poniedziałek, 18 października 2021

Paulina Jurga "Matnia"

 To już jest koniec. Nie ma już nic…

No tak, poniekąd, ale czy na pewno? Nieco enigmatycznie zaczynam moją opinię o ostatnim tomie trylogii o mafii sołncewskiej, autorstwa Pauliny Jurgi. Bo i myśli rozproszone, i w głowie nieład, i serce w rozterce. Tak właśnie czuje się człowiek po lekturze „Matni”.

To dokończenie losów głównych bohaterów tej niezwykle wciągającej trylogii, Marty-Matrioszki, Nikołaja i Izjasława. Jak pamiętamy, tom drugi został zakończony takim cliffhangerem, że mogło to się skończyć jakimś zatorem. Tak więc z wielką niecierpliwością czekałam na ostatnią część i już mogę wam powiedzieć, że było na co czekać.


To, co autorka tutaj nam zafundowała, powinno podlegać jakiejś karze! Jak można tak wstrząsać naszymi biednymi sercami!

Nie będę streszczać tej części, bo nie o to chodzi, ale powiem tylko, że akcja skonstruowana na miarę genialnej powieści sensacyjnej, protagonista i antagonista pełnokrwiści i wzbudzający ogrom emocji, napięcie od samego początku do końca, no i świat Sołncewa, bratwy, jak zawsze na najwyższym researchowym poziomie. 


Dla mnie nie ma lepszej polskiej książki o mafii rosyjskiej. 

Oczywiście polecam, oczywiście chapeau bas dla Pauliny i oczywiście czekam na… no właśnie. 

Będzie kolejny tom? 

<robi oczy kota ze Shreka>

WARTO!!!!




środa, 29 września 2021

Lucinda Berry "Złe uczynki"

 Kolejna, trzecia książka Lucindy Berry już za mną. Autorka, jak zawsze, sięga po cięższy kaliber gatunkowy i tematyczny. Już we wcześniejszych powieściach dała się poznać jako pisarka przedstawiająca mroczne zakamarki ludzkiej natury i zło, które często potrafi rodzić się nawet w najmłodszych. 

W „Złych uczynkach” przedstawia historię porwanych i więzionych przez miesiące, a nawet lata, nastolatek, przetrzymywanych i gwałconych przez mężczyznę imieniem John. Gdy jedna z dziewcząt, Ella, postanawia postawić wszystko na jedną kartę i uciec z okrutnego więzienia, wraz z nią ucieka Sarah, które do tej pory była strażniczką seksualnych niewolnic psychopaty. Za pomocą licznych retrospekcji poznajemy okrutną przeszłość młodych bohaterek i powoli odkrywamy wszystkie elementy układanki.

„Złe uczynki” to psychologiczny thriller, w którym jednak zabrakło mi rozbudowanej historii samego psychopaty, nic nie wiemy o jego motywacjach i tym, co siedzi w jego zwichrowanym umyśle. Wątek dziewcząt też dla mnie nieco powierzchownie potraktowany, w porównaniu z dwoma wcześniejszymi tytułami autorki („Ocalić syna” i „Idealne dziecko”) „Złe uczynki” wypadają może nie blado, ale mało wyraziście. Niemniej jednak można sięgnąć po tę książkę, bo jest ciekawie poprowadzona, no i porusza bardzo trudną tematykę wykorzystywanych dzieci. 





środa, 22 września 2021

LJ Shen "Złodziej pocałunków"

 Ponieważ trochę fachowych lektur za mną, które czytałam w ramach researchu do ukończonej książki, sięgnęłam po coś rozrywkowego, w ramach odpoczynku. Mój wybór padł na audiobook książki LJ Shen „Złodziej pocałunków”.

Niestety okazało się, że wcale ta lektura nie była tak do końca czystą rozrywką, bo wiele razy poważnie się zirytowałam i zdenerwowałam.


Jest to historia córki bossa chicagowskiej mafii, Franceski Rossi, która ma wyjść za mąż za ukochanego Angelo. Jednakże, wskutek działań niezwykle skutecznego senatora Wolfe’a Keatona, przyszłość dziewczyny zaczyna rysować się nader ponurych barwach. Keaton jest bezwględnym politykiem, który prowadzi swoją osobistą wendettę względem rodziny Rossi. I czy Francesca ma być narzędziem jego zemsty? Wszystko wskazuje na to, że tak. Dziewczyna jednakże z dnia na dzień zaczyna przyzwyczajać się do swojego przyszłego męża, ale pokonywanie kolejnych barier, zarówno przez nią, jak i przez Wolfe’a, nie jest takie proste głównie poprzez mnożące się niedomówienia i tajemnice. A także działania mafijnego bossa, który nieustannie obawia się senatora Keatona i serdecznie go nienawidzi.


Książka to prawdziwy rollercoaster, zarówno pod względem fabularnym, jak emocjonalnym. Nieszczęścia i zawirowania co rusz spadają na bohaterów, a oprócz wątków iście sensacyjnych, mamy tutaj także gorący romans i bardzo sprawnie napisane sceny erotyczne.


Świetnie słuchało mi się tego audiobooka i jeśli macie ochotę na dobrze napisany romans sensacyjny z mafią w tle, to polecam „Złodzieja pocałunków”. I nie sugerujcie się okładką, mnie akurat pierwotnie odstraszyła, dopiero opis przekonał mnie do sięgnięcia po ten tytuł.





poniedziałek, 13 września 2021

Remigiusz Mróz "Nieodnaleziona"

 Ostatnią książkę Remigiusza Mroza przeczytałam kilka lat temu, potem nieco zagubiłam się w seriach, których poszczególne tomy ukazywały się w tak błyskawicznym tempie, że bałam się mrugnąć. W każdym razie na trochę się rozstaliśmy. A że w tej chwili rozsmakowałam się w audiobookach, to wykorzystując drogę do Warszawy na Targi Książki, postanowiłam przesłuchać „Nieodnalezioną”. No i jak wyglądało to nasze spotkanie po latach?

Bohaterem tej powieści jest niejaki Damian Werner, którego świat runie w momencie, gdy wraz z narzeczoną Ewą wyjdzie pewnego późnego wieczoru z opolskiego klubu. Napada na nich pięciu facetów, Damian zostaje przez nich pobity, a Ewa zbiorowo zgwałcona. Kiedy mężczyzna odzyskuje przytomność, po jego narzeczonej nie ma śladu. Minęło dziesięć lat, a Werner żyje jak zombiak, nie potrafił ułożyć sobie życia, a jego ukochana nie została nigdy odnaleziona. Kiedy przyjaciel pokazuje mu zagadkową fotografię z koncertu zespołu Foo Fighters, Damian rozpoznaje w młodej kobiecie ukochaną zaginioną Ewę. Za namową kumpla postanawia zgłosić się do zakamuflowanej, ale bardzo efektywnej agencji detektywistycznej. Należy ona do milionera Roberta Reimenna i jego żony Kasandry. Tym samym Damian rozpoczyna ryzykowną grę z przeszłością, gdzie stawką będzie niejedno ludzkie życie. Jednocześnie poznajemy losy Kasandry, która pod kosztownymi ubraniami i umiejętnie nałożonym makijażem ukrywa potworną prawdę. Bo przemoc nie zawsze ma obraz patologii, często rodzi się i eskaluje za ścianami eleganckich rezydencji.


„Nieodnaleziona” to szokująca i miejscami bardzo brutalna opowieść o przemocy właśnie. Opisy tejże są niezwykle sugestywne i plastyczne, sądzę, że przeznaczone dla czytelników o stalowych nerwach. Ja do takich należę, ale i tak czasami miałam ochotę po prostu… krzyczeć. Myślę, że w Pendolino pasażerowie nieco by się zdziwili, gdybym tak zareagowała, ale naprawdę trudno było mi czasami się powstrzymać.


To także opowieść o tajemnicach, walce o siebie, intrygach, kłamstwach i poszlakach. Książkę przesłuchałam z nieustającym zainteresowaniem, a to co autor przygotował, naprawdę zasługuje na uznanie.

Tak więc nasze spotkanie po latach okazało się bardzo udane, a teraz oczywiście słucham tomu drugiego, bo okazało się, że to jeszcze nie koniec losów Damiana i Kasandry. 

Oczywiście polecam!




środa, 8 września 2021

Guillame Musso "Sekretne życie pisarzy"

 Guillame Musso czytałam kilka lat temu, potem mieliśmy trochę separacji i teraz wracam do jego twórczości, poprzez audiobooki na EmpikGo. Dzisiaj skończyłam słuchać „Sekretne życie pisarzy” i jestem niezwykle zadowolona z tej lektury. 

Jeśli kiedyś mieliście do czynienia z twórczością tego pisarza, wiecie zapewne, że toczy on swe historie niczym wagonik wdrapujący się mozolnie pod górę, aby na samym szczycie postawić jakiś potężny znak zapytania i ruszyć w dół z zawrotną szybkością. Nie inaczej jest i w tej książce. 


Nathan Fawles to sławny pisarz, który zaszył się na śródziemnomorskiej wyspie Beaumont i od dwudziestu lat nie udzielił żadnego wywiadu. Na jego trop trafia młoda dziennikarka, Matilde Monney i postanawia odkryć, dlaczego znany pisarz schował się w swojej samotni. I jakie w tym wszystkim ma znaczenie odnalezienie starego aparatu fotograficznego z niewywołanymi fotografiami? Jak zawsze u Musso, fabuła prowadzona jest niczym pajęcza nić, która kieruje czytelnika do szokującego i zaskakującego finału. Dodatkowym atutem tej książki są niezwykle trafne cytaty znanych pisarzy, dotyczące właśnie samego pisania i rzemiosła pisarskiego. Kafka, Szekspir, Irving i wielu innych uznanych klasyków literatury wprowadzają nas w klimat każdego rozdziału, który z kolei niesie za każdym razem kolejną warstwę wielowątkowej pasjonującej historii. 


Jeśli macie ochotę na małą literacką ucztę, koniecznie przeczytajcie (lub przesłuchajcie) „Sekretne życie pisarzy”. Ja słuchałam tej książki w interpretacji Marcina Popczyńskiego i uważam, że lektor idealnie się tutaj sprawdził. Polecam, a teraz szukam kolejnej książki Musso.





piątek, 27 sierpnia 2021

"Nasze idealne małżeństwo" Loreth Anne White

 „Nasze idealne małżeństwo” autorstwa Loreth Anne White to idealny przykład niezwykle wciągającego thrillera psychologicznego. 

Główna bohaterka, Ellie, po osobistej tragedii i rozwodzie, wpada w uzależnienie, zarówno od psychotropów, jak i alkoholu. Jest córką milionera, jednakże nie ma z ojcem zbyt dobrych stosunków. Pewnego razu w restauracji poznaje ujmującego i bardzo przystojnego Martina. Szybko okazuje się, że oboje bardzo się pociągają, to prowadzi do szalonego seksu, a niedługo potem do… małżeństwa. Ellie wylatuje wraz z mężem do Australii, gdzie inwestuje miliony dolarów w jego autorski projekt budowy mariny. Jednakże wokół niej zaczynają się dziać bardzo niepokojące rzeczy, a Martin nie jest tym łagodnym i szarmanckim mężczyzną, jakim wydawał się na początku ich krótkiej znajomości. Czy Ellie tak bardzo wpadła w uzależnienie, że nie wie, co się z nią dzieje? Kim jest kobieta, która podaje się za przyjaciółkę Martina. I czy wszyscy ludzie, których spotyka, są wobec niej szczerzy?

Książka to pełna zagadek i pytań oraz twistów historia o intrydze, oszustwie, manipulacji. Jest także psychologicznym obrazem tego, jak łatwo zwodzić drugiego człowieka, w umiejętny sposób wywoływać pożądane przez siebie reakcje.

Czyta się z nieustającym zainteresowaniem, a finał nieźle zaskakuje. Polecam.




wtorek, 27 lipca 2021

Janelle Brown "Oszustka"

 „Oszustka” autorstwa Janelle Brown to wielowątkowa i pełna zwrotów akcji historia, oscylująca na granicy kryminału, thrillera i powieści obyczajowej. 

Główną bohaterką jest Nina, utalentowana złodziejka, która od lat para się oszustwami i kradzieżami, a robi to po to, aby ratować chorą na raka matkę. Jej jedynym przyjacielem, partnerem i kompanem kradzieży jest Lachlan, dzięki któremu mają gdzie upłynniać skradzione towary. Nina wyspecjalizowała się w okradaniu celebrytów, influencerów, którzy za pośrednictwem Instagrama, dokładnie pokazują swoje dobra i informują o każdym swoim posunięciu. Dzięki relacjom Nina wie, co dzieje się w życiu potencjalnej ofiary i w sposób niezwykle precyzyjny przygotowuje każdy kolejny skok.


Kiedy pewnego razu znika ich paser, a policja zaczyna pytać o Ninę, ta, za namową matki, wyjeżdża wraz z Lachlanem nad jezioro Tahoe. Nie jest to przypadkowe miejsce. To właśnie tam, w przeszłości, Nina została upokorzona przez Lieblingów, sławną rodzinę krezusów. Teraz w ich posiadłości w Stoneheaven, mieszka Vanessa, dziedziczka fortuny i modowa influencerka. To właśnie ją zamierza okraść Nina i to właśnie na niej postanawia przeprowadzić swój plan zemsty, za dawne krzywdy i upokorzenia.


Do czego to doprowadzi? Kto jest przyjacielem, a kto wrogiem? Czy bliscy Niny są wobec niej szczerzy?

W „Oszustce” nic nie jest przewidywalne, akcja wprawdzie ogranicza się do małej liczby bohaterów, ale za to jest tak samo precyzyjnie poprowadzona, jak plany kradzieży głównej bohaterki.

Jeśli macie ochotę do wielowątkową, intrygującą powieść z wieloma tajemnicami w tle, polecam serdecznie tę książkę, idealna pozycja na długie wakacyjne wieczory.




sobota, 24 lipca 2021

Juno Dawson "Targ mięsny"

 „Targ mięsny” Juno Dawson to audiobook, który przesłuchałam z nieustającą ciekawością od pierwszego do ostatniego zdania. 

Bohaterka to Jana Novak, szesnastolatka serbskiego pochodzenia, żyjąca z rodzicami i bratem w Londynie. Ma chłopaka, przyjaciółki, swoje osobiste hejterki w liceum i metr osiemdziesiąt wzrostu. Pewnego razu wpada w oko „łowcy” z pewnej znanej agencji modelek. Tak zaczyna się niesamowita, dramatyczna, bolesna i szalona przygoda jej życia. Dziewczyna podpisuje swój pierwszy kontrakt i zaczyna karierę w modelingu. Świat staje przed nią otworem i jeśli na początku jeszcze się wahała, to zarobione pieniądze szybko skutecznie gaszą wszelkie wątpliwości. Wreszcie stać ją na wszystko, może także wspomóc swoją rodzinę. Lecz szybko orientuje się, że jest tylko towarem, ciałem, mięsem, a wybieg to swoisty mięsny targ, gdzie kobiece ciało jest nieustannie oceniane. Dziewczyny ciągle narażone są na krytykę, wyglądu, wagi, głodzą się i faszerują xannaxem. Jana też tak robi. Jej związek z ukochanym chłopakiem wisi na włosku, a dziewczyna przemieszcza się po kuli ziemskiej z jednego castingu na inny, dając sobą manipulować, jak zabawką. Kiedy podczas jednej z sesji pada ofiarą molestowania przez światowej sławy fotografa, nie jest sobie w stanie z tym poradzić. W końcu podnosi się, postanawia złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa i tym samym uruchamia prawdziwą lawinę ogólnoświatowego skandalu. Okazuje się, że poszkodowanych modelek jest więcej i kilka z nich było bardzo nieletnich.

„Targ mięsny” to poruszająca i wciągająca historia młodziutkich dziewcząt stających się sławnymi modelkami. Ich codzienności, problemów, zmagań z bezwględnym światem dorosłych. Pokazuje to drastyczne środowisko „od kuchni”, obdzierając je z otoczki krainy szczęśliwości.

Polecam wysłuchanie audiobooka na EmpikGo, interpretacja Aleksandry Domańskiej jest doskonała.




wtorek, 20 lipca 2021

Monika Cieluch "A niech to szlag!"

 Kolejna książka Moniki Cieluch za mną i tym razem autorka pokazała całkiem inną pisarską twarz.

 „A niech to szlag!” przedstawia losy Joanny Sawickiej, która traci posadę menadżerki hotelu i zostaje bez środków do życia. Za namową siostry, Zośki, która jest w wysokiej ciąży, leci do Londynu, aby objąć opiekę nad małą dziewczynką. Dotychczas opiekowała się nią właśnie Zofia, ale teraz już sobie nie radzi z obowiązkami i Joanna ma ją na jakiś czas zastąpić. Joanna w samolocie spotyka pewnego gburowatego przystojniaka i zżera mu wszystkie owsiane ciasteczka. Jakże wielkie jest jej zdziwienie, ale i zażenowanie, kiedy okazuje się, że ów przystojniak w garniaku jest ojcem małej Grace. Timothy Harvey jest wdowcem i wciąż nie pogodził się ze śmiercią ukochanej żony. A całą złość przeniósł, niestety, na córkę, przy której porodzie żona odeszła. Mała Grace od razu nawiązuje świetny kontakt z Joanną, która przeprowadza prawdziwą rewolucję. Jednocześnie budzi w mężczyźnie miłość i opiekuńczość względem córeczki, ale nie tylko. Książka jest miejscami zabawna, ale i wzruszająca. Nie brakuje także romansowego ognia i napięcia. 

Autorka świetnie pokazała do czego prowadzi nieprzepracowana żałoba i trauma i jak można odzyskać rodzinę i szczęście. Ukazuje także proste prawdy dotyczące tego, czego oczekują od nas dzieci, że praca i pieniądze to nie wszystko i że czasami warto na chwilę się zatrzymać i złapać odrobinę oddechu. I nic nie zastąpi kontaktu dziecka z rodzicem.

Oczywiście, jak na komedię romantyczną przystało, nie brakuje niedopowiedzeń, omyłek i tajemnic. Jeśli macie ochotę na lekką lekturę w sam raz na letnie wieczory, to polecam „A niech to szlag!”.

Jedyny minus za scenę z chomikiem, zupełnie zbędna.



sobota, 10 lipca 2021

Beata Majewska "Jego wysokość"

Gdy tylko zobaczyłam zapowiedź tej książki i blurb ją reklamujący, od razu powiedziałam sobie: nie, nie NIE! Ale rozumiem, że marketing rządzi się własnymi prawami i Beata Majewska chciała przyciągnąć czytelniczki zafascynowane wiadomą historią. Okej, wybaczam. Znam wcześniejsze książki Beaty i dlatego dałam szansę tej historii.


Autorka opiera się na znajomym schemacie Kopciuszka i księcia. Mamy nieśmiałą Polkę - Izę Sarnecką, która podczas firmowych targów w Dubaju poznaje niesamowicie przystojnego i oczywiście bogatego arabskiego księcia, Omara Al-Sauda. Nietrudno się domyślić, jaki będzie dalszy ciąg tej historii. Ona się opiera, wraca do Polski, on przyjeżdża za nią, jest szarmancki, ujmujący i adoruje ją na każdym kroku. Ona wie, jak olbrzymia przepaść ich dzieli, przede wszystkim kulturowa i religijna, ale umysł podpowiada jedno, a serce całkiem coś innego. Wszystko prowadzi do finału, którego się spodziewamy, ale i tak na sam koniec autorka zrzuca bombę i kończy książkę w sposób, który ewidentnie wskazuje na potrzebę kontynuacji.


Na wielki plus zasługuje tło, które stworzyła Beata. Mamy pięknie zarysowane środowisko społeczeństwa Arabii Saudyjskiej, religię, zasady, zachowania. Autorka nie zajmuje żadnego stanowiska, nie koloryzuje, nie stygmatyzuje, tylko przedstawia sprawy takimi, jakimi są. 

Na minus jest według mnie wprowadzanie lokowania produktu, poprzez nazwy marek i sklepów, w których Iza robi zakupy ze swoją szaloną i wyzwoloną przyjaciółką (tu niestety kalka!). Beata Majewska jest już na tyle wyrobioną autorką, mającą swoje grono odbiorców, że nie musi opierać się na znanym hicie, który literacko nie ma nic do zaoferowania. To taka moja uwaga na przyszłość.

Summa summarum oceniam „Jego wysokość” całkiem dobrze. To romans, w którym niewiele może nas zaskoczyć, ale jednak autorce się to udaje. Fajnie wykreowani bohaterowie (Omar bardzo na plus), ciekawa sceneria, dopracowane tło fabularne. Polecam, jeśli lubicie bajkowe miłosne historie. Gratuluję autorce samodzielnie wydanej książki i czekam na tom drugi.








środa, 7 lipca 2021

Mark Greaney "Gray Man"

 Ponad dwadzieścia lat temu zaczytywałam się w powieściach Roberta Ludluma i jego serii o Jasonie Bourn’ie. Potem uwielbiałam książki z Jackiem Reacherem Lee Childe'a i serię Roberta Craisa. Wszyscy autorzy stworzyli postać bohatera-super wojownika, agenta, zabójcy, policjanta. Jest niczym Schwarzenegger w Terminatorze - prawie niezniszczalny. Wpada w ogromne tarapaty, ale zawsze w finale wychodzi z nich obronną ręką. Owszem, niesamowicie poraniony, ale w jednym kawałku.

Podobnego bohatera spotykamy w powieści „Gray Man” autorstwa Marka Greaney’a. Tytułowy Szary Człowiek to niejaki Court Gentry, zabójca, realizujący najtrudniejsze zlecenia. Kiedy pewnego razu bierze sprawy w swoje ręce, kierując się własną karzącą ręką sprawiedliwości, sam zostaje celem. Wszystkie agencje świata, wolni strzelcy, najemnicy dostają zlecenie na osławionego, groźnego, niezniszczalnego Gray Mana. Rozpoczyna się ucieczka przez całą Europę, a jednocześnie misja ratunkowa, bo Gentry musi ocalić wnuczki swojego kontaktu i opiekuna. Za Gray Manem ciągnie się potok krwi i ofiar, a on nieustraszenie prze do przodu, odnosząc coraz poważniejsze rany. Ale jest zdeterminowany, silny, inteligentny i piekielnie dobrze wyszkolony. Ludzie, którzy z nim zadarli, doskonale się o tym przekonają.


„Gray Man” to sensacja w pełnej krasie. Akcja dynamiczna, niczym przejażdżka na rollercoasterze, trup ściele się gęsto, a bohater wymyka się z najbardziej wymyślnych zasadzek i obław. Wszystko opisane dynamicznym i wciągającym językiem, nie ma czasu na chwilę oddechu, bo fabuła mknie tak szybko, jak Gentry przez Europę. 

W tej chwili Netflix przygotowuje ekranizację, a w roli głównej wystąpi Ryan Gosling. I ta informacja spowodowała, że cały czas Gray Man miał twarz właśnie tego aktora.

Polecam fanom dobrze skrojonych powieści sensacyjnych, które czyta się tak, jakby oglądało się pasjonujący film akcji. 




sobota, 26 czerwca 2021

Bartłomiej Świderski "Plaga"

 Od marca zeszłego roku zmieniło się życie nas wszystkich. I to, co dotychczas mogliśmy oglądać na filmach dziejących się w dystopijnej rzeczywistości, stało się naszym udziałem. Nic dziwnego, że twórcy sięgają po ten właśnie temat i pokazują jak może zmienić się postrzeganie świata w lockdownie. 

Bartłomiej Świderski w „Pladze” przedstawia losy niejakiego Michała, który od ponad 800 dni uwięziony jest w domu, gdyż zaraza zbiera swoje żniwo na świecie. Pewnego razu, za pomocą połączenia internetowego, kontaktuje się z nim dawny znajomy, Łukasz i przedstawia mu niezwykłą propozycję. Otóż chce nakręcić film na podstawie „Dżumy” Alberta Camusa i chce, aby to właśnie Michał napisał scenariusz.

Mężczyzna jest kompletnie zaskoczony, nie wie jak kumpel chce nakręcić film, przy całkowitym zakazie zgromadzeń, ale znużony życiem w zamknięciu, przyjmuje propozycję. I tutaj zaczyna się prawdziwy rollercoaster, gdzie bohaterem jest nie tyle Michał, ale generalnie ludzkość, żyjąca w strachu i dystopii.


Autor zahacza o znane nam z ubiegłego roku wydarzenia, nawiązuje do polityki, jest sporo analogii do spraw znanych z newsów i pierwszych stron gazet. Akcja toczy się szybko, ale jednocześnie zmusza do zatrzymania się i analizy pewnych spostrzeżeń, które siłą rzeczy same przychodzą na myśl.

Czy taka będzie nasza przyszłość? Czy pojawią się strefy zamknięte? Czy ktoś robi majątek na epidemii? 


Jeśli nie boicie się takich tematów i lubicie powieści z pogranicza fantastyki dystopijnej, thrillera i psychologii, to polecam „Plagę”.

Bo czasami zwykły kaszel, może sprowadzić na nas iście śmiertelne zagrożenie.



Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Seqoja.


sobota, 12 czerwca 2021

Paulina Jurga "Marionetka"

 Ta recenzja powinna mieć tylko jedno zdanie:

Ludzie, czytajcie Jurgę!

Ale dobra, dopiszę coś więcej.


„Marionetka” to drugi tom trylogii autorstwa Pauliny Jurgi, traktującej o losach uprowadzonej młodziutkiej Marty, która okazuje się być córką wora w zakonie, czyli szefa mafii sołncewskiej.

Pierwszy tom skończył się potężnym cliffhangerem i w tomie drugim śledzimy dalsze dramatyczne losy Marty-Matrioszki, jej ochroniarza, mafijnego egzekutora i ukochanego, Nikołaja i reszty rosyjskiej wierchuszki.


Nie będę tutaj streszczać fabuły, napiszę jedynie, że w tym tomie dzieje się jeszcze więcej niż w „jedynce”. Są niesamowite twisty fabularne, tajemnice, krwawe rozgrywki, jest także miłość i namiętność.


Chcę jednakże po raz kolejny zwrócić uwagę na ogrom pracy merytorycznej, jaką wykonała autorka. Dwie sceny zwróciły moją uwagę i wprawiły w zachwyt. Opisana scena prawosławnego pogrzebu i, wisienka na torcie, koronacja na wora w zakonie. Paulina Jurga opisała to w sposób tak doskonały, że sądzę, iż ta książka może z powodzeniem stanowić materiał do researchu dla wszystkich autorów, chcących pisać o mafii rosyjskiej.

I powtórzę: to jest najlepsza seria „mafijna”, jaką czytałam. Z polskich autorek nie ma żadnej konkurencji, bo większość to porno-mafia, miałka, źle napisana, bazująca tylko na marnych scenach erotycznych. Z zagranicznych może śmiało stawać w szranki z najnowszym cyklem  Cory Reilly „The Camorra Chronicles”, ale i tak dla mnie na pierwszym miejscu jest Jurga.


Tymczasem czekam na tom III, bo oczywiście autorka pozostawiła mnie w olbrzymim niedosycie.

Chapeau bas, Paulina! Wielki szacun!

ps. Aha, i uwielbiam czarny charakter, Izjasława. No co poradzę?