Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Korzeniec. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Korzeniec. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 października 2011

Zbigniew Białas "Korzeniec"

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa MG.



„Dwudziestego dziewiątego czerwca 1913 roku o godzinie szóstej rano na nasypie kolejowym w centrum Sosnowca znaleziono ciało pozbawione głowy i na podstawie dokumentów, które znajdowały się wciąż w wewnętrznej kieszeni marynarki, ustalono natychmiast,  że zwłoki należą do Alojzego Korzeńca, syna Józefa, urodzonego we wsi Tuczna Baba, właściciela firmy kafel karskiej”.

Można powiedzieć, że od tego wszystko się zaczęło. Przynajmniej główny wątek książki Zbigniewa Białasa, zatytułowanej „Korzeniec”. Ale tak naprawdę historia ta sięga wiele lat wstecz, rozpościera swoje macki przeszłości na wiele osób, na wiele rodzin, obejmując szereg wydarzeń historycznych, społecznych i politycznych. Poznajemy mnóstwo ciekawych postaci, które żyjąc na granicy trzech cesarstw muszą radzić sobie w tym niepewnym trochę politycznie świecie. Gdy na nasypie kolejowym zostaje odnalezione ciało wyżej wymienionego Korzeńca, historia startuje z kryminalnym akcentem. Ale nie jest to stricte kryminał. Oczywiście jest dziennikarskie śledztwo, prowadzone przez redaktora „Iskry” Waleriana Monsiorskiego, który nawiasem mówiąc czuje niebezpieczny pociąg do wdowy po ofierze, pani Jadwigi. Ta ostatnia jest także niezwykle ciekawą postacią, niespełniona żona, której brakuje w życiu zwykłej czułości i pożądania, realizuje się nieco na innym polu. Jako Klandestyn Bizukont pisze romantyczne opowiadania, które drukowane są właśnie w „Iskrze”.  O jej podwójnej tożsamości wie oczywiście Walerian, który trzyma tę wiedzę w ścisłej tajemnicy. W powieści pojawia się cały kalejdoskop postaci, z których każda ma swoją tajemnicę, swoją przeszłość, swoją historię. A to wszystko umiejscowione w swoistym tyglu kulturowym, gdzie mieszają się nacje Polaków, Niemców, Rosjan i Żydów. Zależności polityczne, kulturowe, społeczne przeplatają się w życiu bohaterów, ukazując jak niepewne i nawet niebezpiecznie było wówczas ich bytowanie w takim a nie innym miejscu. A cała akcja rozgrywa się w przededniu wybuchu I wojny światowej, tuż przed zamachem na arcyksięcia Sarajewa-Ferdynanda.

Jak czyta się „Korzeńca”? Na pewno bardzo uważnie. W skupieniu. Gro postaci, ich historie, obrazy z życia, sprawiają że niekiedy można się pogubić w gąszczu wątków i reminiscencji. Jednakże każda opowieść ma swój urok i na pewno przybliża rys poszczególnej postaci występującej w tej książce. „Korzeniec” to także swoisty tygiel gatunkowy, bo oprócz wątku kryminalnego znajdziemy tu także wątek sensacyjny, historyczny, uczuciowy i satyryczny. Książka ta niejednokrotnie wywoływała u mnie śmiech, gdyż pełno w niej zabawnych dialogów bądź humorystycznego opisu poszczególnych bohaterów.

Na pewno to ambitna lektura, fascynująca dla mieszkańców Śląska, którzy mogą śledzić wydarzenia sprzed lat i odnajdywać ich ślady w czasach obecnych. Poza tym to doskonały dokument historyczny, dzięki któremu możemy dowiedzieć się o sytuacji tego regionu i ludzi tam mieszkających na początku ubiegłego wieku. Polecam czytelnikowi, który oprócz rozrywki oczekuje od literatury czegoś więcej.

„(…) Bo jak nie… - Szpigiel pogroził mi na pół żartobliwie - … to felczer będzie musiał palec odjąć.
- Co znaczy odjąć? – zaniepokoił się redaktor Monsiorski.
- Amputować. Uciąć.
- O mój Boże.
- A tak na wszelki wypadek, gdyby nie pomogło, gdyby pan potrzebował felczera, to polecam Szwajcera z Modrzejowskiej. Zna go pan?
- Nie znam. Z felczerów znam tylko Warszawskiego, bo on jest też przy okazji dziennikarzem.
- Warszawskiego bym nie polecał. – Mrugnął okiem aptekarz. – On jest podobno sympatykiem socjal-syjonizmu. Mógłby panu za niektóre artykuły w „Iskrze” odciąć całą stopę.
Szpigiel zarechotał, jakby opowiedział przedni dowcip.
Wieczorem redaktor Monsiorski zaczął sobie zadawać tortury – w nadziei uniknięcia gorszych. Krzyczał, rytmicznie wsadzając nogę do miednicy:
- Wsadzić! Wyjąć! Wsadzić! Wyjąć! Auuuu. Wsadzić! Wyjąć! Wsadzić! Ein! Zwei! Auuuu!”.

wtorek, 20 września 2011

Zapowiedź Wydawnictwa MG - "Korzeniec" Zbigniewa Białasa

Zapraszam do zapoznania się z listem z Wydawnictwa MG w sprawie premiery książki "Korzeniec" Zbigniewa Białasa.



Szanowni Państwo

Jak sprawić by dziennikarze zainteresowali się tą konkretną książką? Ukazuje się ich przecież tak wiele, a każda reklamowana jako nadzwyczajna. Od czasu do czasu zdarza się jednak taka, która ma dla nas specjalne znaczenie. Taką książką jest dla mnie Korzeniec.
Ta powieść ma – w moim odczuciu – świetną fabułę, rozmach literacki, znakomite umiejscowienie w czasie i przestrzeni oraz bardzo dobry język. A co szczególnie jest dla mnie ważne, mówimy tu o autorze polskim, który zrekonstruował niezwykły fragment naszej historii.
 
29-go czerwca 1913 roku, na nasypie kolejowym w centrum Sosnowca znaleziono ciało pozbawione głowy i na podstawie dokumentów, które korpus wciąż posiadał w wewnętrznej kieszeni marynarki ustalono, że zwłoki należą do niejakiego Alojzego Korzeńca… Ale czytelnik nie trzyma w dłoniach kryminału-retro. Korzeniec jest raczej powieścią historyczno-obyczajową z wyraźnym wątkiem sensacyjnym.
 
Wśród plejady bohaterów prym wiodą: bezpłodna i uzależniona od absyntu wdowa po glazurniku pisząca po kryjomu powieści w odcinkach dla miejscowej prasy, pewien niezbyt odważny redaktor, któremu przypadła rola detektywa, młoda fińska bona pracująca w pałacu Króla Wełny, celnicy, artyści, rzemieślnicy i przemytnicy. Polacy, Niemcy, Żydzi, Rosjanie. I miasto. Możliwe, że głównym bohaterem jest samo miasto. Sosnowiec – tygiel kultur – w przededniu wybuchu Pierwszej Wojny Światowej okazuje się przestrzenią sekretów i zakamarków; miastem z podszewką; miastem ukrytych pasji i motywacji.
 
Książkę objęło swym mecenatem miasto Sosnowiec, gdzie już dziś rozgrywane są gry miejskie w oparciu o jej fabułę. Ponadto swoim patronatem objęły ją następujące media: Polska the Times, Dziennik Zachodni, Magazyn literacki Książki, Czwarty Wymiar, granice.pl oraz nakanapie.pl.
 
I jeszcze kilka słów o samym Autorze: Zbigniew Białas (ur. 1960 w Sosnowcu) – anglista, literaturoznawca; profesor nauk humanistycznych; pracownik Instytutu Kultur i Literatur Anglojęzycznych Uniwersytetu Śląskiego; stypendysta Fundacji Humboldta i Fulbrighta; autor trzech rozpraw o literaturze postkolonialnej i podróżniczej: Post-Tribal Ethos in African Literature (Essen: 1993), Mapping Wild Gardens (Essen: 1997) oraz The Body Wall (Frankfurt, New York: 2006); redaktor i współredaktor kilkunastu tomów naukowych publikowanych w kraju i za granicą, autor kilkudziesięciu esejów teoretycznoliterackich, tłumacz literatury angielskiej, amerykańskiej i nigeryjskiej na język polski. W młodości służył w wojskach ONZ na Bliskim Wschodzie (Wzgórza Golan), obecnie preferuje łagodniejsze doznania: jest miłośnikiem opery, wędkarstwa i krajów skandynawskich.
 
„Korzeniec” ukaże się 10 października.


Zapraszamy do odwiedzin na facebooku (facebook.com/WydawnictwoMG) oraz na


www.wydawnictwomg.pl.


Pozdrawiam serdecznie

Dorota Malinowska-Grupińska