Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Candace Camp. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Candace Camp. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 czerwca 2011

Candace Camp "Tajemnica panny Hamilton"

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Mira.

Co ma wspólnego dziewczyna z dobrego domu, urodzona angielska szlachcianka, z serią książek przygodowych, w których odważne kobiety rzucają się w wir niebezpiecznych wypraw? A co ma wspólnego pobity nagi mężczyzna, nie pamiętający kim jest i skąd pochodzi, z historią pewnej książęcej siedziby? I co w końcu wspólnego będzie miała owa angielska szlachcianka z tym zniewalającym zagubionym nieszczęśnikiem?

W „Tajemnicy panny Hamilton” autorstwa Candace Camp mamy do czynienia i z historią kryminalną i z tajemnicą pewnego rodu, a także z sekretem dobrze urodzonej dziewczyny. Jest także zwariowany naukowiec i zimna z pozoru guwernantka. No i oczywiście… płomienny romans i miłość silniejsza niż zobowiązania i konwenanse. A więc wszystko to, co powinien zawierać dobry romans historyczny. Bohaterką tej opowieści jest Priscilla Hamilton, córka naukowca, nie zaprzątającego sobie głowy sprawami doczesnymi. Dziewczyna żyje spokojnie w rodzinnej posiadłości, poświęcając się swojej pasji, dzięki której może utrzymać dom. Myśli, że nic szalonego już ją w życiu nie spotka. Lecz gdy w progach jej domu pada nieprzytomny nagi mężczyzna, wszystko zaczyna się toczyć tak jak na kartach szalonych przygodowych powieści, w których zaczytują się czytelnicy. Priscilla nie wie kim jest tajemniczy mężczyzna, tego nie wie nawet on sam, gdyż uderzony w tył głowy, stracił pamięć i nie potrafi sobie przypomnieć nic sprzed napadu. Dziewczyna domyśla się, że nieznajomy jest Amerykaninem, świadczy o tym jego akcent. Nadaje mu przydomek John Wolfe i pomaga przystojnemu młodzieńcowi dojść do zdrowia. A także dociec prawdy, dotyczącej jego przeszłości. Obydwoje nie wiedzą, że droga do odkrycia tego, co się wydarzyło, będzie nader niebezpieczna i ryzykowna. Ale wiedzą za to, że to co zaczyna się dziać między nimi, wykracza poza sferę sympatii, czy wdzięczności za okazaną pomoc. Namiętność zaczyna rządzić w ich życiu, a wkrótce okazuje się, że łączy ich coś więcej niż tylko pasja i pożądanie. Bo to co się budzi w ich sercach, jest zaskoczeniem zarówno dla Priscilli i Johna. Ale czy tajemnicze sprawy z przeszłości Johna i skrywany sekret dziewczyny pozwolą im być razem?

Przekonajcie się, jeśli lubicie tego typu opowieści. Uważam, że „Tajemnica panny Hamilton” to bardzo udany romans historyczny, z szerokim spektrum postaci i dynamicznie następującymi wydarzeniami. A także z unoszącą się nad wszystkim atmosferą namiętności , pragnień i pasji. Książkę czyta się szybko, nie nuży, chociaż miejscami bawi swego rodzaju naiwnością. Ale to chyba cecha wszystkich książek tego gatunku i czasami należy się czytelnikowi chwila wytchnienia i możliwość zagłębienia się w opowieść pełną szalonych uczuć. A powieść Candace Camp jest doskonałą przedstawicielką tego właśnie gatunku. Dla czytelników lubiących takie historie-idealna lektura na letnie dni.