sobota, 16 kwietnia 2022

Agata Czykierda-Grabowska "Felicja znaczy szczęście"

 Ach, jakże to była wiosenna i pełna nadziei lektura! 

Czegoś takiego było mi trzeba w momencie, gdy żyjemy w tak okropnym napięciu i atakujących nas zewsząd strasznych wiadomościach. Agata Czykierda-Grabowska, napisała stylową powieść New Adult, która może posłużyć jako idealny przykład powieści o młodych dorosłych. 

Historia Felicji i Szymona ujmuje od pierwszych stron i pozwala przypomnieć sobie te beztroskie, ale i pełne młodzieńczych zawirowań czasy, kiedy motyle w brzuchu urządzały sobie prawdziwe party. Główni bohaterowie znają się od przedszkola, a ich pierwsze spotkanie w piaskownicy nie zakończyło się dla Szymona zbyt dobrze. I tak już będzie cały czas. Felicja uważa chłopaka za pewnego siebie przystojniaka, nie liczącego się z nikim, a Szymon wodzi za nią wzrokiem, lecz nie robi nic, aby pomóc jej zmienić zdanie.

„Felicja znaczy szczęście” to ujmująca, pachnąca wiosną i namiętnością powieść o miłości, która przetrwała lata i często była niedostrzegana, zwłaszcza przez główną bohaterkę.

Przez fabułę się płynie, przeżywając losy bohaterów, irytując się na ich niektóre posunięcia, wzruszając i śmiejąc. Nie brakuje także namiętności i pasji, a także problemów młodych dorosłych. Polecam, idealna lektura na obecny czas!



Grafika: FB autorki.

niedziela, 6 lutego 2022

Piotr Wiland "Podróże w cieniu Eskulapa"

Kiedy w obecnych dziwnych czasach jesteśmy trochę ograniczeni w kwestiach podróży, możemy zafundować sobie pasjonujące wycieczki siedząc w zaciszu domowej biblioteczki. Dziękując za istnienie książek podróżniczych, chciałabym wam polecić jedną z nich. „Podróże w cieniu Eskulapa”, autorstwa Piotra Wilanda, lekarza, podróżnika, wielbiciela historii, to wspaniała okazja zwiedzenia fantastycznych zakątków świata, idąc tropem medycyny i historii.


Wraz ze Zbigniewem Herbertem zawitamy do Grecji, a zaraz potem na Capri ze szwedzkim lekarzem, Axelem Munthe, odwiedzimy też Lizbonę, Indie, ze szczególnym uwzględnieniem Bombaju, który ujrzymy oczami Mahatmy Gandhiego. Dowiemy się, czym jest kava na wyspie Fidżi i odnajdziemy ślady działalności Alberta Schweitzera, który w Gabonie, w środkowo-wschodniej Afryce, założył szpital, za co został uhonorowany Pokojową Nagrodą Nobla. Zawitamy także do Etiopii i wypijemy yerba mate w Paragwaju.


Książka zawiera ogrom wiedzy i ciekawostek związanych z literaturą, medycyną, historią, a wszystko to opisane ujmującym językiem autora, który wiedzie swą opowieść w sposób przystępny i interesujący. Dodatkowo wydanie okraszone jest fotografiami z podróży, które uatrakcyjniają naszą eksplorację tych zakątków świata. 

„Podróże w cieniu Eskulapa” to niezwykle wartościowa pozycja, głównie ze względu na wartość merytoryczną treści, ciekawie poprowadzoną historię lekarza-podróżnika, opowieści o innych ludziach i plastycznie przedstawione opisy podróży autora. Polecam, zarówno wielbicielom książek podróżniczych, jak i pasjonatom opowieści z historią w tle, z których możemy się dowiedzieć o wiele więcej, niż tylko ciekawostek o zwiedzanych miejscach.



wtorek, 25 stycznia 2022

Paulina Jurga "Ławrusznik"

Kiedy rok temu przeczytałam „Matrioszkę” autorstwa debiutantki, Pauliny Jurgi, już wtedy wiedziałam, że polubimy się literacko. Taka forma tworzenia bardzo mi odpowiada: intrygujący fabularny świat, dobry język, research na wysokim poziomie. Cała trylogia za mną, a teraz jestem świeżo po lekturze pierwszego tomu nowego cyklu (aczkolwiek dziejącego się w tym samym uniwersum), zatytułowanego „Ławrusznik”. I mam lekki dysonans. 


Jeśli czytaliście trylogię „Matrioszka” to bez trudu odnajdziecie się w „Ławruszniku”, gdzie poznajemy losy Igora Wasina „Rzeźnika”, czyli płatnego zabójcy należącego do rosyjskiej bratwy. Rzeźnik dał się wcześniej poznać jako genialny chirurg, bezwzględny morderca, kochający zapach krwi. Jednakże gdzieś pod tą bezdusznością ukrywa się mężczyzna, który przeżył w przeszłości osobisty dramat, doprowadzony przez świat, w którym żył, do okrutnego czynu, stał się maszyną do zabijania. O tym, co go postawiło w takiej roli, dowiadujemy się właśnie z tej książki. A także poznajemy jego tajemnicę z przeszłości, która to poruszy nawet najbardziej zatwardziałe serce.


I teraz wracam do meritum: czym jest ów dysonans, o którym pisałam powyżej? Otóż za cholerę nie wiem, która historia podobała mi się bardziej? Do tej pory byłam team Matrioszka, ale w tym momencie… Według mnie w „Ławruszniku” Paulina Jurga pokazała swój pisarski kunszt, kreując świat brutalny, do bólu prawdziwy i wciągający od pierwszego napisanego słowa.

Książka jest idealnie skonstruowana, mamy sceny walki, pełne brutalności i bezwzględności, mamy doskonale przedstawiony świat worów w zakonie, jest też miłość i erotyka. Wszystko na świetnym poziomie.


Summa summarum: Paulina Jurga pnie się coraz wyżej w swym literackim kunszcie i kibicuję jej z całego serca, bo w natłoku żle napisanych paździerzy, jest jak ten jasny promyk nadziei, że literatura popularna jeszcze nie zeszła na psy (swoją drogą, czemu psy, to takie kochane zwierzęta?).


I na koniec: Paulino, dziękuję za podziękowania w „Ławruszniku”, ależ było moje zaskoczenie, gdy je przeczytałam! Nasze rozmowy zawsze sprawiają mi niezwykłą przyjemność, a memy… no wiesz… :D.

Czytajcie, bo warto!




Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Otwartego.

poniedziałek, 24 stycznia 2022

Zbigniew Zborowski „Znajdziesz mnie w cieniu Guayacan”

 I nadeszła chwila, kiedy drugi tom pasjonującej sagi Zbigniewa Zborowskiego, trafił w moje ręce. „Znajdziesz mnie w cieniu Guayacan” to doskonały ciąg dalszy zmagań z losem, własnymi wyborami i zawirowaniami historii Moniki, Igora, Zosi, Adama, Franka, Marianny. Mamy tutaj kontynuację losów bohaterów poznanych w tomie pierwszym. W czasach współczesnych, Monika Wilczyńska, musi odnaleźć porwaną przez byłego męża córkę, Tosię, a pomaga jej w tym komisarz Igor Nowak.

Oczywiście przenosimy się też w przeszłość, tropiąc podróż przez kontynenty zarówno dwóch połówek carskiej monety, jak i ludzi, których na dekady ta moneta połączyła. Jesteśmy na ziemiach polskich, w których łapanki, obozy, niszczą dziesiątki istnień ludzkich. Obserwujemy działalność NKWD i to, jak pod jej wpływem zmieniają się ludzie. Przenosimy się do Paryża, Maroka, Meksyku, rzucani w odmęty historii, tak samo jak bohaterowie tej pasjonującej powieści.


Historia miejscami jest wzruszająca, ale często ociera się o sensację w najlepszym wydaniu. Autor niezwykle obrazowo kreśli ludzkie charaktery i pokazuje, jak czasami łatwo jest stanąć po drugiej stronie barykady, jak szybko można stanąć w opozycji do własnych przekonań, w momencie, gdy znajdziemy się w sytuacji zagrożenia. I własnego i cudzego życia. Na uwagę i niezwykłe uznanie zasługuje także tło społeczno-historyczne, widać, że autor przeprowadził niezwykle drobiazgowy research, budując świat na przestrzeni dziejów w sposób tak obrazowy, że niemalże podskórnie czujemy ludzkie tragedie, które często były zgotowane ludziom przez innych ludzi.


„Znajdziesz mnie w cieniu Guayacan” to monumentalna powieść, od której nie sposób się oderwać. Pasjonująca, wciągająca i doskonale skonstruowana. Niezwykle wartościowa pod względem zarówno literackim, jak i historycznym. A do tego to naprawdę kawał świetnej historii sensacyjnej. Polecam, warto przeczytać oba tomy serii!



Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Czarna Owca.


czwartek, 13 stycznia 2022

Mieczysław Gorzka "Martwy sad"

 Za mną kolejny audiobook i muszę przyznać szczerze, że już całkowicie przekonałam się do tej formy przyswajania książek. 

Tym razem w aplikacji Storytel przesłuchałam pierwszy tom serii z komisarzem Zakrzewskim, autorstwa  Mieczysława Gorzki.

"Martwy sad" to mroczna historia zabójstw chłopców na przestrzeni kilkudziesięciu lat. Kiedy komisarz Zakrzewski zostaje wezwany na miejsce morderstwa kobiety w podwrocławskiej wsi, nie wie jeszcze, że oto stał się elementem misternego planu psychopatycznego mordercy. 

Niespodziewanie odkrywa, że sprawa może wiązać się z tajemniczym zaginięciem jego brata bliźniaka sprzed trzydziestu laty, a trop prowadzi do mrocznego sadu, gdzie jakoby "Diabeł chodzi na palcach". 

Tak zaczyna się dramatyczna, pełna mroku, tajemnic z przeszłości i licznych zwrotów akcji rozgrywka z mordercą, który za główny cel obrał sobie komisarza Marcina Zakrzewskiego. 

Książka jest miejscami przerażająca, napisana sprawnie i dynamicznie, a dla mnie tym większą była gratką, gdyż akcja rozgrywa się w moim Wrocławiu. 


Polecam, to rasowy wielowątkowy kryminał z pełnokrwistym bohaterem.  I oczywiście nie mogę nie wspomnieć osoby lektora, Filipa Kosiora, którego interpretacja jest po prostu mistrzowska! 

Podsumowując: czytajcie lub słuchajcie Gorzkę, bo to naprawdę świetny autor kryminałów! 





niedziela, 2 stycznia 2022

Izabela Janiszewska "Amok"

 W nowy rok weszłam z ostatnią częścią trylogii z komisarzem Brunonem Wilczyńskim, zatytułowaną „Amok”. Oby nie był to proroczy tytuł! W każdym razie autorka, Izabela Janiszewska, sprawiła, że właśnie poczułam się jak w amoku i jedyne co chcę powiedzieć, a właściwie krzyknąć, to: Jak tak można?

Ano można, powiem wam, że to znakomite ukoronowanie serii.

Wilczyński i Luboń ponownie w akcji, rozprawiają się z potworami w ludzkich skórach, a jednocześnie odkrywają to, co do tej pory umiejętnie omijali. Ukryta pasja i namiętność, zrodzona w świecie pełnym okrucieństwa, to może być ich wybawienie. Lecz Bruno miota się pomiędzy chorym ojcem, a swoim największym wrogiem, który uknuł misterną intrygę, aby wciągnąć Wilczyńskiego w swój mroczny świat. Larysa Luboń także stąpa po cienkim lodzie, odkrywając ponurą tajemnicę rodu Hallerów. 


Autorka zafundowała prawdziwy rollercoaster emocji, zagadek, tajemnic i ludzkich słabości. Do tego dochodzą perfekcyjnie wykreowani bohaterowie, nie tylko ci główni, ale i poboczni.

A końcówka… No cóż, nie ukrywam, że cenię takie zakończenia, jako  czytelniczka, a także pisarka, bardzo je lubię. Szacunek wielki, za taki finał, o którym na pewno będę jeszcze długo długo myśleć.

Summa summarum, polecam z pełną odpowiedzialnością wszystkie trzy tomy serii z komisarzem Wilczyńskim, które trzeba słuchać lub czytać w następującej kolejności: Wrzask, Histeria, Amok.

Ja wysłuchałam książki w aplikacji EmpikGo w świetnej interpretacji Filipa Kosiora.

Warto!




piątek, 24 grudnia 2021

Izabela Janiszewska "Histeria"

 „Histeria” to drugi tom serii z komisarzem Bruno Wilczyńskim i dziennikarką, Larysą Luboń. Właśnie skończyłam słuchać audiobooka w genialnej interpretacji Filipa Kosiora. 

Tym razem warszawski glina prowadzi śledztwo w sprawie brutalnych zabójstw młodych matek, których ciała zostają okrutnie i z wyraźną furią okaleczone. Larysa Luboń wciąż walczy z bolesnymi wspomnieniami i wydarzeniami sprzed lat i być może ma szansę, aby przeprowadzić swoją wendettę. Z kolei przeszłość Brunona także daje  się mu we znaki, a dawny antagonista ponownie pojawia się w jego życiu.


Jednocześnie komisarz Wilczyński prowadzi skomplikowane śledztwo i dokonuje szokujących odkryć, dotyczących życia i postępków zamordowanych kobiet. 

Autorka, jak zawsze, przedstawia ważne społecznie tematy, zwracając uwagę na przemoc w rodzinach, nie tylko fizyczną, ale i psychiczną. I, co najważniejsze, nie zawsze sprawcami owej przemocy są mężczyźni.

Na uwagę zasługuje także kreacja głównych bohaterów, ze świetnym komisarzem Wilczyńskim na czele. Niepokorny glina, niewyparzony język, inteligencja i Ducati. No nie da się nie uwielbiać Wilczyńskiego!


Kryminał kończy się oczywiście niezłym cliffhangerem, wprowadzającym nas w klimat trzeciego tomu, którego przesłuchania wprost nie mogę się już doczekać!

Jeśli do tej pory nie znaliście twórczości Izabeli Janiszewskiej, gorąco polecam Wam jej książki. To jasna, wyrazista gwiazda na scenie polskiego kryminału.



Izabela Janiszewska "Niewybaczalne"

 Izabela Janiszewska, to autorka kryminalnej serii z komisarzem Bruno Wilczyńskim w roli głównej. Natomiast książka, którą właśnie przesłuchałam w aplikacji EmpikGo, to odrębna historia, w której gościnnie pojawia się Wilczyński. Fabuła tutaj przedstawiona jest porażająca, mrożąca krew w żyłach, w szczególności dlatego, iż sam pomysł został oparty na autentycznym wydarzeniu, o czym dowiadujemy się z posłowia.

Dziennikarka po przejściach i rozwodzie, dowiaduje się o śmierci ojca. Jej matka zmarła wiele lat temu i kobieta była blisko związana z ojcem. Wraz z jego śmiercią odkrywa, iż jej matka żyła, była pensjonariuszką szpitala dla psychicznie chorych, a kiedy Zuzanna szuka informacji o niej, dowiaduje się, że kobieta popełniła samobójstwo.


Równolegle akcja cofa się do roku 1990, kiedy to trzyletni Kuba Babicz puszcza w domu handlowym rękę matki i znika bez śladu.


Czy te wydarzenia mogą być powiązane? Czy powrót do przeszłości może dać Zuzannie odpowiedzi na pytania dotyczące jej losów. Czy zło może rodzić się ot tak? Bez wyraźnego powodu i motywacji?

„Niewybaczalne” to wytrawny thriller obnażający okrucieństwo ludzkiej natury. Kłamstwa, tajemnice, małe miasteczko, duszny klimat zaścianka, sąsiedzi, dobrzy ludzie, pozostawione bez opieki dzieci. To wszystko przebija się w tej powieści, wciągając czytelnika w intrygę utkaną z subtelnie połączonych fabularnych nici. I kiedy już wszystko wydaje się być jasne i zdawać by się mogło, że wiemy kto stoi za morderstwami, autorka funduje nam kolejny twist, który odwraca wszystko o sto osiemdziesiąt stopni.

Genialne!

Polecam, to wciągający thriller, który na długo pozostaje w głowie czytającego. Warto!




piątek, 10 grudnia 2021

Małgorzata Oliwia Sobczak "Szelest"

 Kiedy tylko zobaczyłam, że na EmpikGo pojawił się serial audio na podstawie najnowszej książki Małgorzaty Oliwii Sobczak, wiedziałam, że muszę go wysłuchać. Po pierwsze dlatego, że uwielbiam seriale audio, a po drugie (a właściwie też po pierwsze), bo bardzo lubię, cenię i szanuję prozę Małgorzaty. Dlatego jestem po dziewięciu odcinkach „Szelestu”, wychodzę z trójmiejskich lasów i podejrzanych miejsc i opowiadam o wrażeniach.

Osią fabuły jest pojawienie się modnej aplikacji o nazwie „Place to rest”, której użytkownicy są odsyłani do różnych ciekawych, mrocznych, intrygujących lokalizacji, gdzie znajdują szokujące rzeczy, albo napotykają równie szokujące sceny. Nagrania porno, para uprawiająca seks, potłuczona porcelana, aż wreszcie… zwłoki młodych kobiet. Na takie właśnie znalezisko trafia energiczna sopocka dziennikarka, Alicja Grabska, która dostaje od szefa zadanie, aby napisać o tejże aplikacji. Kiedy kobieta znajduje zwłoki pierwszej ofiary, śledztwo przejmuje komisarz Oskar Korda, a rozgrywka z nieuchwytnym seryjnym mordercą dopiero się zaczyna. 


Niebawem przekonujemy się, że wszystkie wydarzenia krążą wokół Alicji i jej pogmatwanej przeszłości. Nie będę zdradzać tutaj zbyt wiele, gdyż nie chcę odbierać wam przyjemności poznawania tej wielowątkowej powieści. Dodam, że jest mroczna, poruszająca, wchodzącą głęboko w psychikę. „Szelest” pokazuje, jak wydarzenia z przeszłości zaznaczają się w naszej teraźniejszości, jak piętno i trauma mogą determinować postępowanie i decyzje nawet dekady póżniej. 

Książka jest doskonałym kryminałem psychologicznym, a postaci Oskara, Alicji, Tajfuna i pozostałych bohaterów są genialnie wykreowane. Autorka trzyma w napięciu, umiejętnie myli tropy, tak że naprawdę trudno domyślić się, kto jest zabójcą. 


Polecam wysłuchanie serialu audio, świetna realizacja, interpretacja, podkład muzyczny nadaje mroku i wprowadza w odpowiedni nastrój.

Świetny kryminał, Małgorzata Oliwia Sobczak jak zawsze nie zawodzi. Polecam Wam także jej trylogię „Kolory zła” - Czerń, Czerwień, Biel.




piątek, 26 listopada 2021

Agnieszka Karecka "Serce w mundurze"

 Agnieszka Karecka to młoda autorka, która zadebiutowała dylogią „Po drugiej stronie jeziora”. 

Jej najnowsza powieść to romans obyczajowy „Serce w mundurze”, który powstał po zakończeniu kursu pisarskiego w „Maszynie do Pisania”. I zdecydowanie widać tutaj dbałość o język, fabułę, konstrukcję bohaterów, szczegóły składające się na niezwykle intrygującą historię. 


Główną bohaterką książki jest Klara Majewska, młoda aktorka z warszawskiego teatru. Ostatnio średnio się jej wiedzie, teatralna pensja nie jest powalająca, a nowych propozycji jakoś nie widać. A wszystko przez jedną nieszczęsną rolę sprzed lat. Jej koleżanki robią kariery w serialach, a nawet w Hollywood, a Klara zdaje się tkwić w miejscu. Kiedy zatem pojawia się szansa udziału w castingu w międzynarodowej produkcji, aktorka wie, że to może być jej szansa na odwrócenie zawodowych losów. Jednak wkrótce okaże się, że przeszłość ponownie ją dogania. Klara jednakże nie poddaje się i postanawia zrobić coś, co naprawdę odmieni jej życie. Aby lepiej przygotować się do roli, wstępuje do wojska, do służby przygotowawczej i wyjeżdża do jednostki wojskowej w Gdańsku. Wszyscy są w szoku, dyrektor teatru, z którego się zwalnia, wpada w szał, a matka jest bardzo zmartwiona.

Klara wchodzi w wojskowe buty i od tej pory staje się trybikiem w rękach dowódców. Już nie może decydować o sobie, uczy się musztry, ostro trenuje i jej początki nie należą do udanych. W jednostce poznaje kapitana Nowaka, który zdaje się być w stosunku niej pozytywnie nastawiony. W przeciwieństwie do dowódcy jednostki. 


Pobyt Klary w wojsku to okazja do zmian, nie tylko charakterologicznych, ale też tych, związanych z postrzeganiem świata, siebie samej i nastawienia do własnej przyszłości. Poza tym okazuje się, że na jaw wychodzą tajemnice z przeszłości i młoda kobieta odkrywa całą prawdę o sobie i swojej rodzinie.


„Serce w mundurze” to porywający, świetnie napisany romans, z pokaźną dozą dramatyzmu i doskonale stopniowanym napięciem. Jest też wątek miłosny, ukazany w pięknej romantycznej otoczce. Na olbrzymie wyróżnienie zasługuje ukazany niesamowicie realnie klimat wojska, widać, że autorka przeprowadziła szczegółowy research, dzięki któremu wiemy, jak naprawdę wygląda codzienność żołnierza w służbie przygotowawczej. Za to wielkie chapeau bas!


Podsumowując: jeśli macie ochotę na dobrze napisaną historię, w której bohaterowie są prawdziwi, a tło do bólu realne, polecam „Serce w mundurze”. To must have tej jesieni!




sobota, 6 listopada 2021

Magda Patryas "Julia Roberts. Na własnych zasadach"

 Chyba każdy z Was oglądał chociaż raz kultowy film „Pretty Woman”. Nawet jeśli nie jest się pasjonatem kina lub wielbicielem Julii Roberts, to o tym filmie się słyszało, bądź oglądało.  Dla mnie osobiście ona zawsze będzie miała twarz Erin Broković, bohaterki filmu o tym samym tytule, za który Julia dostała Oscara. Zawsze bardzo lubiłam tę aktorkę i z przyjemnością przeczytałam jej biografię, zatytułowaną „Julia Roberts. Na własnych zasadach”, autorstwa Magdy Patryas.

Poznajemy historię trudnego dzieciństwa Julii, przeszłość związaną z awanturami w rodzinnym domu, rozwodem, agresywnym ojczymem, początkami w niewdzięcznej sztuce aktorstwa. Julia od zawsze była zdecydowana i zdeterminowana, a także z wielką uwagą starała się dobierać role. Jej jedyną wadą było to, że niemalże zawsze wiązała się z partnerami, z którymi grała w filmach. Jej związki były dynamiczne, ale i krótkie. Liam Neeson, Daniel Day-Lewis, Benjamin Bratt, Jason Patrick, Kiefer Sutherland i wielu innych znanych aktorów lat dziewięćdziesiątych, którzy spotykali się z Julia na planie, potem zostawało na krótko jej partnerami. Roberts, niczym bohaterka swojego filmu „Uciekająca panna młoda”, zakochiwała się mocno i na krótko. 


Potem oczywiście znalazła swojego jedynego, z którym jest do dziś i ma z nim trójkę dzieci. Mowa o operatorze filmowym, Danny’m Moderze.

Z książki dowiadujemy się także o konflikcie z bratem, Erikiem Robertsem, z którym Julia pogodziła się dopiero po wielu latach. O tym, w jaki sposób gwiazda chroni swoje dzieci i prywatność przed paparazzi. I o tym, że była pierwszą amerykańską aktorką, która za swą rolę otrzymała gażę 20. milionów dolarów, kwotę, która do tej pory zarezerwowana była jedynie dla aktorów płci męskiej.



Polecam tę książkę, jest napisana bardzo dynamicznie, dostarcza wielu ciekawych informacji o jednej z najjaśniejszych gwiazd Hollywood.

czwartek, 28 października 2021

Lisa Gray "We mgle"

 Lisa Gray to młoda autorka kryminałów z Jessicą Shaw w roli głównej. Zupełnie przypadkiem trafiłam na pierwszy tom tej serii, zatytułowany „We mgle” i muszę przyznać, że było to całkiem sympatyczne spotkanie. 

Mamy młodą detektywkę, która pewnego razu widzi informację o zaginionej przed laty małej dziewczynce. Zszokowana orientuje się, że to ona jest na tym zdjęciu. Zatem jedzie do Los Angeles, aby odkryć prawdę o swojej tożsamości. Wkrótce okazuje się, że jej życie było tylko historią napisaną przez kogoś innego, a nic, co jest związane z nią, jej matką i ojcem, nie jest prawdą. Podejrzane speluny, bary ze striptizem, policjant z LA, oraz przystojny dziennikarz, który sprawia, że Jessica zaczyna w końcu coś czuć. Czy młoda kobieta może komukolwiek zaufać, kiedy okazuje się, że każdy, kogo spotyka na swojej drodze, coś ukrywa?

Jednocześnie w LA popełniane są brutalne przestępstwa, w których giną młode kobiety. Czy te sprawy mają coś wspólnego z zabójstwem matki pani detektyw sprzed ponad dwudziestu laty? Pytań jest mnóstwo, a odpowiedzi mogą zszokować niejedną osobę.


Niezwykle udany początek serii, książkę czyta się błyskawicznie, bohaterka „z jajami”, bohater, niejaki Connor, także ujmujący. Polecam na jesienne popołudnia i z chęcią sięgnę po tom drugi.




poniedziałek, 18 października 2021

Paulina Jurga "Matnia"

 To już jest koniec. Nie ma już nic…

No tak, poniekąd, ale czy na pewno? Nieco enigmatycznie zaczynam moją opinię o ostatnim tomie trylogii o mafii sołncewskiej, autorstwa Pauliny Jurgi. Bo i myśli rozproszone, i w głowie nieład, i serce w rozterce. Tak właśnie czuje się człowiek po lekturze „Matni”.

To dokończenie losów głównych bohaterów tej niezwykle wciągającej trylogii, Marty-Matrioszki, Nikołaja i Izjasława. Jak pamiętamy, tom drugi został zakończony takim cliffhangerem, że mogło to się skończyć jakimś zatorem. Tak więc z wielką niecierpliwością czekałam na ostatnią część i już mogę wam powiedzieć, że było na co czekać.


To, co autorka tutaj nam zafundowała, powinno podlegać jakiejś karze! Jak można tak wstrząsać naszymi biednymi sercami!

Nie będę streszczać tej części, bo nie o to chodzi, ale powiem tylko, że akcja skonstruowana na miarę genialnej powieści sensacyjnej, protagonista i antagonista pełnokrwiści i wzbudzający ogrom emocji, napięcie od samego początku do końca, no i świat Sołncewa, bratwy, jak zawsze na najwyższym researchowym poziomie. 


Dla mnie nie ma lepszej polskiej książki o mafii rosyjskiej. 

Oczywiście polecam, oczywiście chapeau bas dla Pauliny i oczywiście czekam na… no właśnie. 

Będzie kolejny tom? 

<robi oczy kota ze Shreka>

WARTO!!!!