Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura dla dzieci i młodzieży. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura dla dzieci i młodzieży. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 maja 2013

Alex Scarrow "Jeźdźcy w czasie"

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Zielona Sowa.


Chyba większość z nas oglądała kiedyś amerykański film dla młodzieży, „Powrót do przyszłości”. Powstały w sumie trzy części przygód Marty’ego, ale dla mnie najlepsza była pierwsza z nich. Tam z humorem, ale i napięciem, pokazano do czego może doprowadzić naruszenie kontinuum czasowego i jak duże może to mieć konsekwencje dla przyszłych pokoleń.

No tak, ale tamte zawirowania czasowe dotyczyły jedynie rodziny pewnego amerykańskiego chłopca, co, jeśli ktoś posiadający wehikuł czasu zabrałby się za… większe sprawy?
Na przykład do czego doprowadziłoby udaremnienie zamachu na Johna F. Kennedy’ego? Albo co zrobić, aby zapobiec atakowi terrorystycznemu na Nowy Jork w 2001 roku? A może… cofnąć się jeszcze bardziej i sprawić, że Adolf Hitler wygra II wojnę światową?
Liam, Irlandczyk, właśnie tonie na „Titanicu” w 1912 roku, Maddy leci samolotem, który zaraz się rozbije w roku 2010, a Sal spłonie w pożarze w 2026 roku. Jednak pojawia się tajemnicza postać starca i ratuje trójkę nastolatków przed niechybną śmiercią. Wszyscy zostają umieszczeni w ponurym magazynie w Nowym Jorku, 2001 roku. Jest 10 września. Młodzi ludzie nie wiedzą co się właściwie stało, ale już wkrótce okazuje się, że zostali zrekrutowani do nowej jednostki, która ma zajmować się pilnowaniem przestrzeni międzyczasowej. Stają się członkami grupy Time Riders, którą szkoli tajemniczy starzec. Podróże w czasie nie są mrzonkami, to rzeczywistość, ale jednocześnie stanowią olbrzymią pokusę dla ludzi, którzy pragną władzy i posłuchu.

I wówczas okazuje się, że kontinuum czasowe zostało poważnie naruszone. Ktoś cofnął się do roku 1941, do Orlego Gniazda, gdzie ukrywał się Adolf Hitler i zmienił bieg historii. Nowy Jork jest już całkowicie innym miastem. Na ulicach powiewają czerwone flagi z wizerunkiem węża, zjadającego swój ogon. Panuje godzina policyjna. Porządku pilnuje SS. Trójka rekrutów musi odkryć co stało się w przeszłości i spróbować to naprawić, zanim ludzkość ulegnie całkowitej zagładzie.

„Jeźdźcy w czasie” Alexa Scarrowa to pierwszy tom młodzieżowej serii o jednostce Time Riders. Powieść czyta się jak dobrą sensację, a przedstawione alternatywne wizje przyszłości i teraźniejszości mogą przysporzyć wielu bezsennych nocy.
Ciekawa, energiczna, pomysłowa seria nie tylko dla młodego czytelnika. Także przeczytałam tę powieść z prawdziwą przyjemnością. Polecam.

sobota, 30 czerwca 2012

Magdalena Zarębska "Maja poznaje świat. Cz.2"

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Skrzat.


Magdalena Zarębska to autorka książek i opowiadań przeznaczonych dla młodszego czytelnika. Jest wrocławianką i w 2008 roku otrzymała nagrodę główną w konkursie Stowarzyszenia Pisarzy Polskich we Wrocławiu za opowiadanie „40 razy Wrocław”. Miałam przyjemność spotkać się z nią samą, a także z jej twórczością podczas lektury „Kaktusa na parapecie” i były to niezwykle miłe spotkania.
Teraz, dzięki uprzejmości wydawnictwa Skrzat, do mojej biblioteczki zawitała książeczka „Maja poznaje świat. Część 2”. Jak mówi podtytuł są to: „proste odpowiedzi na trudne pytania”. Książka zawiera pięć opowiadań, zatytułowanych kolejno: „Całkiem nowa koleżanka”, „Chcę być zawsze najpiękniejsza!”, „Przemijanie czasu”, „Dlaczego niektórzy ludzie boją się chodzić do dentysty?”, „Ja też chcę mieć w domu jakieś zwierzątko!”, „Jestem ogromnie ciekawa, co się wydarzy w przyszłości”.
Jak nietrudno się domyśleć, lektura poświęcona jest kłopotliwym niekiedy pytaniom, na które rodzice czasami nie potrafią znaleźć właściwych odpowiedzi. Takich, które wyjaśnią dziecku nurtujący je problem, nie zafałszujeąprawdy, ale jednocześnie przekazywana treść będzie jasna i przystępna dla małego zdobywcy, poznającego świat. Z wszystkimi jego blaskami i cieniami.
Bohaterką książki jest mała Maja, która zadaje pytania swoim rodzicom, mamie Zuzi i tacie Wojtkowi, a ci starają się odpowiadać na nie jak najlepiej, jak najszczerzej i jak najbardziej delikatnie. Doskonała lektura na wieczorne „zasypianie”, a także wskazówka dla rodziców małych ciekawskich, którzy czasami potrafią zaskoczyć niespodziewanym pytaniem, na które trudno tak od razu znaleźć odpowiedź. Dodatkowym atutem jest bardzo ładne wydanie w twardej oprawie, ozdobione pięknymi ilustracjami Renaty Grzybek. Książeczka, która powinna się znaleźć w biblioteczce małego ciekawskiego czytelnika. Polecam. I oczywiście zachęcam do zaopatrzenia się w część 1 przygód Mai.


wtorek, 26 czerwca 2012

Izabela Mikrut "Strasznie trudne wierszyki"

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Skrzat.



„Strasznie trudne wierszyki” Izabeli Mikrut trafiły do mojej biblioteczki dzięki uprzejmości wydawnictwa Skrzat. To króciutka książeczka, w której zabawa przeplata się z celem pedagogicznym, a właściwie z logopedycznym. W zbiorku znajdziemy 17 wierszyków, które niosą wartość nie tylko wychowawczą, zaskakując puentą, bawiąc i wprawiając czytelnika w dobry humor. To także swego rodzaju zbiór ćwiczeń językowych, dzięki którym dziecko może poćwiczyć prawidłowe wypowiadanie niektórych głosek, sprawiających często małemu uczniowi wielką trudność. Można wspólnie czytać wesołe teksty, zwracając uwagę na prawidłowe wypowiadanie poszczególnych wyrazów. Do książeczki dołączona jest płyta, na której Maciej Stuhr w mistrzowski sposób zinterpretował wierszyki zawarte w zbiorku. To idealny podkład do książeczki, starsze dzieci mogą czytać i jednocześnie słuchać, to na pewno pomoże w utrwaleniu i zrozumieniu tekstu.
Dodatkowym atutem są piękne ilustracje autorstwa Olgi Reszelskiej, które w idealny sposób uzupełniają i obrazują wiersze Izabeli Mikrut.
„Strasznie trudne wierszyki” to doskonały przykład wydawnictwa, które łączy w sobie wyżej wymienione elementy, może stanowić pretekst do wspólnej zabawy, z której dziecko może wynieść także coś więcej. Ciekawy prezent dla młodego czytelnika na każdą okazję. Polecam


poniedziałek, 11 czerwca 2012

Paweł Fabijański "Las"

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Muza.


Czy żubrówka jest przysmakiem żubrów?

Do czego potrzebni są w lesie leśnicy?
Dlaczego drzewa tracą liście na zimę?
Czy wszystkie komary gryzą?
 To tylko kilka z licznych pytań, z jakimi możecie się spotkać w najnowszej pozycji wydawnictwa Muza. „Las. Pytania i odpowiedzi” Pawła Fabijańskiego to przepięknie wydana książka w twardej oprawie, poświęcona wszystkiemu co jest związane z lasem i jego mieszkańcami. W sposób niezwykle przystępny, ale i rzeczowy, autor wyjaśnia wszelkie zagadki dotyczące lasu, zwierząt, owadów, roślin. Możemy dowiedzieć się w jakim wieku są polskie lasy, ile jest gatunków grzybów trujących i jadalnych, czy zbieranie poziomek i jagód może być szkodliwe? Czy są w Polsce miejsca, w których las nigdy nie wyrośnie?
Pozycja ta stanowi kompendium wiedzy dotyczącej tego elementu przyrody, jakim właśnie jest las. Dla młodego czytelnika wiadomości podane są w dynamicznej formie pytania i następującej wyczerpującej, ale nie nużącej odpowiedzi. A wszystko opatrzone żółtymi karteczkami, tak zwanymi „niezapominajkami” i oczywiście wspaniałymi ilustracjami i fotografiami. Roślin, zwierząt, ptaków, krajobrazów.
Książka ta jest doskonałą lekturą dla młodego przyrodnika, a także może stanowić atrakcyjne uzupełnienie wiedzy szkolnej. Świetna na prezent, lub na nagrodę dla pilnego ucznia na koniec roku szkolnego.


czwartek, 10 maja 2012

Agnieszka Gil "Herbata z jaśminem"

Przez ostatnie godziny znowu miałam siedemnaście lat, przeżywałam pierwsze wahania serca i wczuwałam się w postać młodej dziewczyny, którą życie już zdążyło doświadczyć. Czytając najnowszą powieść Agnieszki Gil, zatytułowaną „Herbata z jaśminem” chodziłam znajomymi wrocławskimi ulicami i czułam gorzki smak łez, płynących po policzkach bohaterki książki. Siedemnastoletnia Martyna, zwana Kurą, to na pierwszy rzut oka buntowniczka, nosząca glany, czarne chustki i malująca oczy mocną czarną kreską. Lecz czy to czasem nie gruby mur, którym otacza się nastolatka, aby nie dopuścić do obnażenia bolesnej prawdy o sobie? Bo bohaterka ma co ukrywać. Mieszka w domu, któremu daleko do wzorcowego domostwa młodej dziewczyny. Ma problemy z nauką, zmienia szkołę. Przyjaźni się tylko z jedną osobą, Kornelią, zwaną Nelsonem, która zna sytuację Martyny i zawsze jest dla niej wsparciem. Gdy rozpoczyna nowy rok szkolny nagle w jej życiu pojawiają się trzej chłopcy, a właściwie dwaj chłopcy i jeden mężczyzna, w których dziewczyna zupełnie nieświadomie szuka oparcia, a także czegoś więcej. Jesteśmy obserwatorami jej zagmatwanego życia, pełnego bólu, za to pozbawionego uczucia i bezpieczeństwa. Czy Kura odnajdzie w końcu to, czego szuka? I przy kim poczuje się naprawdę bezpieczna? Przy Grześku? Leonie? A może Maćku?
Oczywiście zachęcam do sięgnięcia po tę powieść, aby znaleźć odpowiedzi na te i inne z wielu pytań, jakie zapewne pojawią przy lekturze „Herbaty z jaśminem”.
Na uwagę zasługuje także magiczne ukazanie niektórych wrocławskich miejsc, które niewątpliwie zasługują na uwagę i mieszkańców miasta, a także przybyszów, którzy nie do końca wiedzą co właściwie warto zwiedzić w stolicy Dolnego Śląska.
Agnieszka Gil stworzyła i magiczną i pełną gorzkich prawd powieść o trudnych meandrach dojrzewania, szukania odpowiedzi na nurtujące nastolatków pytania i o pragnieniu bycia kochanym. Bycia dostrzeganym, bycia po prostu dzieckiem. Nikomu nie służy przedwczesne dorastanie zdeterminowane przez okoliczności i Kura jest doskonałym tego przykładem.
Powieść napisana jest ujmującym językiem, który nie nuży, a wprowadza czytelnika w odpowiedni nastrój, w zależności od tego, jakie sceny są opisywane. Jest czasami tkliwie, innym razem zabawnie, jeszcze innym romantycznie. Refleksyjnie i wzruszająco także. Czasami to śmiech przez łzy, czasami złość i bezsilność.
Polecam tę książkę zarówno młodszym i starszym czytelnikom, to przejmująca historia dorastania i szukania odpowiedzi na wiele ważnych pytań w życiu młodego człowieka. A wszystko podane bez zbędnego przegadania czy moralizatorstwa. Polecam, doskonała lektura dla wszystkich.


wtorek, 1 maja 2012

Anna Łacina "Telefony do przyjaciela"

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Nasza Księgarnia.


Anna Łacina pojawia się na rynku wydawniczym z kolejną powieścią, która porusza ważne tematy, a jednocześnie bardzo życiowe i bliskiej każdej osobie, będącej w każdym praktycznie wieku. Po „Czynniku miłości” i „Kradzionych różach” teraz mamy przyjemność gościć na półkach księgarskich powieść zatytułowaną „Telefony do przyjaciela”. Forma graficzna okładki mogłaby sugerować, że to książka dla młodzieży, ale zapewniam, że to powieść dla każdego czytelnika-młodszego i starszego.
Główne bohaterki tej historii to Ania i Marzena, dwie siostry. Marzena jest starsza, właśnie rozpoczyna studia. Jest piękną i zgrabną dziewczyną, zdolną, oczytaną i bardzo elokwentną. Kocha pływanie i żeglowanie. Ania za to uzdolniona jest w kierunkach ścisłych, pasjonuje się szachami i kryptologią. Marzena… była dzieckiem, które urodziło się z rozszczepem kręgosłupa i wodogłowiem. Obecnie porusza się na wózku, poza tym jest niezwykle aktywną i uzdolnioną młodą dziewczyną.
Siostry spędzają część wakacji u dziadka, który jest zapalonym żeglarzem. Pewnego razu dochodzi do wypadku na wodzie i Marzena ratuje nieznajomego chłopaka. To wydarzenie okazuje się być kluczowe zarówno dla dalszych losów dziewczyny, jak i jej młodszej siostry. Wokół dziewczyn zaczynają krążyć przedstawiciele płci przeciwnej, niektórzy nastawieni bardzo przyjacielsko, inni mają swój własny, nieco chory plan, aby zdobyć ukochaną. Następuje i komedia pomyłek i mnóstwo niedopowiedzeń i irytujących sytuacji, które czytelnik śledzi z coraz większym zniecierpliwieniem. Jak zakończy się ta wielowątkowa historia i czy otrzymamy odpowiedzi na wszystkie pytania? Cóż, koniecznie musicie przeczytać „Telefony do przyjaciela”.
Powieść tę mogę śmiało zaliczyć do tak zwanych „wciągaczy”. Bo historia wciąga i to bardzo, do tego stopnia, że nie poszłam spać, dopóki nie poznałam zakończenia. A było to około trzeciej w nocy. I za finał… no cóż, autorkę znam i lubię, ale miałam ochotę zadzwonić do niej w nocy i powiedzieć: „Tego się nie robi czytelniczce!”.
Zapewniam, emocji podczas lektury będzie co nie miara, wątki przeplatają się w iście błyskawicznym tempie. Bohaterowie są wyraziści, z krwi i kości, możemy im kibicować, możemy także czuć awersję do co poniektórych.
Dawno się tak świetnie nie bawiłam i jednocześnie dawno nie dałam się tak porwać lekturze. Polecam z całego serca, świetny język, doskonale zarysowane postaci, interesująca fabuła. Lektura nie do pominięcia. Warto!


wtorek, 31 stycznia 2012

Mała biblioteczka - nowy serwis książkowy




Mała Biblioteczka to nowy serwis książkowy skierowany do rodziców, szukających ciekawych lektur dla swoich pociech. To także propozycja dla dzieci i młodzieży, dzięki której mogą znaleźć coś dla siebie.
Zapraszam do odwiedzin serwisu, ukazują się tutaj recenzje, zapowiedzi wydawnicze, informacje o nowościach, o konkursach.

Więcej szczegółów pod tym LINKIEM

poniedziałek, 23 stycznia 2012

"W świecie baśni" oprac. Ewa Stadtmüller

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Skrzat.

 Czasami warto przenieść się do świata baśni. Znowu poczuć się dzieckiem i przypomnieć tajemnicze opowieści czytane przez babcię lub mamę tuż po zmroku. Te historie kształtowały mnie jako dziecko i jako młodziutkiego czytelnika. I wierzę, że będą lekturą i wskazówką jeszcze dla wielu pokoleń. 
W zbiorze " W świecie baśni" opracowanym przez Ewę Stadtmüller i wydanym przez wydawnictwo Skrzat, znajdziemy same perełki baśniowych opowieści. 
 
Jest tutaj historia Kopciuszka, Kota w butach, Śpiącej Królewny, Pięknej i Bestii. Możemy na nowo przeżywać losy Tomcia Palucha, Czerwonego Kapturka, Świniopasa i Księżniczki na Ziarnku Grochu. W zbiorze jest też wiele innych znanych i lubianych baśni.
Piękne wydanie w twardej oprawie, okraszone znakomitymi ilustracjami autorstwa Alicji Rybickiej, sprawiają że książka może być idealnym prezentem dla młodego czytelnika, a zawarte w niej opowieści wprowadzą go w dziecięcy świat baśni, marzeń i tajemnic. To także świetny upominek dla nas, dorosłych czytelników, gwarantujący powrót do tego co było i do beztroskich dziecięcych lat. Czasami warto dać się porwać przeszłości i zatopić w znanych i ciągle aktualnych historiach. Zachęcam.





poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Robert Louis Stevenson "Wyspa skarbów"


Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Skrzat.



Podobno z dobrych książek się nie wyrasta. Jest kilka pozycji, należących do kanonów literatury dla dzieci i młodzieży, które ukształtowały setki a nawet tysiące młodych czytelników, przetrwały dekady i nadal są obecne w naszym życiu, pełniąc swą i dydaktyczną i rozrywkową funkcję. Do takich książek na pewno należy powieść młodzieżowa Roberta Louisa Stevensona "Wyspa skarbów".
Akcja rozgrywa się w XVIII wieku a głównym bohaterem i jednocześnie narratorem powieści jest Jim Hawkins, syn karczmarza. Jego morska przygoda rozpoczyna się w momencie, gdy znajduje tajemniczą mapę z zaznaczonym ukrytym pirackim skarbem, który należał do sławnego kapitana Flinta. Gdy Jim pokazuje mapę dziedzicowi-panu Trelawneyowi, ten postanawia zorganizować morską wyprawę i odnaleźć ukryty skarb. Dziedzic finansuje zakup szkunera, zatrudnia załogę, nie wiedząc jednocześnie, że tym samym sprowadza na siebie wielkie niebezpieczeństwo. Otóż na statek zaciągają się groźni piraci, byli kompani legendarnego Flinta, którzy skuszeni wizją bogactwa nie zawahają się przed niczym, aby skarb trafił w ich ręce. Rozpoczyna się wielka przygoda, pełna niebezpieczeństw i zagrożeń.

"Wyspa skarbów" to z pewnością klasyka gatunku, powieść przygodowa w każdym calu, której akcja wciąga i powieść ta na pewno stała się doskonałym pierwowzorem dla kolejnych obrazów z piratami w roli głównej.
Książka, którą miałam przyjemność przeczytać, została wydana przez wydawnictwo Skrzat i wzbogacona przez piękne ilustracje autorstwa pana Łukasza Ryłko. Myślę, że ta właśnie pozycja ujmuje swoją ponadczasowością i stanowi doskonałą lekturę zarówno dla młodszego, jak i starszego czytelnika. Na końcu książki znajduje się Słowniczek pojęć żeglarskich i pirackich, który wzbogaci zakres pojęć i czysto marinistycznych a także i pirackich. Wielbiciele serii Piraci z Karaibów powinni być zachwyceni, bo właśnie tutaj wszystko się zaczęło.