich zwierzolubów.


Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Kobiecego.